Dla lepszych lub gorszych, inwestorzy żyją na rynku akcji Donalda Trumpa. Oto dlaczego
Autor Maksym Misichenko · CNBC Markets ·
Autor Maksym Misichenko · CNBC Markets ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel jest ogólnie niedźwiedzi, wskazując na ryzyka, takie jak inflacja wywołana taryfami, kompresja marż i potencjalne cofnięcie konsensusu "kupuj spadki". Zgadzają się, że wzrost zysków jest realny, ale może nie być zrównoważony na obecnym poziomie.
Ryzyko: Inflacja wywołana taryfami gryząca marże i prowadząca do zdarzenia delewarowania napędzanego płynnością
Szansa: Trwałe wydatki kapitałowe napędzane przez AI równoważące kompresję marż
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Prezydent Donald Trump był uważany za ostatecznego prezydenta rynku akcji, nadzorującego ekspansję do wielu rekordowych poziomów, a jednocześnie będącego katalizatorem poważnych spadków.
W ciągu pierwszych dwóch miesięcy drugiej kadencji Trumpa, S&P 500 doświadczył jednego z najszybszych spadków do terytorium korekty od II wojny światowej, spowodowanego głównie niepewnością związaną z jego polityką taryfową. Mniej niż miesiąc później indeks prawie zamknął się na terytorium bessy po ogłoszeniu przez prezydenta taryf „dni wyzwolenia”. Korekta jest definiowana jako spadek o co najmniej 10%, ale mniej niż 20% od ostatniego szczytu, podczas gdy bessa to spadek o co najmniej 20% lub więcej na podstawie zamknięcia.
Ale rynek również szybciej niż norma pod rządami Trumpa się odbijał.
Jeśli chodzi o spadki S&P 500 o 5% do 9,9% od szczytu, dwa, które miały miejsce od początku 2025 roku, odwróciły się szybciej niż średnia z 34 dni, według CFRA Research. Jest to lepszy wskaźnik ożywienia niż pod rządami jakiegokolwiek innego prezydenta od Ronalda Reagana w 1981 roku.
„Rynek akcji rośnie schodami, podczas gdy bessy zjeżdżają windą” – powiedział Sam Stovall, główny strateg inwestycyjny CFRA Research. „To, co obserwujemy w Trump 2.0, to niższa ogólna zmienność w połączeniu z szybszym niż przeciętne ożywieniem po gwałtownych spadkach”.
Najnowszy odbiór się w drugiej kadencji Trumpa — kiedy S&P 500 odbił się od spadku o 9,1% w zaledwie 16 dni kalendarzowych — był jednym z najszybszych od II wojny światowej, dzieląc dziewiąte miejsce pod względem szybkości, jak ustaliło CFRA.
„To wzrost zysków, który sprawił, że inwestorzy pozostali bardzo optymistyczni” – powiedział Stovall.
Dane FactSet pokazują, że zyski S&P 500 w pierwszym kwartale wzrosły o ponad 20% rok do roku. To blisko najsilniejszej ekspansji zysków od czwartego kwartału 2021 roku.
To solidne tło zysków — które wspierało silny entuzjazm wokół sztucznej inteligencji na Wall Street — mogło wesprzeć ostatni odbiór się rynku. Ale ruch w górę został najpierw zainicjowany nadzieją, że wojna między USA a Iranem dobiega końca w najbliższej przyszłości.
Iran i USA w zeszłym miesiącu zgodziły się na zawieszenie broni, łagodząc obawy, że ceny ropy pozostaną podwyższone i wywrą presję na wzrost cen. Jednak to zawieszenie broni stało się coraz bardziej kruche, ponieważ Trump w tym tygodniu powiedział, że zawieszenie broni jest „na podtrzymaniu życia”.
„Wiadomości przysłaniają wykresy” – powiedział Ryan Detrick, główny strateg Carson Group. „Jesteśmy w bardzo świecie napędzanym nagłówkami, napędzanym nagłówkami rynkiem, i inwestorzy musieli po prostu zapiąć pasy i jechać na kolejce górskiej i iść z nią”.
Detrick uważa, że globalny rynek akcji byka wciąż istnieje i może być w młodej fazie swojego życia. Od tego miejsca uważa, że inwestorzy powinni najlepiej kupować spadki.
„Nie wiem, czy kiedykolwiek mieliśmy rynek tak skupiony na codziennych wiadomościach z Białego Domu” – powiedział. „Pod prezydentem Trumpem w przyszłości uważam, że ta zmienność jest po prostu tym, do czego musimy się przyzwyczaić”.
To odnosi się do pokoleniowej zmiany zachodzącej na Wall Street. W ostatnich latach inwestorzy zostali przyzwyczajeni do wykorzystywania znacznych spadków na rynku jako okazji do kupna, zwłaszcza tych, którzy dorastali w następstwie globalnego kryzysu finansowego.
„FOMO to bardzo realna rzecz dla instytucjonalnego inwestora” – powiedział Steve Sosnick, główny strateg Interactive Brokers.
Sosnick odkrył, że ci, którzy sprzedali na ogłoszenie taryf Trumpa w zeszłym roku i powoli kupowali z powrotem akcje, wypadli gorzej niż ci, którzy tego nie zrobili. Doprowadziło to teraz do „ogólnego niechęci instytucji, w szerokim sensie, do agresywnej sprzedaży” – powiedział.
„Możemy przesadzić z tym, albo przywiązać zbyt dużą wagę do szczęśliwych rozmów z administracją” – powiedział strateg CNBC.
Inwestorzy byli tak skupieni na ogłoszeniach z Białego Domu, że Trump był głównym motorem najlepszych — i najgorszych — pięciu dni rynku od jego powrotu do urzędu, jak wykazały dane Fundstrat.
Najlepszy dzień S&P 500 od czasu ponownego objęcia urzędu przez Trumpa przypadał na 9 kwietnia 2025 r. — kiedy to wzrósł o ponad 9% po wstrzymaniu przez niego powszechnych taryf. Najgorszy dzień indeksu miał miejsce 4 kwietnia 2025 r. po tym, jak Chiny odpowiedziały własnymi cłami na towary amerykańskie.
Od prawie pół wieku żaden prezydent USA nie był odpowiedzialny za tak dużą liczbę najlepszych i najgorszych dni na rynku podczas swojej kadencji, według Fundstrat. Gdyby nie pięć najlepszych dni napędzanych przez Trumpa w jego drugiej kadencji, S&P 500 byłby tylko o 1% wyższy od daty jego zaprzysiężenia. W przeciwieństwie do tego indeks wzrósł o 23,5% od tej daty inauguracji.
„Żaden inny prezydent nie miał takiej kontroli nad fortunami zdobytymi na rynku akcji” – powiedziała Hardika Singh, strateg ekonomiczna Fundstrat Global Advisors, w wywiadzie.
„Jedyna strategia, której inwestorzy powinni się trzymać, to nie walczyć z Białym Domem, ponieważ przegrasz i nie zarobisz pieniędzy” – powiedziała. „Wyrzuć swój stary podręcznik inwestycyjny”.
Styl komunikacji Trumpa, czasami szybkie wrzucanie postów w mediach społecznościowych, dodał paliwa do wahań rynku — i zmienił sposób, w jaki przyszli prezydenci będą musieli przekazywać wiadomości na Wall Street, powiedział Matt Gertken, główny strateg geopolityczny BCA Research.
„Media społecznościowe to teraz gra” – powiedział Gertken. „Nawet prezydent, który przyjdzie i spróbuje wdrożyć bardzo stały i rutynowy sposób komunikacji, może ostatecznie musieć przyjąć niektóre standardy Trumpa ze względu na sytuację, w której się znajduje”.
Niezależnie od tego, czy przyszli prezydenci faktycznie przyjmą styl komunikacji Trumpa, rynek pozostanie zmienny. Dla Gertkena, jeśli przyszli prezydenci będą bardziej milcząc w mediach społecznościowych, rynek będzie „wirował i wahał się z powodu spekulacji”. Ale jeśli będą często mówić jak Trump, rynek będzie się wahał w zależności od ich najnowszych oświadczeń.
„Nie ma odwrotu” – powiedział.
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Zależność rynku od nagłówków prezydenckich zamiast danych fundamentalnych tworzy systemową kruchość, która wywoła gwałtowną korektę, gdy kompresja marż wywołana taryfami przewyższy odruchowy sentyment "kupuj spadki"."
Obecne skupienie rynku na nagłówkach z Białego Domu tworzy niebezpieczną iluzję stabilności. Chociaż 20% wzrost EPS jest imponujący, jest on napędzany mentalnością "kupuj spadki" uwarunkowaną płynnością po 2008 roku, a niekoniecznie odpornością fundamentalną. Powiązując wyniki akcji z prezydenckimi mediami społecznościowymi, widzimy oderwanie cen aktywów od długoterminowego zdrowia makroekonomicznego. Opieranie się na "optymistycznych wiadomościach" z administracji w celu wywołania rajdów sugeruje, że rynek jest strukturalnie kruchy. Jeśli handel "nie walcz z Białym Domem" uderzy w ścianę — zwłaszcza gdy inflacja wywołana taryfami w końcu ugryzie te 20% marże — brak przekonania instytucjonalnego doprowadzi do gwałtownego, napędzanego płynnością zdarzenia delewarowania, którego standardowe wskaźniki techniczne nie przewidzą.
Zachowanie "kupuj spadki" nie jest irracjonalne; jest to racjonalna reakcja na rynek, gdzie polityka fiskalna i zyski korporacyjne są agresywnie synchronizowane przez administrację pro-wzrostową.
"N/A"
[Niedostępne]
"Rynek myli jednokwartalny wzrost zysków z długoterminowym byczym scenariuszem, ignorując jednocześnie, że presja na marże wywołana taryfami i ryzyka geopolityczne nie zostały jeszcze uwzględnione w prognozach."
Artykuł myli korelację z przyczynowością. Tak, ogłoszenia Trumpa napędzają 5-dniowe wahania, ale podstawowy wzrost o 23,5% od inauguracji opiera się na wzroście zysków w pierwszym kwartale o ponad 20% — a nie na wahaniach politycznych. Usuń pięć najlepszych dni, a otrzymasz +1%, ale to jest wybiórcza metryka; usunięcie pięciu najgorszych dni z każdego rynku byka również wygląda słabo. Prawdziwe ryzyko: wzrost zysków jest skoncentrowany na początku (pierwszy kwartał przekroczył oczekiwania), ale taryfy, kruchość geopolityczna (zawieszenie broni w Iranie "na ostatniej prostej") i potencjalna kompresja marż nie zostały jeszcze w pełni wycenione. Konsensus instytucjonalny napędzany FOMO "kupuj spadki" to właśnie moment, w którym zatłoczone transakcje najszybciej się rozwijają.
Jeśli taryfy faktycznie zwiększą krajowe wydatki kapitałowe, a zyski zaskoczą pozytywnie w drugim i trzecim kwartale, zmienność stanie się cechą, a nie błędem — a 16-dniowe odbicie rynku po spadku o 9,1% dowodzi odporności instytucjonalnej, a nie kruchości.
"Odporność zysków i entuzjazm AI obecnie wspierają akcje, ale polityka makro i ryzyko stóp są prawdziwymi czynnikami zmienności, które mogą gwałtownie zmienić wycenę rynku."
Najsilniejszym argumentem przeciwko artykułowi jest to, że narracja napędzana przez Trumpa może być epizodyczna; dynamika zysków i entuzjazm AI są obecnie paliwem, ale polityka makro może przeważyć nad nagłówkami. Zyski S&P 500 w pierwszym kwartale wzrosły o ponad 20% rok do roku, wspierając podejmowanie ryzyka, a 16-dniowe odbicie po spadku o 9,1% sugeruje krótkoterminową odporność traderów. Jednak wycena i ryzyko stóp pozostają: ekspansja mnożników zależy od korzystnego tła stóp, a szoki taryfowe/polityczne lub zaostrzenia geopolityczne mogą szybko zmienić wycenę. Artykuł pomija marże, cykle wydatków kapitałowych i to, czy popyt na AI jest trwały. Ponadto ścieżka Fed i ruchy dolara mogą dominować nad nastrojami bardziej niż tweety z Białego Domu.
Jeśli zyski pozostaną silne, a szum polityczny okaże się ograniczony, akcje mogą dryfować w górę niezależnie od nagłówków — efekt Trumpa może być ulotny, a nie strukturalny.
"Odporność rynku ignoruje nadchodzącą kolizję między uporczywą inflacją a restrykcyjnym cyklem polityki Fed."
Claude, twoje skupienie na zyskach z pierwszego kwartału pomija zmianę kosztu kapitału. Chociaż cytujesz odporność instytucjonalną, ignorujesz, że 16-dniowe odbicie było napędzane przez skompresowane oczekiwania dotyczące zmienności, które teraz się cofają. Jeśli Fed utrzyma politykę "wyżej przez dłużej", aby zwalczać inflację wywołaną taryfami, 20% wzrost zysków, który cytujesz, napotka poważną kompresję mnożników. Nie patrzymy tylko na szum polityczny; patrzymy na strukturalne ponowne wycenienie stopy wolnej od ryzyka.
[Niedostępne]
"Kompresja stóp jest realna, ale odporność zysków w warunkach taryf — a nie tylko ryzyko nagłówków — decyduje o tym, czy mnożniki spadną, czy wzrost zysków je zrekompensuje."
Gemini myli dwa odrębne ryzyka. Tak, stopy "wyżej przez dłużej" kompresują mnożniki — to jest mechaniczne. Ale 20% wzrost zysków nie jest iluzoryczny; to rzeczywiste dane z pierwszego kwartału. Prawdziwe pytanie: czy wydatki kapitałowe napędzane taryfami zrekompensują kompresję marż, czy tylko przesuną czas zysków? Jeśli wydatki kapitałowe przyspieszą krajowo, EPS pozostanie odporny nawet przy niższych mnożnikach. Gemini zakłada, że zyski są statyczne; nie są. Na tym polega zakład.
"Brakującym elementem jest to, czy wydatki kapitałowe w drugim kwartale wzmocnią krajowe łańcuchy dostaw na tyle, aby zrekompensować wyższe stopy; jeśli nie, dominować będzie risk-off, a kompresja mnożników może zniwelować wzrost EPS."
Gemini, narracja o stopach jest ważna, ale niekompletna. 16-dniowe odbicie po spadku o 9% może odzwierciedlać ulgę płynnościową i kompresję zmienności, a nie trwały wzrost zysków. Większym ryzykiem jest uderzenie w marże z powodu taryf plus koszty wejściowe; jeśli wydatki kapitałowe napędzane przez AI okażą się trwałe, EPS może utrzymać się na stabilnym poziomie, nawet gdy mnożniki się skompresują. Brakujący element: czy wydatki kapitałowe w drugim kwartale wzmocnią krajowe łańcuchy dostaw na tyle, aby zrekompensować wyższe stopy. Jeśli nie, dominować może nastroje risk-off.
Panel jest ogólnie niedźwiedzi, wskazując na ryzyka, takie jak inflacja wywołana taryfami, kompresja marż i potencjalne cofnięcie konsensusu "kupuj spadki". Zgadzają się, że wzrost zysków jest realny, ale może nie być zrównoważony na obecnym poziomie.
Trwałe wydatki kapitałowe napędzane przez AI równoważące kompresję marż
Inflacja wywołana taryfami gryząca marże i prowadząca do zdarzenia delewarowania napędzanego płynnością