Myślę, że to najbardziej niedoceniana spółka technologiczna na rynku – i właśnie dlatego ją kupuję
Autor Maksym Misichenko · Nasdaq ·
Autor Maksym Misichenko · Nasdaq ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Skupienie IBM na B2B i historyczna zdolność adaptacji są wątpliwe w dzisiejszym krajobrazie chmury i AI o wysokich marżach, a stagnacja wzrostu przychodów i zależność od fuzji i przejęć budzą obawy. Dywidenda jest atrakcyjna, ale może być zagrożona, jeśli wzrost przychodów gwałtownie spadnie.
Ryzyko: Klienci korporacyjni konsolidujący obciążenia AI na AWS i Azure, potencjalnie erodując udział IBM w rynku chmury hybrydowej i marże.
Szansa: Pozytywny wpływ regulacyjny w branżach obciążonych zgodnością, takich jak bankowość i administracja publiczna, gdzie usługi konsultingowe IBM zapewniają przewagę konkurencyjną.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Kupiłem akcje International Business Machines na początku 2016 roku i od tego czasu z przyjemnością reinwestuję dywidendy.
Koncentracja firmy na relacjach biznes-biznes (B2B) może sprawić, że będzie ona postrzegana jako przeciętniak w branży w porównaniu do firm skierowanych do konsumentów, takich jak Google.
Zdolność IBM do transformacji w czasie wyróżnia ją spośród innych spółek technologicznych.
Posiadam dokładnie dwie spółki technologiczne: International Business Machines (NYSE: IBM) i Texas Instruments (NASDAQ: TXN). Technologia zmienia się tak szybko, że niechętnie kupuję modne akcje w tym sektorze, ale stare, sprawdzone firmy z długą historią nagradzania inwestorów podwyżkami dywidend są w moim stylu.
Spośród dwóch posiadanych przeze mnie spółek technologicznych uważam, że IBM jest najbardziej niedoceniana. Nie tylko dzisiaj, ale z perspektywy szerszego obrazu. Oto dlaczego i dlaczego z przyjemnością kupuję więcej akcji za każdym razem, gdy otrzymuję kwartalny czek dywidendowy.
Czy sztuczna inteligencja stworzy pierwszego bilionera na świecie? Nasz zespół właśnie opublikował raport o jednej, mało znanej firmie, nazwanej "Niezbędnym Monopolem", dostarczającej krytyczną technologię, której potrzebują zarówno Nvidia, jak i Intel. Czytaj dalej »
Jeśli nie jestem inwestorem skoncentrowanym na technologii, dlaczego kupiłem akcje International Business Machines? Na początek, kiedy kupiłem akcje na początku 2016 roku, firma była głęboko niepopularna. Miała historycznie wysoką stopę dywidendy i była w środku masowej restrukturyzacji korporacyjnej. Sprzedawała biznesy, które generowały znaczące przychody, ale przynosiły niewielkie zyski. I kupowała biznesy z bardziej atrakcyjnymi długoterminowymi możliwościami wzrostu, ale z niewielkimi obecnymi przychodami.
Postrzegałem IBM jako nisko ryzykowne opowieść o odwróceniu trendu, i moja teza sprawdziła się bardzo dobrze. Nie realizuję jednak zysków i nie odchodzę, ponieważ uważam, że ta spółka technologiczna ma zróżnicowany model biznesowy. Nie ma to nic wspólnego z jej obecnym skupieniem na chmurze obliczeniowej, sztucznej inteligencji i obliczeniach kwantowych.
Oczywiście, wszystkie te obszary stanowią atrakcyjne możliwości biznesowe, które powinny dobrze służyć firmie. Jednak wierzę, że właśnie tutaj zaczyna się niezrozumienie rynku. IBM nie pojawia się w nagłówkach żadnej ze swoich linii biznesowych, jak Google (NASDAQ: GOOG) Alphabet czy Microsoft (NASDAQ: MSFT). Dzieje się tak dlatego, że Google i Microsoft mają biznesy, które bezpośrednio docierają do konsumentów. Klienci IBM to w dużej mierze inne firmy, z których wiele chce, aby ich decyzje technologiczne pozostały z dala od nagłówków. W związku z tym sukcesy IBM często nie otrzymują należnej im uwagi.
Niezrozumienie skupienia IBM na rynku B2B blednie jednak w porównaniu z udokumentowaną historią adaptacji firmy. To właśnie przyciągnęło mnie do akcji i sprawia, że co kwartał reinwestuję dywidendy, kupując ich coraz więcej. W przeciwieństwie do wielu dzisiejszych głośnych gigantów technologicznych, IBM istnieje od ponad 100 lat.
Kiedy powstała, firma sprzedawała takie rzeczy jak wagi. Na przestrzeni lat była kluczowa w rozwoju komputerów mainframe i stacjonarnych, a także w ustanowieniu usług komputerowych jako modelu biznesowego, między innymi. Ewolucja firmy nie zawsze jest płynna ani łatwa, ale IBM udowodnił, że wie, jak się dostosowywać i zmieniać w czasie. Obecna inkarnacja biznesu prawdopodobnie nie będzie ostatnią, biorąc pod uwagę, że była znacznie przed krzywą w dziedzinie obliczeń kwantowych.
Zbyt wielu inwestorów myśli o tym, co wydarzy się w ciągu następnej godziny, dnia, tygodnia, miesiąca lub roku. Ja myślę o tym, co wydarzy się w ciągu następnej dekady i dłużej. Spójrz na wykres SoundHound AI (NASDAQ: SOUN). Ta niegdyś ulubiona spółka Wall Street to nie tylko bardzo młody biznes, ale inwestorzy wyraźnie wahali się między euforią a pesymizmem w bardzo krótkim czasie.
Nie jestem wcale pewien, czy SoundHound będzie istnieć za dekadę, ponieważ konkurent z dobrym modelem AI mógłby szybko go przejąć. Jestem w pełni przekonany, że IBM pozostanie i zrobi wszystko, co konieczne, aby pozostać istotnym. Duży rozmiar IBM i ustalone relacje biznesowe są częścią tego, ale kultura firmy jest jeszcze ważniejsza. W rzeczywistości, moim zdaniem, długoterminowa wartość kultury korporacyjnej IBM jest tym, co jest najbardziej pomijane na Wall Street.
IBM nie jest tak atrakcyjnie wyceniany, jak wtedy, gdy go kupiłem, więc inwestorzy szukający wartości prawdopodobnie nie będą zainteresowani akcjami. Ale jeśli przyglądasz się dziś sektorowi technologicznemu, nie przeocz tego giganta technologicznego i jego dywidendę znacznie powyżej średniej rynkowej, wynoszącą 2,6%. Nie jest to nazwa przyciągająca nagłówki na Wall Street, ale udowodnił, że potrafi pozostać na czele sektora technologicznego, nawet gdy tempo rozwoju technologicznego wydaje się przyspieszać.
Zanim kupisz akcje International Business Machines, rozważ to:
Zespół analityków Motley Fool Stock Advisor właśnie zidentyfikował to, co uważają za 10 najlepszych akcji do kupienia teraz… a International Business Machines nie było wśród nich. 10 akcji, które trafiły na listę, może przynieść gigantyczne zyski w nadchodzących latach.
Pomyśl, kiedy Netflix trafił na tę listę 17 grudnia 2004 roku… gdybyś zainwestował 1000 dolarów w momencie naszej rekomendacji, miałbyś 463 900 dolarów! Albo kiedy Nvidia trafiła na tę listę 15 kwietnia 2005 roku… gdybyś zainwestował 1000 dolarów w momencie naszej rekomendacji, miałbyś 1 294 401 dolarów!
Teraz warto zauważyć, że całkowity średni zwrot Stock Advisor wynosi 978% — przewyższając rynek w porównaniu do 211% dla S&P 500. Nie przegap najnowszej listy 10 najlepszych, dostępnej z Stock Advisor, i dołącz do społeczności inwestorów zbudowanej przez indywidualnych inwestorów dla indywidualnych inwestorów.
Zwroty Stock Advisor według stanu na 30 maja 2026 r.*
Reuben Gregg Brewer posiada akcje International Business Machines i Texas Instruments. The Motley Fool posiada akcje i poleca Alphabet, International Business Machines, Microsoft, SoundHound AI i Texas Instruments. The Motley Fool posiada politykę ujawniania informacji.
Przedstawione poglądy i opinie są poglądami i opiniami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Nasdaq, Inc.
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Narracja o adaptacji IBM maskuje dekadę stagnacji przychodów, która pozostawia niewielki margines błędu, jeśli wydatki na AI spowolnią."
Artykuł pozycjonuje skupienie IBM na B2B i 100-letnią historię adaptacji jako trwałe przewagi, które rynki niedowartościowują w porównaniu do konkurentów skierowanych do konsumentów. Jednak przychody IBM pozostają w przybliżeniu na tym samym poziomie od 2015 roku, pomimo wielokrotnych zmian portfolio w kierunku chmury i AI, a wzrost często pochodzi z fuzji i przejęć, a nie z wzrostu organicznego. Jego 2,6% dywidenda wygląda solidnie, ale obecny wskaźnik forward multiple już zakłada oczekiwania stabilnego wykonania w obszarze chmury hybrydowej, gdzie Microsoft i Google mają przewagę większej skali. Obliczenia kwantowe pozostają odległym zakładem bez wpływu na przychody w najbliższym czasie.
Ugruntowane relacje IBM z przedsiębiorstwami i kultura usług mogą nadal zapewniać marże powyżej rynkowych w regulowanych branżach, gdzie bardziej efektowni konkurenci mają trudności z zdobyciem zaufania lub zgodności.
"Historyczna zdolność adaptacji IBM nie gwarantuje przyszłej istotności na rynku, gdzie konsolidacja chmury korporacyjnej faworyzuje hiperskalowalne rozwiązania, a stopa dywidendy maskuje stagnację podstawowego wzrostu."
Jest to teza o reinwestowaniu dywidendy przebrana za opowieść o transformacji. Autor myli historyczną zdolność adaptacji IBM z obecnym ryzykiem wykonawczym. Tak, IBM przetrwał erę mainframe-ów i komputerów PC. Ale to było dekady temu. Dzisiejsze pytanie: czy firma o wartości 180 miliardów dolarów z ponad 50% przychodów z poprzednich okresów faktycznie może konkurować w obszarze chmury i AI o wysokich marżach z MSFT, GOOG i AWS? Stopa dywidendy w wysokości 2,6% jest atrakcyjna tylko wtedy, gdy wzrost przychodów nie spadnie dalej. Artykuł nigdy nie odnosi się do rzeczywistych prognoz IBM na I-II kwartał 2024 r. ani do tego, dlaczego klienci korporacyjni konsolidują dostawców wokół hiperskalowalnych rozwiązań. Błąd przeżywalności maskujący się jako fosa.
Nabycie przez IBM Red Hat (34 mld USD) i pozycjonowanie hybrydowej chmury może je faktycznie wyróżnić w segmencie korporacyjnym, a 2,6% dywidendy od stabilnej firmy o wartości 180 mld USD jest lepsze niż mega-kapitalizacja wzrostowa z zerową dywidendą, jeśli stopy procentowe pozostaną podwyższone.
"Wycena IBM przeszła od głębokiej wartości odwrócenia do defensywnej akcji skoncentrowanej na rentowności, co sprawia, że obecne perspektywy wzrostu są niewystarczające do uzasadnienia znaczącego wzrostu premii."
IBM jest często błędnie klasyfikowany jako „dziedzictwo” dinozaura, ale zwrot w kierunku modelu hybrydowej chmury i konsultingu AI za pośrednictwem Red Hat jest strukturalnie solidny. Handel przy około 18-krotności przyszłych zysków, nie jest już głęboko wartościową grą, jaką był w 2016 roku. Byczy przypadek opiera się na „lepkości” ich oprogramowania korporacyjnego i ogromnej fosie zapewnianej przez ich głęboką integrację z zapleczem finansowym i rządowym. Jednak autor ignoruje stagnację wzrostu przychodów. IBM nie jest tylko „nieekscytujący”; walczy o znaczące skalowanie przychodów pomimo cyklu szumu AI. Inwestorzy płacą za dywidendę i stabilność, a nie za agresywny wzrost sugerowany przez obecne mnożniki wyceny.
Zależność IBM od usług konsultingowych o wysokich marżach naraża go na cykliczne cięcia wydatków na IT, a jego niezdolność do zdobycia znaczącego udziału w rynku w szybko rozwijającej się przestrzeni chmury publicznej sugeruje, że może być stałym „przeciętniakiem” w wyścigu infrastruktury AI.
"Prawdziwy potencjał wzrostu IBM zależy od trwałego wzrostu wolnych przepływów pieniężnych i wiarygodnego, opartego na oprogramowaniu przywództwa w obszarze korporacyjnym, a nie od szumu AI."
Artykuł zakłada, że skupienie IBM na B2B i długoterminowa perspektywa w chmurze, AI i obliczeniach kwantowych odblokują trwałą wartość i uzasadnią ponowną wycenę, podczas gdy dywidenda amortyzuje ryzyko. Pomija strukturalne przeszkody: wzrost pozostaje umiarkowany, a marże podlegają presji w miarę migracji usług chmurowych i kurczenia się starszych biznesów. Popyt na AI jest niepewny, a IBM będzie konkurować z hiperskalowalnymi rozwiązaniami pod względem rentowności, a nie tylko obecności. Atrakcyjność akcji opiera się na generowaniu przepływów pieniężnych i cierpliwości, a nie na wybuchowym wzroście, więc jakakolwiek ponowna wycena wymagałaby znaczącego wzrostu marż lub przyspieszenia napędzanego oprogramowaniem, które nie okazało się trwałe. Bez tego wzrost mnożnika może się zatrzymać pomimo dywidendy.
Niedźwiedzi przypadek polega na tym, że wzrost IBM pozostanie jednocyfrowy, a zakłady na AI nie przełożą się na trwałą rentowność, więc jakakolwiek ponowna wycena będzie krucha. Jeśli migracja chmury spowolni lub nasili się konkurencja cenowa, akcje mogą wypaść gorzej niż szerszy rynek technologiczny.
"Red Hat nie odwrócił organicznej stagnacji IBM, pozostawiając go narażonym na przyspieszoną konsolidację hiperskalowalnych rozwiązań w zakresie obciążeń AI."
Claude słusznie zauważa skalę Red Hat, ale przeocza fakt, że jego integracja za 34 mld USD zbiegła się z uporczywą stagnacją organicznych przychodów IBM od 2015 roku. Jeśli klienci korporacyjni będą nadal konsolidować obciążenia AI na AWS i Azure w celu uzyskania lepszej skali, fosa hybrydowej chmury IBM może jedynie chronić marże z poprzednich okresów bez nowych wygranych platformowych. To bezpośrednio pogłębia problem przychodów Gemini: fuzje i przejęcia nie mogą w nieskończoność kompensować utraty udziału w szybko rozwijających się segmentach.
"Przywiązanie klientów korporacyjnych do IBM może być obciążeniem ukrytym jako fosa, jeśli tylko opóźnia, a nie zapobiega, konsolidacji hiperskalowalnych rozwiązań."
Argument Groka o kompensacji przez fuzje i przejęcia zakłada, że hybrydowa chmura IBM faktycznie konkuruje pod względem technicznym, ale prawdziwym ryzykiem jest logika konsolidacji dostawców: przedsiębiorstwa upraszczają stosy wokół hiperskalowalnych rozwiązań dla efektywności operacyjnej, a nie marginalnej przewagi technicznej. Koszt Red Hat w wysokości 34 mld USD staje się kosztem utraconym, jeśli klienci i tak wybiorą AWS/Azure. Nikt nie zauważył, że fosa konsultingowa IBM może faktycznie *przyspieszyć* ten proces — usługi o wysokim stopniu zaangażowania utrwalają relacje, ale nie mogą zapobiec migracji obciążeń, gdy klienci zdecydują się na standaryzację.
"Fosa zgodności regulacyjnej IBM w sektorze bankowym i rządowym tworzy barierę obronną, której hiperskalowalne rozwiązania nie mogą łatwo pokonać poprzez prostą konsolidację dostawców."
Claude ma rację co do konsolidacji dostawców, ale pomija pozytywny wpływ regulacyjny. Prawdziwa fosa IBM nie polega na technicznej przewadze w chmurze; to „suwerenna chmura” i branża obciążona zgodnością. W bankowości i administracji publicznej przedsiębiorstwa nie mogą po prostu „standaryzować” na AWS ze względu na wymogi dotyczące rezydencji danych i ryzyka. Konsulting IBM to nie tylko usługa; to bufor regulacyjny. Jeśli adopcja AI wymusi bardziej rygorystyczne zgodności, IBM wygra domyślnie, niezależnie od tego, czy ich stos chmurowy jest technicznie gorszy od hiperskalowalnych rozwiązań.
"Prawdziwym ryzykiem dla dywidendy IBM jest słabszy wzrost organiczny przekładający się na wolniejszy wolny przepływ pieniężny, chyba że Red Hat stanie się skalowalnym przychodem z oprogramowania, a nie silnikiem wzrostu opartym na usługach."
Claude ma rację co do konsolidacji, ale większą wadą jest traktowanie fosy regulacyjnej jako trwałej. Jeśli klienci standaryzują się na hiperskalowalnych rozwiązaniach ze względu na koszty i szybkość, hybrydowe podejście IBM może chronić marże tylko tak długo, jak długo konsulting pozostaje wysoki; strukturalna stagnacja przychodów nadal będzie wywierać presję na przepływy pieniężne. Prawdziwym ryzykiem dla dywidendy jest słabszy wzrost organiczny przekładający się na wolniejszy wolny przepływ pieniężny, chyba że IBM przekształci Red Hat w skalowalne przychody z oprogramowania, a nie w ekspansję opartą na usługach.
Skupienie IBM na B2B i historyczna zdolność adaptacji są wątpliwe w dzisiejszym krajobrazie chmury i AI o wysokich marżach, a stagnacja wzrostu przychodów i zależność od fuzji i przejęć budzą obawy. Dywidenda jest atrakcyjna, ale może być zagrożona, jeśli wzrost przychodów gwałtownie spadnie.
Pozytywny wpływ regulacyjny w branżach obciążonych zgodnością, takich jak bankowość i administracja publiczna, gdzie usługi konsultingowe IBM zapewniają przewagę konkurencyjną.
Klienci korporacyjni konsolidujący obciążenia AI na AWS i Azure, potencjalnie erodując udział IBM w rynku chmury hybrydowej i marże.