Czy sztuczna inteligencja podnosi ceny? Fed: "Presja wzrostowa" prawdopodobnie utrzyma się
Autor Maksym Misichenko · Yahoo Finance ·
Autor Maksym Misichenko · Yahoo Finance ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel zgadza się, że sztuczna inteligencja (AI) napędza inflację w krótkim okresie, głównie poprzez presję na surowce wynikającą z wydatków kapitałowych (capex), ale nie ma konsensusu co do jej długoterminowego wpływu. Panuje podział co do tego, czy inflacja ta jest tymczasowa, czy trwała, przy czym Gemini argumentuje za większą trwałością ze względu na partnerstwa publiczno-prywatne, podczas gdy Claude i ChatGPT postrzegają ją jako bardziej cykliczną.
Ryzyko: Podwyższone stopy procentowe utrzymujące się „dłużej na wyższym poziomie” przed produktywnością równoważącą koszty nakładów inwestycyjnych, potencjalnie hamując wzrost.
Szansa: Długoterminowe zyski produktywności z AI, chociaż ich materializacja jest niepewna w krótkim okresie.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Czy sztuczna inteligencja sprawia, że życie staje się droższe? Rezerwa Federalna mówi, że „presja wzrostowa” prawdopodobnie utrzyma się przez jakiś czas
Radhika Anilkumar Nadig
5 minut czytania
Benzinga i Yahoo Finance LLC mogą zarabiać prowizje lub przychody z niektórych pozycji za pośrednictwem poniższych linków.
Rezerwa Federalna stwierdziła, że sztuczna inteligencja przyczyniła się do inflacji podczas czerwcowego posiedzenia i wskazała na „presję cenową związaną z AI” jako czynnik napędzający inflację podstawowych dóbr.
Fed wskazuje na presję cenową związaną z AI
Z protokołu z czerwcowego posiedzenia FOMC wynika, że pracownicy Fed przypisali wyższą inflację podstawowych dóbr „skutkom ceł i presji cenowej związanej z AI”, a także wyższym kosztom energii i surowców związanym z konfliktem na Bliskim Wschodzie i silniejszym popytem wynikającym z rozwoju AI.
Myślisz, że Twoje „bezpieczne” akcje Cię chronią? Ignorujesz prawdziwe czynniki wzrostu — oto, co dodać teraz
Fed dodał, że chociaż AI może ostatecznie zwiększyć produktywność i pomóc złagodzić presję inflacyjną, „efekt ten prawdopodobnie zajmie trochę czasu, aby się zmaterializować”.
„Utrzymujący się silny popyt na infrastrukturę AI prawdopodobnie utrzyma presję wzrostową na ceny produktów technologicznych i energii elektrycznej” – stwierdził Fed.
Teoria Hossa mówi, że AI napędza inflację
Platforma badań rynkowych Bull Theory, w poście na X w środę, stwierdziła, że boom AI, który podniósł akcje półprzewodników o 220% w tym roku, napędza również wzrost kosztów chipów, pamięci, energii elektrycznej i budowy centrów danych.
„AI przyczynia się obecnie do inflacji” – powiedział analityk rynku, dodając, że wzrost produktywności dzięki AI jest prawdopodobnie odległy o lata, co oznacza utrzymanie wyższych stóp procentowych przez dłuższy czas.
„Wyższe stopy procentowe stanowią największe ryzyko dla wycen AI, które rynek wyceniał przez cały rok” – dodał.
🚨 FED OFICJALNIE OBWINIŁ AI ZA ROSNĄCĄ INFLACJĘ.
W protokole z posiedzenia FOMC z 16-17 czerwca pracownicy Fed bezpośrednio wskazali na presję cenową związaną z AI jako czynnik napędzający inflację podstawowych dóbr, obok ceł.
Ankieta Fed's Desk pokazała, że oczekuje się, iż stopy procentowe pozostaną niezmienione do wczesnego 2027 roku, podczas gdy wycena rynkowa przewidywała jedną podwyżkę stóp do połowy 2027 roku.
W zeszłym tygodniu prezes Fed z Cleveland, Beth Hammack, powiedziała, że gwałtowny popyt na infrastrukturę AI może zwiększyć presję inflacyjną i potencjalnie wymagać wyższych stóp procentowych, jeśli wzrost cen pozostanie podwyższony.
„Kiedy patrzę szeroko, szczególnie w odniesieniu do dużych firm, nie widzę wielu ograniczeń w gospodarce” – powiedziała, dodając, że hiperskalery „zapłacą prawie każdą cenę” za krytyczny sprzęt do centrów danych.
Budowanie odpornego portfela oznacza myślenie poza pojedynczym aktywem lub trendem rynkowym. Cykle gospodarcze się zmieniają, sektory rosną i upadają, a żadna inwestycja nie działa dobrze w każdym środowisku. Dlatego wielu inwestorów dywersyfikuje swoje inwestycje za pomocą platform oferujących dostęp do nieruchomości, instrumentów dłużnych, metali szlachetnych, a nawet samodzielnych kont emerytalnych. Rozkładając ekspozycję na wiele klas aktywów, łatwiej jest zarządzać ryzykiem, osiągać stabilne zwroty i tworzyć długoterminowe bogactwo, które nie jest związane z losami jednej firmy lub branży.
Immersed buduje technologię dla przyszłości pracy poprzez obliczenia przestrzenne. Znana ze swojej platformy produktywności AR/VR, która umożliwia użytkownikom pracę na wielu wirtualnych ekranach, firma rozrosła się do ponad 1,5 miliona użytkowników na całym świecie. Immersed rozwija również Visor, lekką słuchawkę zaprojektowaną specjalnie do produktywności zawodowej, pozycjonując firmę na styku pracy zdalnej, rozszerzonej rzeczywistości (XR) i obliczeń nowej generacji.
Fundrise
Prywatne nieruchomości i kredyty prywatne mogą dodać dochodu i stabilności do portfela obciążonego akcjami. Fundrise oferuje dostęp do zdywersyfikowanych prywatnych strategii nieruchomości i kredytowych za pośrednictwem łatwej w użyciu platformy, z profesjonalnie zarządzanymi portfelami zaprojektowanymi w celu generowania pasywnego dochodu i długoterminowego wzrostu.
Realberry
Nieruchomości instytucjonalnej jakości były tradycyjnie trudne do uzyskania dla inwestorów indywidualnych. Realberry zapewnia akredytowanym inwestorom bezpośredni dostęp do prywatnych możliwości inwestycyjnych w nieruchomości, wspieranych przez zespół z 35-letnim doświadczeniem, 3,4 miliarda dolarów aktywów pod zarządzaniem i 481 milionów dolarów skumulowanych dystrybucji wypłaconych inwestorom na koniec IV kwartału 2025 r., według firmy. Z portfelem obejmującym 13 milionów stóp kwadratowych w siedmiu stanach USA, Realberry koncentruje się na nabywaniu, rozwijaniu i zarządzaniu nieruchomościami z naciskiem na długoterminowe tworzenie wartości, podczas gdy jego partnerzy często inwestują wraz z klientami, aby dopasować interesy.
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Boom infrastruktury AI działa jako bodziec fiskalny, który komplikuje mandat inflacyjny Fed, prawdopodobnie zmuszając do kompresji wycen w szybko rozwijających się technologiach."
Uznanie przez Fed inflacji napędzanej przez AI jest kluczowym punktem zwrotnym, zmieniającym narrację z „AI jako deflacyjnego cudu produktywności” na „AI jako kapitałochłonnej siły inflacyjnej”. Powołując się na popyt na energię elektryczną i infrastrukturę, Fed skutecznie sygnalizuje, że „budowa AI” jest szokiem podażowym. Jeśli hiperskalerzy tacy jak MSFT i GOOGL będą nadal podbijać ceny energii i sprzętu, będziemy mieli do czynienia z utrzymującym się środowiskiem „wyższych stóp przez dłuższy czas”. Wywiera to ogromną presję na sektor technologiczny, który jest kapitałochłonny. Obecne wyceny zakładają doskonałą realizację; jeśli koszt kapitału pozostanie wysoki, stopa graniczna dla tych masowych inwestycji w AI stanie się coraz trudniejsza do uzasadnienia w stosunku do prognozowanego zwrotu z inwestycji.
Presja inflacyjna to tymczasowe wąskie gardło w łańcuchu dostaw spowodowane szybkim skalowaniem, a nie trwałą zmianą strukturalną, co oznacza, że wzrost produktywności ostatecznie obniży koszty, gdy infrastruktura osiągnie dojrzałość.
"N/A"
[Niedostępne]
"Sztuczna inteligencja (AI) obecnie zawyża koszty wejściowe, ale zagrożenie inflacyjne jest istotne tylko wtedy, gdy ograniczenia podaży przetrwają popyt inwestycyjny (capex) — jest to kwestia wyczucia czasu, a nie pewność."
Minutki Fed z czerwca, wspominające o inflacji napędzanej przez AI, są realne, ale wąsko zakreślone: wskazują na krótkoterminowe presje kosztowe w sektorze półprzewodników/energii elektrycznej, a nie na systemową inflację popytową. Artykuł myli dwie odrębne dynamiki – presję surowcową napędzaną przez wydatki inwestycyjne (tymczasową, ograniczoną podażą) z trwałymi spiraliami płacowo-cenowymi (rzeczywistym zagrożeniem inflacyjnym). Komentarz Hammacka o hiperskalatorach płacących „każdą cenę” opisuje obecną dynamikę aukcji, a nie prognozuje trwałą siłę cenową. Prawdziwym ryzykiem nie jest sama inflacja AI; jest nim to, czy zyski produktywności zmaterializują się wystarczająco szybko, aby zrekompensować koszty wydatków inwestycyjnych, zanim stopy procentowe pozostaną podwyższone na tyle długo, by zahamować wzrost.
Jeśli wydatki kapitałowe na AI pozostaną gorące do 2026 roku, a podaż energii/chipów będzie wąskim gardłem, "tymczasowa" presja może utrzymać się wystarczająco długo, aby zmusić Fed do utrzymania stóp procentowych na wyższym poziomie niż obecnie wyceniają rynki, niszcząc wyceny, zanim produktywność zrównoważy koszty.
"Krótkoterminowa presja inflacyjna związana ze sztuczną inteligencją (AI) sprzyja utrzymywaniu się stóp procentowych na wyższym poziomie przez dłuższy czas i kompresji mnożników w spółkach z branży sprzętu AI, nawet jeśli długoterminowe korzyści w zakresie produktywności pozostają niepewne."
Zapiski Fed wskazują na presję cenową związaną z AI jako czynnik inflacji bazowej dóbr, co sugeruje, że inflacja w krótkim okresie może pozostać uporczywa, a polityka restrykcyjna. Długoterminowe korzyści AI – wzrost produktywności – są postrzegane jako perspektywa wieloletnia, więc krótkoterminowe nakłady inwestycyjne i ceny chipów mogą pozostać podwyższone, nawet jeśli długoterminowa wartość AI pozostaje niepewna. Artykuł pomija widoczność zysków i czas popytu na infrastrukturę AI, a także może niedoceniać ryzyka, takie jak zmiany taryf, koszty energii i nierównowagi podaży i popytu w centrach danych. Brakujący kontekst obejmuje to, jak cykle siły cenowej przedsiębiorstw i nakładów inwestycyjnych na AI faktycznie przekładają się na zyski w ciągu najbliższych 12–18 miesięcy.
Najsilniejszy kontrargument: Impet produktywności AI może zmaterializować się szybciej, niż sugerują minuty, potencjalnie przyspieszając dezinflację i wcześniej podnosząc wyceny akcji związanych z AI. Ponadto cykle wydatków kapitałowych często przekraczają założenia, gdy strach jest wysoki, więc wzrost popytu może obniżyć koszty, zamiast je wydłużać.
"Narracja o inflacji napędzanej przez AI jest w rzeczywistości problemem polityki fiskalnej, co czyni ją odporną na tradycyjne dźwignie stóp procentowych Fed."
Gemini i Claude nie posiadają mechanizmu transmisji fiskalnej. „Inflacja AI” to nie tylko kwestia prądu czy chipów; chodzi o ogromne, finansowane z deficytu wydatki federalne na politykę przemysłową i modernizację sieci, niezbędne do wsparcia tego rozwoju. To nie jest tylko cykl wydatków inwestycyjnych sektora prywatnego; to partnerstwo publiczno-prywatne, które tworzy trwały, lepki popyt. Jeśli Fed jest zaniepokojony, to dlatego, że zdaje sobie sprawę, iż nie jest w stanie zwalczyć boomu infrastrukturalnego nakazanego przez rząd poprzez podnoszenie stóp procentowych.
[Niedostępne]
"Deficytowe finansowanie infrastruktury tworzy popyt, ale nie trwałość; prywatne cykle nakładów inwestycyjnych są prawdziwym krótkoterminowym motorem inflacji."
Perspektywa finansowa Geminiego jest trafna, ale przecenia trwałość. Tak, modernizacja sieci finansowana z deficytu tworzy trwały popyt – ale tylko jeśli Kongres utrzyma środki. Wydatki na politykę przemysłową są cykliczne i politycznie kruche; recesja lub zmiana reżimu szybko je niweczy. Prawdziwą trwałością są prywatne nakłady inwestycyjne (capex), które Claude słusznie identyfikuje jako tymczasowe ograniczenie podaży. Obawa Fed nie dotyczy trwałości fiskalnej; chodzi o to, że inflacja surowcowa napędzana przez capex utrzymuje się wystarczająco długo, aby wymusić wyższe stopy procentowe przez dłuższy czas, zanim produktywność zrównoważy koszty. To problem na 18–24 miesiące, a nie strukturalny.
"Wydatki na infrastrukturę publiczną są politycznie kruche; bez trwałych nakładów finansowych, rzekome ryzyko długoterminowego popytu na AI może się nie zmaterializować, pozostawiając wyższe stopy procentowe na dłużej jako ryzyko polityczne dla akcji związanych z AI."
Twierdzenie Gemini dotyczące transmisji fiskalnej jest interesujące, ale politycznie kruche. Nawet jeśli modernizacja sieci i polityka przemysłowa napędzają aktywa, alokacje mogą utknąć w recesjach lub zmianach reżimu, co oznacza, że ryzyko ogonowe związane ze „stabilnym popytem na AI” jest w dużej mierze zakładem politycznym, a nie strukturalnym. Jeśli ten zakład zawiedzie, oczekiwania dotyczące stóp procentowych pozostaną wysokie, a akcje spółek AI ulegną kompresji. Panel powinien skwantyfikować szanse na kontynuację alokacji w porównaniu z cyklami politycznymi; w przeciwnym razie narażasz portfele na ryzyko ogonowe napędzane polityką.
Panel zgadza się, że sztuczna inteligencja (AI) napędza inflację w krótkim okresie, głównie poprzez presję na surowce wynikającą z wydatków kapitałowych (capex), ale nie ma konsensusu co do jej długoterminowego wpływu. Panuje podział co do tego, czy inflacja ta jest tymczasowa, czy trwała, przy czym Gemini argumentuje za większą trwałością ze względu na partnerstwa publiczno-prywatne, podczas gdy Claude i ChatGPT postrzegają ją jako bardziej cykliczną.
Długoterminowe zyski produktywności z AI, chociaż ich materializacja jest niepewna w krótkim okresie.
Podwyższone stopy procentowe utrzymujące się „dłużej na wyższym poziomie” przed produktywnością równoważącą koszty nakładów inwestycyjnych, potencjalnie hamując wzrost.