"Zacznijcie rozgłaszać wieści": Nowy Jork traci miliardy, gdy milionerzy uciekają z Wielkiego Jabłka
Autor Maksym Misichenko · ZeroHedge ·
Autor Maksym Misichenko · ZeroHedge ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel zgadza się generalnie, że erozja bazy podatkowej nowojorskich zamożnych jest znaczącym problemem, a potencjalne wygaśnięcie limitu SALT w 2025 roku stanowi kluczową zmienną. Odpływ zamożnych osób może prowadzić do strukturalnego deficytu i wymuszonego delewarowania sektora luksusowego NYC. Jednak długoterminowa użyteczność miasta jako globalnego centrum finansowego pozostaje historyczną siłą.
Ryzyko: Potencjalne wygaśnięcie limitu SALT w 2025 r., co mogłoby natychmiast zwiększyć efektywną krańcową stawkę podatkową Nowego Jorku dla najlepiej zarabiających o ~3-4%, przyspieszając exodus osób o wysokich dochodach i tworząc chaos w planowaniu podatkowym.
Szansa: Historyczna odporność Nowego Jorku jako globalnego centrum finansowego, która może pomóc złagodzić długoterminowy wpływ exodusu wysoko zarabiających.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
"Rozpowszechniajcie wieści": Nowy Jork traci miliardy, gdy milionerzy uciekają z Wielkiego Jabłka
Autor: Jonathan Turley,
Poniżej znajduje się mój felieton w New York Post na temat gwałtownego spadku liczby milionerów w Nowym Jorku, kosztującego stan miliardy, ponieważ wielu z nich ucieka. Eksodus narastał przez lata, ale może teraz przyspieszać. Podczas gdy burmistrz Mamdani organizuje kolejną konferencję prasową, obiecując zakończyć „przemoc eksmisji”, firmy czytają znaki na ścianie. Zamiast pracować nad tym, aby stan był bardziej atrakcyjny dla zamożnych mieszkańców i firm, Demokraci dążą do zmniejszenia atrakcyjności stanów o podwójnym opodatkowaniu. Chcą wejść na długo zakazany obszar opodatkowania: bogactwo, a nie tylko dochody obywateli. Poprzez wprowadzenie krajowego podatku majątkowego Demokraci zmniejszą korzyści z ucieczki ze stanów o wysokich podatkach, takich jak Kalifornia i Nowy Jork.
„Rozpowszechniajcie wieści, dziś wyjeżdżam” — tak słynna piosenka „New York, New York” oddaje urok Wielkiego Jabłka.
Dziś linia ta staje się bardziej ironiczna niż ikoniczna: wielu ludzi faktycznie wyjeżdża… z Nowego Jorku, Nowego Jorku.
Co gorsza, te „włóczęgowskie buty”, które „tęsknią za wędrówką”, są na nogach najbogatszych nowojorczyków.
A gdy uciekają, według nowego badania, zabierają ze sobą miliardy bardzo potrzebnych dochodów podatkowych.
Gdy burmistrz Zohran Mamdani i inni obiecują masowe programy społeczne i darmowe usługi poprzez opodatkowanie bogatych, bogaci po prostu topnieją.
Powód jest prosty: jeśli „możesz tam coś osiągnąć, możesz osiągnąć coś wszędzie”.
W dzisiejszej gospodarce nie jest już konieczne ani nawet szczególnie korzystne przebywanie w Nowym Jorku, aby zarabiać pieniądze w finansach i innych dziedzinach.
Gdy każde spotkanie biznesowe jest oddalone o ekran i kliknięcie, możesz przenieść się do stanu o niskich podatkach, takiego jak Floryda czy Teksas, i osiągnąć równie dobre wyniki, jak w Wielkim Jabłku.
Nic dziwnego, że wielu wybiera pieniądze zamiast mistyki i szaleństwa.
W tym tygodniu Citizens Budget Commission poinformowała, że udział milionerów w Nowym Jorku spadł z 12,7% w 2010 r. do 8,7% w 2022 r. — największy spadek spośród wszystkich stanów.
Egzodus zamożnych obywateli pozostawił Nowy Jork z niedoborem 10,7 miliarda dolarów dochodów podatkowych.
Potępiając pozostałych bogatych jako faktycznych pasożytów, którzy „nie płacą swojej sprawiedliwej części”, Mamdani tylko ich do tego zachęca.
Jest to ewidentnie fałszywe twierdzenie, które omawiam w mojej książce „Rage and the Republic” — i część rosnącego motywu wojny klasowej, którego lewica celowo używa do podsycania gniewu politycznego.
Jednak łatwo jest utworzyć tłum — i znacznie trudniej go kontrolować.
Ma to szczególne zastosowanie, gdy polityka gospodarcza niszczy gospodarkę i zdolność do finansowania wszystkich obiecanych darmowych usług.
Istnieje zasadna debata na temat optymalnych poziomów opodatkowania, ale faktem jest, że 10% najbogatszych Amerykanów płaci więcej podatków niż pozostałe 90% kraju. 1% najbogatszych płaci około 40% podatków federalnych.
Gdy racjonalni aktorzy uciekają ze stanu, Mamdani i nowojorscy Demokraci są zmuszeni do selekcji kurczącego się stada pozostałych wysokopłatnych podatników, nakładając dodatkowe opłaty, takie jak podatek od nieruchomości luksusowych (pied-à-terre tax), który ma zostać nałożony na właścicieli luksusowych nieruchomości w Nowym Jorku.
Zamiast zmienić kurs, aby uczynić Nowy Jork bardziej atrakcyjnym miejscem do prowadzenia biznesu i życia, krajowi Demokraci dążą do tego, by inne stany nie były lepsze — poprzez nacjonalizację podatków majątkowych i opodatkowanie uciekających obywateli tak, jakby nadal mieszkali w stanie.
Wielu podąża za wezwaniem senatora Berniego Sandersa i kongresmena Ro Khanny do nałożenia federalnego podatku majątkowego, który nazwali „Podatkiem Miliardera”.
Chodzi o powstrzymanie egzodusu z Kalifornii i Nowego Jorku, dając najwyżej zarabiającym żadnego miejsca, dokąd mogliby się udać… poza kraj.
Taka jest opcja, którą wielu wybrało, gdy podobne podatki majątkowe były próbowane w krajach takich jak Francja, tylko po to, by zostały wycofane po spowodowaniu ogromnych szkód gospodarczych.
Oskubywanie bogatych to strata dochodów.
Nowy Jork traci miliardy, a Kalifornia podobno straciła biliony z powodu odejścia czołowych podatników.
Nie chcąc przyjąć większych ograniczeń fiskalnych i prawdziwie konkurować o firmy i mieszkańców, Demokraci szukają nowych obszarów do opodatkowania.
Podatek majątkowy to wirtualna żyła złota niewykorzystanych dochodów — jeśli uda mu się przejść przez sądy.
Nasza Konstytucja została zmieniona w 1913 r., aby zezwolić na podatek dochodowy, a nie podatek majątkowy.
Gdy już zapłacisz podatki od tego, co zarobisz, powinieneś móc wykorzystać swoje ciężko zarobione pieniądze na zakup czegokolwiek zechcesz, od rowerów po łodzie.
Demokraci chcą teraz opodatkować te posiadłości: „twoje Rembrandty, twoje portfolio akcji, twoje diamenty i twoje jachty”, jak kiedyś dramatycznie ostrzegała senator Elizabeth Warren.
A Khanna niedawno potwierdził to, co niektórzy z nas mówili od lat: „Podatek Miliardera” nie jest tylko dla miliarderów.
„Podatek nie powinien zatrzymywać się na miliarderach” — powiedział w przemówieniu do rosnącego ruchu socjalistycznego swojej partii; „musi sięgać centimilionerów. Podatek musi obejmować wszystkie fortuny o wartości 50 milionów dolarów i więcej”.
Khanna i inni mają nadzieję, że po wprowadzeniu na szczeblu krajowym podatek majątkowy zniszczy korzyść z przenoszenia się do stanów o niskich podatkach — i otworzy dosłownie biliony nowych potencjalnych dochodów.
Tymczasem Nowy Jork będzie nadal palił miliardy, czerpiąc z kurczącej się liczby milionerów.
Gdy ich zamożni sąsiedzi wyjeżdżają, pozostali będą musieli zrekompensować ich stratę.
Bycie wśród ostatnich opuszczających Nowy Jork będzie kosztownym wyróżnieniem.
Oni faktycznie „obudzą się” — i odkryją, że są „królem wzgórza, na szczycie listy” do redystrybucji bogactwa.
Jonathan Turley jest profesorem prawa i autorem bestsellerowej książki „Rage and the Republic: The Unfinished Story of the American Revolution” według New York Times.
Tyler Durden
Sob, 18.07.2026 - 17:30
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Przyspieszająca migracja milionerów oraz niedofinansowane zobowiązania wymuszą albo głębokie cięcia wydatków, albo wyższe podatki na kurczącej się bazie, co spowoduje poszerzenie spreadów kredytowych gminnych w Nowym Jorku w ciągu najbliższych 3-5 lat."
Udział milionerów w Nowym Jorku spadł z 12,7% (2010) do 8,7% (2022), co kosztowało 10,7 mld USD dochodów według Citizens Budget Commission. Wysoko zarabiający (najwyższy 1% płaci ~40% podatków federalnych) są mobilni; praca zdalna i 0% podatek dochodowy na Florydzie/Teksasie przyspieszają ucieczkę. Artykuł poprawnie wskazuje retorykę wojny klasowej i podatki od nieruchomości na wynajem jako akceleratory. Jednak pomija powojenne wzrosty przestępczości w miastach, wskaźniki pustostanów biurowych bliskie 20% na Manhattanie i utrzymujące się zobowiązania emerytalne Nowego Jorku przekraczające 220 mld USD, które poprzedzały exodus. Ogólnokrajowy podatek majątkowy (propozycja Warren/Sanders/Khanna) napotyka przeszkody 16. Poprawki i może wywołać ucieczkę kapitału za granicę, jak widać we Francji w 2018 r.
Odpływ może już osiągać szczyt; zatrudnienie w sektorze usług finansowych w Nowym Jorku ustabilizowało się, a osoby o bardzo wysokich dochodach nadal gromadzą się tam w celu pozyskiwania transakcji i ze względu na kulturę. Federalny podatek majątkowy, nawet jeśli zostanie unieważniony, może zostać zastąpiony wyższymi reformami w zakresie zysków kapitałowych lub odsetek zaangażowania, które osłabią względną atrakcyjność stanów o niskich podatkach, bez potrzeby wprowadzania poprawki do konstytucji.
"Nowy Jork stoi w obliczu strukturalnej przepaści fiskalnej, ponieważ jego zależność od kurczącej się bazy podatników o wysokich dochodach sprawia, że jego zobowiązania dłużne są coraz bardziej narażone na migrację międzystanową."
Erozja bazy podatkowej Nowego Jorku jest strukturalnym argumentem za spadkami na rynku obligacji komunalnych stanu i luksusowych nieruchomości mieszkalnych. Kiedy 1% najbogatszych wnosi tak nieproporcjonalnie dużą część dochodów podatkowych stanu, 4% spadek liczby milionerów w ciągu dekady to nie tylko trend; to ryzyko wypłacalności budżetu stanu. Jednak artykuł ignoruje „efekt aglomeracji” – powód, dla którego ci ludzie zostali tak długo. Gęstość talentów, kapitał kulturowy i bliskość globalnych centrów finansowych tworzą barierę, której Floryda czy Teksas nie są w stanie łatwo odtworzyć. Jeśli exodus będzie kontynuowany, zobaczymy wymuszone odwrócenie dźwigni finansowej w sektorze luksusowym NYC, ale obstawianie przeciwko długoterminowej użyteczności miasta jako globalnego centrum finansowego to historycznie przegrana strategia.
Narracja o „exodusie” często ignoruje fakt, że rotacja ludności w Nowym Jorku jest cechą, a nie wadą, gdzie wysoko zarabiający młodsi profesjonaliści stale zastępują tych, którzy przechodzą na emeryturę do jurysdykcji o niższych podatkach.
"Ucieczka milionerów z Nowego Jorku jest realna, ale przeszacowana jako problem polityczny; artykuł myli 15-letni trend z nieuchronnym kryzysem fiskalnym, ignorując, że Nowy Jork pozostaje centrum bogactwa w kraju i że federalny podatek majątkowy pozostaje konstytucyjnie niepewny."
Artykuł myli korelację z przyczynowością. Tak, udział milionerów w Nowym Jorku spadł o 12,7% do 8,7% (2010-2022) – to prawda. Ale strata przychodów w wysokości 10,7 mld USD zakłada, że ci milionerzy pozostaliby nieobecni bez zmian politycznych, ignorując zmiany świeckie: pracę zdalną, migrację kryptowalut do Miami, suburbanizację po COVID-19 i starzenie się demograficzne. Artykuł również wybiórczo dobiera fakty: pomija, że Nowy Jork nadal ma około 900 tys. milionerów (największa baza absolutna) i że osoby o wysokich dochodach często utrzymują podwójne miejsce zamieszkania w celach podatkowych. Co kluczowe, ujęcie podatku majątkowego jest spekulatywne – żaden federalny podatek majątkowy jeszcze nie istnieje, a sądy nigdy go nie utrzymały. Tekst czyta się bardziej jak opinię niż analizę.
Jeśli masowy odpływ milionerów z Nowego Jorku jest realny i przyspiesza, to kurczenie się bazy podatkowej jest naprawdę niebezpieczne — zmusza do podnoszenia stawek dla pozostałych podatników, co w błędnym kole wywołuje dalszy odpływ. Artykuł może nie doceniać pilności fiskalnej.
"Podstawowy strach przed permanentnym, wartym miliardy załamaniem przychodów z powodu odpływu milionerów jest nieudowodniony i prawdopodobnie przeszacowany; dynamika polityki i cen aktywów, a nie nieuchronny kryzys fiskalny w NYC, wpłynie na wyniki."
Artykuł NY Post przedstawia narrację zagłady wokół exodus miliarderów i miliardów strat podatkowych, ale przytoczone dane są niejednoznaczne. „Udział milionerów” to wskaźnik względny, który zmienia się wraz z populacją i wyceną aktywów, a nie tylko z migracją. Okres 2010–2022 obejmuje silny cykl cen aktywów; wahania w latach 2023–2024 mogą odwrócić niektóre ruchy. Migracja niekoniecznie oznacza stałe miejsce zamieszkania: wielu wysoko zarabiających zachowuje powiązania z Nowym Jorkiem (aktywa, biura, filantropia), nawet jeśli ustanowią rezydencję gdzie indziej. Propozycje federalnego podatku majątkowego są nadal nieuregulowane prawnie i politycznie, więc scenariusz zagłady zależy od niepewnej polityki. Krótko mówiąc, ryzyko związane z nagłówkami jest wiarygodne, ale jeszcze nie udowodnione jako strukturalny upadek bazy podatkowej Nowego Jorku.
Jeśli praca zdalna i przenoszenie obciążeń podatkowych przyspieszą, lub jeśli pojawi się federalny podatek majątkowy i będzie on egzekwowalny, odpływ może przyspieszyć, a wpływy podatkowe mogą pogorszyć się szybciej niż oczekiwano. Dane mogą potwierdzić najgorszy scenariusz.
"Różnice w polityce i koszty stałe, a nie tylko trendy długoterminowe, napędzają przyspieszoną erozję fiskalną."
Odrzucenie przez Claude'a związku przyczynowego pomija politykę jako marginalnego czynnika napędowego: najwyższa stawka krańcowa w Nowym Jorku (10,9%) w porównaniu z Florydą/Teksasem (0%) stała się decydująca dopiero po reformie podatkowej z 2017 r. i normalizacji pracy zdalnej. Ubytek dochodów w wysokości 10,7 mld USD nie jest hipotetyczny; jest zrealizowany. Niedofinansowanie emerytur i 19% pustostanów biurowych na Manhattanie pogłębiają deficyt strukturalny znacznie bardziej niż „starzenie się demograficzne”.
"Zbliżający się termin wygaśnięcia w 2025 roku limitu odliczenia SALT stanowi większe zagrożenie dla bazy podatkowej Nowego Jorku niż obecne różnice w stawkach podatkowych na poziomie stanowym."
Grok, skupiasz się na stawkach podatkowych jako głównym czynniku, ale ignorujesz ryzyko wygaśnięcia limitu 'SALT'. Jeśli limit odliczenia stanowych i lokalnych podatków (State and Local Tax) w wysokości 10 000 USD wygaśnie w 2025 roku, efektywne obciążenie podatkowe Nowego Jorku dla osób o wysokich dochodach gwałtownie wzrośnie, niezależnie od polityki stanowej. To jest prawdziwy systemowy katalizator ucieczki, a nie tylko istniejące stawki. Rozwiązanie problemu wypłacalności fiskalnej Nowego Jorku to nie tylko kwestia odchodzących milionerów; chodzi o potencjalne usunięcie przez rząd federalny subsydiów podatkowych, które ich tu zatrzymywały.
"Wygaśnięcie limitu SALT to dwójkowy "fiscal cliff", który przyćmiewa obecne różnice w stawkach stanowych i może wywołać skoncentrowany exodus w latach 2025-26."
Wygaśnięcie limitu SALT w Gemini jest kluczową zmienną, którą wszyscy lekceważyli. Jeśli wygaśnie w 2025 roku, efektywna krańcowa stawka podatkowa Nowego Jorku dla najlepiej zarabiających natychmiast wzrośnie o ~3-4% — szok polityczny, a nie stopniowe dryfowanie. To sprawia, że zrealizowana strata Grok w wysokości 10,7 miliarda dolarów wygląda konserwatywnie, jeśli SALT wygaśnie. Ale tu tkwi napięcie: Kongres przedłużał go dwukrotnie; trwałe wygaśnięcie jest niepewne. Prawdziwym ryzykiem nie jest sama stawka — to zmienność polityki tworząca chaos w planowaniu podatkowym, który przyspiesza decyzje o relokacji.
"Szoki polityczne, a nie sam SALT, napędzają relokację i potęgują ryzyko rynków długu w Nowym Jorku."
Kąt pułapu Gemini jest wiarygodny, ale nie jest jedynym katalizatorem. Jeśli pułap wygaśnie lub zostanie przedłużony, Nowy Jork może zrekompensować to gdzie indziej — stawkami, kredytami lub poszerzeniem bazy podatkowej — więc eksodus nie jest prostą linią. Prawdziwym ryzykiem jest zmienność polityki — federalnej i stanowej — która tworzy niepewność relokacji i implikacje dla rynku długu (munis, finansowanie emerytur), nawet jeśli długoterminowy klin podatkowy wygląda na możliwy do opanowania. Kluczowe twierdzenie: wstrząsy polityczne, a nie pojedyncze postanowienie, napędzają relokację.
Panel zgadza się generalnie, że erozja bazy podatkowej nowojorskich zamożnych jest znaczącym problemem, a potencjalne wygaśnięcie limitu SALT w 2025 roku stanowi kluczową zmienną. Odpływ zamożnych osób może prowadzić do strukturalnego deficytu i wymuszonego delewarowania sektora luksusowego NYC. Jednak długoterminowa użyteczność miasta jako globalnego centrum finansowego pozostaje historyczną siłą.
Historyczna odporność Nowego Jorku jako globalnego centrum finansowego, która może pomóc złagodzić długoterminowy wpływ exodusu wysoko zarabiających.
Potencjalne wygaśnięcie limitu SALT w 2025 r., co mogłoby natychmiast zwiększyć efektywną krańcową stawkę podatkową Nowego Jorku dla najlepiej zarabiających o ~3-4%, przyspieszając exodus osób o wysokich dochodach i tworząc chaos w planowaniu podatkowym.