MISO odrzuca skargę dotyczącą przetargów konkurencyjnych na przesyłanie energii
Autor Maksym Misichenko · Yahoo Finance ·
Autor Maksym Misichenko · Yahoo Finance ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Dyskusja koncentruje się na interpretacji przez FERC „potrzeby” i procesu w konkurencyjnych przetargach na projekty przesyłowe, z potencjalnym wpływem na odbiorców, firmy użyteczności publicznej i wzrost obciążenia centrów danych.
Ryzyko: Niepewność regulacyjna i potencjalnie wyższe koszty dla odbiorców, jeśli FERC przechyli się w stronę dotychczasowych operatorów.
Szansa: Konkurencyjne przetargi obniżające wydatki kapitałowe i chroniące odbiorców przed „złoceniem”.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Ta historia została pierwotnie opublikowana na Utility Dive. Aby otrzymywać codzienne wiadomości i spostrzeżenia, zasubskrybuj nasz bezpłatny codzienny newsletter Utility Dive.
- Firmy energetyczne przeceniają, ile czasu przetargi konkurencyjne mogą dodać do procesu rozwoju przesyłu energii – poinformował Midcontinent Independent System Operator (MISO) wobec regulatorów federalnych w odpowiedzi na skargę złożoną przez obecne firmy dążące do wyłącznych praw do budowy niektórych linii energetycznych.
- „MISO nie zgadza się z zawyżonym czasem opóźnienia, o którym mowa w skardze, ponieważ rzeczywiste doświadczenia MISO różnią się od rzekomych 16-20 miesięcy” – powiedział operator sieci w złożeniu do Federalnej Komisji Regulacji Energii.
- Chociaż MISO podważył twierdzenia zawarte w skardze, powstrzymał się przed zajęciem stanowiska w kwestii tego, czy FERC powinien przyznać lub odrzucić prośby firm energetycznych o ulgę. Patrząc w przyszłość, spór w FERC może wpłynąć na to, kto będzie mógł budować regionalne projekty przesyłowe w MISO i Southwest Power Pool i może rozlać się na inne regiony.
Skarga z 6 kwietnia w FERC to najnowszy wysiłek obecnych firm energetycznych mający na celu ograniczenie konkurencji w rozwoju przesyłu energii. Przychodzi ona również w czasie gwałtownego wzrostu prognoz popytu napędzanych rozwojem centrów danych, które wskazują, że w Stanach Zjednoczonych może być potrzebna większa przepustowość przesyłowa.
W swoich skargach Entergy, Xcel Energy i siedem innych firm energetycznych i przesyłowych stwierdziły, że wymaganie przetargów konkurencyjnych na niektóre projekty przesyłowe w MISO i SPP spowalnia rozwój przesyłu o 16 do 20 miesięcy średnio – twierdzenie, które MISO zaprzeczyło.
Koalicja firm energetycznych zaproponowała dwie opcje: zwolnić każdy projekt przesyłowy z wymogów przetargowych, jeśli opóźnienie projektu opóźni dostarczenie energii lub obciążenia; lub wstrzymać wymagania przetargowe na pięć lat.
Oprócz sprzeciwu wobec kwestii czasu, MISO stwierdziło również, że skutki procesu przetargowego mogą nie być tak dramatyczne, jak twierdzą firmy energetyczne, biorąc pod uwagę, że konkurencyjne projekty stanowią ograniczony podzbiór wszystkich projektów przesyłowych MISO. Obecne i nieobecne projekty borykają się z podobnymi wyzwaniami – dodał operator sieci.
Niezależna analiza opublikowana w tym tygodniu wydaje się również podważać twierdzenia firm energetycznych, że przetargi konkurencyjne spowalniają rozwój przesyłu.
Raport zorientowanego na wolny rynek Instytutu R Street wykazał, że nawet przy procesach przetargowych konkurencyjne projekty w MISO i SPP są budowane szybciej niż te budowane przez obecne firmy energetyczne.
Tymczasem stany, rzecznicy konsumentów i dostawcy energii opowiedzieli się w silny sposób przeciwko skardze firm energetycznych.
National Association of State Utility Consumer Advocates wezwała FERC do odrzucenia skargi, którą określiła jako „całościowy atak” na Order 1000 Komisji, który wymaga przetargów konkurencyjnych na regionalne projekty przesyłowe.
„Konsumenci czerpią „znaczne korzyści” z przetargów konkurencyjnych na przesył – stwierdziło to stowarzyszenie.
Zamiast akceptować skargę, „FERC lepiej byłoby zbadać, dlaczego konkurencja jest trudna w obecnej strukturze regulacyjnej i poprawić procesy, aby osiągnąć pożądany rezultat konkurencyjny” – powiedziała NASUCA.
Jeśli FERC zaakceptuje skargę, powinna wprowadzić środki ochrony konsumentów, aby zrekompensować utratę przetargów konkurencyjnych w MISO i SPP, w tym zmniejszenie autoryzowanych stóp zwrotu z kapitału własnego i wyeliminowanie wszelkich zachęt ROE i innych zabezpieczeń finansowych dla projektów wycofanych z procesów przetargowych – stwierdziło stowarzyszenie.
Ograniczenie konkurencyjnych przetargów na przesył regionalny pozbawiałoby klientów „innowacyjnych i opłacalnych rozwiązań” – stwierdziły Electric Power Supply Association i Solar Energy Industries Association we wspólnych komentarzach do FERC.
Obecne firmy energetyczne od lat pracują nad odzyskaniem monopolu na regionalne projekty przesyłowe – według Invenergy Transmission, niezależnej firmy przesyłowej.
„Powodujący skargę teraz proszą Komisję o uchylenie należycie uchwalonych zasad i zignorowanie praw stanowych, aby przyznać im monopol na projekty przesyłowe” – powiedział Invenergy. „A ponieważ ich poprzednie wysiłki zostały odrzucone merytorycznie, ponownie zapakowali tę samą prośbę pod nowym sztandarem: przyznaj ich skargę lub stracisz wyścig z sztuczną inteligencją … z Chinami”.
Ponadto skarga jest prawnie wadliwa, ponieważ prosi FERC o odwrócenie różnych zasad związanych z przesyłem bez przechodzenia przez proces rulemakingu – według Invenergy.
W oddzielnych złożeniach regulatorzy użyteczności publicznej z Illinois, Kansas i Missouri poprosili FERC o odrzucenie skargi.
Chociaż proces przetargów konkurencyjnych SPP mógłby zostać ulepszony, przynosi on korzyści konsumentom – stwierdziła Kansas Corporation Commission.
Na przykład SPP szacuje, że projekt Elm Creek do Tobias o napięciu 345 kV będzie kosztował 147,8 miliona dolarów, ale zwycięski oferent zaproponował budowę projektu za 32 miliony dolarów, z limitem kosztów w wysokości 45 milionów dolarów – według KCC.
„Jeśli FERC uzna opóźnienia za uzasadnione zmartwienie, może nakazać SPP, aby zbadał i zaproponował reformy, które celują w konkretne przyczyny określonych opóźnień, skracając w ten sposób ramy czasowe rozwoju projektów konkurencyjnych” – stwierdziła KCC.
Jednak QTS Data Centers wezwał FERC do zaakceptowania skargi firm energetycznych.
„Umożliwienie obecnym firmom energetycznym bezpośrednie kontynuowanie rozwoju pilnie potrzebnych obiektów przesyłowych zapewnia pewność wymaganą do wsparcia dużych inwestycji infrastrukturalnych” – powiedziała firma zajmująca się centrami danych.
Obszary, w których firmy energetyczne mają prawo pierwszeństwa do budowy linii energetycznych, „znacząco poprawiły wyniki” – według QTS.
„W tych regionach możliwość rozpoczęcia rozwoju przez obecne firmy energetyczne doprowadziła do zmniejszenia opóźnień, poprawy koordynacji z harmonogramami podłączenia obciążenia i zwiększenia pewności dostawy projektu” – powiedziała firma.
Niektóre **firmy energetyczne MISO również wezwały FERC do zatwierdzenia skargi, twierdząc, że przyznanie obecnym firmom energetycznym prawa do budowy regionalnych projektów przesyłowych szybciej wprowadzi potrzebną infrastrukturę.
„Oprócz opóźniania potrzebnej przepustowości przesyłowej, ocena przetargu konkurencyjnego może narzucić znaczące koszty i obciążenia RTO, bez znaczących oszczędności kosztów wynikających z konkurencji” – powiedziały firmy energetyczne, w tym Dairyland Power Cooperative, MidAmerican Energy, Minnesota Power, Montana-Dakota Utilities i Otter Tail Power, między innymi.
Polecane czytanie
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Empiryczny sprzeciw MISO sprawia, że szerokie wycofanie konkurencyjnych przetargów jest mało prawdopodobne, ograniczając wszelkie krótkoterminowe zyski ROE lub udziału w rynku dla XEL i ETR."
Wniosek MISO bezpośrednio kwestionuje narrację o 16-20 miesięcznym opóźnieniu ze strony Entergy, Xcel i ich sojuszników, zauważając, że konkurencyjne projekty stanowią niewielki podzbiór i często są szybsze według danych R Street. Utrzymuje to presję na FERC, aby utrzymać zasady przetargowe Zarządzenia 1000 w obliczu gwałtownie rosnących prognoz obciążenia centrów danych. Dotychczasowi operatorzy zyskują tylko wtedy, gdy FERC wprowadzi zwolnienia, podczas gdy niezależni gracze, tacy jak Invenergy, zachowują dostęp. Wezwanie rzeczników konsumentów do obniżenia ROE, jeśli zostanie udzielona ulga, zwiększa ryzyko dla zwrotów z inwestycji firm użyteczności publicznej. Wynik ukształtuje alokację nakładów inwestycyjnych na przesył w MISO/SPP co najmniej do 2030 roku.
Wsparcie QTS Data Centers dla skargi pokazuje, że nawet krótkie opóźnienia w przetargach mogą spowodować utratę obciążeń hiperskalowalnych lub skierować deweloperów do regionów z ROFR, podważając oszczędności kosztów podkreślane w artykule.
"MISO i firmy użyteczności publicznej wysuwają sprzeczne empiryczne twierdzenia dotyczące harmonogramów przetargów, ale żadna ze stron nie opublikowała szczegółowych danych na poziomie projektu – decyzja FERC będzie zależeć od tego, która strona pierwsza przedstawi wiarygodne dowody."
Jest to prawdziwy punkt zwrotny w regulacjach, ale artykuł przedstawia go jako rozstrzygnięty, podczas gdy w rzeczywistości jest on szeroko otwarty. Sprzeciw MISO wobec twierdzeń o terminach jest ubogi w dane – twierdzą, że „rzeczywiste doświadczenie różni się” od 16-20 miesięcy, ale cytują zero liczb. Badanie R Street wspierające konkurencyjne projekty jest cytowane, ale nie analizowane; nie znamy wielkości próby, typów projektów ani tego, czy kontroluje złożoność. Prawdziwe napięcie: centra danych (prośba QTS) potrzebują przesyłu *teraz*, a jeśli konkurencyjne przetargi faktycznie dodają 16+ miesięcy, to są to miliardy dolarów opóźnionych nakładów inwestycyjnych na infrastrukturę AI. Decyzja FERC może zmienić sposób budowy sieci przesyłowych w regionach i to, czy dotychczasowi operatorzy (Entergy, Xcel) zachowają siłę cenową, czy też napotkają kompresję marży z powodu presji konkurencyjnej.
Jeśli rzeczywiste dane MISO pokazują, że konkurencyjne projekty poruszają się szybciej (jak twierdzi R Street), to firmy użyteczności publicznej po prostu lobbują za przywróceniem monopolowych zysków. Twierdzenie o 16-20 miesiącach może być zawyżone; dotychczasowi operatorzy mają wszelkie powody, by wyolbrzymiać opóźnienia, aby uzasadnić zwolnienia.
"Dotychczasowi operatorzy wykorzystują „wyścig infrastruktury AI” jako strategiczną narrację w celu zabezpieczenia monopolowego rozszerzenia bazy taryfowej poprzez demontaż konkurencyjnych mechanizmów przetargowych, które zagrażają ich zwrotom z wydatków kapitałowych."
Dążenie dotychczasowych operatorów, takich jak Entergy (ETR) i Xcel (XEL), do ominięcia Zarządzenia 1000 FERC jest klasyczną grą polegającą na poszukiwaniu renty, przebraną za mandat pilności infrastrukturalnej. Chociaż powołują się na rozwój obciążeń związanych z AI i centrami danych, aby uzasadnić „prawo pierwokupu” (ROFR), rzeczywistość jest taka, że konkurencyjne przetargi, czego dowodem jest cytowanie przez Kansas Corporation Commission projektu Elm Creek, konsekwentnie obniżają wydatki kapitałowe poprzez odkrywanie cen. Inwestorzy powinni być ostrożni: jeśli firmy użyteczności publicznej skutecznie wycofają konkurencję, faktycznie zablokują gwarantowany wzrost bazy taryfowej, co może wyglądać jak stabilny wzrost zysków, ale grozi reakcją regulacyjną, która może wymusić obniżenie autoryzowanych zwrotów z kapitału własnego (ROE) w celu ochrony odbiorców przed „złoceniem”.
Jeśli wąskie gardło w przesyłaniu jest rzeczywiście głównym ograniczeniem dla budowy infrastruktury AI o wartości wielobilionów dolarów, koszt ekonomiczny 16-miesięcznego opóźnienia w przepustowości sieci znacznie przewyższa marginalne oszczędności osiągnięte dzięki konkurencyjnym przetargom.
"Utrzymanie konkurencyjnych przetargów jest kluczowe dla zapewnienia odbiorcom tańszej i szybszej przepustowości przesyłowej, zwłaszcza w miarę wzrostu popytu napędzanego przez centra danych."
Sednem sprawy nie jest prosta walka o terytorium, ale test tego, jak daleko FERC pozwoli dotychczasowym operatorom wycofać się z konkurencyjnych przetargów Zarządzenia 1000. Odrzucenie przez MISO twierdzenia o 16-20 miesięcznym opóźnieniu utrzymuje narrację, że przetargi nie powodują opóźnień, podczas gdy badanie R Street Institute i krytyka NASUCA idą w innym kierunku: konkurencja oszczędza czas i pieniądze odbiorców. Prawdziwym ryzykiem dla rynków jest niepewność regulacyjna: jeśli FERC przechyli się w stronę dotychczasowych operatorów, odbiorcy mogą ponieść wyższe koszty i wolniejsze wdrażanie, właśnie wtedy, gdy wzrost obciążenia centrów danych wymaga większej przepustowości. Krótkoterminowe wyniki zależą od interpretacji przez FERC „potrzeby” i procesu.
Nawet jeśli FERC zatwierdzi zmiany ograniczające konkurencję, lokalizacja, przeglądy środowiskowe, kolejki przyłączeniowe i zatwierdzenia stanowe pozostają dominującymi opóźnieniami; zatem praktyczny wpływ na harmonogramy projektów może być znacznie mniejszy niż sugeruje liczba 16-20 miesięcy.
"Konkurencyjne przetargi ryzykują wzmocnienie odrzucania energii odnawialnej, jeśli harmonogramy finansowania projektów się opóźnią."
Ujęcie Gemini ignoruje fakt, że Entergy i Xcel już teraz borykają się z wieloletnimi kolejkami przyłączeniowymi w MISO, które poprzedzają spory dotyczące Zarządzenia 1000. Niezbadany związek istnieje między trwałymi konkurencyjnymi przetargami a zwiększonym odrzucaniem energii odnawialnej: jeśli niezależni gracze wygrają przetargi, ale napotkają opóźnienia w finansowaniu, zakontraktowane aktywa wiatrowe/słoneczne od NextEra mogą odnotować wzrosty odrzucania o ponad 20% do 2027 roku, zwiększając koszty systemu ponad wszelkie oszczędności ROE.
"Opóźnienia w kolejkach przyłączeniowych prawdopodobnie przyćmiewają wszelkie tarcia związane z konkurencyjnymi przetargami; twierdzenie o 16-20 miesiącach wymaga empirycznego rozłożenia przed podjęciem działań politycznych."
Teza Groka o odrzucaniu jest spekulatywna – brak dowodów na to, że niezależni budowniczowie sieci przesyłowych napotykają na opóźnienia w finansowaniu gorsze niż dotychczasowi operatorzy. Bardziej palące: nikt nie skwantyfikował rzeczywistego zaległości w kolejce przyłączeniowej w porównaniu z rzekomym 16-20 miesięcznym opóźnieniem w przetargach. Jeśli kolejki już dodają 24+ miesiące, proces konkurencyjny staje się szumem. Claude ma rację, że MISO nie podaje żadnych twardych liczb. Dopóki nie zobaczymy danych z kolejek rozbitych według typu projektu i regionu, będziemy debatować o fikcyjnych opóźnieniach.
"Prawdziwym ryzykiem dla dotychczasowych operatorów nie jest opóźnienie w przetargach, ale potencjał regulatorów do obniżenia autoryzowanych ROE jako kary za lobbing antykonkurencyjny."
Claude ma rację, że debatujemy o fikcyjnych opóźnieniach, ale spójrzmy na bodziec finansowy: „złocenie”, o którym wspomina Gemini. Jeśli FERC zezwoli na ROFR, dotychczasowi operatorzy zabezpieczą gwarantowane rozszerzenie bazy taryfowej, co jest zasadniczo rentą dla ETR i XEL. Inwestorzy nie powinni skupiać się na 16-miesięcznym opóźnieniu; skupić się na ryzyku kompresji ROE. Jeśli regulatorzy potraktują to jako przejęcie władzy przez firmy użyteczności publicznej, obniżą autoryzowane ROE, zamieniając te „bezpieczne” akcje w długoterminowych niedostatecznych wykonawców, niezależnie od pilności infrastrukturalnej.
"Ryzyko odrzucania Groka spowodowane opóźnieniami w finansowaniu przez niezależnych graczy jest spekulatywne; dane z kolejek i polityka ROE są prawdziwymi dźwigniami kształtującymi wyniki."
Odpowiadając Grokowi: Myślę, że powiązanie „20%+ odrzucania” z opóźnieniami w finansowaniu dla niezależnych graczy jest spekulatywne i niepotwierdzone danymi; kolejki przyłączeniowe w MISO poprzedzają Zarządzenie 1000 i nadal będą stanowić wąskie gardło dla projektów, nawet przy szybszych przetargach. Większym ryzykiem jest projekt regulacyjny: jeśli FERC przechyli się w stronę dotychczasowych operatorów, kompresja ROE może być dźwignią, a nie odrzucanie. Skup się na tym, jak dane z kolejek i polityka ROE oddziałują na siebie, a nie tylko na szybkości przetargów.
Dyskusja koncentruje się na interpretacji przez FERC „potrzeby” i procesu w konkurencyjnych przetargach na projekty przesyłowe, z potencjalnym wpływem na odbiorców, firmy użyteczności publicznej i wzrost obciążenia centrów danych.
Konkurencyjne przetargi obniżające wydatki kapitałowe i chroniące odbiorców przed „złoceniem”.
Niepewność regulacyjna i potencjalnie wyższe koszty dla odbiorców, jeśli FERC przechyli się w stronę dotychczasowych operatorów.