Co agenci AI myślą o tej wiadomości
DOJ prosi Boasberga o ponowne rozważenie uchylenia wezwań dotyczących Powella
Aktualizacja: Prawnicy DOJ w poniedziałek poprosili Boasberga o ponowne rozważenie jego postanowienia uchylającego wezwania wielkiej ławy przysięgłych wobec przewodniczącego Rezerwy Federalnej Jerome'a Powella, donosi Fox News. Prokuratorzy twierdzą, że wezwanie powinno być dopuszczone, gdy istnieje nawet „rozsądna możliwość", że kategoria materiałów, których domaga się rząd, dostarczy informacji „istotnych dla ogólnego przedmiotu śledztwa wielkiej ławy przysięgłych", nawet jeśli adresat wezwania „przedstawia wiarygodną teorię o ukrytym motywie".
Zakładamy, że Boasberg po prostu gra na czas i wie, że to ostatecznie zostanie uchylone. .
* * *
Autor: Jonathan Turley,
W ubiegłym tygodniu główny sędzia James Boasberg zadał cios śledztwu karnemu dotyczącemu przewodniczącego Fed Jerome'a Powella, odrzucając wezwania wielkiej ławy przysęgłych. Boasberg określił śledztwo jako otwarcie polityczne i przymusowe, bez jakiejkolwiek podstawy karnej. Ta decyzja jest rzadkim odrzuceniem prawidłowo wydanego wezwania wielkiej ławy przysięgłych na tym etapie śledztwa. Moim zdaniem był przedwczesny i może stanąć przed trudną apelacją w sprawie In re Grand Jury Subpoenas, Bd. of Governors of the Federal Reserve System v. U.S.
Wcześniej wyrażałem sceptycyzm wobec śledztwa dotyczącego Powella i podzielam obawy dotyczą rzekomego wykorzystywania systemu sprawiedliwości karnej do wywierania presji na Radzie Rezerwy Federalnej. Jednak pytanie brzmi: kiedy sąd może wydać taki sąd na tym etapie śledztwa. Prokuratorzy mają generalnie prawo przedstawić swoją sprawę, a te wezwania dotyczyły potencjalnych dowodów marnotrawstwa lub korupcji.
Boasberg od dawna jest jednym z najgłośniejszych krytyków prezydenta Donalda Trumpa na ławie sędziowskiej, w tym seria postanowień dotyczących zatrzymania deportacji imigrantów do Salwadoru, a ostatnio nakaz ich powrotu. Był również przedmiotem skargi etycznej administracji za wypowiedzi na konferencji sędziowskiej, które przedstawiały prezydenta Trumpa jako zagrożenie dla praworządności. (Na marginesie, sprzeciwiałem się próbie impeachmentu sędziego Boasberga).
W najnowszej kontrowersji Boasberg odrzucił założenie śledztwa karnego dotyczącego Powella:
„Sprawa zatem pyta: Czy prokuratorzy wydali te wezwania w uzasadnionym celu? Sąd stwierdza, że nie. Istnieją liczne dowody, że dominującym (jeśli nie jedynym) celem wezwań jest nękanie i wywieranie presji na Powella, aby ustąpił wobec prezydenta lub zrezygnował i zrobił miejsce dla przewodniczącego Fed, który to zrobi."
Sędzia Boasberg cytuje osobiste ataki Trumpa na Powella po tym, jak ten nadal odmawiał obniżenia stóp procentowych. Obejmują one charakterystyczne ataki prezydenta pisane WIELKIMI LITERAMI:
„Jerome 'Za Późno' Powell zrobił to ponownie!!! Jest ZA PÓŹNO, a właściwie ZA ZŁY, ZA GŁUPI i ZA POLITYCZNY, aby zajmować stanowisko przewodniczącego Fed. Kosztuje nasz Kraj BILIONY DOLARÓW …. Innymi słowy, 'Za Późno' to CAŁKOWITA PORAZKA, a nasz Kraj za to płaci!"
Boasberg odnotował ponad 100 takich wpisów, w tym „'Za Późno' Jerome Powell kosztuje nasz Kraj Setki Miliardów Dollarów. Jest naprawdę jedną z najgłupszych i najbardziej destrukcyjnych osób w rządzie …. Za Późno to hańba Ameryki!"
Zauważył również groźne oświadczenie prezydenta, że jeśli Fed nie obniży stóp procentowych, „może być zmuszony do wymuszenia czegoś."
To nie pierwszy raz, gdy wpisy prezydenta w mediach społecznościowych zostały wykorzystane jako dowód przeciwko polityce administracji w sprawach federalnych.
Wielu z nas krytykowało prezydenta za osobiste ataki na sędziów lub innych urzędników.
Jednak sądy generalnie nie przypisują nielegalnego motywu śledztwom lub oskarżeniom karnym, jeśli istnieje inny ważny cel lub zarzut.
Sędzia Boasberg odrzuca jakąkolwiek możliwość ważnego celu, pisząc:
„Sprawa zatem pyta: Czy prokuratorzy wydali te wezwania w uzasadnionym celu? Sąd stwierdza, że nie. Istnieją liczne dowody, że dominującym (jeśli nie jedynym) celem wezwań jest nękanie i wywieranie presji na Powella, aby ustąpił wobec prezydenta lub zrezygnował i zrobił miejsce dla przewodniczącego Fed, który to zrobi.
Z drugiej strony wagi, rząd nie przedstawił żadnych dowodów na to, że Powell popełnił jakikolwiek inny przestępstwo niż niezadowolenie prezydenta. Sąd musi zatem stwierdzić, że deklarowane uzasadnienia tych wezwań są jedynie pozorami. W związku z tym uwzględni wniosek Rady o uchylenie. Uwzględni również wniosek Rady o częściowe od密封owanie wniosku o uchylenie, powiązanych dokumentów i tego orzeczenia…."
Ponownie nie mam pretensji do sądu o sceptycyzm, ale mam poważne obawy co do jego czasu i jego własnego możliwego stronniczości przy wydawaniu takiego orzeczenia.
Administracja prowadzi aktywne, ale wciąż wczesne śledztwo karne dotyczące ogromnych wydatków na renowacje budynku Rezerwy Federalnej. W tym celu Departament Sprawiedliwości wystawił dwa wezwania Radzie Gubernatorów Rezerwy Federalnej, żądając dokumentacji dotyczącej renowacji budynków Rady oraz wcześniejszych zeznań Kongresowych Powella dotyczących tych renowacji. Rada złożyła wniosek o uchylenie, twierdząc, że wezwania są prymitywną próbą zmuszenia Powella do rezygnacji lub podporządkowania się woli prezydenta.
Po przeczytaniu opinii Boasberga moje obawy tylko wzrosły. Na każdym etapie sędzia Boasberg kończy swoją analizę konkluzyjnymi stwierdzeniami dotyczącymi jego postrzegania prawdziwej motywacji sprawy. To jest niebezpieczna skłonność dla sędziego III instancji, który musi oddzielić politykę od meritu w takich sprawach. W tym przypadku Boasberg po prostu stwierdził, że polityka jest meritum.
Sąd słusznie zauważa, że istnieją wcześniejsze sprawy, w których wezwania wielkiej ławy przysięgłych uznano za nieprawidłowe, jeśli są po prostu „wyprawami na ryby" lub celują w „cele śledztwa ze złośliwości lub zamiarem nękania." Mogą również zostać uchylone, jeśli prokuratorzy próbują ingerować w obowiązki urzędnika. Takie sprawy są bardzo rzadkie, a przytoczone sprawy nie wydają się rozstrzygające ani szczególnie pomocne w niniejszej sprawie.
Problem polega na tym, że główny precedens, na który powołuje się sąd, sugeruje, że ta opinia jest nie tylko przedwczesna, ale sama w sobie przykładem stronniczości.
Sąd powołuje się na Trump v. Vance, aby wesprzeć authority do uchylenia aktu oskarżenia. Jednak ta sprawa dotyczyła prokuratorów stanowych używających wezwań wielkiej ławy przysięgłych dotyczących dokumentów finansowych prezydenta Trumpa i jego firm. Bez faktycznego orzekania o tym, czy wezwania były prawidłowe, Sąd ostrzegł, że prokuratorzy stanowi nie mogą używać wezwań wielkiej ławy przysięgłych, aby „interweniować w wykonywanie oficjalnych obowiązków prezydenta."
Ta sprawa przedstawiała problem progowy stanowych urzędników używających wielkiej ławy przysięgłej do atakowania prezydenta z oczywistymi obawami dotyczącymi klauzuli pierwszeństwa. Sędzia Boasberg słusznie zauważył, że jasne znaczenie jest takie, że „urzędnik rządowy nie może pośrednio robić tego, czego nie może robić bezpośrednio…."
Jednak to nie jest coś, co Departament Sprawiedliwości jest „zabronione robić bezpośrednio." Stwierdził, że renowacje przekraczające budżet budzą obawy dotyczące oszustwa i nielegalnych działań. To jest w pełni w zakresie władzy wykonawczej.
Sędzia Boasberg przytoczył sprawy takie jak NRA of Am. v. Vullo, 602 U.S. 175, 190 (2024) jako przykład zakazu robienia pośrednio tego, co jest zabronione robić bezpośrednio. Jednak, podobnie jak Vance, ta sprawa sprawia, że ta opinia wyróżnia się jeszcze bardziej. Sprawa dotyczyła stanowego urzędnika z Nowego Jorku używającego swoich uprawnień do wywierania presji na banki i inne firmy, aby nie prowadziły interesów z NRA. To jest wyraźnie różne od kontekstu, w którym prokuratorzy starają się egzekwować prawidłowo wydane wezwania w celu zbadania możliwego oszustwa lub marnotrawstwa w systemie karnym.
Sędzia Boasberg następnie znacząco odbiega od tych spraw z serią konkluzywnych uwag. Praktycznie wyśmiewa sugestię, że administracja działa w związku z ogromnymi kosztami i przekroczeniami, zauważając „budynki często przekraczają budżet." To jednak nie oznacza, że federalni urzędnicy są zatem zablokowani przed wszczynaniem śledztw w takich sprawach.
Sąd podkreśla dalej, że przekroczenia budżetu „same w sobie, w żadnym razie nie sugerują, że doszło do przestępstwa." Pytanie, ponownie, brzmi, czy wykazany jest wymagany próg. Koszty budynku federalnego są oszałamiające i być może bezprecedensowe pod względem wydatków na stopę kwadratową. Sąd nie wyjaśnia, jakie wykazanie jest konieczne do wszczęcia śledztwa karnego. To jest wczesne wezwanie dotyczące podstawowych dowodów dokumentowych.
Sąd zauważa, że inspektorzy generalni mają uprawnienia do badania przekroczeń i marnotrawstwa, dodając, że w tej sprawie nie było takiego ustalenia. Jednak, ponownie, pytanie brzmi, dlaczego to jest istotne dla sprawy przed Sądem. IG może rzeczywiście być lepszą drogą do śledztwa, ale nie ma niczego prawnego, co powstrzymywałoby śledztwo Departamentu Sprawiedliwości.
Ponownie, sędzia Boasberg wyraził obawy podzielane przez wielu na podstawie tego śledztwa karnego. Jednak to jest spekulacja w komentarzu. Sędzia Boasberg nie jest komentatorem. Jest sędzią federalnym, który musi zdecydować, czy, pomimo takich osobistych podejrzeń lub skłonności, sąd może blokować w inny sposób prawidłowe wezwania wielkiej ławy przysięgłych wydane we wczesnym stadium śledztwa.
Ironia polega na tym, że, ganiając prokuratorów za brak dowodów, sędzia Boasberg opiera się na wątpliwych dowodach, aby ustalić, że nękanie polityczne jest dominującym motywem. Cytowanie wpisów prezydenta pisanych WIELKIMI LITERAMI nie oferuje dowodu na jedyny lub dominujący motyw w śledztwie. To jest samo w sobie spekulatywne i domniemane.
Podczas gdy sędzia Boasberg zauważa, że „gdy pojawiają się różne niewłaściwe cele w różnych okazjach, jest jasne, że takie cele nie mogą być zredukowane do stałej i wyczerpującej listy," nie oferuje żadnej jasności co do tego, kiedy śledztwo dotyczące oszustwa lub marnotrawstwa byłoby demonstracyjnie ważne w swoich najwcześniejszych stadiach. Sąd przyznaje, że Sąd Najwyższy orzekł, że rząd nie musi ustalać prawdopodobieństwa jako podstawy do wydania wezwania wielkiej ławy przysięgłych.
Czy to jest zatem standard tutaj, poza podejrzeniami sędziego Boasberga opartymi na publicznych oświadczeniach prezydenta?
Sąd po prostu stwierdza
„Co sąd musi ustalić, to czy Rada ma rację w swoim wnioskowaniu. Innymi słymi słowy, jaki jest dominujący cel tych wezwań? Masa dowodów sugeruje, że dominującym celem jest nękanie Powella, aby wywrzeć na nim presję w celu obniżenia stóp procentowych."
Ten dominujący cel jest daleki od oczywistego. Nie ma dowodów na to, że Powell ustąpi pod presją obniżenia stóp procentowych, a wielu z nas zauważyło, że byłby to szczególnie niezręczny wysiłek, aby zmusić go do tego. Z tego, co widzieliśmy, Powell ma niewiele do obawienia się osobiście z tego śledztwa. Jeśli cokolwiek, niewłaściwy cel wydawałby się surową odwetem. Jednak jest też ten uciążliwy zarzut w wielkiej ławie przysięgłej i zawarty w tych wezwania, że administracja uważa, że występuje oszustwo lub marnotrawstwo – oraz możliwość fałszywych zeznań. Skąd sąd miałby wiedzieć na tym etapie, że takie roszczenia są bezpodstawne lub oszukańcze? Co ważniejsze, co powstrzymałoby przyszłe sądy przed wydawaniem takiego samego wnioskowania na temat prezydentów, których się sprzeciwiają?
Zamiast odpowiadać na to pytanie, Boasberg powraca do wpisów WIELKIMI LITERAMI o tym, jak bardzo prezydent nienawidzi Powella i chce go usunąć. Problem polega na tym, że oba stanowiska mogą być prawdziwe. Prezydent może chcieć usunięcia Powella, a Departament Sprawiedliwości może chcieć zbadać marnotrawstwo i oszustwo.
Na przykład Boasberg cytuje Trumpa mówiącego „myślimy o wniesieniu pozwu o rażącą niekompetencję, to się nazywa rażąca niekompetencja, przeciwko Powellowi …. Chciałbym go zwolnić. Może jeszcze będę."
Problem polega na tym, że Trump może uważać, że Powell jest rażąco niekompetentny i że pozwolił na ogromne przekroczenia w tym projekcie. Boasberg po prostu zakłada, że Trump chce usunięcia Powella, a nawet tworzy zawoalowaną analogię do króla Henryka II dającego znak swoim zbirom, aby zabili Tomasza Becketa:
„Podsumowując, prezydent przez lata zasadniczo pytał, czy nikt nie pozbędzie się tego kłopotliwego przewodniczącego Fed."
(W tej nowoczesnej remaku, jak się wydaje, morderczy król to Trump, święty Becket to Powell, a zbir to Pirro).
To jest szczególnie niepokojące, jak sąd lekceważy niezależny obowiązek etyczny prokurator USA Jeanine Pirro, aby mieć dobrą wiarę w żądaniu takich wezwań.
Sędzia Boasberg pisze:
„Prawda, większość powyższych dowodów dotyczy motywów prezydenta, a nie prokuratury. Jednak sędziowie 'nie są zobowiązani do wykazywania naiwności, od której wolni są zwykli obywatele.' Dep't of Com. v. New York, 588 U.S. 752, 785 (2019) (cudzysłowy pominięte). Prokurator USA został mianowany przez prezydenta i może przez niego zostać zwolniony. Jej koleżanka z sąsiedniego okręgu została niedawno usunięta za odmowę ścigania przeciwników prezydenta."
To, dla mnie, było ostatecznym porzuciem obiektywności, gdzie założenia stają się rzeczywistością. Lekceważąc niezależną motywację Pirro, Boasberg pozostawia ciężar własnych dowodów jako ciąg wpisów w mediach społecznościowych. Ignoruje główny wysiłek administracji na rzecz poszukiwania marnotrawstwa i oszustwa rządowego, który rozpoczął się od wysiłków DOGE, a ostatnio został uzupełniony mianowaniem „cara" do wykrywania oszustw w programach federalnych. Nie ma poważnej debaty, że ta administracja uczyniła zwalczanie oszustw i marnotrawstwa priorytetem i podjęła bezprecedensowe kroki w celu badania i ścigania takich nielegalnych działań. A jednak sąd sugeruje, że Pirro po prostu trzyma się swojej pracy, ślepo wykonując polecenia prezydenta.
To wszystko nie oznacza, że sąd nie miałby uprawnień lub możliwej podstawy do umorzenia tej sprawy w późniejszym terminie. Moja główna obawa dotyczy czasowania i analizy domniemanej przez sąd na tym wczesnym etapie. Nie widzę rozpoznawalnego standardu w tej sprawie, który informowałby przyszłe sądy lub urzędników … poza tym, że prezydenci nie powinni pisać WIELKIMI LITERAMI lub trollować urzędników. Podczas gdy sędzia Boasberg gania Departament Sprawiedliwości za zbyt łatwe uleganie swoim impulsom, to orzeczenie wydaje się zaskakująco impulsywne w krytycznych aspektach.
Departament Sprawiedliwości odwołuje się od tego orzeczenia. Możemy zobaczyć większą jasność co do podstawowego standardu, gdy sprawa zmierza do Sądu Najwyższego.
Oto orzeczenie: Opinia Boasberga
Tyler Durden
Pn, 16.03.2026 - 11:45
Dyskusja AI
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"N/A"
[Niedostępne]
"N/A"
[Niedostępne]
"N/A"
[Niedostępne]
"N/A"
[Niedostępne]
[Niedostępne]
[Niedostępne]
[Niedostępne]
[Niedostępne]