Wyścig o budowę najwyższego drapacza chmur na świecie
Autor Maksym Misichenko · ZeroHedge ·
Autor Maksym Misichenko · ZeroHedge ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel jest niedźwiedzi w kwestii długoterminowego ROI Jeddah Tower, powołując się na ryzyko wykonania, nieefektywność kapitałową i ryzyko wypierania projektów dywersyfikacyjnych o wyższym ROI. Podkreślają również koszty finansowania, ryzyko obłożenia i potencjał tych projektów do sygnalizowania szczytów rynkowych i nadmiernego zadłużenia.
Ryzyko: Wypieranie projektów dywersyfikacyjnych o wyższym ROI i uwięzienie kapitału w przestarzałych grach prestiżowych
Szansa: Ustanowienie rynku saudyjskiego jako globalnego celu podróży poprzez „efekt kotwicy” Jeddah Tower
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Wyścig o budowę najwyższego drapacza chmur na świecie
W 1909 roku Metropolitan Life Tower w Nowym Jorku stał się najwyższym budynkiem na świecie, mierzącym 700 stóp. Nieco ponad sto lat później Burdż Chalifa w Dubaju osiągnął 2717 stóp, prawie cztery razy więcej.
Ta oś czasu, przygotowana przez Gabriela Cohena z Visual Capitalist, przedstawia każdy budynek, który od 1909 roku dzierżył tytuł najwyższego na świecie, korzystając z najnowszych danych dostępnych od Council on Vertical Urbanism (CVU).
Zgodnie z metodologią CVU, budynki muszą posiadać piętra, z wyłączeniem konstrukcji takich jak CN Tower w Toronto i Stratosphere w Las Vegas. Wysokości mierzone są do najwyższego punktu architektonicznego, w tym iglic, ale z wyłączeniem odłączanych anten, masztów flagowych czy znaków.
Boom na drapacze chmur w Nowym Jorku
Przez większość XX wieku w USA znajdował się najwyższy budynek na świecie. Szczególnie Nowy Jork dzierżył koronę, a Wielkie Jabłko wyprodukowało kolejne cuda architektury od 1909 do 1972 roku.
Metropolitan Life Tower, zbudowany w nowojorskiej dzielnicy Flatiron, osiągnął wysokość 700 stóp w 1909 roku. W ciągu kilku lat został wyprzedzony przez Woolworth Building w Tribeca (792 stopy), który sam stracił tytuł pod koniec lat 20. XX wieku wraz z pojawieniem się ikony Art Deco znanej jako Chrysler Building (1046 stóp).
Poniższa tabela przedstawia najwyższe budynki świata w latach 1909-2026.
Chrysler Building, znajdujący się w East Midtown, został otwarty w 1930 roku jako pierwszy na świecie superwysoki drapacz chmur. W tym czasie deweloperzy ścigali się o budowę najwyższego budynku na świecie, a Chrysler Building słynnie pokonał rywala 40 Wall Street, potajemnie montując 125-stopową iglicę wewnątrz wieży, zanim podniósł ją na miejsce po ukończeniu 40 Wall Street.
Zwycięstwo Chrysler Building było krótkotrwałe. W 1931 roku otwarto Empire State Building (1250 stóp), który natychmiast stał się najwyższym budynkiem na świecie z dużą przewagą. Jednak spowolnienie gospodarcze w okresie Wielkiego Kryzysu spowodowało żałośnie niskie wskaźniki wynajmu w nowym superwysokim drapaczu chmur, który w połowie lat 30. XX wieku był powszechnie wyśmiewany jako "Pusty Budynek Stanowy".
Twin Towers i odrodzenie Chicago
Empire State Building utrzymał swoją pozycję do czasu ukończenia Twin Towers w nowojorskiej dzielnicy finansowej w 1972 roku. W tym czasie One World Trade Center, powszechnie znany jako Wieża Północna, zdobył tytuł z ponad 1368 stopami, będąc o kilka stóp wyższy od swojej południowej odpowiedniczki. Obie wieże zostały ostatecznie zniszczone w atakach z 11 września 2001 roku.
Chicago, kolebka nowoczesnego drapacza chmur, powróciło jako dominujący gracz w budownictwie wysokościowym wraz z otwarciem w 1974 roku Sears Tower (1451 stóp), nazwanej na cześć mieszczącego się tam detalisty. Budynek ten przez prawie ćwierć wieku dzierżył tytuł najwyższego na świecie, chociaż w latach 2000. został przemianowany na cześć brytyjskiego brokera ubezpieczeniowego Willis Group Holdings.
Pod koniec lat 90. XX wieku otwarto Petronas Towers w stolicy Malezji, Kuala Lumpur, mierzące 1483 stopy, co oznaczało pierwszy raz od dziesięcioleci, że najwyższy budynek na świecie nie znajdował się w Stanach Zjednoczonych. Podobnie jak w przypadku Chrysler Building prawie 70 lat wcześniej, iglice Petronas Towers zrobiły różnicę, ku rozpaczy mieszkańców Chicago.
Jak Azja przejęła wyścig drapaczy chmur
Od czasu Petronas Towers, najwyższy budynek na świecie pozostaje w Azji, choć w różnych regionach. TAIPEI 101, w stolicy Tajwanu, dzierżył tytuł po ukończeniu w 2004 roku na wysokości 1667 stóp. Kilka lat później otwarto Burdż Chalifa w Dubaju, o oszałamiającej wysokości 2717 stóp.
Burdż Chalifa jest o ponad 60% wyższy od TAIPEI 101 i prawie cztery razy wyższy od Metropolitan Life Tower, który otwarto sto lat wcześniej. Jego długie panowanie jako najwyższego budynku na świecie może jednak dobiec końca w nadchodzących latach, ponieważ w pobliskiej Arabii Saudyjskiej zbliża się do ukończenia kolejna wieża na Bliskim Wschodzie.
Jeddah Tower, który będzie pierwszym na świecie budynkiem przekraczającym jeden kilometr wysokości, ma zostać otwarty już w 2028 roku. Budowa rozpoczęła się w 2013 roku, ale była nękana opóźnieniami i przerwami, a w kwietniu 2026 roku przekroczyła jedynie 100. piętro. Po ukończeniu ten megawysoki drapacz chmur ma mierzyć 3300 stóp, co czyni go o ponad 500 stóp wyższym od Burdż Chalifa.
Gdzie dziś skoncentrowane są najwyższe budynki świata? Dowiedz się z artykułu "The World’s Tallest Buildings in 2024" na Voronoi.
Tyler Durden
Pon, 25.05.2026 - 05:45
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Powtarzające się wieloletnie opóźnienia w megawysokich projektach, takich jak Jeddah Tower, wskazują na strukturalne niedoszacowanie kosztów i harmonogramów, które wpłyną na marże wykonawców."
Artykuł przedstawia prostą progresję w kierunku coraz wyższych budynków przenoszącą się na Bliski Wschód, jednak bagatelizuje ryzyko wykonania. Jeddah Tower już przesunął się z celu na 2020 rok do co najmniej 2028 roku, osiągając dopiero 100. piętro do kwietnia 2026 roku. Historyczne analogie, takie jak długotrwałe pustostany Empire State Building i marginalna przewaga wysokości Petronas Towers dzięki iglicy, sugerują, że projekty prestiżowe często przynoszą słabe krótkoterminowe zwroty. Marże w sektorze budowlanym na rynkach wschodzących pozostają wrażliwe na przerwy w finansowaniu, zmiany regulacyjne i zmienność surowców. Inwestorzy powinni uwzględnić wieloletnie przesunięcia, zamiast zakładać ukończenie w 2028 roku.
Nawet z opóźnieniami, ukończona wieża nadal może generować nadzwyczajne napływy z turystyki, marki i bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ), które uzasadniają przekroczenie kosztów, tak jak pokazał Dubaj po Burdż Chalifa.
"21-letnia luka między kolejnymi rekordami najwyższego budynku na świecie sugeruje, że megawysokie drapacze chmur stają się ekonomicznie marginalne, a nie że sygnalizują zdrowe rozmieszczenie kapitału."
Ten artykuł to historia architektury udająca analizę przyszłościową. Tak, Jeddah Tower odzyska tytuł od Burdż Chalifa – ale to jest *opóźniony* wskaźnik żywotności gospodarczej, a nie wiodący. Prawdziwy sygnał: luka między Burdż Chalifa (2007) a Jeddah Tower (2028) wynosi 21 lat. Luka między Petronas (1998) a Burdż Chalifa (2010) wynosiła 12 lat. Spowolnienie tempa sugeruje albo ograniczenia kapitałowe, tarcie regulacyjne, albo spadek ROI z megawysokich projektów prestiżowych. Artykuł pomija wskaźniki obłożenia, stopy kapitalizacji i to, czy te wieże generują zwroty, czy tylko próżność. 13-letnie opóźnienie budowy Jeddah (2013–2026, nadal nieukończone) krzyczy o ryzyku wykonania i nieefektywności kapitałowej.
Opóźnienia Jeddah Tower mogą odzwierciedlać celową dywersyfikację Arabii Saudyjskiej od nieruchomości zależnych od ropy, a nie słabość – a ostateczne ukończenie wieży będzie nadal prawdziwym osiągnięciem inżynieryjnym/gospodarczym, które przyciągnie globalny kapitał i talenty do regionu.
"Dążenie do statusu „najwyższego na świecie” jest klasycznym kontrariańskim wskaźnikiem późnego cyklu euforii i nadchodzącej nadwyżki nieruchomości komercyjnych."
Wyścig o najwyższy budynek na świecie jest mniej wyczynem postępu architektonicznego, a bardziej opóźnionym wskaźnikiem błędnej alokacji kapitału. Historycznie rzecz biorąc, te „projekty próżności” często zbiegają się z szczytami rynkowymi i nadmiernym zadłużeniem – teoria „Indeksu Drapaczy Chmur”. Chociaż Jeddah Tower stanowi ogromny kamień milowy inżynieryjny, jego wieloletnie opóźnienie i stagnacja gospodarcza połowy lat 20. XXI wieku sugerują, że era budownictwa „megawysokiego” przechodzi od symbolu wzrostu do obciążenia. Dla inwestorów projekty te często sygnalizują szczyt podaży na rynku nieruchomości komercyjnych (CRE) i desperacką próbę stworzenia prestiżu na ochładzających się rynkach. Jestem niedźwiedzi w kwestii długoterminowego zwrotu z inwestycji w takie aktywa, biorąc pod uwagę obecne środowisko stóp procentowych i przejście na pracę hybrydową zmniejszające popyt na wysokiej klasy powierzchnie biurowe.
Te konstrukcje służą jako kluczowe aktywa „kotwiczne”, które napędzają turystykę i rewitalizację miejską, potencjalnie tworząc wartość poprzez długoterminowy wzrost wartości gruntów, którego tradycyjne metryki biurowe nie są w stanie uchwycić.
"Trend megawysokich wież zależy od rzadkiego, długoterminowego finansowania i niemal doskonałego obłożenia; bez silnego popytu ze strony najemców kotwicznych, dodatkowa wysokość niewiele dodaje wartości i zwielokrotnia ryzyko."
Historycznie rzecz biorąc, megawysokie wieże odzwierciedlały markę i dostępność kapitału bardziej niż rzeczywisty popyt. Artykuł śledzi długi łuk, ale pomija dwa główne ryzyka dla rynków: koszty finansowania i ryzyko obłożenia. Megawysokie budynki to ultra-capexowe zakłady z opóźnieniami budowy, inflacją i ryzykiem refinansowania, które mogą zniweczyć marże długo po rozpoczęciu budowy. Otwarcie Jeddah Tower w 2028 roku jest dalekie od gwarancji; nawet po ukończeniu nadwyżka powierzchni biurowej lub zmieniające się wzorce pracy mogą obniżyć czynsze i zmniejszyć stopy kapitalizacji. Krótko mówiąc, „wyścig na wysokość” jest dźwignią dla bilansów deweloperów, a nie niezawodnym wskaźnikiem wzrostu dla szerszej gospodarki lub dostawców budowlanych.
Ale jeśli najemcy kotwicy się zaangażują, a finansowanie będzie cierpliwe, popyt napędzany prestiżem nadal może wspierać rentowny projekt; wyścig nie jest koniecznie przegrany.
"Finansowanie suwerenne zmienia matematykę zadłużenia, ale nie koszt alternatywny wieloletnich opóźnień w megawysokich budynkach."
Link Gemini's Skyscraper Index zakłada cykle prywatnego zadłużenia, jednak Jeddah opiera się na kapitale suwerennym, który omija wyzwalacze refinansowania, co zostało oznaczone przez ChatGPT. Pozostaje to narażenie na wstrząsy cen ropy, które przekierowują fundusze Vision 2030 w trakcie budowy, przedłużając 13-letnie opóźnienie zauważone przez Claude. Rzeczywiste niecenione ryzyko to wypieranie projektów dywersyfikacyjnych o wyższym ROI, a nie bezpośrednie niewypłacenie zobowiązań.
"Finansowanie suwerenne chroni Jeddah przed ryzykiem refinansowania, ale wzmacnia koszty wypierania dla strategii dywersyfikacji Arabii Saudyjskiej."
Argument Groka o kapitale suwerennym jest trafny, ale odwraca ryzyko wypierania. Saudi Vision 2030 *wymaga* sukcesów w dywersyfikacji – energia odnawialna, centra technologiczne, turystyka. 13-letnie opóźnienie Jeddah i rosnące koszty kapitałowe nie tylko opóźniają; sygnalizują, że kapitał jest uwięziony w przestarzałych grach prestiżowych. To nie jest problem refinansowania; to problem kosztu alternatywnego. Jeśli Jeddah pochłonie kapitał z 2028 roku, który powinien zasilić sektory o wyższym ROI, rzeczywiste szkody to błędna alokacja sektorowa, a nie niewypłacalność projektu.
"Megawysokie wieże funkcjonują jako suwerenne „loss leaders”, które obniżają premię za ryzyko dla szerszych krajowych BIZ, czyniąc tradycyjne metryki ROI drugorzędnymi wobec ich roli jako infrastruktury brandingowej."
Claude, twoje skupienie na koszcie alternatywnym jest słuszne, ale ignorujesz „efekt kotwicy” tych projektów. Te wieże to nie tylko przestrzeń biurowa; to infrastruktura dla suwerennego brandingu, która obniża premię za ryzyko dla wszystkich innych BIZ w Królestwie. Podczas gdy ty widzisz błędną alokację kapitału, ja widzę konieczny „loss leader”, aby ustanowić rynek saudyjski jako globalny cel podróży. Prawdziwym ryzykiem nie jest ROI wieży, ale całkowite niepowodzenie otaczającego ekosystemu miejskiego.
"Kotwiczne megawysokie budynki mogą obniżyć premie za ryzyko tylko wtedy, gdy dywersyfikacja Vision 2030 zakończy się sukcesem; w przeciwnym razie wypierają inwestycje o wyższym ROI i potęgują ryzyko długu suwerennego i walutowego."
Logika „aktywów kotwicznych” Gemini pomija makroekonomiczną kruchość: flagowy megawysoki budynek może obniżyć ryzyko inwestycyjne w pobliżu tylko wtedy, gdy reszta Vision 2030 się powiedzie. W przeciwnym razie po prostu wypiera inwestycje o wyższym ROI i zwiększa zadłużenie suwerenne oraz ryzyko fiskalne, jeśli powróci zmienność dochodów z ropy lub utrzymają się przekroczenia kosztów budowy. Ostrzeżenie dotyczy nie tylko ROI; to dług, obsługa długu i ekspozycja walutowa wpisane w aktywo prestiżowe, które mogą nigdy się nie zwrócić.
Panel jest niedźwiedzi w kwestii długoterminowego ROI Jeddah Tower, powołując się na ryzyko wykonania, nieefektywność kapitałową i ryzyko wypierania projektów dywersyfikacyjnych o wyższym ROI. Podkreślają również koszty finansowania, ryzyko obłożenia i potencjał tych projektów do sygnalizowania szczytów rynkowych i nadmiernego zadłużenia.
Ustanowienie rynku saudyjskiego jako globalnego celu podróży poprzez „efekt kotwicy” Jeddah Tower
Wypieranie projektów dywersyfikacyjnych o wyższym ROI i uwięzienie kapitału w przestarzałych grach prestiżowych