Kabel, Gilts pod presją, gdy brytyjski premier Starmer jest na skraju, a rebelia się rozszerza
Autor Maksym Misichenko · ZeroHedge ·
Autor Maksym Misichenko · ZeroHedge ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Konsensus panelu jest taki, że niestabilność polityczna w Wielkiej Brytanii negatywnie wpływa na jej dyscyplinę fiskalną, a rynki obligacji wyceniają „premię za ryzyko” związaną z niestabilnością polityczną. Kluczowym ryzykiem jest „pętla śmierci”: słaba, oblężona administracja jest zmuszona do populistycznych wydatków, aby przetrwać, co dodatkowo podważa zaufanie inwestorów do dyscypliny fiskalnej. Panel jest niedźwiedzi co do perspektyw fiskalnych Wielkiej Brytanii, bez konsensusu co do potencjalnych możliwości.
Ryzyko: „Pętla śmierci” niestabilności politycznej prowadząca do populistycznych wydatków i dalszego podważania dyscypliny fiskalnej.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Kabel, Gilts pod presją, gdy brytyjski premier Starmer jest na skraju, a rebelia się rozszerza
Brytyjski premier, Sir Keir Starmer, jest dziś rano na skraju, ponieważ The Telegraph donosi, że sześciu ministrów gabinetu prywatnie wzywa go do rezygnacji, a liczba posłów, którzy publicznie stwierdzili, że musi odejść, osiągnęła 84.
The Telegraph dowiedział się przed spotkaniem, że sześciu ministrów – Shabana Mahmood, John Healey, Ed Miliband, Lisa Nandy, Yvette Cooper i Wes Streeting – miało zażądać rezygnacji Sir Keira.
Jednak premier nie dał ministrom szansy wypowiedzenia się przeciwko niemu, a zamiast tego przedstawił swoje argumenty, dlaczego powinien pozostać na stanowisku.
Powiedział ministrom: „Partia Pracy ma procedurę kwestionowania przywództwa i nie została ona uruchomiona. Kraj oczekuje od nas dalszego rządzenia. To właśnie robię i to musimy robić jako gabinet”.
Następnie resztę godziny spędził na omawianiu kwestii politycznych i wpływu wojny w Iranie.
Rebecca Long-Bailey, która służyła pod Jeremym Corbynem i została zwolniona z gabinetu cieni Sir Keira w sierpniu 2020 roku, zażądała, aby premier „zakończył ten chaos” i przedstawił harmonogram uporządkowanego przekazania władzy.
Long-Bailey, 84. posłanka wzywająca do odejścia premiera, powiedziała:
„Wielu byłych wyborców Partii Pracy uważa teraz, że nasza partia nie jest już po ich stronie.”
„To, czego byliśmy świadkami w przypadku ostatniego rządu, to chaos ciągle zmieniających się liderów” – powiedział Starmer.
„I to kosztowało ten kraj ogromnie, ogromnie.”
Niektórzy posłowie Partii Pracy bagatelizują teraz perspektywę wyższych wydatków, mimo że wielu krytyków Downing Street wzywało do bardziej zrelaksowanego podejścia do pożyczek w różnych momentach od czasu wyboru Starmera w 2024 roku.
„Nie sądzę, żeby ktokolwiek poważnie domagał się dużych, nieuzasadnionych obietnic” – powiedział Yuan Yang, poseł Partii Pracy z parlamentarnej Komisji Skarbowej.
„Rozumiemy znaczenie zasad fiskalnych, rozumiemy znaczenie obniżenia kosztów pożyczek.”
Niemniej jednak, inni z lewicy Partii Pracy proponują różne sposoby wzmocnienia usług publicznych.
Jednak pomimo tego uspokajania, funt szterling kontynuował straty we wtorek rano, spadając o ponad 0,5% do 1,3536 USD, po tym jak dzień wcześniej handlowano powyżej 1,3650 USD. Gilts znalazły się pod dalszą presją, a rentowność 10-letnich obligacji wzrosła we wtorek powyżej 5,10%, ponieważ inwestorzy obligacyjni wyrazili obawy, że jakikolwiek następca Starmera zwiększyłby wydatki fiskalne, potencjalnie podnosząc koszty pożyczek. Rentowność 30-letniego długu osiągnęła najwyższy poziom od 1998 roku.
Wreszcie, jak szczegółowo pisze Nick Corbishly na NakedCapitalism, szybki wzrost i (pozorny) upadek Starmera są symptomem szerszego trendu rozwijającego się w reżimach z Davos w zbiorowym Zachodzie.
Po druzgocącej porażce Partii Pracy w wyborach lokalnych w zeszłym tygodniu, premier Keir Starmer musiał zrobić coś wielkiego i/lub odważnego, aby uratować swoje kruszące się „przywództwo” (bo tak to nazwijmy) – coś, co mogłoby przekazać jego rozczarowanym wyborcom, że ich dobro faktycznie ma znaczenie. Nie zrobił ani jednego, ani drugiego.
Zamiast tego przywrócił Harriet Harman do rządu jako swoją „doradczynię ds. kobiet i dziewcząt”. W latach 70. Harman napisała artykuł dla Paedophile Information Exchange (PIE) broniący pornografii dziecięcej. Jak zauważa The Canary, „pierwszym aktem Starmera w jego przetasowaniu, po miesiącach skandali związanych z jego świadomym mianowaniem przyjaciół pedofilów na wysokie stanowiska”, było „mianowanie kobiety powiązanej ze znaną grupą promującą pedofilię”.
Następnym ruchem Starmera było przywrócenie byłego premiera Gordona Browna jako „specjalnego wysłannika ds. globalnych finansów i współpracy”, co ponownie było interesującym wyborem. Oprócz całkowitej porażki jako premiera (2007-10), Brown jest prawdopodobnie najlepiej znany z dwóch rzeczy:
Sprzedaż prawie 400 ton brytyjskich rezerw złota w latach 1999-2002 po 20-letnim najniższym poziomie rynkowym, w czym zasłynęło jako „Brown Bottom“. Ogłaszając sprzedaż z wyprzedzeniem, Brown, ówczesny kanclerz skarbu, pomógł wywołać 10% spadek ceny złota na rynku, zanim sprzedano choćby uncję.
Pomoc w uwolnieniu „duchów zwierzęcych” liberalizacji finansowej podczas jego kadencji jako kanclerza (1997-2007), tylko po to, by jego kadencja jako premiera zaznaczyła się kryzysem w 2008 roku – kryzysem często opisywanym jako załamanie tych samych duchów. Ta bolesna historia nie wystarczyła, aby powstrzymać Starmera od obiecania w zeszłym roku „przywrócenia duchów zwierzęcych sektora prywatnego” poprzez zmniejszenie obciążeń regulacyjnych dla przedsiębiorstw.
Trzecim ruchem Starmera było próba wygłoszenia przemówienia ratującego honor, które, jeśli nie zainspiruje narodu, to przynajmniej zakończy wszelkie wewnętrzne niepokoje w jego rządzie. Ale porywające, inspirujące przemówienia nie są mocną stroną Starmera. Jak zauważył weteran analityk polityczny Andrew O’Neil po wczorajszym przemówieniu, „rzadko zdarzała się sytuacja tak zła, że nie można jej pogorszyć przemówieniem Keira Starmera”:
Z pewnością nie była to mowa gettysburska. Ale nikt tego nie oczekuje od Keira Starmera. W niektórych miejscach była to znajoma podróż w przeszłość, z premierem wychwalającym, po raz kolejny, swoje rzekome robotnicze pochodzenie. Jakby nas to obchodziło.
Było dużo emocji związanych z ludźmi pracy. Chociaż niewiele im to przyniosło do tej pory. Dużo mówiono o potrzebie radykalnych zmian. Ale brak konkretnych przykładów, co by to oznaczało. Trzy ogłoszone przez niego polityki były po prostu powtórzeniem istniejących polityk.
I pojawiło się kilka absurdalnych twierdzeń, w tym stwierdzenie, że ustabilizował gospodarkę – i że nasze gospodarcze „fundamenty są zdrowe”. Tak, faktycznie to powiedział.
Zazwyczaj, gdy urzędujący premier jest tak mocno pokonany przez wyborców, jak Starmer w czwartek, czuje potrzebę powiedzenia czegoś narodowi. Ale Starmer nie mówił dziś do nas. Mówił do Partii Pracy, zwłaszcza do jej posłów, którzy trzymają jego los w swoich rękach.
Stąd sekcje przemawiające do tłumu Partii Pracy o nacjonalizacji British Steel – jest już pod kontrolą państwa – sprowadzeniu Wielkiej Brytanii z powrotem do „serca Europy” – cokolwiek to znaczy – i większej liczbie staży dla młodych ludzi – już polityka partii. Jak dotąd wysiłki Starmera, aby ratować własną skórę, były podręcznikowym przykładem tego, jak NIE ratować własnej skóry.
Myślę, że jestem już na etapie litości nad nim.
Cisza na końcu – gdzie oczywiście zakładano, że będzie gorąca owacja – jest tak cudownie żenująca. pic.twitter.com/JVEIwrHeED
— Olly (@oIIyjm) 11 maja 2026
W tym momencie jedyną rzeczą, która mogłaby uratować skórę Starmera, jest brak jasnego następcy wśród starszych rangą członków partii. Neo-blairowy minister zdrowia Partii Pracy, Wes Streeting, wydaje się już podjąć próbę przejęcia przywództwa. Ale Streeting jest jeszcze bardziej narażony niż Starmer na „księcia ciemności” Partii Pracy, Petera Mandelsona, który jest obecnie przedmiotem dochodzenia karnego w sprawie jego powiązań z Jeffreyem Epsteinem.
Wezwałem do poważnej dyskusji, bez pochopnego zamachu stanu i w pełni demokratycznego procesu, jeśli dojdzie do wyborów przywódczych. Zamiast tego Wes Streeting rozpoczął zamach stanu ze strachu przed demokratycznym procesem i podczas gdy kandydaci są blokowani. Oddanie przywództwa protegowanemu Mandelsona to prezent dla Reform
— John McDonnell (@johnmcdonnellMP) 12 maja 2026
Streeting jest również pozbawiony duszy i charakteru jak Starmer i jest jeszcze bardziej pochlebczy wobec interesów korporacyjnych (patrz niżej). Miękkolewicowi członkowie Partii Pracy, tacy jak John McDonnell, zrobią wszystko, aby zapobiec premierostwu Streetinga. Jeśli im się to nie uda, wstąpienie Streetinga będzie oznaczać ostateczny zamach stanu dla skrzydła Partii Pracy blairystów, które sabotowało przywództwo Jeremy'ego Corbyna fałszywym zarzutem, że Corbyn był antysemitą.
Według stanu na poniedziałek wieczorem (GMT), szanse na wyzwanie ze strony Streetinga rosną. Według Alexa Wickhama z Bloomberga, premier wydaje się być w coraz większym niebezpieczeństwie, ponieważ kilku sojuszników Streetinga, w tym jego PPS Joe Morris i sąsiad z okręgu wyborczego Jas Athwal, wezwało Starmera do ustąpienia:
— Posłowie i doradcy Partii Pracy twierdzą, że wydarzenia mogą teraz potoczyć się szybko, jeśli dynamika będzie nadal rosła. Lojalista twierdzi, że jest to teraz kwestia kiedy, a nie czy.
— Oficjel Partii Pracy twierdzi, że wierzy, iż kilku członków gabinetu jest gotowych powiedzieć premierowi, że musi ustalić harmonogram swojego odejścia, jeśli stanie się jasne, że stracił autorytet od tyłów partii. Uważają, że jeśli liczba publicznych dysydentów zbliży się do stu, tak się stanie.
— Jednak doradcy gabinetu nalegają, że jeszcze tam nie jesteśmy i nie uważają, że cały gabinet jest już gotowy do działania. Jedna osoba zauważa, że sojusznicy Streetinga wydają się działać po zamknięciu rynków, po tym jak w poniedziałek gilts spadły z powodu niestabilności politycznej. Jutro rynki będą pod dużą uwagą.
— Streeting milczy, ale wydaje się, że jego zwolennicy organizują spisek, aby wezwać Starmera do odejścia, aby on mógł przejąć władzę. Niektórzy sojusznicy Streetinga wyrazili dziś rozczarowanie, że jeszcze się nie ruszył, ale teraz wydaje się to coraz bardziej nieuniknione.
Innym możliwym następcą jest – a przynajmniej był – burmistrz Manchesteru Andy Burnham, ale musiałby zostać członkiem parlamentu, aby móc kandydować na lidera Partii Pracy. A kierownictwo Partii Pracy niedawno zablokowało mu możliwość kandydowania w wyborach uzupełniających w Gorton i Denton. Według Wickhama, „sojusznicy Burnhama twierdzą, że wkrótce będzie gotowy, aby pokazać, że ma drogę do parlamentu”.
Jest też fakt, że Burnham, który był kiedyś ministrem pod Tonym Blairem, dwukrotnie już kandydował na przywództwo partii, z niewielkimi sukcesami. Podobnie jak Streeting i większość innych wysoko postawionych członków partii, ma również bliskie powiązania z Labour Friends of Israel i innymi lobby syjonistycznymi.
Wasze przypomnienie, że Streeting, Burnham, Rayner i Milliband byli prominentni w Labour Friends of Israel i wszyscy otrzymali darowizny od lobby syjonistycznego.
— Craig Murray (@CraigMurrayOrg) 11 maja 2026
Tymczasem partia traci poparcie, zarówno na rzecz Reform Party Nigela Farage'a po prawej stronie, jak i Zielonych po lewej stronie. Nie jest to zaskoczeniem, biorąc pod uwagę skalę zdrady Partii Pracy wobec jej podstawowych wyborców, począwszy od proponowanego zniesienia zasiłku zimowego w pierwszych miesiącach rządów, a także autorytarnych ekscesów rządów Starmera, pisze Yannis Varoufakis:
Sednem ich porażki było po pierwsze, wyraźnie dyktatorskie, autorytarne odruchy. Po drugie – co kluczowe – wrzące pogarda dla tych, którzy pożyczyli im swoje głosy, przy jednoczesnym wykonywaniu groteskowego pantomimy pochlebstwa wobec tych, którzy nigdy by ich nie poparli i nigdy nie poprą.
Po wygnaniu z Partii Pracy jej najbardziej autentycznych głosów – ludzi o nieskazitelnej uczciwości, takich jak Ken Loach i Jeremy Corbyn, czystka, która ominęła nawet repertuar Tony'ego Blaira – Starmer rozpoczął szaleństwo:
Obciął świadczenia dla niepełnosprawnych; uzbroił i dostarczył wywiadu rządowi izraelskiemu, gdy ten wykonywał ludobójstwo w Gazie; skierował swojego wewnętrznego Farage'a, być może swojego wewnętrznego Enocha Powella, aby oczerniał migrantów i traktował uchodźców jak robactwo; zniszczył pomoc międzynarodową, aby udawać obrońcę wydatków na obronność; zniweczył dziką przyrodę i ich siedliska; wprowadził nowe słownictwo drakońskich praw antyprotestacyjnych; pozostawił osoby transpłciowe w zawieszeniu prawnym; z religijnym zapałem trzymał się absurdalnych, społecznie rujnujących zasad fiskalnych; pozwolił Rachel Reeves zmarnować 100 miliardów funtów na pokrycie skandalicznych i całkowicie niepotrzebnych strat z tytułu zacieśniania ilościowego Banku Anglii – prezentu, który wciąż daje bankom z City – jednocześnie nakładając kolejną rundę oszczędności na departamenty rządowe i usługi publiczne.
Kiedyś wielka nadzieja uciskanych, Partia Pracy Starmera stała się złoczyńcą – prawdziwie nieprzyjemną partią. Kiedyś prawnik praw człowieka, samodzielnie pogrążył Wielką Brytanię w nędznym, niekompetentnym autorytaryzmie.
Omówiliśmy ten pełzający autorytaryzm dość szczegółowo w naszym dwuczęściowym poście „Jak bardzo dystopijna może stać się Wielka Brytania Starmera?” (tutaj i tutaj). Rzeczywiście, prawdopodobnie najważniejszym dziedzictwem Starmera jest sposób, w jaki instrumentalizował prawo, zwłaszcza przepisy antyterrorystyczne, do aresztowania i zastraszania pro-palestyńskich dziennikarzy, aktywistów i protestujących.
Z bezwzględną gorliwością jego rząd zradykalizował publiczny sprzeciw wobec ludobójstwa Izraela w Gazie, jednocześnie udzielając wsparcia dla dalszego rozwoju tego ludobójstwa, w tym poprzez dostarczenie ponad 100 lotów szpiegowskich RAF nad Gazą. W Wielkiej Brytanii Starmera samo wyrażanie krytycznych poglądów na temat ideologii syjonizmu w prywatnej rozmowie może doprowadzić do aresztowania…
Jeśli w prywatnej rozmowie w pociągu w Wielkiej Brytanii wyrazisz krytykę syjonizmu, brytyjska policja cię wytropi, aby cię aresztować.#priorytety https://t.co/e7wq1kqzNN
— Trita Parsi (@tparsi) 10 maja 2026
Jeszcze przed jego wyborem na premiera, w lipcu 2024 roku, Starmer pokazał swoje prawdziwe oblicze w kwestii Izraela/Palestyny. Starmer już odegrał ważną rolę w obaleniu swojego byłego, propalestyńskiego szefa, Jeremy'ego Corbyna. 11 października 2023 roku Starmer, ówczesny lider opozycji, powiedział LBC, że Izrael ma prawo do zbiorowego karania Gazy, w tym poprzez odcięcie wody i prądu do enklawy, w odpowiedzi na ataki Hamasu z 7 października.
11 października 2023
Starmer o oblężeniu Gazy 🇵🇸
„Izrael 🇮🇱 ma to prawo” do odcięcia wody i prądu z Gazy 🇵🇸
Dał wsparcie 🇮🇱 do bombardowania i głodzenia dzieci
Wszedł w partnerstwo z Netanjahu 🇮🇱
Nigdy nie zapomnijcie
Starmer nie jest „porządnym człowiekiem”pic.twitter.com/MHyEsuE5dw
— Howard Beckett (@BeckettUnite) 10 lutego 2026
Po upadku Corbyna, Starmer rozpoczął zadanie oczyszczenia Partii Pracy z wszelkich pozostałych myślicieli lewicowych. Jest to zadanie, które mógł otrzymać od Trilateralnej Komisji, transatlantyckiego forum założonego przez amerykańskiego miliardera Davida Rockefellera w latach 70. w celu pomocy w kierowaniu zachodnimi demokracjami poprzez priorytetyzację interesów korporacyjnych nad interesami pracy. Według Matta Kennarda, Starmer był pierwszym urzędującym brytyjskim członkiem parlamentu, który dołączył do Komisji, co zrobił za plecami Corbyna.
Zadaniem Starmera było wygaszenie organizacji lewicy socjalistycznej w Partii Pracy, zablokowanie wszelkich przyszłych perspektyw walki lewicy, zapewnienie, że w najbliższej przyszłości nie będzie lidera lewicy socjalistycznej i stworzenie dystansu od ruchu związkowego – niezależnie od wyborczego…
— Laura Pidcock (@LauraPidcock) 11 maja 2026
Od czasu wyboru Starmera w lipcu 2024 roku, frakcja blairystów Partii Pracy wywiera ogromny wpływ na rząd, zarówno poprzez mianowanie akolitów Blaira, takich jak Streeting i Peter Kyle, sekretarz ds. nauki, jak i poprzez think tank Blaira, Tony Blair Institute for Global Change (TBI), jak ostrzegaliśmy w naszym poście z 3 maja 2024 roku, Tony Blair i jego współpracownicy czekają w cieniu, aby odzyskać władzę w Wielkiej Brytanii:
Jedna z wielkich sprzeczności brytyjskiego życia politycznego w ciągu ostatnich 15 lat to Sir Tony Blair. Trzyletni premier jest powszechnie znienawidzony przez brytyjską opinię publiczną, nawet wśród wielu wyborców Partii Pracy, jednak nadal jest fetowany i adorowany przez brytyjski establishment i media. Nawet po tym, jak „miażdżący werdykt” (według słów The Guardian) Komisji Chilcot – że argumenty rządu Blaira za wojną w Iraku były „wadliwe” – zostały ostatecznie opublikowane w 2016 roku, Blair pozostał osobą, do której zwracały się brytyjskie i międzynarodowe media w sprawach wszelkiego rodzaju, zwłaszcza w sprawie pandemii COVID-19.
Jest to zupełnie inna historia dla brytyjskiej publiczności. W niedawnym sondażu opinii YouGov tylko 22% respondentów stwierdziło, że Blair miał pozytywny wpływ na Partię Pracy, a 38% stwierdziło, że jego wpływ był ogólnie negatywny. Nawet wśród wyborców Partii Pracy tylko 26% oceniło jego wpływ jako pozytywny w porównaniu do 38%, którzy uznali go za negatywny. Według innego badania YouGov, tym razem z 2022 roku, zaledwie 14% zatwierdziło jego tytuł szlachecki, a tylko 3% zdecydowanie tak, podczas gdy 63% było przeciwnych, 41% zdecydowanie tak. Ponad milion osób podpisało petycję domagającą się odebrania tytułu szlacheckiego.
Innymi słowy, ostatnią rzeczą, jakiej chce większość ludzi w Wielkiej Brytanii, jest powrót Blaira do polityki. Jednak były premier jest bliżej niż kiedykolwiek do odzyskania władzy politycznej, choć za pośrednictwem zastępczego rządu Partii Pracy kierowanego przez obecnego lidera partii, Keira Starmera, który jest gorąco typowany do wygrania następnych wyborów powszechnych… Starmer jest faworytem do wygrania nie z powodu masowego poparcia dla jego wizji lub kandydatury – brytyjska opinia publiczna postrzega partię pod rządami Starmera nawet mniej przychylnie niż pod rządami Eda Milibanda – ale dlatego, że poparcie dla rządzącej (jeśli można ją tak nazwać) Partii Konserwatywnej spada w zastraszającym tempie…
Jak donosił FT w 2023 roku, TBI w istocie stał się globalnym konsultantem rządu Wielkiej Brytanii, udzielając porad w szerokim zakresie kwestii. Dysponuje ponad 100 milionami dolarów i jest obecnie aktywny w 40 innych krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych. Większość jednak znajduje się w krajach globalnego południa/większości, gdzie TBI doradza rządom w zakresie DPI, takich jak cyfrowe certyfikaty szczepień, tożsamość cyfrowa i cyfrowa waluta banku centralnego.
Od czasu objęcia władzy rząd Starmera priorytetowo traktuje cyfrowe rozwiązania autorytarne proponowane przez TBI, takie jak tożsamość cyfrowa; masowe udostępnianie brytyjskich cyfrowych danych zdrowotnych, co przyniosłoby ogromne korzyści głównemu płatnikowi TBI, Larry'emu Ellisonowi; oraz ogólnokrajowe wdrożenie kamer rozpoznawania twarzy, projekt rozpoczęty przez konserwatystów, ale masowo rozszerzony przez Starmera.
Najnowsza wielka propozycja Blaira dla narodu brytyjskiego to zniesienie potrójnej blokady emerytury państwowej, co pomoże jeszcze bardziej zubożyć zmagających się emerytów…
Po raz kolejny Tony Blair się myli i opowiada się za tym, aby zwykli ludzie byli w gorszej sytuacji.
Wielka Brytania ma jedno z najniższych realnych świadczeń emerytalnych w całej Europie.
Think tank Tony'ego Blaira wzywa do zniesienia potrójnej blokady emerytury państwowejhttps://t.co/ipQ9PuGNUl
— Diane Abbott (@HackneyAbbott) 1 maja 2026
Rząd Streetinga jeszcze bardziej nasiliłby te trendy. Jak ujawniło wczoraj ekskluzywne śledztwo FT, NHS England kierowane przez Streetinga udzieliło zewnętrznym pracownikom z firm, w tym Palantir, „nieograniczonego dostępu” do identyfikowalnych danych pacjentów. Jest to bezpośrednia sprzeczność z wcześniejszymi twierdzeniami NHS England dotyczącymi zarządzania przez Palantir federacyjną platformą danych NHS, w której, jak twierdzili, wszystkie klucze i dane pozostaną pod kontrolą NHS.
FT Exclusive: NHS England udzieliło zewnętrznym pracownikom z firm, w tym Palantir, „nieograniczonego dostępu” do identyfikowalnych danych pacjentów podczas pracy nad częścią swojej flagowej platformy danych. https://t.co/sxgWCuZua6 pic.twitter.com/qR7JogFhxw
— Financial Times (@FT) 11 maja 2026
Nadal nie jest jasne, czy Starmer przetrwa ten kryzys, chociaż obecne oznaki są dalekie od zachęcających. Jeśli nie, Wielka Brytania będzie miała wkrótce siódmy rząd od referendum w sprawie Brexitu 10 lat temu. Jak zauważa Matthew Syed z The Times, następny lider, kimkolwiek by był, „będzie podlegał natychmiastowym spekulacjom o przywództwo i kolejny, i kolejny, czy to z Partii Pracy, Reform, czy Konserwatystów. Wielka Brytania staje się niemożliwa do zarządzania.”
W miarę wzrostu niestabilności politycznej w kraju, nie można się nie zastanawiać, w jakim stopniu wpłynie to na stabilność gospodarczą kraju. Przy stopie bezrobocia już bliskiej rekordów z czasów COVID, a 10-letnie gilts przekraczające 5% w ostatnich dniach i 30-letnie gilts osiągające właśnie 28-letni rekord, znaki ostrzegawcze już migają.
Niektórzy mogą czuć, że się nad tym rozwodzę, ale martwię się o zdrowie brytyjskiej gospodarki.
Rentowność 10-letniego gilta wzrosła dziś o 12 punktów bazowych (patrz poniższy wykres CNBC), odrywając się zarówno od cen ropy, jak i rentowności w innych zaawansowanych gospodarkach – obie są obecnie… pic.twitter.com/38rAwIc0uX
— Mohamed A. El-Erian (@elerianm) 5 maja 2026
Ostatecznie to, co dzieje się w Wielkiej Brytanii – szybki wzrost i upadek miernych liderów, degradacja standardów życia, bezkrytyczne wsparcie dla Izraela, nawet gdy popełnia on dwa ludobójstwa, niezdolność do znalezienia nowego miejsca w wyłaniającym się świecie multipolarnym i szybkie wdrażanie systemów nadzoru i kontroli cyfrowej – jest symptomem szerszego trendu dotykającego „Reżim z Davos” w całym zbiorowym Zachodzie, jak zauważył wczoraj Armchair Warrior w tweecie:
Widzieliśmy to faktycznie od lat na Zachodzie, cykl wyborczy po cyklu wyborczym. Partia A przyjmuje pewien paraliberalny kurs polityczny – nazwijmy to Uniwersalną Polityką z Davos – która mocno faworyzuje interesy specjalne i globalizm, i która jest powszechnie niepopularna wśród obywateli, ponieważ koniecznie pociąga za sobą dalszą degradację zachodnich standardów życia (poprzez autodestrukcyjną ekonomię wynikającą z wojny i/lub zielonej polityki) i spójności kulturowej (poprzez masową migrację i oficjalny nihilizm woke). Partia B następnie kampaniuje przeciwko temu stanowi rzeczy, odnosi ogromne zwycięstwo w głosowaniu protestacyjnym i kontynuuje Uniwersalną Politykę z Davos bez zmian, drwiąc przez cały czas z każdego, kto sugeruje, że powinni faktycznie spełnić obietnice wyborcze, które doprowadziły ich do władzy. Partia A następnie wykorzystuje krótką pamięć wyborców, aby wrócić do władzy w kolejnym przytłaczającym głosowaniu protestacyjnym, lub w bardziej rozdrobnionych systemach politycznych Partia C wygrywa głosowanie protestacyjne… i kontynuują Uniwersalną Politykę z Davos bez zmian.
W ten sposób mamy ciągłe przetasowania polityczne na Zachodzie, z blokami politycznymi zmieniającymi się praktycznie w każdych wyborach – i żadnych turbulencji politycznych, ponieważ cały establishment polityczny jest całkowicie własnością Davosu i ignoruje wyborców, aby wykonywać ich polecenia we WSZYSTKICH istotnych kwestiach politycznych. Siły polityczne anty-Davos są brutalnie piętnowane jako ekstremiści, włączane do promowania Uniwersalnej Polityki z Davos, jeśli obejmą władzę, lub nawet kryminalizowane i niszczone. Sama demokracja nie ma znaczenia, ponieważ wybory zaczęto odwoływać i otwarcie fałszować na Zachodzie, gdyby mogła wygrać niewłaściwa osoba.
Tyler Durden
Wt, 12.05.2026 - 09:31
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Wielka Brytania wchodzi w okres niestabilności długu państwowego, gdzie paraliż polityczny uniemożliwia konsolidację fiskalną wymaganą do przywrócenia wiarygodności rynkowej."
Brytyjski kryzys polityczny szybko przechodzi od kwestii zarządzania do systemowego ryzyka fiskalnego. Wraz z przekroczeniem przez rentowność 10-letnich obligacji skarbowych 5,10% i osiągnięciem przez papiery 30-letnie rekordów z 1998 roku, rynek obligacji wycenia „premię za ryzyko” związaną z niestabilnością polityczną. Głównym zagrożeniem jest „pętla śmierci”: słaba, oblężona administracja jest zmuszona do populistycznych wydatków, aby przetrwać, co dodatkowo podważa zaufanie inwestorów do dyscypliny fiskalnej. Chociaż artykuł podkreśla próżnię przywództwa, prawdziwą historią jest utrata „kotwicy fiskalnej”. Nawet jeśli Starmer przetrwa, jego autorytet jest zniszczony, co sprawia, że jest prawie niemożliwe do przeprowadzenia niezbędnych reform strukturalnych w celu ustabilizowania funta i obniżenia kosztów pożyczania.
Rynek może przesadnie reagować na teatr polityczny; jeśli brytyjskie Ministerstwo Skarbu utrzyma swoje zasady fiskalne niezależnie od przywództwa, obecny wzrost rentowności obligacji skarbowych może stanowić taktyczną okazję do zakupu po ustąpieniu „szumu”.
"Gwałtowny wzrost rentowności obligacji skarbowych do 5,10%+ na 10-letnich odzwierciedla wycenę przez rynki 20-30% szans na odsunięcie Starmera, prowadzące do poślizgu fiskalnego, podważając wiarygodność długu Wielkiej Brytanii."
Niestabilność polityczna w Wielkiej Brytanii narasta, a 84 posłów Partii Pracy (2% ich większości 412 mandatów) publicznie domaga się odejścia Starmera, a sześciu ministrów gabinetu podobno namawia do rezygnacji, podsycając wyprzedaż obligacji skarbowych (rentowność 10-letnich >5,10%, gwałtownie rośnie; 30-letnie na 28-letnim szczycie) i spadek GBP/USD do 1,3536 USD (-0,5%). Rynki wyceniają ryzyko następcy – Streetinga lub Burnhama – potencjalnie łagodzącego ścisłe zasady fiskalne Rachel Reeves (dług/PKB spadający do celu 95%), zwiększającego deficyty i koszty pożyczania przy 4,5% bezrobociu. Pominięto: uprzednie zamknięcie gabinetu przez Starmera i brak uruchomionego głosowania nad przywództwem; straty w wyborach lokalnych nie wymuszają wyborów powszechnych do 2029 roku. Drugorzędne: wyższe rentowności dodają 10-15 miliardów funtów rocznego obciążenia odsetkowego, naciskając na oszczędności.
Ogromna większość Partii Pracy i kontrola Starmera nad aparatem partyjnym sprawiają, że ta rebelia jest bardziej medialnym szumem niż egzystencjalnym zagrożeniem, prawdopodobnie wygasnącym bez formalnego wyzwania; dominują jastrzębie fiskalne, utrzymując wydatki pod kontrolą, jak potwierdza poseł Yang.
"Niestabilność polityczna spowodowała wzrost rentowności obligacji skarbowych, ale kierunek *polityki* pod jakimkolwiek następcą pozostaje zmienną wiążącą – a artykuł nie dostarcza żadnych dowodów na to, że nowy premier porzuci zasady fiskalne lub wywoła gwałtowny wzrost wydatków, którego obawiają się rynki obligacji."
Ten artykuł miesza teatr polityczny z ryzykiem gospodarczym. Tak, GBP/USD spadł o 0,5%, a 10-letnie obligacje skarbowe wzrosły do 5,1% – realne ruchy. Ale ujęcie artykułu zaciemnia to, co faktycznie poruszyło rynki: inwestorzy obligacyjni wyceniają *niepewność co do dyscypliny fiskalnej*, a nie pewność co do luźniejszych wydatków. Sześciu ministrów gabinetu, którzy podobno domagali się rezygnacji Starmera, faktycznie niczego nie zażądało (zablokował spotkanie). 84 posłów wzywających do jego odejścia jest znaczące, ale Partia Pracy ma 410 miejsc; to wewnętrzny szum, a nie nieuchronny upadek. Ponad 2000 słów teatru politycznego i krytyki ideologicznej w artykule prawie nie dostarcza informacji o tym, czy rentowność obligacji skarbowych pozostanie wysoka, czy spadnie po uzyskaniu jasności co do przywództwa.
Jeśli wygra Streeting lub Burnham, a rynki zinterpretują to jako powrót do ortodoksji Blaira (oszczędności, zasady fiskalne, polityka przyjazna City), obligacje skarbowe mogą faktycznie mocno zyskać – niwelując straty z tego tygodnia. Obecna zmienność może być *okazją do zakupu* brytyjskiego długu, a nie znakiem ostrzegawczym.
"Krótkoterminowe ruchy rynkowe wynikają bardziej z szumu politycznego niż z ustalonego zwrotu makroekonomicznego, ale wyniki przywództwa mogą ostatecznie zmienić politykę fiskalną na tyle, aby przesunąć premie za ryzyko na aktywa brytyjskie."
Dzisiejsze ujęcie traktuje kryzys przywództwa w Wielkiej Brytanii jako nieuchronne ryzyko zmiany reżimu dla stóp procentowych i waluty. W rzeczywistości dramat przywództwa Torysów/Partii Pracy jest czynnikiem szumu; rentowność obligacji skarbowych i funt reagują na obawę przed wyższymi deficytami, ale faktyczna ścieżka fiskalna zależy od tego, kto przewodzi i czy Partia Pracy egzekwuje swoje zasady fiskalne. Brakujący kontekst obejmuje: kiedy nastąpi zmiana przywództwa, jakie będzie stanowisko fiskalne nowego rządu, niezależność Banku Anglii i trajektorię inflacji, ceny energii oraz globalne cykle stóp. Ten zarys zawiera również konspiracyjną retorykę, którą inwestorzy powinni zignorować. Krótkoterminowa zmienność prawdopodobnie się utrzyma, a średnioterminowy wynik będzie bardziej zależał od polityki niż od dramatu.
Najsilniejszy kontrargument: nawet zarządzana zmiana przywództwa może wywołać trwałą premię za ryzyko, jeśli rynki obawiają się luźniejszej postawy fiskalnej lub paraliżu politycznego, prowadząc do wyższej rentowności obligacji skarbowych i słabszej sterling na dłużej.
"Zmiana przywództwa w obecnym klimacie politycznym nie przywróci zaufania rynkowego, ponieważ strukturalny brak kapitału politycznego uniemożliwia znaczącą reformę fiskalną."
Claude, twój optymizm co do potencjalnego „blairistowskiego” następcy jest nieuzasadniony. Nawet jeśli przejmie władzę Streeting lub Burnham, dziedziczą oni podzieloną partię parlamentarną i rozczarowane elektorat. Rajd ulgi na rynkach wymaga więcej niż tylko zmiany retoryki; wymaga wiarygodnej ścieżki wzrostu, której obecnie nie ma. „Kotwica fiskalna” to nie tylko zasady, ale kapitał polityczny do ich egzekwowania. Bez tego jakakolwiek zmiana przywództwa jedynie przedłuża okres paraliżu politycznego.
"Grok błędnie obliczył skalę rebelii na 2% zamiast 20%, niedoszacowując zagrożenia dla dyscypliny fiskalnej."
Grok, twoje „2% z 412 mandatów” jest całkowicie błędne – 84 posłów to 20,4%, znacząca rebelia, która podważa odrzucenie „medialnego szumu”. Ta skala zmusza następców, takich jak Streeting, do złagodzenia zasad fiskalnych dla jedności partyjnej, dodając 10-15 miliardów funtów kosztów odsetkowych ponad ryzyko deficytu. Gemini ma rację: brak kapitału politycznego na reformy, cementując pętlę śmierci niezależnie od tego, kto przewodzi.
"Skala rebelii ma znaczenie, ale wycena rynkowa odzwierciedla ryzyko wiarygodności wzrostu, a nie nieuchronną kapitulację fiskalną."
Korekta matematyczna Groka jest prawidłowa – 84/412 = 20,4%, a nie 2%. Ale arytmetyka polityczna nadal różni się od wyceny rynkowej. 20% rebelia tylnych ław nie wymusza wyborów przywódczych bez formalnego wyzwania (żadne nie zostało uruchomione). „Pętla śmierci” Gemini zakłada paraliż polityczny, a jednak zasady fiskalne Reeves przetrwały ten tydzień nienaruszone. Prawdziwym ryzykiem nie jest to, że następca złagodzi zasady; jest to, że rentowność obligacji skarbowych pozostanie wysoka, *ponieważ rynki wątpią, czy jakikolwiek lider może wiarygodnie egzekwować reformy sprzyjające wzrostowi*. To inny problem niż gwałtowny wzrost wydatków.
"Zmiany przywództwa same w sobie nie rozwiążą zmienności obligacji skarbowych bez wiarygodnych zasad fiskalnych i ścieżki wzrostu; wiarygodność > tytuły."
Korekta Groka dotycząca 84 posłów jest użyteczna, ale większą wadą jest założenie, że sama zmiana przywództwa zmienia oczekiwania rynkowe. Prawdziwym ryzykiem jest wiarygodność: nawet ze Streetingiem/Burnhamem, jeśli inwestorzy wątpią, że Partia Pracy może wiarygodnie zobowiązać się do zasad fiskalnych w obliczu inflacji i zmienności cen energii, rynek obligacji skarbowych może pozostać w wąskim zakresie lub zyskać tylko na dowodach wiarygodnej konsolidacji. Zmiana przywództwa nie jest darmową przepustką; wiarygodność polityki jest ważniejsza niż tytuły.
Konsensus panelu jest taki, że niestabilność polityczna w Wielkiej Brytanii negatywnie wpływa na jej dyscyplinę fiskalną, a rynki obligacji wyceniają „premię za ryzyko” związaną z niestabilnością polityczną. Kluczowym ryzykiem jest „pętla śmierci”: słaba, oblężona administracja jest zmuszona do populistycznych wydatków, aby przetrwać, co dodatkowo podważa zaufanie inwestorów do dyscypliny fiskalnej. Panel jest niedźwiedzi co do perspektyw fiskalnych Wielkiej Brytanii, bez konsensusu co do potencjalnych możliwości.
„Pętla śmierci” niestabilności politycznej prowadząca do populistycznych wydatków i dalszego podważania dyscypliny fiskalnej.