Finansowe rynki reagują na konflikt w Iranie w nieoczekiwany sposób — pozostawiając niektórych inwestorów zdezorientowanych
Autor Maksym Misichenko · Yahoo Finance ·
Autor Maksym Misichenko · Yahoo Finance ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
The panel consensus is bearish, with concerns about stagflation risk from elevated oil prices, potential margin compression, and forced liquidations due to rising yields. The market's 5% drawdown is seen as insufficient given the structural headwinds.
Ryzyko: Sustained high oil prices leading to stagflation and margin compression
Szansa: None identified
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Chociaż prezydent Trump początkowo powiedział, że wojna z Iranem potrwa od czterech tygodni do mniej niż czterech tygodni, konflikt trwa już trzy tygodnie i nie widać końca.
Inwestorzy znaleźli się w środku gorącej wojny na Bliskim Wschodzie, a ceny ropy naftowej osiągnęły najwyższe poziomy od lat. Jednak pomimo tego chaosu gospodarczego i geopolitycznego ceny złota i srebra wydają się nie mogą przestać spadać.
Najbardziej aktywny kontrakt futures na złoto GC00 stracił 486,80 USD za uncję trojską, czyli 9,6%, w tym tygodniu, zamykając się na poziomie 4 574,90 USD, zgodnie z danymi Dow Jones Market Data. Oznaczało to jego najgorszy tydzień od 14 lat. W przeszłości, w czasach stresu geopolitycznego, złoto zyskiwało na wartości, ponieważ inwestorzy szukali schronienia w żółtym kruszcu — ale nie tym razem.
W rzeczywistości wiele aktywów zaprzecza oczekiwaniom inwestorów co do tego, jak powinny się zachowywać w tak trudnym okresie.
„Co to wszystko znaczy? Dlaczego rentowności i bitcoin są wyższe, a aktywa o podwyższonym ryzyku spadają, a dolar jest mocny?” — zapytał Jurrien Timmer, dyrektor globalnej makroanalizy w Fidelity, w poście na X. „Tak dużo pytań”.
W rezultacie inwestorzy próbują ustalić, w jakim stopniu wojna w Iranie wpłynie na rynki i jak to wycenić. Jednak analiza rynków akcji, obligacji i towarów pokazuje, że inwestorzy mają z tym trudności. Niektórzy powiedzieli, że wydaje się, jakby różne rynki wysyłały bardzo różne sygnały dotyczące tego, jak ma potoczyć się sytuacja.
Główny wpływ wojny odczuwalny jest na ceny ropy naftowej ze względu na kontrolę Iranu nad Cieśniną Ormuz, głównym wąskim gardłem dla światowego łańcucha dostaw ropy naftowej. Ceny ropy naftowej wzrosły po wybuchu konfliktu, a futures na ropę Brent BRN00 w piątek handlowały po około 112 USD za baryłkę. Te wyższe ceny ropy naftowej zaczynają już przenikać do gospodarki USA, powodując, że Amerykanie płacą więcej za benzynę — ale ekonomiści obawiają się, że wysokie ceny ropy naftowej mogą również spowodować wzrost inflacji, negatywnie wpłynąć na nastroje konsumentów i ostatecznie wpłynąć na firmy najbardziej narażone na ceny energii.
Jednak amerykańskie akcje jeszcze nie w pełni uwzględniły skutki wysokich cen ropy naftowej dla amerykańskiej gospodarki. Zamiast tego amerykański rynek akcji wydaje się mieć nadzieję na odwrócenie wojny w Iranie przez administrację Trumpa. Na Wall Street taka manewr zyskał przydomek „TACO”, co oznacza „Trump zawsze wycofuje się”.
Craig Shapiro, starszy strateg makro w NinjaTrader, napisał w poście na X, że „rynek wycenia TACO jako prawie pewne i nieuniknione”. Zauważył, że historyczny próg bólu S&P 500 SPX — taki jak korekta odzwierciedlająca spadek o 10% od historycznych szczytów — jeszcze nie został osiągnięty. S&P 500 spadł o ponad 5% od wybuchu wojny, ale istnieje kilka czynników, które utrzymują indeks na wyższym poziomie.
Wysyłając w piątek więcej Marines i okrętów wojennych na Bliski Wschód, Trump powiedział, że nie chce zawieszenia broni z Iranem. Jednak Wall Street nadal wydaje się być w pewnym stopniu optymistyczna co do zmiany, która uniknie najgorszego scenariusza.
„Historycznie konflikty geopolityczne mają krótki i umiarkowany wpływ na rynki kapitałowe poza początkowym okresem zmienności. Można to zauważyć od 1980 roku, kiedy S&P 500 wzrastał średnio o 1% w miesiącu i 3% w ciągu trzech miesięcy po zdarzeniu geopolitycznym” — powiedział Mark Hackett, główny strateg rynków w Nationwide Investment Management Group.
Wpływ wojny odczuwalny jest bardziej dotkliwie w innych rynkach. Stopa zwrotu z obligacji skarbowych o terminie zapadalności 10 lat BX:TMUBMUSD10Y wzrosła do 4,39%, co stanowi zauważalny wzrost od początku miesiąca. Zamiast tego, aby inwestorzy napływali do obligacji skarbowych w ucieczce w bezpieczeństwo, Hackett powiedział, że ten ruch wskazuje na niepokój inwestorów co do wpływu inflacji i rosnącego amerykańskiego długu publicznego. Wskazuje to również na obawy, że Fed może być zmuszony podnieść stopy procentowe, aby stłumić kolejną falę inflacji, jeśli rosnące ceny ropy naftowej zaczną podnosić ceny towarów konsumpcyjnych.
Złoto było najbardziej zagadkowym aktywem ze wszystkich. Niektórzy strategowie powiedzieli MarketWatch, że silny impet, który wykazywało złoto w ciągu ostatniego roku, oznacza, że teraz handluje bardziej podobnie do aktywów o podwyższonym ryzyku, takich jak akcje. Inni podali inne powody.
„Złoto było obciążone bardziej siłą dolara amerykańskiego i rentownościami niż znajdowało wsparcie w przepływach bezpiecznych przystani. Uważam, że złoto ostatecznie odniesie sukces, ale szok cenowy ropy naftowej jest zbyt znaczącą siłą, aby jej ignorować, nawet w przypadku złota” — powiedział Fawad Razaqzada, analityk rynkowy w StoneX.
Złoto zwykle dobrze radzi sobie w czasach konfliktów geopolitycznych. Ale podobnie jak obligacje skarbowe, inwestorzy teraz mierzą się z faktem, że banki centralne mogą być zmuszone podnieść stopy procentowe, aby kontrolować inflację indukowaną przez ropę naftę, a to może stanowić przeszkodę dla siły złota w stosunku do walut, takich jak dolar amerykański DXY, zauważył Razaqzada.
Ponadto inwestorom w złoto trudno zignorować wzrost cen złota, który miał miejsce w ciągu ostatniego roku. Ceny złota wzrosły o ponad 60% w 2025 roku, a wzrost ten trwał na początku 2026 roku.
„Był ogólny sentyment obawy w całym rynku, a złoto zaczęło zachowywać się bardziej jak aktyw spekulacyjny na początku tego roku [i] pod koniec zeszłego roku” — powiedziała Liz Thomas, szefowa strategii inwestycyjnej w SoFi. „Obecnie jest tak, jakby wszystko, co radziło sobie naprawdę dobrze, było karane za to, że radziło sobie naprawdę dobrze.
„Gdy tylko w umysłach inwestorów pojawiła się obawa, myślę, że zaczęli pozbywać się rzeczy, które radziły sobie naprawdę dobrze, a złoto wpisuje się w tę kategorię” — dodała Thomas. „Uważam, że złoto nadal ma duży stały popyt ze strony banków centralnych i instytucji. Nie oznacza to, że nie będzie zmienne w krótkim okresie, ponieważ indywidualni inwestorzy weszli w nie i było dużo aktywności za pośrednictwem ETF-ów”.
Podczas gdy złoto miało trudności, kryptowaluty, takie jak bitcoin BTCUSD, wzrosły. Wzrost wartości bitcoinów niweluje jego długotrwałą korelację ze spółkami. Benchmark crypto wzrósł o około 8% w marcu przy ostatnim sprawdzeniu, zgodnie z danymi dostarczonymi przez Kraken.
Chociaż bitcoin jest reklamowany przez jego ewangelistów jako zabezpieczenie przed inflacją i niepewnością, w rzeczywistości od dawna handluje bardziej jak akcja technologiczna.
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Rynki niedoszacowują ryzyka stagflacji z powodu utrzymujących się wysokich cen ropy naftowej na poziomie 110 USD, zakładając rozwiązanie polityczne, które przeczy własnej retoryce Trumpa."
Artykuł myli dezorientację rynkową z dysfunkcjonalnością rynku. Tak, spadek o 9,6% złota w ciągu tygodnia jest zaskakujący — ale artykuł nigdy nie kwestionuje, czy jest to faktycznie irracjonalne. Jeśli rzeczywiste rentowności rosną (10Y na poziomie 4,39%) ze względu na obawy o inflację spowodowane szokiem cenowym ropy naftowej, złoto *nie powinno* podawać wyniku; nie jest to bezpieczne aktywo, gdy rzeczywista stopa zwrotu z obligacji skarbowych poprawia się. Wzrost bitcoina o 8% w marcu, podczas gdy akcje spadają o 5%, nie jest sprzeczny — jest to rotacja w kierunku zabezpieczeń przed inflacją z asymetrycznym wzrostem. Prawdziwa zagadka, której artykuł nie zauważa: rynki akcji wyceniają spadek o 5%, pomimo 112 USD Brent i braku sygnałów deeskalacji. To albo bierność, albo rynek naprawdę wierzy, że Trump odwróci sytuację (TACO). Artykuł przedstawia to jako irracjonalne, ale nie podkreśla przypadku bazowego: jeśli ropa utrzyma się na poziomie 110 USD przez 6 miesięcy, co to zrobi z konsumenckimi zyskami?
Ramowanie artykułu zakłada, że rynki są zdezorientowane, ale mogą one efektywnie wyceniać mało prawdopodobne, o dużym wpływie ryzyko ogona (pełne zamknięcie Cieśniny Ormuz). Jeśli postawa Trumpa jest teatrem, a negocjowane porozumienie nastąpi w ciągu 4-6 tygodni, spadek o 5% na giełdzie akcji wygląda na proroczy, a nie lekkomyślny.
"The 'TACO' thesis might actually be correct if the administration uses the current market volatility as political leverage to secure a quick, face-saving de-escalation that brings oil back under $90."
Panel konsensusu jest niedźwiedzi, z obawami o ryzyko stagflacji z powodu podwyższonych cen ropy naftowej, potencjalnej kompresji marż i przymusowych likwidacji z powodu rosnących rentowności.
The market is currently mispricing the 'TACO' narrative. While Wall Street bets on a diplomatic pivot, the structural reality of $112 Brent crude creates a massive tax on the U.S. consumer that will inevitably crush Q2/Q3 earnings. The breakdown in gold's traditional safe-haven status is the real canary in the coal mine; it suggests forced liquidations by institutional portfolios needing to cover margin calls elsewhere. I am bearish on the S&P 500 (SPX) because the current 'soft landing' consensus ignores that energy-driven inflation forces the Fed into a corner, effectively killing the multiple expansion we've seen over the last 18 months.
"Persistent oil-driven inflation and higher real yields will compress equity multiples and pressure the broad market before geopolitical clarity returns."
Gold's decoupling from geopolitical risk signals a liquidity crisis and forced selling, not just a shift in asset correlation.
Markets are signaling a messy, cross-asset repricing more than a clean ‘flight to safety.’ Oil-driven inflation risk has pushed nominal yields up (higher real/nominal yields crush rate-sensitive assets), while a stronger dollar and profit-taking after gold’s parabolic rally have depressed bullion despite geopolitical risk. Equities are treading water — pricing in a soft but not-catastrophic growth hit — which leaves corporate margins and consumer discretionary names exposed if gas prices stay elevated. Crypto’s outperformance looks more like a liquidity/speculative rotation than a new safe-haven regime. The biggest near-term error markets can make is underestimating duration and supply disruption in the Strait of Hormuz.
"S&P 500 remains vulnerable to a 10-15% correction as it fails to price sustained $112 oil's stagflationary drag on growth and Fed policy."
Markets are underpricing the stagflation risk from $112 Brent oil, as the Iran war disrupts Strait of Hormuz flows without quick 'TACO' resolution after three weeks. S&P 500's shallow 5% drop ignores historical oil-shock precedents like 1979 (when equities fell 15%+ amid similar supply squeezes), with consumer spending already hit (gas prices up 50% YTD?). Rising 10Y yields to 4.39% signal Fed hikes to combat oil-driven inflation (core PCE +0.7% risk), pressuring multiples from 21x forward P/E. Gold's 9.6% plunge to $4,574.90/oz exposes its risk-asset behavior post-60% 2025 rally, not haven status. Energy (XLE) up 12% YTD bucks trend but can't offset broad pain.
Historical data shows S&P 500 averages +1% one month and +3% three months post-geopolitical events since 1980, implying markets are rationally betting on contained, short-lived disruption.
"Oil shocks hit differently now because energy's index weight is 1/6th of 1979 levels, so historical equity drawdowns aren't directly comparable."
Grok's 1979 comparison is historically apt but misses a critical difference: SPX composition. Then, energy was 25% of the index; today it's 4%. A $112 Brent shock in 1979 hit earnings directly across the economy. Now it's a consumer tax on a narrower base. That said, Grok's stagflation risk is real if core PCE actually accelerates—but we need to see March CPI before calling it. The market's 5% drawdown may reflect this structural hedge, not complacency.
"The S&P 500's current forward P/E is unsustainable because it fails to account for the immediate impact of energy-driven margin compression across industrial supply chains."
Claude is right about the index composition, but Grok’s 1979 comparison isn't the primary failure—it’s the assumption that $112 Brent is a 'tax' that stops at the consumer. We are ignoring the industrial supply chain lag. When energy costs spike, manufacturing inputs and logistics margins contract immediately. If we don't see a resolution in 30 days, the S&P 500's 21x forward P/E is mathematically unsustainable. We aren't looking at a soft landing; we're looking at a margin compression event.
"Rising yields can trigger LDI/pension-driven forced selling that amplifies and prolongs market stress independent of fundamentals."
You're missing a liquidity/market-structure second-order: rising 10Y yields can force pension/LDI (liability-driven investment) programs and highly leveraged fixed-income players into rapid rebalancing—creating forced sales of both bonds and equities and even pushing managers to liquidate gold/crypto to meet margin. Think 2022 UK LDI but broader: even if fundamentals hold, this mechanical deleveraging can amplify volatility and extend a sell-off for weeks beyond any diplomatic fix.
"USD strength from deleveraging will limit oil's inflation punch but deepen the stagflation growth hit."
ChatGPT's LDI deleveraging is spot-on for amplifying volatility, but it ignores the USD surge (DXY +2.5% YTD) that mechanically caps oil via weaker EM demand—China imports 11M bpd. This stagflation tilt favors growth slowdown over pure inflation, pressuring SPX EPS by 3-5% if Brent holds $110+ into June, beyond consensus cuts. Historical oil shocks averaged 4% USD gains in first month.
The panel consensus is bearish, with concerns about stagflation risk from elevated oil prices, potential margin compression, and forced liquidations due to rising yields. The market's 5% drawdown is seen as insufficient given the structural headwinds.
None identified
Sustained high oil prices leading to stagflation and margin compression