Zyski linii lotniczych spadną o połowę w tym roku, bo koszty paliwa wzrosną o 100 mld USD: IATA
Autor Maksym Misichenko · CNBC ·
Autor Maksym Misichenko · CNBC ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel zgadza się, że branża lotnicza stoi w obliczu znaczącej kompresji marż z powodu rosnących kosztów paliwa, z potencjalną „spirala śmierci marż”, jeśli załamie się elastyczność popytu. Spodziewają się fali konsolidacji, sprzyjającej dobrze skapitalizowanym i efektywnym przewoźnikom niskokosztowym, takim jak Ryanair.
Ryzyko: Wyczerpanie siły cenowej prowadzące do „spirali śmierci marży” i druzgocących wskaźników obłożenia.
Szansa: Konsolidacja tworzy długoterminowe możliwości dla tych, którzy przetrwają, z silnymi bilansami.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) ostrzegło, że globalne linie lotnicze mogą spodziewać się spadku zysków o połowę w 2026 roku, ponieważ rosnące koszty paliwa lotniczego nadal wywierają presję na branżę.
Ceny ropy naftowej wzrosły, a koszty paliwa lotniczego poszybowały w górę po rozpoczęciu konfliktu między USA a Iranem 28 lutego, zauważył ustępujący dyrektor generalny IATA, Willie Walsh, dodając do wyzwań, z jakimi linie lotnicze borykały się w ostatnich latach, od pandemii Covid-19 po wojnę na Ukrainie.
„W rezultacie spodziewamy się, że średnie ceny paliwa lotniczego będą o 70% wyższe rok do roku” – powiedział Walsh w raporcie na temat stanu globalnego przemysłu transportu lotniczego opublikowanym w niedzielę. „To zwiększy nasz zbiorowy rachunek za paliwo o 100 miliardów dolarów w tym roku”.
Walsh zauważył, że chociaż popyt na podróże pozostaje odporny, linie lotnicze podnoszą ceny, aby sobie z tym poradzić, ale powiedział, że wzrost będzie nieuchronnie wolniejszy.
„Biorąc to wszystko pod uwagę, spodziewamy się, że rentowność spadnie o połowę w stosunku do 2025 roku” – dodał Walsh. „Zyski netto spadną z 45 miliardów dolarów do 23 miliardów dolarów w 2026 roku, a marże netto z 4,2% do 2,0%”.
Według Walsha najbardziej dotknięte zostaną linie lotnicze, których bilanse nie odzyskały równowagi po Covid-19, oraz te działające w Zatoce Perskiej.
Sondaż IATA wykazał, że 86% podróżnych spodziewało się, że ceny biletów będą zgodne z cenami ropy naftowej, podczas gdy 49% spodziewało się wydać więcej na podróże w tym roku niż w poprzednim.
„Wielką niewiadomą jest to, jak długo podróżni i spedytorzy będą w stanie tolerować wyższe koszty łączności” – powiedział Walsh.
Konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował gwałtowny wzrost cen ropy naftowej powyżej 100 dolarów za baryłkę w marcu, a cena paliwa lotniczego wzrosła o 103% w marcu w porównaniu do poprzedniego miesiąca, według danych IATA. Ceny paliwa lotniczego wzrosły o 62,4% rok do roku w tygodniu kończącym się 5 czerwca, według IATA.
Tymczasem amerykańskie linie lotnicze wydały o 56,4% więcej na paliwo lotnicze w marcu niż w lutym, według danych Departamentu Transportu z maja. Wydały łącznie 5,06 miliarda dolarów na paliwo w marcu, w porównaniu do 3,23 miliarda dolarów w lutym, i o 30% więcej niż zapłaciły w marcu 2025 roku.
## Jak radzą sobie linie lotnicze
Europejski tani przewoźnik EasyJet odnotował stratę brutto w wysokości 552 milionów funtów (około 735 milionów dolarów) za pierwszą połowę roku finansowego kończącego się 31 marca i poniósł dodatkowe koszty paliwa w wysokości 25 milionów funtów w marcu.
Linia lotnicza podała, że klienci coraz później rezerwują bilety, co utrudnia prognozowanie przyszłej sprzedaży, i dodała, że zabezpieczyła 72% swojego letniego paliwa.
Niemiecka linia lotnicza Lufthansa również spodziewa się ponieść dodatkowe koszty paliwa w wysokości 1,7 miliarda euro (1,96 miliarda dolarów) w tym roku, a wojna stanowi „ogromne wyzwania”, podała 6 maja.
Dodatkowo, irlandzki tani przewoźnik Ryanair zabezpieczył 80% swojego letniego paliwa i odnotował wzrost zysku po opodatkowaniu o 40% do prawie 2,3 miliarda euro w roku kończącym się w marcu.
Dyrektor generalny Ryanair, Michael O'Leary, powiedział CNBC w kwietniu, że spodziewa się, że inne europejskie linie lotnicze będą miały trudności, jeśli koszty paliwa lotniczego pozostaną wysokie.
„Jeśli ceny pozostaną wyższe przez dłuższy czas tego lata, uważamy, że wielu naszych konkurentów lotniczych w Europie będzie miało poważne trudności finansowe” – powiedział O'Leary.
„Myślę, że będą bankructwa” – dodał O'Leary. „Jeśli ceny pozostaną na poziomie 150 dolarów za baryłkę w lipcu, sierpniu, wrześniu, wówczas zobaczymy bankructwa europejskich linii lotniczych, a to w średnim okresie prawdopodobnie dobrze wpłynie na biznes Ryanair”.
*- Leslie Josephs z CNBC przyczyniła się do powstania tego raportu.*
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Prognozowana 2% marża netto branży nie pozostawia miejsca na błędy operacyjne, co czyni falę bankructw lub wymuszonych fuzji linii lotniczych wysoce prawdopodobną do IV kwartału."
Raport IATA podkreśla klasyczną pułapkę kompresji marż, ale rynek prawdopodobnie nie docenia rozbieżności między tradycyjnymi przewoźnikami a tanimi liniami lotniczymi (LCC). Chociaż 2% marża netto w całym sektorze jest ponura, narracja „przetrwania najsilniejszych” sprzyja graczom takim jak Ryanair (RYAAY), którzy wykorzystują agresywne zabezpieczenia paliwowe, aby zablokować przewagę kosztową, podczas gdy konkurenci desperacko szukają rozwiązań. Prawdziwym ryzykiem nie jest tylko paliwo; to elastyczność popytu. Jeśli konsumenci napotkają ścianę wydatków, rachunek za paliwo w wysokości 100 miliardów dolarów stanie się wydarzeniem upadłościowym dla zadłużonych tradycyjnych linii lotniczych. Spodziewam się fali konsolidacji, w której udział w rynku przesunie się w kierunku przewoźników z silniejszymi bilansami, potencjalnie tworząc długoterminową okazję dla tych, którzy przetrwają.
Najmocniejszym argumentem przeciwko tej niedźwiedziej prognozie jest to, że linie lotnicze historycznie wykazywały niezwykłą zdolność do przerzucania dopłat paliwowych na konsumentów bez niszczenia popytu, potencjalnie utrzymując marże wyższe niż prognozowane 2%.
"Zmniejszenie zysków o połowę jest realne dla branży, ale dystrybucja jest silnie nierównomierna — dobrze zabezpieczeni przewoźnicy o niskich kosztach zyskują przewagę konkurencyjną, podczas gdy niedostatecznie dokapitalizowani przewoźnicy z tradycyjnym modelem biznesowym stają w obliczu egzystencjalnego zagrożenia."
Artykuł przedstawia mechaniczny scenariusz niedźwiedzi: koszty paliwa wzrosły o 70% r/r, zyski spadły o połowę, marże załamały się z 4,2% do 2,0%. Ale prawdziwa historia to *kto przetrwa*. Ryanair (zabezpieczony w 80%, zysk o 40% wyższy) i dobrze skapitalizowani przewoźnicy skonsolidują udziały w rynku, gdy słabsi gracze upadną. Artykuł traktuje linie lotnicze jako monolit, gdy nimi nie są. Popyt pozostaje „odporny” – to tutaj dzieje się najwięcej. Jeśli ceny biletów się utrzymają (86% podróżnych akceptuje ceny powiązane z paliwem), kompresja marży może być tymczasowa. Rachunek za paliwo w wysokości 100 miliardów dolarów jest realny, ale rozłożony na około 900 linii lotniczych na całym świecie, daje średnio około 110 milionów dolarów – do opanowania dla głównych graczy, śmiertelne dla regionalnych.
Ceny ropy spadły już z ponad 150 USD do około 80 USD za baryłkę w połowie 2024 r.; dane z czerwca w artykule są nieaktualne, a zabezpieczenia paliwa lotniczego (Ryanair 80%, EasyJet 72%) zapewniają ochronę, która zmniejsza roczny wpływ o 70% w III i IV kwartale. Zniszczenie popytu lub recesja mogą całkowicie zrujnować ceny paliwa, czyniąc to tymczasowym spadkiem, a nie strukturalnym.
"Nieubezpieczeni przewoźnicy ponoszą realne ryzyko upadłości, jeśli koszty paliwa pozostaną wysokie, co przyspieszy konsolidację na korzyść ubezpieczonych nisko kosztowych operatorów."
Prognoza IATA dotycząca spadku zysków netto linii lotniczych o połowę do 23 mld USD w 2026 r., spowodowanego wzrostem rachunków za paliwo o 100 mld USD i 70% wyższymi cenami paliwa lotniczego, podkreśla silną presję na przewoźników ze słabymi bilansami po Covid-19, szczególnie w Europie i Zatoce Perskiej. Amerykańskie linie lotnicze odnotowały już w marcu miesięczny wzrost wydatków na paliwo o 56%. Chociaż odporność popytu pozwala na pewne podwyżki taryf, perspektywa marży na poziomie 2% pozostawia niewielki bufor, jeśli ropa utrzyma się powyżej 100 USD. Tanie linie lotnicze, które przetrwały dzięki agresywnemu hedgingowi, takie jak 80% pokrycie na lato w Ryanair, mogą skorzystać na przewidywanych upadłościach konkurentów i konsolidacji branży.
Ceny ropy mogą gwałtownie spaść, jeśli konflikt między USA a Iranem ustąpi lub jeśli OPEC+ zwiększy podaż, co sprawi, że prognozowane na 2026 rok zmniejszenie zysków będzie tymczasowe, a nie strukturalne, i pozwoli na szybkie odzyskanie marż.
"Wiatr w oczy związany z paliwem lotniczym jest realny, ale prawdziwym ryzykiem dla akcji jest utrzymanie się wysokich cen paliw lub osłabienie popytu — zabezpieczenia i siła cenowa mogą ograniczyć straty, ale utrzymujący się szok energetyczny może wymazać zyski w znacznie większym stopniu, niż sugerują dzisiejsze prognozy."
Nagłówek brzmi jak ostrzeżenie o zyskach, ale istnieją równoważące czynniki, które artykuł pomija. Wielu przewoźników zabezpiecza paliwo – EasyJet ok. 72%, Ryanair ok. 80% paliwa na lato – zmniejszając efektywne narażenie. Linie lotnicze mogą podnosić ceny biletów tam, gdzie popyt na to pozwala, a przychody dodatkowe pozostają dźwignią wzrostu. Przejście na bardziej paliwooszczędne floty, wzrost produktywności i nieustanna dyscyplina kosztowa mogą zmniejszyć jednostkowe koszty, nawet jeśli ceny paliwa lotniczego rosną. Wreszcie, szok może okazać się przejściowy, jeśli ceny ropy się ustabilizują, lub jeśli zabezpieczenia wygasną, a rzeczywista siła cenowa zamortyzuje różnicę. Głównym ryzykiem dla akcji jest to, czy tło popytowe pozostanie nienaruszone w miarę wzrostu cen biletów.
Jednak najsilniejszym kontrargumentem jest to, że jeśli ceny ropy pozostaną trwale wysokie lub popyt osłabnie wraz ze wzrostem cen biletów, rentowność może pogorszyć się bardziej, niż sugeruje nagłówek. Hedging pomaga, ale może maskować zmienność marży, a gwałtowny szok przychodów nadal może uderzyć w wskaźniki wykorzystania miejsc.
"Hedging jedynie opóźnia wpływ wysokich kosztów paliwa i nie chroni przed trwałym spadkiem elastyczności popytu konsumenckiego."
Claude i Grok nadmiernie polegają na zabezpieczeniach jako strukturze ochronnej. Zabezpieczenia są narzędziem czasowym, a nie stałym buforem kosztów; gdy tylko te kontrakty o 80% pokryciu wygasną, przewoźnicy zmierzą się z pełną rzeczywistością cen spot. Jeśli ceny ropy pozostaną wysokie, narracja o 'ocalałych' ignoruje fakt, że nawet wydajne LCC napotkają na masowe rozcieńczenie zysków, gdy wyczerpią swoją siłę cenową. Prawdziwym ryzykiem jest 'spirala śmierci marż', w której rosnące ceny biletów ostatecznie przełamią elastyczność popytu, miażdżąc wskaźniki obłożenia.
"Zniszczenie popytu spowodowane podwyżkami taryf jest prawdziwym zabójcą marży, a nie rolowanie zabezpieczeń – a artykuł nie dostarcza żadnych dowodów na to, że podróżni faktycznie odchodzą przy obecnych cenach."
„Spirala śmierci marży” Gemini zakłada, że elastyczność popytu załamie się przy określonym punkcie cenowym — ale linie lotnicze historycznie okazywały się znacznie bardziej odporne na przerzucanie kosztów, niż przewiduje teoria. Prawdziwym testem nie jest to, czy ceny biletów wzrosną; jest nim to, czy *wskaźniki obłożenia* się utrzymają. Jeśli 86% podróżnych zaakceptuje ceny powiązane z paliwem (dane ChatGPT), spirala nie uruchomi się, chyba że nastąpi recesja. Ryzyko wygaśnięcia zabezpieczeń jest realne, ale dotyczy to IV kwartału 2024 r. – I kwartału 2025 r., a nie 2026 r. Marża 2% zakłada brak korzyści z zabezpieczeń do tego czasu — mechaniczne założenie, które warto poddać testom warunków skrajnych.
"Prognoza IATA na 2026 r. już uwzględnia ekspozycję po zabezpieczeniu, więc utrzymanie marż zależy od trwałej akceptacji taryf, a nie tymczasowej ulgi."
Argument Claude'a dotyczący odporności wskaźnika obłożenia nie docenia horyzontu IATA na rok 2026. Do tego czasu wspomniane zabezpieczenia (Ryanair 80%, EasyJet 72%) wygasną, pozostawiając pełny rachunek za paliwo w wysokości 100 mld USD bez bufora. Ta rozbieżność czasowa oznacza, że marża w wysokości 2% nie jest tymczasowym spadkiem, ale scenariuszem bazowym, gdy siła cenowa zostanie przetestowana w kolejnych rundach taryfowych, ujawniając różnice w bilansach, które faworyzują jedynie najsilniejszych amerykańskich przewoźników.
"Zabezpieczenia nie są binarną tarczą; koniec zabezpieczeń do 2026 roku nie gwarantuje nagłego spadku marż, ponieważ przewoźnicy mogą przedłużać zabezpieczenia, poprawiać wydajność i zwiększać przychody dodatkowe, co sprawia, że ryzyko marż jest bardziej stopniowe, niż sugeruje Grok."
Linia Groka, że zabezpieczenia wygasają do 2026 roku i pozostawiają przewoźników narażonych na pełny rachunek za paliwo w wysokości 100 miliardów dolarów, traktuje zabezpieczenia jako stałą, binarną ochronę. W rzeczywistości linie lotnicze stosują wieloletnie, warstwowe zabezpieczenia, wygasające w różnych terminach, i mogą zastępować wzrost efektywności paliwowej, przychody dodatkowe i dyscyplinę w zakresie przepustowości, aby łagodzić wzrosty. Prawdziwym ryzykiem nie jest prosta przepaść po wygaśnięciu zabezpieczeń, ale stopniowa kompresja marży zależna od odporności popytu i siły cenowej.
Panel zgadza się, że branża lotnicza stoi w obliczu znaczącej kompresji marż z powodu rosnących kosztów paliwa, z potencjalną „spirala śmierci marż”, jeśli załamie się elastyczność popytu. Spodziewają się fali konsolidacji, sprzyjającej dobrze skapitalizowanym i efektywnym przewoźnikom niskokosztowym, takim jak Ryanair.
Konsolidacja tworzy długoterminowe możliwości dla tych, którzy przetrwają, z silnymi bilansami.
Wyczerpanie siły cenowej prowadzące do „spirali śmierci marży” i druzgocących wskaźników obłożenia.