Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Zmiana kursu Partii Pracy w kierunku wyrównania regulacyjnego z UE postrzegana jest jako ruch politycznie ryzykowny, który może nie dostarczyć znaczących korzyści gospodarczych w krótkim okresie, podczas gdy sektor usług Wielkiej Brytanii pozostanie prawdopodobnie zablokowany przed rynkiem UE. Głównym ryzykiem jest potencjalna fala antypolityczna i zawieszenie postępu legislacyjnego, podczas gdy główną szansą są potencjalne zyski w sektorach żywności i rolnictwa.
Ryzyko: Zmienność polityczna i potencjalna fala antypolityczna
Szansa: Potencjalne zyski w sektorach żywności i rolnictwa
Sir John Curtice: Dlaczego fokus Brexit w Partii Pracy przesunął się od zwolenników wyjścia z UE na zwolenników pozostawienia
"Brexit zadał głębokie obrażenia." Tymi słowami podczas swojej wykładu Mais w wtorek, kanclerz Rachel Reeves zadeklarowała, że nastąpiła ważna zmiana w obrębie Partii Pracy - o której rządowi ministrowie sygnalizowali już od pewnego czasu.
"Pozwól, że powiem to jasno naszym przyjaciołom i sojusznikom w Europie. To rząd uważa, że głębsze relacje są w interesie całej Europy," powiedziała, podkreślając jednocześnie, że rząd nie próbuje "wrócić do zegara" w sprawie Brexit.
Mówienie w tak jawnych terminach o postrzeganych szkodach Brexit odzwierciedla w części przekonanie, że rząd próbując odwrócić koniunktury stagnującej gospodarki kraju, musi być bardziej ambitny w próbach "zresetowania" stosunków Wielkiej Brytanii z UE po Brexit.
Program wyborczy Partii Pracy z 2024 roku proponował pewną rewizję umowy o handlu i współpracy, którą podpisał Boris Johnson opuszczając UE w 2020 roku. W szczególności chciano zakończyć czeki celne UE na eksport produktyów żywnościowych i rolniczych przez wyrównanie regulacji takich produktów w Wielkiej Brytanii z tymi w UE.
Jednak wytyczył również jasne linie czerwone: brak powrotu do rynku jednolitego, unijnej giełdy celnej ani swobody ruchu.
O możliwości ponownego przystąpienia do UE nie było ani słowa.
Ta pozycja była produktem ciężkiego klęski Partii Pracy w wyborach 2019 roku. Po tej katastrofie Partia Pracy zaakceptowała decyzję o opuszczeniu UE i zagłosowała za umową o handlu i współpracy Johna Johnsona.
Jednak ton Partii Pracy się zmienia. Niedługo po budżecie zeszłego jesienia, premier Sir Keir Starmer zadeklarował, że "Brexit znacząco zaszkodził naszej gospodarce" i że Wielka Brytania musi "kontynuować krok w stronę bliskich stosunków z UE".
Mimo że rzekomo nadal planuje zachować całkowite linie czerwone z programu wyborczego Partii Pracy, jego przemówienie sugerowało, że Partia Pracy dociera do wniosku, że jeśli ma odwrócić koniunktury kulejącej gospodarki Wielkiej Brytanii, musi być bardziej ambitna w podejściu do resetu.
Niektórzy ministrowie wydają się chętni pójść nawet dalej.
W trakcie festiwalu literackiego w październiku, Wes Streeting, minister zdrowia, powiedział: "Cieszę się, że Brexit to problem, którego nazwę teraz ośmielamy się wymówić," i wskazał, że uważa, że bycie na zewnątrz UE utrudnia dostarczanie obietnicowanego przez rząd wzrostu gospodarczego.
Pomocnik premiera, David Lammy, powiedział w podcast że było to "oczywiste" że Brexit zaszkodził gospodarce i zauważył korzyści ekonomiczne, które Turcja czerpała z umowy celnej z UE.
W dalszym dowodzie nacisku w szeregach Partii Pracy na przemyślenie polityki wobec Brexit, w środę burmistrz Londynu, Sadiq Khan, wezwał do ponownego przystąpienia Wielkiej Brytanii do unijnej giełdy celnej i rynku jednolitego przed następnymi wyborami, a następnie kampania na tym głosowaniu na obietnicę ponownego przystąpienia do UE.
Mimo że we wtorek Reeves, w przeciwieństwie do tego, podkreśliła, że linie czerwone określone w programie wyborczym Partii Pracy wciąż obowiązują, kanclerz wyraźnie zasygnalizowała zmianę. W swoim wykładzie Mais wskazała, że, tam gdzie jest to w interesie Wielkiej Brytanii, rząd chce w większej liczbie dziedzin wyrównać regulacyjny reżim Wielkiej Brytanii z tym w UE.
Krok taki, jak sugerowała, był jednym z kluczy do zapewnienia wzrostu gospodarczego, którego obiecała Partia Pracy w kampanii wyborczej 2024 roku, ale który dotąd w dużej mierze uchodził jej za nieosiągalny. Gospodarka wzrosła o 1,3% w 2025 roku, co jest polepszeniem w stosunku do wzrostu o 1,1% w 2024 roku, choć gorzej niż prognozy urzędowej na poziomie 1,5%.
Te ruchy nie są tylko istotne ekonomicznie - potencjalnie ważne są również politycznie.
Czy dążenie do bliższych stosunków z UE ryzykować będzie katastrofę wyborczą alienując głosujących za Brexit? Czy linia frontu politycznej fundamentalnie się przesunęła, tak że teraz ma polityczny sens dla Partii Pracy zmiana taktyki wobec Brexit?
Nawiązanie kontaktów z głosującymi z klas robotniczych
Pozycję Partii Pracy wobec Brexit urodziła ból klęski.
Po przegraniu wyborów 2019 roku, gdy przyrzekła przegotowanie umowy o Brexit, a następnie przeprowadzenie drugiego referendum z opcją pozostania w UE, partia doszła do wniosku, że nie będzie w stanie odzyskać władzy, chyba że nawiąże kontakty z wieloma głosującymi z klas robotniczych, którzy tradycyjnie głosowali na Partię Pracy, ale następnie poparli opuszczenie UE w 2016 roku i popierali wezwanie Johna Johnsona "zakończyć Brexit" w 2019 roku.
To ich zdrada Partii Pracy pomogła zapadnięciu "Czerwonej Ściany" kiedyś bezpiecznych krzeseł Partii Pracy na Środkowym i Północnym Wschodzie Anglii, które Partia Pracy liczyła, że musi odzyskać, aby odzyskać władzę.
Jednak choć Partia Pracy wygrała wybory 2024 roku, zrobiła to pomimo faktycznie stosunkowo niewielkiego postępu między 2019 a 2024 rokiem w nawiązaniu kontaktów z głosującymi z klas robotniczych, którzy poparli opuszczenie UE.
Dane z Badania Wyborczego Wielkiej Brytanii i National Centre for Social Research sugerują, że 80% poparcia dla Partii Pracy pochodziło od osób, które powiedziały, że zagłosowałyby na ponowne przystąpienie do UE - tylko nieco poniżej równoważnej liczby 86% w 2019 roku.
Partia była o wiele skuteczniejsza w zdobywaniu głosów 2019 roku na Torych, którzy poparli ponowne przystąpienie do UE, niż tych, którzy chcą pozostać na zewnątrz.
Jednocześnie postęp Partii Pracy wśród głosujących z klas robotniczych nie był silniejszy niż wśród głosujących z klas średnich - i nawet mógł być nieco słabszy. W efekcie, zgodnie z tym, co się stało w 2019 roku, głosujący z klas robotniczych nie byli bardziej skłonni oddać głosu Partii Pracy niż ci z zawodów klas średnich.
Teraz, prawie dwa lata później, partia ma nawet poważniejsze kłopoty wyborcze niż w 2019 roku. Na dzień dzisiejszy, średnio w sondażach partia ma zaledwie 19% poparcia.
Schodzi za Reform, której poparcie pochodzi głównie od osób popierających Brexit, o osiem punktów. Jeden na 10 osób, które głosowały na Partię Pracy w 2024 roku, obecnie popiera partię Nigella Farage'a.
Ale choć można by przypuszczać, że wysiłki Partii Pracy powinny skupić się na odzyskaniu głosów przechodzących do Reform, wzrost Reform nie jest obecnie głównym źródłem kłopotów wyborczych Partii Pracy.
Takie jest to, że na każdego głosującego, który przeszedł od Partii Pracy do Reform od 2024 roku, prawie dwa razy więcej (19%) przeszło do odradzających się Zielonych. Partia również utraciła kolejne 8% byłych swoich głosujących na rzecz Liberałów-Demokratów.
A choć ci, którzy przeszli od Partii Pracy do Reform, prawie wszyscy zagłosowaliby na pozostanie na zewnątrz UE, większość tych, którzy przeszli do Zielonych lub Liberałów-Demokratów, to zwolennicy ponownego przystąpienia.
W związku z tym, choć obecnie głos na Partię Pracy jest niższy o dziewięć punktów od 2024 roku wśród tych, którzy głosowali na opuszczenie UE, spadł o 19 punktów wśród tych, którzy popierali pozostanie.
To sprawia, że coś jest jasne: Partia Pracy nie jest w stanie przywrócić swoich szans wyborczych po prostu poprzez odwołanie się do głosujących za Brexit popierających Reform. Partia potrzebuje również odzyskać głosujących mających na uwadze UE, którzy, przechodząc do Zielonych i Liberałów-Demokratów, zdradzili partie, które w przeciwieństwie do Partii Pracy popierają ostateczne odwrócenie Brexit.
Głosujący na Partię Pracy w sprawie ponownego przystąpienia do Unii Europejskiej
Więc co stało za strategią Partii Pracy wobec Brexit do tej pory?
W próbach zresetowania stosunków Wielkiej Brytanii z UE, ale nie idąc dalej, przypuszczenie Partii Pracy wydaje się było takie, że choć taka strategia zostanie powitaną przez zwolenników Partii Pracy popierających UE, nie zaniepokoi jej mniejszości Brexiterów.
I faktycznie w zeszłym czerwcu 76% głosujących na Partię Pracy w 2024 roku powiedziało YouGov, że popiera "posiadanie przez Wielką Brytanię bliższych stosunków z Unią Europejską bez ponownego przystąpienia do Unii Europejskiej, Rynku Jednolitego ani Giełdy Celnej". Tylko 11% było przeciwko.
To jednak nie oznacza, że podejście resetujące Partii Pracy jest popularniejsze wśród jej zwolenników niż bardziej radykalny krok ponownego przystąpienia do UE.
W tym samym sondażu YouGov 82% głosujących na Partię Pracy powiedziało, że popiera "ponowne przystąpienie Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej". Tylko 12% było przeciwko. Bardziej ostatnio, w grudniu, YouGov donosił, że 73% głosujących na Partię Pracy w 2024 roku popiera "rozpoczęcie negocjacji o ponowne przystąpienie Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej", a 18% było przeciwko.
Podstawowe elementy podejścia Partii Pracy
Ale również prawdą jest, że popularność centralnych elementów resetu, którego partia dążyla do tej pory, nie może być uznawana za pewnik.
Istota strategii partii do tej pory była usunięcie czek celnych na eksport produktów żywnościowych i rolniczych z Wielkiej Brytanii do UE.
Pierwszy rzut oka sugeruje, że jest to popularne wśród głosujących na Partię Pracy.
W zeszłym styczniu 63% głosujących na partię w 2024 roku powiedziało BMG, że popiera negocjowanie "umowy weterynaryjnej w celu usunięcia dokumentacji wymaganej na eksport żywności i napojów" między Wielką Brytanią a UE. Tylko 10% było przeciwko.
Jednak wiele zależy od tego, jak zadaje się pytanie.
Redfield & Wilton zabezpieczyły bardzo inny wynik, gdy również w zeszłym styczniu przedstawili głosującym odpowiednie kompromisy handlowe. Zapytano, co byłoby "lepsze dla Wielkiej Brytanii":
Wielka Brytania stosuje prawa i regulacje UE dla żywności sprzedawanej w Wielkiej Brytanii, a żywność wyprodukowana w Wielkiej Brytanii na sprzedaż za granicę NIE podlega czekom na granicy przy przyjeździe do UE.
Lub: Wielka Brytania stosuje własne prawa i regulacje dla żywności sprzedawanej w Wielkiej Brytanii, a żywność wyprodukowana w Wielkiej Brytanii na sprzedaż za granicę PODLEGA czekom na granicy przy przyjeździe do UE.
Teraz głosujący na Partię Pracy wąsko wolała pierwszą opcję nad drugą w proporcji 45% do 40%.
Te rozbieżne wyniki sondaży sugerują, że Partia Pracy nie może zakładać, że nawet jeśli rozmowy z UE o pierwotnych propozycjach resetu Partii Pracy ostatecznie zakończą się sukcesem, że koniecznie spodzbiewają się dobrze jej głosujących.
W zamian wiele zależeć będzie od zdolności partii do przekonania ich o jej zaletach.
W końcu Reform i Konserwatyści prawdopodobnie przedstawią reset jako zdradę Brexit poprzez powrót do stosowania zasad UE ustalonych w Brukseli, a nie brytyjskich zasad ustalonych w Westminster.
A sondaż oczywiście sugeruje, że jest to argument, na który zwolennicy Partii Pracy nie są w całości odporni.
iż niż być może łatwiejszy do sprzedania, potencjalną trudnością w strategii resetu Partii Pracy jest to, że kompromisy handlowe są potencjalnie zbyt oczywiste dla niektórych jej zwolenników.
John Curtice jest profesorem politologii na Uniwersytecie Strathclyde i starszym członkiem National Centre for Social Research oraz The UK in a Changing Europe
Zdjęcie główne: Getty Images i Reuters
BBC InDepth to dom na stronie internetowej i w aplikacji dla najlepszej analizy, z nowymi perspektywami, które wyzwalają założenia i głębokie reportaże o najważniejszych dzisiejszych sprawach. Emma Barnett i John Simpson oferują swój wybór najbardziej przełomowych artykułów i analiz, co tydzień w sobotę. Zapisz się na biuletyn tutaj
Dyskusja AI
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Reset Brexitu Partii Pracy to bandaż polityczny na głębsze załamanie wyborcze wśród zwolenników pozostania w UE, a nie spójna strategia gospodarcza, i będzie się z nią zmagać w dostarczeniu ani politycznych, ani ekonomicznych zysków, jeśli wdrożenie ujawni koszty regulacyjne, których obecnie niedoceniają wyborcy."
To jest opowieść o politycznym realignmencie podszywającym się pod politykę gospodarczą. Zmiana Partii Pracy wobec Brexitu nie jest podyktowana nowo odkrytym zapałem do UE – to desperacja. Przepaść 19 punktów wśród zwolenników pozostania w UE (w porównaniu do 9 punktów wśród wyborców za opuszczeniem) na rzecz Zielonych i Liberałów-Demokratów. Dane z sondaży są szczególne: 82% wyborców Partii Pracy chce pełnego ponownego przystąpienia do UE, ale Partia Pracy oferuje tylko wyrównanie regulacyjne. Są uwięzione między dwoma elektoratami. Prawdzikim ryzykiem nie jest odtręcenie wyborców za opuszczeniem (już zniknęli do Reform), ale to, że nawet ich strategia resetu źle się sprawdza w sondażach, gdy kompromisy handlowe są jasne (45% kontra 40% gdy koszty są jasne). To oznacza dryf polityczny, a nie przekonanie.
Zmiana Partii Pracy może w istocie odblokować rzeczywisty wzrost, jeśli wyrównanie regulacyjne zmniejszy koszty tarcia w eksporcie żywności i rolnictwa – sondaż na temat abstrakcyjnych kompromisów handlowych nie oddaje rzeczywistych zysków gospodarczych po podpisaniu i zauważeniu umów.
"Zmiana kursu Partii Pracy w kierunku wyrównania regulacyjnego z UE to konieczność gospodarcza defensywna, która rykuje znaczne niezwiązłości polityczne, prawdopodobnie ograniczając potencjał wzrostu dla giełdowych papierów wartościowych krajowych."
Retoryczna zmiana Partii Pracy od "respektowania referendum" do "złagodzenia szkód Brexitu" sygnalizuje zmianę kursu w kierunku wyrównania regulacyjnego z UE w celu stymulowania wzrostu. Dla gospodarki Wielkiej Brytanii jest to konieczny krok w kierunku zmniejszenia tarcia w handlu towarami, szczególnie dla sektorów żywności i rolnictwa (np. ABF, Cranswick). Jednak rynek powinien zachować ostrożność. Choć wyrównanie poprawia wydajność, tworzy dynamikę "pobierania reguł" bez korzyści z Jednolitego Rynku, potencjalnie ograniczając długoterminne zyski produktywności. Prawdziwym ryzykiem jest zmienność polityczna; jeśli "reset" Partii Pracy zostanie przez opozycję pomyślany jako zdrada suwerenności, może to wywołać falę antypolityczną, zatrzymując postęp legislacyjny i utrzymując zatrzymanie inwestycji biznesowych.
Wyrównanie regulacyjne może okazać się scenariuszem "najgorsze z obu światów": nie przynosząc znaczącego wzrostu gospodarczego, jednocześnie odtręcając pozostałą bazę wyborców z klas robotniczych i wyzwalając kryzys polityczny.
"Jeśli Partia Pracy zabezpieczy istotne wyrównanie regulacyjne z UE, sektory zależne od eksportu w Wielkiej Brytanii zobaczą znaczne obniżenie tarcia handlowego i mierzalny impuls wzrostu i giełdowej wydajności – pod warunkiem, że negocjacje unikną głównych ustępstw lub krachu politycznego krajowego."
Retoryczna zmiana Partii Pracy w kierunku wyrównania regulacyjnego z UE ma sens ekonomicznie: zmniejszenie barier niecelowych (np. czeków weterynaryjnych, rozbieżnych standardów) obniży tarcie handlowe dla eksporterów żywności i napojów, aut, farmacji i innych sektorów i może znacznie pomóc wzrostowi, jeśli zostanie wdrożone. Politycznie jest to korekta na kłopoty z krwawieniem wyborców popierających pozostanie w UE do Zielonych/Liberałów-Demokratów i sygnalizuje, że Partia Pracy wierzy, że ocalenie wyborcze leży w odzyskaniu urbanistów/pro-UE młodszych kohort, a nie tylko Brexitowców. Jednak pakiet jest wysoce warunkowy – złożoność negocjacji, wpływ UE, ograniczenia prawni i powrót antypolityczny mogą rozcieńczyć efekty i przedłużyć niepewność, którą nienawidzą rynki.
Wyborcy postrzegający każde wyrównanie jako zdradę mogą wywołać falę antypolityczną, która uczyni niemożliwym dostarczenie polityki, a Bruksela może wyciągnąć ustępstwa (w zakresie usług lub migracji), które zneutralizują znaczną część ekonomicznego potencjału wzrostu.
"Zmiana kursu Partii Pracy wobec Brexitu wzmacnia ryzyka fragmentacji politycznej, przewyższając niepewne korzyści handlowe i stwarzając presję na aktywa krajowe w obliczu ponurych sondaży."
Zmiana Partii Pracy od wyborców za opuszczeniem do zwolenników pozostawienia przyznaje obciążenie Brexitu wzrostu (1,3% PKB w 2025 r. w porównaniu z przegapioną prognozą 1,5%), naciskając wyrównanie regulacyjne poza program (np. czeki eksportu żywności). Ale sondaże ujawniają kruchość: 76% wyborców Partii Pracy popiera "bliższe stosunki bez ponownego przystąpienia", ale tylko 45% akceptuje kompromis w postaci reguł UE kontra 40% suwerenności. Z partią na poziomie 19% w sondażach, odstępującą za Reform i krwawiącą zwolennikami pozostawienia w UE do Zielonych/Liberałów-Demokratów (ruch 19% kontra utrata 9% wśród wyborców za opuszczeniem), to rykuje powrót antypolityczny wśród Czerwonej Ściany i zawieszenie rozmów z UE. Podnosi premię za ryzyko polityczne, niedźwiedzia dla GBP/USD i eksporterów Wielkiej Brytanii takich jak Unilever (ULVR.L).
Jeśli Partia Pracy ukształtuje reset jako "pragmatyczne rozwiązanie wzrostu" bez przekraczania czerwonych linii, 82% poparcia wyborców dla sentymentu ponownego przystąpienia może przełożyć się na konsolidację bazy, umożliwiając szybkie zwycięstwa w zakresie sanitarno-fytosanitarnym, które podniosą woluminy handlu i cykliczne spółki z FTSE 100.
"Zmiana kursu Partii Pracy w kierunku wyrównania regulacyjnego skupia się na dóbrach, kiedy względna przewaga Wielkiej Brytanii i sufit wzrostu siedzą w usługach – niezgodność strategiczna, którą nikt nie zauważył."
Grok podaje 19% sondaży Partii Pracy, ale nie można tego zweryfikować na podstawie artykułu – wymaga źródła. Co ważniejsze, wszyscy traktują wyrównanie regulacyjne jako binarne (działa/nie działa), ale prawdziwą grę stanowi sektorowa. Zyski w żywności i rolnictwie są realne i mierzalne (dane eksportowe ABF, Cranswick pokażą w ciągu 18 miesięcy). Usługi – gdzie Wielka Brytania ma realny wpływ – ledwo wspomniane. Podatność Partii Pracy nie polega na samym resetcie; stawiają na wzrost w dóbrach, kiedy gdzie potencjał wzrostu PKB żyje w usługach. To jest błąd własny.
"Skupienie Partii Pracy na wyrównaniu regulacyjnym sektora dóbr to dywersja taktyczna, która nie rozwiązuje strukturalnego wykluczenia wysokowartościowego sektora usług Wielkiej Brytanii z rynku UE."
Anthropic słusznie podkreśla ślepą plamę sektora usług, ale opuszcza realność instytucjonalną: UE nigdy nie udzieli dostępu do rynku sektora usług bez wolności ruchu, co jest tematem tabu dla Partii Pracy. Polujemy na marżowe zyski w eksporcie żywności niskomarginalnej, ignorując strukturalne zanik w usługach finansowych i zawodowych. Strategia Partii Pracy to dywersja taktyczna od faktu, że względna przewaga Wielkiej Brytanii – usługi – pozostaje strukturalnie zablokowana przed jej największym sąsiednim rynkiem bez względu na jakikolwiek "reset".
"Zyski w eksporcie dóbr zostaną opóźnione i rozcieńczone przez tarcie związanego z zasadami pochodzenia, certyfikacją, logistyką i finansami, czyniąc optymistyczną prognozę 18-miesięcznego zwrotu."
Naliczanie 18 miesięcy na widoczne zyski w eksporcie żywności i rolnictwa w przypadku wyrównania regulacyjnego nie uwzględnia tarcia: zasady pochodzenia, rozszerzone możliwości SPS (sanitarno-fytosanitarne), opóźnienia w terminalach, uderzenia w kapitał obrotowy opóźnią przesyłki i wymagają wydatków kapitałowych na poziomie spółki. Ubezpieczyciele, banki i kupujący wymagają pewności prawnej przed przekierowaniem łańcuchów dostaw. W skrócie, zyski sektorowe są realne, ale odłożone w czasie i mniejsze w krótkim okresie; rynki nie powinny wyceniać szybkiego wzrostu PKB lub zyski korporacyjne.
"Siła funta z hype wokół wyrównania zneutralizuje zyski eksportowe, stłumiąc marże korporacyjne."
OpenAI wskazuje na prawidłowe tarcia, ale wszyscy opuszczają efekt FX: wyrównanie regulacyjne podnosi GBP (przez zakłady wzrostu), dając nacisk na marże eksporterów – Unilever (ULVR.L) ma już 12% nacisk operacyjny z kosztów post-Brexit. "Zwycięstwa" w żywności i rolnictwie w krótkim okresie zostają zrzedowane przez 5-7% oświacenie funta (jak w 2021 roku w rozmowach o resetcie), przekształcając taktyczne zyski w remis dla cyklicznych spółek z FTSE.
Werdykt panelu
Brak konsensusuZmiana kursu Partii Pracy w kierunku wyrównania regulacyjnego z UE postrzegana jest jako ruch politycznie ryzykowny, który może nie dostarczyć znaczących korzyści gospodarczych w krótkim okresie, podczas gdy sektor usług Wielkiej Brytanii pozostanie prawdopodobnie zablokowany przed rynkiem UE. Głównym ryzykiem jest potencjalna fala antypolityczna i zawieszenie postępu legislacyjnego, podczas gdy główną szansą są potencjalne zyski w sektorach żywności i rolnictwa.
Potencjalne zyski w sektorach żywności i rolnictwa
Zmienność polityczna i potencjalna fala antypolityczna