Złoto Czeka, Gdy Rynki Globalne Kuszą Nieprzygotowanych
Autor Maksym Misichenko · ZeroHedge ·
Autor Maksym Misichenko · ZeroHedge ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel zgadza się, że rosnące rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji i zagraniczna sprzedaż UST sygnalizują erozję popytu na obligacje, potencjalnie prowadząc do dewaluacji waluty i faworyzując złoto w długim cyklu. Jednakże nie zgadzają się co do harmonogramu i skuteczności interwencji Fed/Departamentu Skarbu, przy czym niektórzy widzą scenariusz „japonizacji”, a inni bardziej nieuporządkowane ponowne wycenienie. Złoto jest postrzegane jako zabezpieczenie przed dewaluacją, ale ryzyka obejmują silniejszego USD, nieoczekiwane zaostrzenie polityki przez Fed lub nagły szok finansowania USD.
Ryzyko: Nagły szok finansowania USD i nieuporządkowany rynek obligacji skarbowych
Szansa: Złoto jako zabezpieczenie przed dewaluacją waluty i utratą roli dolara jako głównego aktywa rozliczeniowego
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Złoto Czeka, Gdy Rynki Globalne Kuszą Nieprzygotowanych
Autoryzowany przez Matthew Piepenburga za pośrednictwem VonGreyerz.gold,
Rok 2026 krzyczy sygnałami „Ojej” z niemal każdego sektora i klasy aktywów z alarmującą, lecz dziwnie ignorowaną jasnością. To wyjaśnia, dlaczego długoterminowy argument za złotem nie mógłby być bardziej oczywisty, niezależnie od naturalnych korekt cenowych w najbliższej przyszłości.
W rzeczywistości, gdyby globalne warunki finansowe nie były tak niepokojące, ten historyczny moment byłby fascynujący.
Ale zamiast tylko to mówić, pozwólcie, że wam pokażę.
Rosnące Rentowności: Najbardziej Niezrozumiany/Najważniejszy Sygnał 2026 Roku?
Na przykład, globalny rynek obligacji o wartości 145 bilionów dolarów, który jest o 20 bilionów dolarów większy od globalnego rynku akcji, pozostaje mniej zrozumiały, lecz znacznie bardziej znaczący jako wskaźnik.
Konkretnie, ten „nudny” rynek obligacji zapowiada historyczny kryzys długu państwowego, który już rozgrywa się przed zbyt wieloma zamkniętymi oczami.
Rentowności dłużnych papierów wartościowych państw (brytyjskich, amerykańskich, niemieckich, włoskich, japońskich itp.) rosną do najwyższych poziomów od dekad.
Trzy Powody/Ostrzeżenia dla Rosnących Rentowności
Rentowności te rosną, gdy popyt, cena i, oczywiście, ZAUFANIE do obligacji rządowych gwałtownie spadają.
To umierające zaufanie ma wiele wspólnego z globalnym zadłużeniem na poziomie ponad 360 bilionów dolarów i zadłużeniem publicznym USA osiągającym żenujący poziom 40 bilionów dolarów, co skutecznie czyni Amerykę jednym wielkim „złym kredytobiorcą”.
(1) Pożyczkodawcy Wymagają Premii za Ryzyko
Ci, którzy mają zły kredyt, oczywiście, są obciążani wyższą premią za ryzyko lub „rentownością” przez pożyczkodawców, co wyjaśnia, dlaczego rentowność 10-letnich obligacji USA wzrosła o 75 punktów bazowych w ciągu kilku miesięcy, pomimo Fed, który jeszcze nie podniósł stóp w 2026 roku.
Fed, niestety, otwarcie traci kontrolę nad swoim rynkiem obligacji. To ma znaczenie, ponieważ rosnące rentowności oznaczają rosnące koszty długu, których uzależnione od długu i napędzane długiem narody, takie jak USA, po prostu nie mogą już kontrolować ani na nie pozwolić.
(2) Więcej Kupujących niż Sprzedających UST
Oprócz upadku z łaski kredytowej, ojczyzna światowej waluty rezerwowej i niegdyś świętego „zwrotu z ryzyka bez zwrotu” 10-letniego UST bezradnie obserwuje, jak byli kupujący jego krytycznych dłużnych papierów wartościowych szybko stają się sprzedającymi – siła, która tylko podnosi te fatalne rentowności jeszcze wyżej.
Na przykład, Chiny kiedyś posiadały ponad 1,3 biliona dolarów w UST. Dziś posiadają mniej niż 650 miliardów dolarów. Japonia, największy posiadacz długu USA na świecie, sprzedała w I kwartale 2026 roku więcej UST, niż sprzedała w ciągu ostatnich czterech lat.
(3) Brutalna Matematyka Długu
Ale najbardziej oczywistym powodem zrzucania amerykańskich obligacji jest po prostu brutalna matematyka.
Wuj Sam, który obecnie notuje niezrównoważony deficyt rachunku bieżącego w wysokości 7%, dodaje rocznie 2,5 biliona dolarów nowego długu do swojego bilansu banana republic. Ameryka wydaje 50% swoich rocznych dochodów podatkowych tylko na odsetki od swojego istniejącego długu.
Trzy biliony dolarów więcej w postaci niezabezpieczonych zobowiązań również są należne, na które USA po prostu nie ma środków.
Aby wypełnić tę „lukę” dochodów w stosunku do wydatków, nie jest wielką tajemnicą, że można to zrobić tylko za pomocą bilionów więcej zdewaluowanych, „klikniętych myszką” dolarów fiducjarnych.
Ten niezwykły (i rosnący) kierunek rozwadniania dolara wyjaśnia, dlaczego DXY nie może przełamać 100, pomimo gwałtownego wzrostu rentowności.
Złoto i Trochę Historii Powtarzającej Się
Powolna, lecz stale rosnąca spirala śmierci walut fiducjarnych jest fascynująca, oczywista, a jednak całkowicie ignorowana przez obecnych pogoni za akcjami – przynajmniej na razie.
Jest to również idealne przygotowanie dla złota, które świat nadal ignoruje na podstawie niedawnych i krótkoterminowych ruchów cenowych, zamiast długoterminowego przygotowania lub historycznego zrozumienia.
Sztuczna płynność, która jest teraz i która nadejdzie, aby „rozwiązać” powyższy kryzys obligacyjny, jest niemal lustrzanym odbiciem ery 1970-1980, kiedy dolar stracił 50% swojej siły nabywczej, a złoto wzrosło z 35 do 850 dolarów za uncję.
Ale podobnie jak obecna hossa na złocie, wzorzec lat 70. nie wydarzył się w linii prostej, ponieważ w połowie tej niesławnej dekady złoto doświadczyło spadków, które wyeliminowały spekulantów, ale przyniosły długoterminowym inwestorom pokoleniowe bogactwo.
Niedawne spadki cen złota nie są zatem zaskoczeniem w cyklu hossy sekularnej.
Jak wyjaśniono gdzie indziej, wartość, płynność i znaczenie złota zostały potwierdzone przez wymuszone sprzedaże (od suwerenów po zarządzających funduszami), aby stworzyć potrzebną płynność w czasach stresu.
Takie zachowanie potwierdza, a nie umniejsza, rosnący profil i znaczenie złota w nadchodzących latach i cyklach.
Niemniej jednak, wielu zrozumiałe podąża za tradycyjnym myśleniem, że „bezwartościowy kamień” jest mniej imponujący niż wysoko oprocentowana obligacja państwowa.
Ale obligacje są „wysoko oprocentowane” tylko dlatego, że są nielubiane, nieufane i zepsute; jedynym sposobem, aby je „naprawić”, jest dewaluacja waluty używanej do mierzenia ich tak zwanych „wyższych” rentowności.
Taka logika pomija las osłabiającej się waluty dla drzew o wyższej rentowności.
Ale jak postacie takie jak Charles Mackay czy John Hussman tak często nam przypominali, „logika” znika, gdy akcje technologiczne i manie rynkowe zastępują podstawowy zdrowy rozsądek, rozsądną wycenę, a nawet przeciętne zrozumienie historii.
Tymczasem: Akcje Przeczą Zdrowemu Rozsądkowi, Wycenie i Logice
Patrzenie na obecny rynek akcji w USA jest jak oglądanie złego, surrealistycznego filmu z tanią ścieżką dźwiękową.
Według dosłownie każdej metryki, S&P jest groteskowo przewartościowany:
Inwestorzy płacą obecnie maksymalne ceny za bezprecedensowe ryzyko wyceny i historycznie minimalny dochód z dywidend.
To nie jest logika. To szaleństwo. Gdy nastroje konsumentów spadają do najniższych poziomów odnotowanych na Uniwersytecie Michigan, a wskaźniki opóźnień w spłacie kart kredytowych w USA przekraczają 12%, S&P uśmiecha się…
Prowadzi do Pokusy
Jak zwykle, wieloryby z Wall Street i ich Syreny na skalistych brzegach pułapki akcji i kredytu uwodzą plankton detaliczny do ich cyklicznej zagłady – pompując akcje na plecach naiwniaków, zanim wielcy gracze zrealizują zyski w przededniu upadku.
Oczywiście, niesławny „Wskaźnik Buffetta”, który mierzy kapitalizację rynkową akcji w stosunku do PKB, nigdy nie był jaśniejszy (lub wyższy) w potwierdzaniu takiego ryzyka:
Ale znacznie bardziej wymowny „Wskaźnik Buffetta”, moim zdaniem, leży w prostym fakcie, że Berkshire Hathaway mądrze siedzi na prawie 400 miliardach dolarów w gotówce.
Niestety, Wyrocznia z Omaha otwarcie unika niebezpieczeństw, podczas gdy legiony inwestorów detalicznych maszerują w kierunku przepaści akcyjnej.
Tragedią tak zwanego S&P 500 (napędzanego przez 10 akcji) jest to, że tak naprawdę nie jest to żaden rynek akcji. Zamiast tego, żyje i oddycha ideą moralnego hazardu, że złe wiadomości są dobrymi wiadomościami, ponieważ zawsze istnieje strumień płynności Fed (wydrukowane dolary), który czeka, aby go „obsłużyć”.
Każdy spadek jest teraz postrzegany jako preludium do odzyskania kształtu litery V dzięki Rezerwie Federalnej, która nie jest ani „Federalna”, ani „rezerwą”.
Od Pokusy do Kłamstwa
Ale taki nieuczciwy tytuł nie dorównuje nieuczciwemu żonglowaniu słowami, z którego Fed jest teraz tak niesławny, czy to w zaprzeczaniu „nierecesyjnej recesji”, rosnącemu raczej „przejściowemu” trendowi inflacyjnemu, „nie-QE QE”, czy po prostu otwartemu kłamaniu o rzeczywistej inflacji w porównaniu z „deklarowaną”.
W rzeczywistości, desperacka, lecz konsekwentna polityka Fed polegająca na wykorzystywaniu nieuczciwych słów do kupowania czasu, rynków i głosów, jednocześnie ukrywając uczciwą matematykę, będzie kontynuowana pod rządami Kevina Warsha, trend, który on sam niemal otwarcie przyznał.
Na wypadek, gdybyście nie zauważyli, Warsh zamierza mierzyć inflację PCE za pomocą nowej metryki zwanej „trimmed mean PCE”, która skutecznie usuwa wszystkie złe dane inflacyjne, aby stworzyć fikcyjne wrażenie, że inflacja jest pod kontrolą.
To jest szczyt dwulicowości. W końcu nawet wiedźma może wyglądać ładnie, jeśli usunie się jej brodawki, co sprowadza się do nowej polityki Fed Warsha.
W rzeczywistości to, co robi Warsh, nie jest niczym zaskakującym ani nowym.
Najstarszy i Jedyny Pozostały Trik: Inflacja w Celu Spłacenia Długu
Podczas gdy reszta z nas znosi niewidzialną kradzież inflacji składanej, decydenci polityczni w Waszyngtonie będą ją potajemnie witać jako środek do inflacyjnego spłacenia swojego suwerennego rachunku na plecach waszej siły nabywczej i bogactwa.
Nazywa się to „ujemnymi stopami realnymi” lub „represją finansową”, i jest to najstarszy trik w księdze desperacko zadłużonych narodów, a mianowicie: pozwól inflacji rosnąć wyżej niż stopy procentowe, ale potem kłam o żenującej inflacji.
Kiedy Nawet Oficjalna Matematyka Jest Zła
To, co jest równie niepokojące, to fakt, że nawet „oficjalne” dane inflacyjne, jakkolwiek nieuczciwe i zaniżone, są nadal alarmującym dowodem otwartej porażki polityki monetarnej.
Obecna inflacja CPI w USA (koszt dóbr konsumpcyjnych) przekracza 3,8%, a obecna inflacja PPI w USA (koszt produkcji dóbr dla biznesu) wynosi już żenujące 6% – znacznie powyżej 2% „celów” Fed.
Ale to dopiero początek. Od czasu zamknięcia Cieśniny Ormuz, koszt nawozów wzrósł o 20%, benzyny o 52%, europejskiego gazu ziemnego o 54%, paliwa lotniczego o 58%, a ropy naftowej WTI o 60%.
Jednak jak inflacja CPI i PPI w USA może wynosić jednocyfrowe wartości, gdy wszystko inne wzrosło o ogromne dwucyfrowe wartości?
Cóż, bądźcie cierpliwi, ponieważ inflacyjny efekt opóźnienia tego „konfliktu” w Iranie (cokolwiek o nim myślicie) pędzi w kierunku waszych brzegów z rosnącą wysokością fali.
Od Inflacji do Złota: Utrzymajmy Prostotę
Te sygnały inflacyjne, podobnie jak sygnały obligacyjne powyżej i mania akcji już omówiona, są po prostu migającymi neonowymi wskaźnikami surrealistycznego „Ojej” na rynkach aktywów ryzykownych i historycznego momentu dewaluacji waluty w waszych portfelach i domach.
To nie jest bajka, ale tragiczny fakt.
Złoto, niezależnie od swojej obecnej ceny, pozycjonuje się na długoterminowy, sekularny i historyczny ruch w górę. Ma skończoną podaż i nieskończoną trwałość, a zatem jest znacznie bardziej uczciwe niż nieograniczona podaż i skończona trwałość obligacji państwowych i papierowych walut.
Dla tych, którzy nadal uważają, że złoto nie zrobiło wystarczająco dużo, porównajcie jego ostatnią historię tutaj:
…do tej samej historii globalnych walut papierowych tutaj:
To naprawdę takie proste.
Złoto będzie nadal rosło, ponieważ globalny system walut papierowych zniekształcony przez dekady długu, nieuczciwości, desperacji i dewaluacji nie ma dokąd pójść, jak tylko w dół.
Dla inwestorów dbających o zachowanie majątku, którzy rozumieją matematykę obligacji i historię długu, ta prostota zapewnia jasność w czasie mgły, zdrowy rozsądek w czasie szaleństwa i ochronę majątku w czasie zniszczenia majątku.
Tyler Durden
Nie, 05/31/2026 - 11:40
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Stres na rynku obligacji jest realny, ale jeszcze nie dowodzi, że banki centralne straciły kontrolę na tyle, aby wywołać opisaną sekularną hossę na złocie."
Artykuł poprawnie wskazuje na rosnące rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji (+75 pb) w obliczu 40 bilionów dolarów długu publicznego i zagranicznej sprzedaży (Chiny zmniejszyły posiadane aktywa o połowę, Japonia przyspiesza sprzedaż w I kwartale 2026 r.) jako dowód erozji popytu na obligacje. Ta matematyka – deficyt 7%, 50% dochodów podatkowych na odsetki – rzeczywiście wskazuje na ostateczną dewaluację waluty faworyzującą złoto w długim cyklu. Jednak artykuł nie docenia, jak szybko Fed lub Departament Skarbu mogłyby odzyskać kontrolę za pomocą nowych instrumentów lub zagranicznych linii swapowych, osłabiając krótkoterminowy sygnał. Wyceny akcji pozostają rozciągnięte, ale odruchy płynności wielokrotnie przezwyciężały podobne ostrzeżenia od 2020 roku.
Utrzymujący się status dolara jako waluty rezerwowej plus skoordynowane zakupy obligacji przez banki centralne mogłyby ograniczyć rentowności i pozbawić złoto kryzysu płynności, który artykuł zakłada jako nieunikniony.
"Rosnące rentowności suwerenne odzwierciedlają rzeczywistą utratę zaufania do amerykańskiej trajektorii fiskalnej, ale przypadek hossy na złocie opisany w artykule wymaga, aby dewaluacja waluty *przyspieszyła* od tego momentu – teza wieloletnia maskująca się jako nieuchronna."
Artykuł myli trzy odrębne problemy – stres związany z długiem suwerennym, przewartościowanie akcji i dewaluację waluty – w jedną apokaliptyczną narrację. Matematyka obligacji jest prawdziwa: wzrost rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji o 75 pb bez podwyżek stóp przez Fed sygnalizuje prawdziwe pogorszenie popytu, a sprzedaż UST przez Chiny/Japonię jest faktem. Jednak artykuł ignoruje, że rosnące rentowności odzwierciedlają również oczekiwania wyższego wzrostu i inflacji, a nie tylko brak zaufania. Obawa o wycenę S&P jest uzasadniona, ale ignoruje, że 10 z 500 akcji napędzających zwroty ma uzasadnione mnożniki przy ponad 25% wzroście zysków. Argument za złotem opiera się na upadku waluty – prawdopodobnym w ciągu dziesięcioleci, ale artykuł nie podaje mechanizmu, *kiedy* lub *jak szybko*, tylko historyczne analogie do lat 70.
Jeśli Fed z powodzeniem wykreuje miękkie lądowanie (czego ostatnie dane dotyczące zatrudnienia nie wykluczyły), realne stopy procentowe mogłyby się ustabilizować, czyniąc zarówno obligacje, jak i akcje racjonalnymi bez upadku waluty. Artykuł zakłada, że porażka polityki jest nieunikniona; nie jest jeszcze wyceniona.
"Amerykańska trajektoria fiskalna wymaga długoterminowej alokacji w złoto jako jedyny aktyw nie-suwerenny zdolny do zachowania wartości podczas nieuniknionej dewaluacji waluty."
Artykuł poprawnie identyfikuje spiralę śmierci fiskalnej – 40 bilionów dolarów długu USA i stosunek odsetek do dochodów wynoszący 50% są niezrównoważone. Jednak autor zakłada liniowy upadek do zbawienia przez standard złota. Prawdopodobnie wchodzimy w fazę „japonizacji”, w której Fed i Departament Skarbu tłumią rentowności poprzez kontrolę krzywej dochodowości, zmuszając krajowe instytucje do utrzymywania długu pomimo ujemnych realnych stóp. Chociaż złoto (GLD) jest niezbędnym zabezpieczeniem przed dewaluacją, artykuł ignoruje teorię „koktajlu dolarowego”: jeśli globalna płynność się zaostrzy, DXY może faktycznie gwałtownie wzrosnąć, miażdżąc złoto w krótkim okresie. Przejście od walut fiducjarnych do aktywów materialnych nie będzie czystym zerwaniem; będzie to zmienny, napędzany polityką proces.
Teza ignoruje możliwość, że wzrost produktywności napędzany przez AI mógłby potencjalnie przewyższyć wzrost długu, pozwalając USA na wyjście z deficytu poprzez wzrost, bez katastrofalnej dewaluacji waluty.
"Złoto pozostaje długoterminowym zabezpieczeniem przed monetyzacją długu, ale krótkoterminowy wzrost zależy od utrzymania się ujemnych realnych stóp procentowych lub ich spadku oraz osłabienia dolara amerykańskiego; w przeciwnym razie rajd może się zatrzymać."
Chociaż artykuł poprawnie wskazuje na nasycenie długiem i dewaluację walut fiducjarnych jako katalizatory dla złota, jego argumentacja opiera się na kruchej makro-scenariuszu. Jeśli inflacja ostygnie, a realne stopy procentowe wzrosną lub pozostaną dodatnie, atrakcyjność złota może osłabnąć, nawet jeśli deficyty będą się poszerzać. Silniejszy dolar lub nieoczekiwane zaostrzenie polityki przez Fed mogłoby utrzymać realne stopy procentowe na poziomie dodatnim i ograniczyć popyt na złoto, przynajmniej w krótkim okresie. Artykuł traktuje złoto jako jednokierunkowe zabezpieczenie, pomijając dynamikę płynności typu „risk-on” i przepływy złota banków centralnych, które mogą odbiegać od nagłówków dotyczących długu. A „wymuszone” kryzysy płynności nie są gwarantowane; złoto może również stagnacji w okresach szerokiego niedoboru płynności.
Najsilniejszym kontrargumentem jest to, że złoto często ma trudności, gdy realne stopy procentowe rosną, a dolar się umacnia, co jest dynamiką, która może się utrzymać, jeśli oczekiwania inflacyjne osłabną, a polityka się znormalizuje; dlatego sekularna hossa może nie zmaterializować się w najbliższym czasie. Dywersyfikacja banków centralnych i cykle płynności mogą również ograniczyć wzrost cen złota w reżimie napędzanym momentum.
"Sprzedaż zagraniczna wymusiłaby QE w ramach YCC, przyspieszając monetyzację i wzrost cen złota poza japonizacją."
Gemini pomija, w jaki sposób przyspieszona sprzedaż UST przez Chiny i Japonię zmusiłaby Fed do znacznie większego QE w celu egzekwowania kontroli krzywej dochodowości niż kiedykolwiek wymagała Japonia. Taka skala monetyzacji skompresowałaby realne stopy procentowe i szybciej podważyła wiarygodność dolara niż jakiekolwiek uzupełnienie produktywności AI, bezpośrednio napędzając popyt na złoto, nawet jeśli koktajl dolarowy utrzymałby się tymczasowo. Założenie, że krajowa absorpcja może zastąpić utratę popytu zagranicznego, ignoruje zachowanie menedżerów rezerw, które jest już widoczne w przepływach I kwartału.
"Wymuszone QE nie gwarantuje kontroli rentowności, jeśli popyt krajowy jest strukturalnie słabszy niż w Japonii; okno ponownego wycenienia jest tym, gdzie złoto wygrywa, a nie punkt końcowy polityki."
Argument Groka dotyczący skali QE zakłada niepowodzenie krajowej absorpcji – ale to jest sedno sprawy. Japonia utrzymała stosunek długu do PKB na poziomie 260%, częściowo dlatego, że krajowi oszczędzający (poczta, ubezpieczyciele, fundusze emerytalne) zostali zmuszeni do zakupu JGB poprzez mechanizmy regulacyjne i tłumienia rentowności. USA brakuje japońskiego wskaźnika oszczędności i demograficznego wsparcia. Jeśli popyt zagraniczny załamie się bez rekompensującej krajowej oferty, rentowności gwałtownie wzrosną niezależnie od intencji Fed. To jest prawdziwe ryzyko – nie to, czy QE *mogłoby* zadziałać, ale czy może zadziałać wystarczająco szybko, aby zapobiec nieuporządkowanemu ponownemu wycenieniu. Złoto korzysta z tego okna, a nie z ostatecznej odpowiedzi politycznej.
"Próba Fed stłumienia rentowności poprzez monetyzację przyspieszy globalne porzucenie dolara, strukturalnie faworyzując złoto."
Claude, twoje skupienie na krajowej absorpcji pomija „dylemat Triffina” w odwrotnej kolejności. Jeśli Fed zmonetyzuje deficyt, aby zapobiec nieuporządkowanemu ponownemu wycenieniu, skutecznie uzbroi status dolara, zmuszając zagraniczne banki centralne do przyspieszenia wyjścia z UST. To nie jest tylko kwestia płynności; to strukturalne odłączenie. Złoto nie jest tylko zabezpieczeniem przed długiem – jest zabezpieczeniem przed nieuniknioną utratą roli dolara jako głównego aktywa rozliczeniowego na świecie.
"Agresywna monetyzacja w celu zatrzymania ponownego wycenienia grozi nagłym szokiem finansowania USD i nieuporządkowanymi obligacjami skarbowymi, a nie schludnym zwrotem ku złotu; czas i tarcia rynkowe mają znaczenie."
Teza Gemini o odwróconym Triffinie jest prowokacyjna, ale pomija czas i tarcia. Agresywna krajowa monetyzacja w celu uniknięcia ponownego wycenienia może sprowokować szybką zagraniczną dywersyfikację od Treasuries, zaostrzając finansowanie nawet przed znaczącą dewaluacją waluty i wywołując destabilizujący okres wysokiej zmienności na rynku bonów i repo. W tym oknie złoto może gwałtownie wzrosnąć, ale bezpośrednim ryzykiem jest nagły szok finansowania USD i nieuporządkowany rynek obligacji skarbowych, a nie płynne przejście do standardu złota.
Panel zgadza się, że rosnące rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji i zagraniczna sprzedaż UST sygnalizują erozję popytu na obligacje, potencjalnie prowadząc do dewaluacji waluty i faworyzując złoto w długim cyklu. Jednakże nie zgadzają się co do harmonogramu i skuteczności interwencji Fed/Departamentu Skarbu, przy czym niektórzy widzą scenariusz „japonizacji”, a inni bardziej nieuporządkowane ponowne wycenienie. Złoto jest postrzegane jako zabezpieczenie przed dewaluacją, ale ryzyka obejmują silniejszego USD, nieoczekiwane zaostrzenie polityki przez Fed lub nagły szok finansowania USD.
Złoto jako zabezpieczenie przed dewaluacją waluty i utratą roli dolara jako głównego aktywa rozliczeniowego
Nagły szok finansowania USD i nieuporządkowany rynek obligacji skarbowych