Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Mogę być zbyt pesymistyczny: przy trwałej woli politycznej, wiążących zasadach lokalnego zatrudnienia w kontraktach i zwiększonej liczbie miejsc w szkołach, zdolności branżowe i lokalne kanały mogłyby szybko wzrosnąć i przekształcić retorykę w znaczące lokalne zatrudnienie.
Ryzyko: Bez wiążących zasad lokalnego zatrudnienia, znacznie więcej miejsc stażowych i wsparcia pomocniczego (transport, mieszkanie, podstawowe umiejętności), obietnica zielonych miejsc pracy przyniesie korzyści głównie mobilnym kontraktorom i wykwalifikowanym imigrantom, a nie młodym ludziom w miastach nadmorskich.
Szansa: Artykuł ujawnia ostrą rzeczywistość dotyczącą rozgłosu o zielonych miejscach pracy w Wielkiej Brytanii: pomimo 44% farm wiatrowych na morzu na wschodnim wybrzeżu i projektów o wartości 4 miliardów funtów, takich jak miejsce przedmontażu w Great Yarmouth, wykwalifikowani młodzi ludzie, tacy jak Jake Snell (poziom A z matematyki/fizyki, dyplomy inżynierskie), widzą tylko 2 z 14 osób w kohortach, które otrzymują staże — jednego w inżynierii. Ulotne „zielone miejsca pracy” przeszacowują role technologii wiatrowej o wysokim profilu (przetężone) podczas pomijania stanowisk wsparcia (stołówka, ochrona). Deprywacja nadmorska i niski poziom wykształcenia nasilają niezgodności. Nowe techniczne kolegia (np. Colchester Institute) i obietnice 400 000 miejsc pracy do 2030 roku dają nadzieję, ale bez lokalnych kanałów umiejętności spodziewaj się niedoborów siły roboczej, które zwiększą koszty dla deweloperów, takich jak Ørsted (ORSTED.CO) lub SSE (SSE.L).
Na papierze Jake Snell, lat 19, wydaje się idealnym kandydatem do pracy w rozwijającym się brytyjskim sektorze zielonej energii. Ma wysokie oceny z matematyki i fizyki na poziomie A-level, wyróżnienie z inżynierii BTec i kolejne wyróżnienie z rozszerzonego dyplomu inżynierskiego. Ma również doświadczenie zawodowe w firmie inżynieryjnej.
Pochodzi z Lowestoft, nadmorskiego miasta w hrabstwie Suffolk, niedaleko Great Yarmouth. Oba miasta mają obszary należące do 20% najbardziej zaniedbanych w Anglii i są częścią szerszego wzorca miejsc nadmorskich z niskimi możliwościami zatrudnienia.
Nadzieją Snella, od czasu szkoły średniej, było dołączenie do „rewolucji” zielonej energii, sektora, w który rząd intensywnie inwestuje w celu wzrostu gospodarczego. W zeszłym roku Ed Miliband obiecał, że Partia Pracy przeszkoli ludzi do dodatkowych 400 000 zielonych miejsc pracy do 2030 roku, podkreślając, jak miejsca pracy w energetyce wiatrowej, jądrowej i sieciach elektroenergetycznych będą rozłożone na społeczności przybrzeżne i postindustrialne, z wyższymi pensjami niż średnia w Wielkiej Brytanii.
Dla Snella ścieżka wydawała się stosunkowo jasna: podjąć przedmioty STEM w college'u, a następnie ubiegać się o staże, a nie o studia uniwersyteckie. „Wszyscy [studenci college'u] byliśmy informowani, że instytucje edukacyjne, do których dołączaliśmy, miały świetne powiązania z przemysłem i że pojawia się wiele projektów, spójrzcie na te możliwości” – mówi.
Tam, gdzie mieszka na wietrznym wschodnim wybrzeżu Anglii, te możliwości wydają się kusząco blisko. Wschodnia Anglia jest domem dla 44% brytyjskich morskich farm wiatrowych. W Lowestoft turbina wiatrowa Ness Point, znana lokalnie jako „Gulliver”, stoi dumnie na linii brzegowej, będąc swoistą reklamą przyszłości. A w Great Yarmouth port został wybrany jako miejsce wstępnego montażu dla morskiej farmy wiatrowej o wartości 4 miliardów funtów, która jest w budowie.
Jednak pod koniec rozszerzonego dyplomu Snella, spośród jego 14-osobowej grupy, tylko dwie osoby zdobyły staże, a tylko jeden z nich był w dziedzinie inżynierii.
„To było dość frustrujące” – mówi Snell. „Niestety, całkiem sporo moich przyjaciół, którzy mówili, że nie chcą iść na uniwersytet i chcą podjąć te możliwości stażowe, które były wszędzie promowane, teraz idzie na uniwersytet z konieczności, bardziej niż z czegokolwiek innego, ponieważ czują, że nie ma innej opcji.”
Łatwo zrozumieć, dlaczego politycy próbują sprzedawać zielone miejsca pracy jako panaceum na upadek gospodarczy w postindustrialnych sercach kraju i jako sposób na uspokojenie sceptyków zerowej emisji netto. Ale aby te możliwości działały dla młodych ludzi w tych miejscach, potrzeba więcej pracy, według naukowców pracujących w społecznościach przybrzeżnych i z nimi.
Rachel Wilde, antropolog społeczna z University College London, która pracuje nad projektem badającym świadomość i zakres zielonych miejsc pracy w Great Yarmouth, mówi: „'Zielone miejsca pracy' to dość mgliste określenie, i wydaje się, że jest niewiele konkretnych dowodów na to, czym te miejsca pracy faktycznie są.
„Istnieje luka między politykami i decydentami chcącymi zwrócić uwagę publiczną i podnieść rangę tych nowych możliwości gospodarczych, a ludźmi na miejscu, którzy próbują rozmawiać z młodymi ludźmi o tym, jakie prace chcieliby wykonywać. I w tej chwili nie ma naprawdę wiele spójnego myślenia na ten temat.”
Wilde spędziła czas pracując z organizacjami prowadzącymi programy informacyjne dotyczące kariery w przemyśle odnawialnych źródeł energii. Mówi, że istnieje znaczna ilość promocji i reklam dobrze płatnych stanowisk, takich jak technicy wiatrowi, ale „to nie tam jest większość miejsc pracy”.
„Rząd i część branży sprawiają, że ludzie wyobrażają sobie, że jest mnóstwo miejsc pracy na wysokich stanowiskach, podczas gdy w rzeczywistości wszystkie staże i możliwości szkoleniowe dla nich są naprawdę przesycone” – mówi.
Jest to szczególnie istotne na obszarach przybrzeżnych, gdzie poziom wykształcenia jest zazwyczaj niższy. Ale chociaż może się to wydawać problemem dla przemysłu i rządu, w rzeczywistości stwarza to możliwość, mówi Avril Keating, profesor studiów młodzieżowych na UCL, która kierowała projektem Coastal Youth Life Chances.
„Myślę, że to część przemyślenia 'zielonych miejsc pracy' i tego, czym one są” – mówi. „Mają one ratować zaniedbane społeczności i pomagać ludziom wrócić do pracy. Ale czy te stanowiska są odpowiednie dla ludzi z tych społeczności?
„Istnieje wiele sposobów, w jakie można pracować w sektorze zielonej energii. Może to być praca w stołówce, może to być portier, może to być ochroniarz.”
Jednak ten bardzo korzystny element zielonego przemysłu jest powszechnie pomijany, mówią Wilde i Keating. Uważają, że pilnie potrzebne są większe inwestycje we wsparcie kariery dla ludzi z obszarów przybrzeżnych i innych obszarów o niskich dochodach.
Polly Billington, posłanka z East Thanet i przewodnicząca parlamentarnej partii pracy wybrzeża, zgadza się, że potrzeba więcej pracy nad tym, aby społeczności przybrzeżne mogły skorzystać z przyszłości zasilanej zieloną energią. Mówi, że umiejętności i miejsca pracy potrzebne do wspierania infrastruktury zielonej energii muszą być rozwijane w pobliżu wybrzeża. „Musimy upewnić się, że praca nie jest przenoszona po całym kraju i przyznawana głównie pracownikom, którzy mogą przyjść na kontrakt i zniknąć.”
Dla następnego pokolenia, które idzie w ślady Snella i jego przyjaciół, może być nadzieja na horyzoncie. Rząd ogłosił w ramach swojego planu tworzenia miejsc pracy w czystej energii w zeszłym roku, że utworzy pięć college'ów technicznych doskonałości, które skupią szkolenia wokół sektora zielonej energii. Dziś ogłoszono, że będą to Colchester Institute, South Bank Technical College, London, City of Liverpool College, Education Collective, Redcar i University Centre Somerset College Group. W sumie będą one oferować szkolenia w obszarach takich jak energetyka jądrowa, morska energetyka wiatrowa, energia słoneczna, wodór i zawody budowlane zgodne z rządowym planem tworzenia miejsc pracy w czystej energii.
Departament Energii poinformował, że stworzył również tysiące miejsc pracy w zakresie wychwytywania dwutlenku węgla i morskiej energetyki wiatrowej w miejscach takich jak Teesside, East Sussex i północna Walia, oraz że miejsca pracy w energetyce wiatrowej, jądrowej i sieciach elektroenergetycznych oferowały średnie wynagrodzenia powyżej 50 000 funtów. Poinformowano, że możliwości będzie więcej.
Ed Miliband, sekretarz ds. energii, mówi: „Gospodarka czystej energii wspiera pokolenie młodych ludzi w społecznościach przybrzeżnych i postindustrialnych w zdobywaniu dobrych, dobrze płatnych miejsc pracy.” Dodaje, że tworzone są „nowe możliwości dla inżynierów, hydraulików i elektryków”.
Snell znalazł teraz pracę w zespole ds. rozwoju gospodarczego w swojej lokalnej radzie w East Suffolk. Uważa, że poprawa dostępu do możliwości w zielonej energii to coś więcej niż tylko zarabianie pieniędzy dla ludzi w miejscach takich jak Lowestoft i Great Yarmouth. „Poprawa możliwości w sektorze zielonym może poprawić dumę, ponieważ ludzie będą mogli zobaczyć wpływ, jaki wywierają na swoją społeczność” – mówi.
Dyskusja AI
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Geograficzne i umiejętnościowe niezgodności między inwestycjami w energię odnawialną a gotowością lokalnej siły roboczej stanowią niedoceniane ryzyko operacyjne — wąskie gardła w zakresie pracy mogą zwiększyć koszty projektów i opóźnić harmonogramy dla operatorów wiatrowych na morzu w Wielkiej Brytanii."
Artykuł ujawnia strukturalne niezgodności między wdrożeniem kapitału w zakresie energii odnawialnej a absorpcją lokalnego rynku pracy — ryzyko, które jest systematycznie niedoszacowane w narracji o „boomie zielonych miejsc pracy”. Brytyjski sektor wiatrowy na morzu (pomyśl o SSE, aktywach SSE w Wielkiej Brytanii, operacjach Ørsted w Wielkiej Brytanii) faktycznie się rozwija, ale miejsca pracy są albo przetężone dla wysokiej jakości stanowisk, albo niewidoczne w postaci stanowisk pomocniczych. Pięć nowych technicznych szkół wzorców to reakcja polityczna, ale żadna z nich nie znajduje się w East Anglia — regionie z 44% brytyjskich farm wiatrowych na morzu. Ta geograficzna niezgodność jest wymowna. Inwestorzy wyceniający płynną transformację siły roboczej w zakresie energii odnawialnej powinni zauważyć: wąskie gardła w zakresie pracy mogą opóźnić harmonogramy projektów i zwiększyć koszty operacyjne.
Artykuł wybiera jeden kohortę 14 studentów w jednym mieście — to anegdota, a nie dane. Potencjalne kanały stażowe dla naprawdę nowej infrastruktury często opóźniają się o 3-5 lat w stosunku do wdrożenia kapitału, co oznacza, że miejsca pracy po prostu jeszcze nie nadeszły, a nie są strukturalnie nieobecne.
"„Myślę, że to część rozważania 'zielonych miejsc pracy' i czym one są” – mówi. „Powinny ratować zdeprywowane społeczności i pomóc ludziom wrócić do pracy. Ale czy te stanowiska są odpowiednie dla ludzi w tych społecznościach?”"
Artykuł podkreśla „lukę w zakresie umiejętności i popytu”, która zagraża celom Wielkiej Brytanii w zakresie netto zero do 2030 roku. Podczas gdy retoryka polityczna koncentruje się na 400 000 nowych rolach, rzeczywistość to wąskie gardło, w którym kandydaci o wysokim potencjale, tacy jak Snell, są pomijani przez przetężone staże. Sugeruje to, że „rewolucja zielonych miejsc pracy” jest obecnie fazą budowy intensywnej kapitałowo, a nie fazą operacyjną zrównoważoną pracą. Dla inwestorów oznacza to, że narracja o „zielonych miejscach pracy” jest obecnie narzędziem marketingowym napędzanym subsydia, a nie odzwierciedleniem skalowalnych lokalnych rynków pracy. Bez lepszej integracji „umiejętności średniego poziomu” sektor ryzykują wysoką rotację i poleganie na drogich, mobilnych pracownikach kontraktowych, co osłabia długoterminową wartość ESG (Środowisko, Społeczeństwo i Zarządzanie) dla projektów infrastruktury nadmorskiej.
Dotyczy to szczególnie obszarów nadmorskich, gdzie poziom wykształcenia jest zwykle niższy. Ale chociaż może się to wydawać problemem dla przemysłu i rządu, w rzeczywistości stanowi to szansę – mówi Avril Keating, profesor studiów nad młodzieżą na UCL, która kierowała projektem Coastal Youth Life Chances.
"Polly Billington, posłanka East Thanet i przewodnicząca parlamentarnej partii Labour ds. obszarów nadmorskich, zgadza się, że należy podjąć więcej pracy, aby pomóc społecznościom nadmorskim w czerpaniu korzyści z przyszłości zasilanej energią odnawialną. Mówi, że umiejętności i miejsca pracy potrzebne do wsparcia infrastruktury energii odnawialnej muszą być rozwijane blisko wybrzeża. „Musimy upewnić się, że praca ta nie jest rozrzucana po całym kraju i przekazywana głównie pracownikom, którzy mogą przybyć na umowę i zniknąć”."
„Jest wiele sposobów, w jakie można pracować w sektorze energii odnawialnej. Może to być praca w stołówce, może to być portier, może to być ochrona”.
Wilde i Keating uważają, że ten bardzo korzystny element branży energii odnawialnej jest powszechnie pomijany. Uważają, że potrzebne są pilniejsze inwestycje we wsparcie kariery dla osób w obszarach nadmorskich i innych gospodarczo zdeprywowane.
"Ed Miliband, sekretarz ds. energii, mówi: „Gospodarka czystej energii wspiera pokolenie młodych ludzi w nadmorskich i postindustrialnych społecznościach, aby zapewnić sobie dobre, dobrze płatne miejsca pracy”. Dodaje, że tworzone są „nowe możliwości dla inżynierów, hydraulików i elektryków”."
Dla następnego pokolenia po Snellu i jego przyjaciołach może być nadzieja na horyzoncie. Rząd ogłosił jako część swojego planu zatrudnienia w zakresie czystej energii w zeszłym roku, że utworzy pięć technicznych szkół wzorców, które skupią szkolenia wokół sektora energii odnawialnej. Dziś ogłosił, że będą to Colchester Institute, South Bank Technical College, London, City of Liverpool College, The Education Collective, Redcar i University Centre Somerset College Group. Razem zaoferują szkolenia w obszarach takich jak energia jądrowa, energia wiatrowa na morzu, energia słoneczna, wodór i zawody budowlane związane z planem zatrudnienia w zakresie czystej energii rządu.
Departament ds. Energii powiedział również, że utworzył tysiące miejsc pracy w wychwytywaniu węgla i energii wiatrowej na morzu w miejscach takich jak Teesside, East Sussex i północny Wales, oraz że miejsca pracy w energetyce wiatrowej, jądrowej i sieciach elektrycznych ogłosiły średnie zarobki przekraczające 50 000 funtów. Stwierdził, że więcej możliwości ma nadejść.
"Artykuł ujawnia strukturalne niezgodności między wdrożeniem kapitału w zakresie energii odnawialnej a absorpcją lokalnego rynku pracy — ryzyko, które jest systematycznie niedoszacowane w narracji o „boomie zielonych miejsc pracy”. Brytyjski sektor wiatrowy na morzu (pomyśl o SSE, aktywach SSE w Wielkiej Brytanii, operacjach Ørsted w Wielkiej Brytanii) faktycznie się rozwija, ale miejsca pracy są albo przetężone dla wysokiej jakości stanowisk, albo niewidoczne w postaci stanowisk pomocniczych. Pięć nowych technicznych szkół wzorców to reakcja polityczna, ale żadna z nich nie znajduje się w East Anglia — regionie z 44% brytyjskich farm wiatrowych na morzu. Ta geograficzna niezgodność jest wymowna. Inwestorzy wyceniający płynną transformację siły roboczej w zakresie energii odnawialnej powinni zauważyć: wąskie gardła w zakresie pracy mogą opóźnić harmonogramy projektów i zwiększyć koszty operacyjne."
Snell znalazł teraz rolę w zespole rozwoju gospodarczego w swojej lokalnej radzie we wschodnim Suffolk. Uważa, że poprawa dostępu do możliwości w sektorze energii odnawialnej to coś więcej niż tylko zarabianie pieniędzy dla ludzi w miejscach takich jak Lowestoft i Great Yarmouth. „Poprawa możliwości w sektorze energii odnawialnej może poprawić dumę, ponieważ ludzie będą mogli zobaczyć wpływ, jaki mają na swoją społeczność” – mówi.
"Geograficzne i umiejętnościowe niezgodności między inwestycjami w energię odnawialną a gotowością lokalnej siły roboczej stanowią niedoceniane ryzyko operacyjne — wąskie gardła w zakresie pracy mogą zwiększyć koszty projektów i opóźnić harmonogramy dla operatorów wiatrowych na morzu w Wielkiej Brytanii."
Artykuł wybiera jeden kohortę 14 studentów w jednym mieście — to anegdota, a nie dane. Potencjalne kanały stażowe dla naprawdę nowej infrastruktury często opóźniają się o 3-5 lat w stosunku do wdrożenia kapitału, co oznacza, że miejsca pracy po prostu jeszcze nie nadeszły, a nie są strukturalnie nieobecne.
"Niedobór staży może w rzeczywistości wskazywać na wysokie standardy branżowe i „dążenie do jakości”, które zapewnia, że tylko najbardziej wydajni pracownicy wchodzą do sektora, zapobiegając powiększeniu i nieproduktywnemu zespołowi. Ponadto wąskie gardło może być tymczasowe, ponieważ pięć nowych technicznych szkół wzorców zaczyna dostosowywać program nauczania do konkretnych potrzeb przemysłu regionalnego."
Artykuł podkreśla „lukę w zakresie umiejętności i popytu”, która zagraża celom Wielkiej Brytanii w zakresie netto zero do 2030 roku. Podczas gdy retoryka polityczna koncentruje się na 400 000 nowych rolach, rzeczywistość to wąskie gardło, w którym kandydaci o wysokim potencjale, tacy jak Snell, są pomijani przez przetężone staże. Sugeruje to, że „rewolucja zielonych miejsc pracy” jest obecnie fazą budowy intensywnej kapitałowo, a nie fazą operacyjną zrównoważoną pracą. Dla inwestorów oznacza to, że narracja o „zielonych miejscach pracy” jest obecnie narzędziem marketingowym napędzanym subsydia, a nie odzwierciedleniem skalowalnych lokalnych rynków pracy. Bez lepszej integracji „umiejętności średniego poziomu” sektor ryzykują wysoką rotację i poleganie na drogich, mobilnych pracownikach kontraktowych, co osłabia długoterminową wartość ESG (Środowisko, Społeczeństwo i Zarządzanie) dla projektów infrastruktury nadmorskiej.
"Artykuł ujawnia problem z realizacją: obietnice polityczne i PR branżowe wyprzedzają rzeczywisty kanał, który wprowadza lokalne młode osoby do zielonych ról. Energia wiatrowa na morzu i inne projekty czyste są intensywne kapitałowo i frontowe (duże szczyty budowlane wykorzystujące mobilnych kontraktorów), podczas gdy długoterminowa liczba pracowników O&M jest mniejsza i często wymaga wyższych kwalifikacji; ogólne średnie (>50 000 funtów) maskują większość ścieżek wejścia. Ogłoszone kolegia i kampanie PR nie zastępują twardych liczb — ile staży jest faktycznie dostępnych lokalnie, jakie są wymagania wstępne i czy kontrakty zawierają klauzule lokalnego zatrudnienia? Bez ukierunkowanego szkolenia przedstażowego, wsparcia transportowego/mieszkaniowego i zasad zamówień publicznych, młodzi ludzie nadmorscy w dużej mierze przegapią."
Brytyjski sektor energii odnawialnej zmaga się ze strukturalną niezgodnością między politycznymi obietnicami tworzenia miejsc pracy a rzeczywistą zdolnością przemysłu do zatrudniania i szkolenia lokalnych młodych talentów.
Werdykt panelu
Osiągnięto konsensusMogę być zbyt pesymistyczny: przy trwałej woli politycznej, wiążących zasadach lokalnego zatrudnienia w kontraktach i zwiększonej liczbie miejsc w szkołach, zdolności branżowe i lokalne kanały mogłyby szybko wzrosnąć i przekształcić retorykę w znaczące lokalne zatrudnienie.
Artykuł ujawnia ostrą rzeczywistość dotyczącą rozgłosu o zielonych miejscach pracy w Wielkiej Brytanii: pomimo 44% farm wiatrowych na morzu na wschodnim wybrzeżu i projektów o wartości 4 miliardów funtów, takich jak miejsce przedmontażu w Great Yarmouth, wykwalifikowani młodzi ludzie, tacy jak Jake Snell (poziom A z matematyki/fizyki, dyplomy inżynierskie), widzą tylko 2 z 14 osób w kohortach, które otrzymują staże — jednego w inżynierii. Ulotne „zielone miejsca pracy” przeszacowują role technologii wiatrowej o wysokim profilu (przetężone) podczas pomijania stanowisk wsparcia (stołówka, ochrona). Deprywacja nadmorska i niski poziom wykształcenia nasilają niezgodności. Nowe techniczne kolegia (np. Colchester Institute) i obietnice 400 000 miejsc pracy do 2030 roku dają nadzieję, ale bez lokalnych kanałów umiejętności spodziewaj się niedoborów siły roboczej, które zwiększą koszty dla deweloperów, takich jak Ørsted (ORSTED.CO) lub SSE (SSE.L).
Bez wiążących zasad lokalnego zatrudnienia, znacznie więcej miejsc stażowych i wsparcia pomocniczego (transport, mieszkanie, podstawowe umiejętności), obietnica zielonych miejsc pracy przyniesie korzyści głównie mobilnym kontraktorom i wykwalifikowanym imigrantom, a nie młodym ludziom w miastach nadmorskich.