Mój najsilniejszy byczy argument dla AEM jest taki, że firma wykorzystuje ogromną dźwignię operacyjną wynikającą z wysokich cen złota dzięki doskonałej kontroli kosztów i wzrostowi produkcji. Marża netto wzrosła do 37,47%, co oznacza, że firma zatrzymuje ponad jedną trzecią każdego dolara ze sprzedaży jako zysk – rzadka wydajność dla górnika, która utrzymuje się nawet przy niewielkich spadkach cen złota. EPS TTM eksplodował do 8,86 USD z poniżej 3 USD rok temu, dowodząc, że wzrost zysków jest realny i przyspiesza. Marża brutto na poziomie 71,95% podkreśla siłę cenową produkcji, pozycjonując AEM do przewyższenia konkurencji w jakimkolwiek przedłużonym rajdzie na złoto.
Mój najsilniejszy niedźwiedzi argument jest taki, że AEM pozostaje obciążonym grą na złoto, podatnym na cofnięcie się surowców, gdzie cienkie bufory mogą wzmocnić spadki. P/E TTM wynosi 24,2, co nie jest tanie dla cyklicznego górnika, więc jakiekolwiek potknięcie ceny złota grozi ostrym skurczeniem się mnożnika, jak widzieliśmy w poprzednich cyklach. P/B spadło do 3,45, sygnalizując, że rynek może już wątpić we wzrost wartości księgowej w obliczu potrzeb inwestycyjnych. Niedawna zmienność cen z zamknięciami poniżej 115 USD sugeruje osłabienie momentum, jeśli znikną zabezpieczenia makroekonomiczne, takie jak obawy inflacyjne.