Przez 4 dni używaliśmy telefonów z klapką zamiast smartfonów – i nauczyliśmy się, że porzucenie nowoczesnej technologii jest trudniejsze niż się wydaje
Autor Maksym Misichenko · CNBC ·
Autor Maksym Misichenko · CNBC ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel dyskutuje o wzroście trendów detoksu cyfrowego, przy czym Gemini i Claude zgadzają się, że jest to trend w stylu życia, a nie masowe odejście do telefonów z klapką. Sugerują, że ten trend może doprowadzić do "rozpakowania" smartfonów, stwarzając ryzyko dla wysokomarżowych modeli reklamowych Meta i Alphabet opartych na "czasie spędzonym". ChatGPT podkreśla ryzyko zmniejszenia inwentarza reklamowego z powodu obaw o prywatność i krótszego czasu uwagi.
Ryzyko: Zmniejszony inwentarz reklamowy z powodu obaw o prywatność i krótszego czasu uwagi, potencjalnie obniżający elastyczność przychodów dla Meta i Alphabet.
Szansa: Potencjalny wzrost w aplikacjach do cyfrowego dobrostanu, menedżerach powiadomień i oprogramowaniu trybu skupienia.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Dla wielu osób, które dostały swoje pierwsze telefony komórkowe pod koniec lat 90. lub na początku XXI wieku, telefony z klapką były chromowanymi i neonowymi portalami do popkultury i nowych kręgów towarzyskich z rówieśnikami.
Teraz cyfrowy świat – stale dostępna brama do milionów innych ludzi, informacji na każdy temat i najświeższych wiadomości z całego świata – wydaje się frustrująco zagracony dla rosnącej liczby tych samych entuzjastów telefonów z klapką.
Niektórzy przedstawiciele pokolenia Z i millenialsi używają aplikacji lub sprzętu do blokowania dostępu do mediów społecznościowych, ustawiania ekranów smartfonów na odcienie szarości lub kupowania "głupich telefonów", które nie mają dostępu do internetu. Forum Reddita "r/dumbphones" ma 185 000 cotygodniowych odwiedzających (stan na piątek po południu), a grupy "offline" oferują 30-dniowe wyzwania z "głupimi telefonami", zachęcające grupy uczestników do spotkań osobistych.
Ciekawi szumu wokół cyfrowego detoksu, dwie reporterki CNBC Make It – Megan Sauer, lat 29, i Renée Onque, lat 26 – schowały swoje iPhone'y i kupiły telefony z klapką do czterodniowego eksperymentu, od piątkowego poranka do poniedziałkowego wieczoru. Ich telefony mogły tylko dzwonić, wysyłać SMS-y i robić zdjęcia w niskiej rozdzielczości. W duchu detoksu reporterki zgodziły się unikać mediów społecznościowych na laptopach i tabletach.
Żadna z reporterek nie chciała testować pięciu lub więcej dni z powodu konsekwencji zawodowych: na telefonach z klapką nie miały dostępu do aplikacji uwierzytelniających, źródeł z poprzednich projektów ani możliwości nagrywania rozmów telefonicznych. Ale nawet czterodniowa przerwa może poprawić Twoje zdrowie psychiczne, "jeśli zastąpisz aktywność związaną ze smartfonem właściwym rodzajem aktywności, która angażuje Twoje zmysły, jak spacer w słońcu, lub wyobraźnię, jak czytanie", mówi Carissa Véliz, profesor filozofii w Institute for Ethics in AI na Uniwersytecie Oksfordzkim.
Parametry eksperymentu, ** **w tym jego czas trwania, opierały się na badaniach naukowych i zaleceniach ekspertów, w tym Véliz i Anastasii Dedyukhiny, dyrektor Consciously Digital Institute, którego celem jest pomoc organizacjom i osobom w rozwijaniu zdrowszych relacji z technologią.
Zaledwie dwa tygodnie blokowania dostępu do internetu na smartfonach poprawiły nastrój, przywróciły uwagę lub poprawiły samopoczucie u 91% uczestników małego badania z lutego 2025 r. przeprowadzonego przez badaczy z organizacji takich jak University of Alberta i Georgetown University. Ale w innym badaniu uczestnicy, którzy chętnie zamienili swoje smartfony na "głupie telefony", zgłosili więcej korzyści psychologicznych niż uczestnicy, którzy czuli się neutralnie przed tygodniowym eksperymentem, stwierdzili badacze ze Stanford University i University of Wisconsin-Madison.
NIE PRZEGAP: Umiejętność komunikacji, która pomoże Ci przyspieszyć rozwój kariery
Przygotowując się do długiego weekendu, reporterki zapisały zaplanowane spotkania na fizycznych kalendarzach, napisały przypomnienia na karteczkach samoprzylepnych i zaplanowały podróże, które opierały się na nowojorskim metrze lub przyjaciołach, którzy mogli pomóc w transporcie typu ride-hailing po Nowym Jorku i New Jersey. Następnie wyłączyły swoje smartfony.
Ich doświadczenia nie były idealne – jedna z nich musiała ponownie włączyć smartfon w Dniu 1 – ale obie twierdzą, że zrobiłyby podobny detoks ponownie. Żadna z nich nie zrezygnowałaby ze swoich smartfonów na stałe.
Oto przemyślenia, wyzwania i wnioski, które udokumentowały podczas czterodniowej przerwy.
Dzień 1: Piątek
Renée Onque, 8:22: W piątki i poniedziałki możemy pracować z domu, więc nie muszę wstawać wcześnie. Mimo to, źle ustawiłam budzik. Moja przyjaciółka pisze do mnie SMS-a: "Dzień dobry", a mój telefon z klapką dzwoni tak głośno, że budzi mnie zamiast budzika.
Megan Sauer, 8:30: Zamiast mojej zwykłej porannej rutyny, przeglądania alertów informacyjnych i powiadomień z aplikacji, widzę tylko jedną wiadomość SMS od przyjaciółki, pytającą, czy oficjalnie rozpoczęłam eksperyment. Krótko wyciągam smartfon z szuflady, gdy zdaję sobie sprawę, że zapomniałam zapisać dane kontaktowe źródła do wywiadu, a następnie loguję się do laptopa na dzień pracy.
Sauer, 13:17: Nasze prace nie wymagają dużej interakcji z telefonami poza prostymi rozmowami telefonicznymi, więc praca przebiega dość normalnie. Przeprowadzam wywiad, pracuję nad poprawkami dwóch moich niedokończonych artykułów i w końcu jem obiad. Podczas jedzenia czuję znajome, niepokojące pragnienie przeglądania mediów społecznościowych. Używam tej energii, aby wysłać SMS-a do przyjaciółki, pytając, czy jest wolna na dzisiejszą kolację.
Sauer, 18:30: Po pracy, w restauracji, moja przyjaciółka śmieje się, że próbowała bezskutecznie sprawdzić moją lokalizację. Jestem chronicznie spóźniona o 10 minut, więc nie przeszkadza mi to, że moi najbliżsi przyjaciele używają funkcji "Znajdź moich przyjaciół", aby ocenić moją rzeczywistą godzinę przybycia – ale rzeczywiście uderza mnie to jako funkcja smartfona, bez której mogłabym się obejść.
Onque, 18:40: Dzwoni do mnie moja siostra. Mówi, że prześle mi e-mailem zdjęcia babeczek, które upiekła, i jej kotów podczas ich pierwszej podróży na zewnątrz na jej tarasie, zamiast wysyłać mi zdjęcia SMS-em. Wysyłam jej kilka rekomendacji kombuchy e-mailem. Co zaskakujące, nie przeszkadza mi to i faktycznie sprawia, że wysyłanie e-maili jest przyjemniejsze i lżejsze.
Onque, 19:45: Po raz pierwszy udaje mi się połączyć rozmowy telefoniczne, które zastępują mi grupowe FaceTime. Maksymalnie trzy osoby są na moim telefonie z klapką – wliczając mnie – co jest rozczarowujące i ograniczające, ponieważ cztery osoby próbują zaplanować weekend. Przekazujemy sobie szczegóły przez wiele rozmów telefonicznych.
Dowiaduję się również, że mój telefon z klapką nie ładuje się efektywnie, jeśli używam go podczas ładowania, co zmusza mnie do częstszego odkładania go. To irytujące, ale prawdopodobnie dobre dla mnie.
Sauer, 8:30: Nie mając dokąd iść ani czego przeglądać na Instagramie, zaczynam poranek od czytania "Na wschód od Edenu" Johna Steinbecka. Zazwyczaj, gdy czytam szczególnie gęstą książkę, muszę odłożyć smartfon do innego pokoju, aby móc się skupić. Ale nawet z telefonem z klapką obok, mogę odpowiadać na przychodzące SMS-y i wracać do czytania, zamiast rozpraszać się ekranem.
Onque, 14:30: Idę do kina z przyjaciółką i nie mogę otworzyć kodu QR potwierdzenia zakupu na moim telefonie z klapką. Moja przyjaciółka, która nadal ma smartfona, spotyka się ze mną w moim mieszkaniu, zamawia nam Ubera i pokazuje kod QR, abyśmy mogły odebrać bilety w kinie. Często przepraszam, bo czuję się jak ciężar. Ona zapewnia mnie, że to nic wielkiego.
Sauer, 18:35: Wychodzę późno z domu na swoje plany kinowe, a metro jest opóźnione. Ponieważ nie mogę zamówić Ubera, czekam z niepokojem, ponosząc konsekwencje mojego spóźnienia. Biegnę do kina ze stacji i zdyszana pokazuję bileterowi niewyraźny zrzut ekranu kodu QR, który moja przyjaciółka wysłała bezpośrednio na mój telefon z klapką. Skanuje się bez problemu. "Dzięki Bogu", mówię. Bileter się śmieje.
Onque, 20:15: Czuję się lekko zakłopotana i trochę nieśmiała, używając mojego telefonu z klapką w restauracji, a później w barze. Wszyscy, którzy to zauważą, chcą mnie o to zapytać. Słyszę szepty ludzi: "Patrz! Ona ma telefon z klapką".
Sauer, 22:30: W barze po filmie ludzie podchodzą do mnie, żeby zapytać o telefon z klapką. "To naprawdę wiele mówi o Tobie jako osobie, że jesteś gotowa przejść offline", mówi jeden z klientów. Wzruszam ramionami.
Później, chociaż wiem, jak wrócić do domu – i w żadnym momencie nie czuję się niebezpiecznie – czuję się niekomfortowo, jadąc metrem bez smartfona. Nie jestem do końca pewna dlaczego.
Dzień 3: Niedziela
Onque, 12:00: Upuszczam mój telefon z klapką podczas rozmowy, a bateria wypada. To kończy rozmowę i wyłącza telefon. Często przypadkowo upuszczam mojego smartfona. Upuszczenie telefonu z klapką ma większe konsekwencje.
Sauer, 12:30: Czuję się znacznie mniej skłonna do sprawdzania telefonu lub odbierania połączeń i SMS-ów, dopóki nie skończę z zadaniem, odcinkiem serialu, a nawet po prostu relaksując się. Po prostu nie myślę o moim telefonie z klapką, gdy nie mam go w ręku. W przypadku smartfona, nawet gdy mam włączony tryb "Nie przeszkadzać", czuję się jak zły przyjaciel, gdy opóźniam odpowiedź ludziom. Telefon z klapką działa jak bufor cyfrowych zobowiązań.
Onque, 19:28: Próbuję sprawdzić moje SMS-y podczas rozmowy z kimś, a rozmowa się rozłącza. Ale ograniczenia mojego telefonu z klapką, które zmusiły mnie do częstszego odkładania go niż zwykle w ciągu ostatnich kilku dni, nie są wcale złe. Nie panikuję z powodu sprzątania mieszkania ani kończenia innych zadań z mojej listy rzeczy do zrobienia, ponieważ czuję, że mam więcej czasu. Krótko mówiąc, jestem znacznie bardziej obecna. Zastanawiam się, czy to uczucie pozostanie ze mną po odzyskaniu smartfona.
Dzień 4: Poniedziałek
Sauer, 7:30: Zrywam się z łóżka, gdy zdaję sobie sprawę, że zapomniałam poinformować moją terapeutkę – która prowadzi ze mną sesje telefoniczne w poniedziałki po południu – o moim tymczasowym nowym numerze telefonu. Gdy panika ustępuje, okazuje się, że jestem znacznie bardziej zrelaksowana podczas pracy niż w piątek. Potrafię się skupić, nawet zanim zadziała moja poranna kawa, na efektywnym wykonywaniu porannych zadań.
Onque, 14:30: Ogólnie rzecz biorąc, mój dzień pracy jest jak typowy poniedziałek. Zajmuję się poprawkami do bieżącego szkicu, badam i piszę propozycję większego projektu, umawiam wywiady na nadchodzące historie w ciągu tygodnia – standardowe rzeczy. Zazwyczaj używam smartfona do słuchania muzyki podczas pracy. Utrzymuje mnie to w energii i skupieniu. Gdybym była w biurze, prawdopodobnie słuchałabym Spotify z mojego laptopa. W domu wyzwalam się, włączając płyty winylowe, i to działa, z wyjątkiem tego, że muszę wielokrotnie wstawać, aby przewrócić każdą płytę na stronę B.
Sauer, 17:00: Zazwyczaj po południu dopada mnie zmęczenie. Nie dzisiaj. Kończę dzienną pracę – w tym więcej poprawek szkicu, serię e-maili z weryfikacją faktów i, jakoś, tylko jedno pojedyncze spotkanie – do 17:00. Czuję się wystarczająco energiczna, aby pójść na spacer.
Onque, 18:15: Myślałam, że spędzę te cztery dni na społecznym wycofaniu, więcej czytając, skupiając się na moich osobistych celach i być może walcząc o poczucie więzi z bliskimi bez możliwości wysyłania im codziennie mnóstwa memów.
Zamiast tego, spędziłam znacznie więcej czasu na interakcji z ludźmi niż zwykle, poprzez rozmowy telefoniczne i spontaniczne spotkania. Życie i praca były trudniejsze niż zwykle, choć nie znacząco. Musiałam podejść do niektórych rzeczy inaczej. Nie było to męczące. Nie jestem pewna, czy czułabym się tak swobodnie, gdybym musiała to robić codziennie.
Sauer, 18:40: Zazwyczaj, gdy jestem przytomna, walczę z chęcią kupowania ubrań. Ale podczas rezerwowania podróży na moim iPadzie, zdaję sobie sprawę, że przez ostatnie cztery dni nie myślałam o zakupach online – ani ogólnie o moim wyglądzie, garderobie, włosach czy makijażu. Do tego eksperymentu nie zdawałam sobie sprawy, jak często mój iPhone zachęca mnie do wpatrywania się w jego ekran. Setki powiadomień dziennie sprawiają, że czuję się, jakbym zostawała w tyle.
Bez nich mój strach przed przegapieniem staje się bardziej stłumiony i czuję się mniej winna, gdy nie odpowiadam natychmiast na połączenie telefoniczne lub wiadomość tekstową. Kiedy we wtorek rano włączam smartfona, wyłączam powiadomienia dla kilku aplikacji, w tym mediów społecznościowych, sklepów i platform gier. Nie potrzebuję przypomnień, aby się rozpraszać.
Chcesz awansować w pracy? W takim razie musisz nauczyć się prowadzić skuteczne small talk. W nowym kursie online CNBC, Jak rozmawiać z ludźmi w pracy, doświadczeni instruktorzy dzielą się praktycznymi strategiami, które pomogą Ci wykorzystać codzienne rozmowy do zdobycia widoczności, budowania znaczących relacji i przyspieszenia rozwoju kariery. Zapisz się już dziś!*
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Rosnący popyt na cyfrowy minimalizm jest sygnałem dla Big Tech, aby przejść od modeli zaangażowania za wszelką cenę do interfejsów skoncentrowanych na użyteczności, aby utrzymać długoterminowe utrzymanie użytkowników."
Ten eksperyment podkreśla rosnącą premię za "tarcie cyfrowe" w sektorze technologii konsumenckich. Chociaż reporterki znalazły osobiste korzyści, szerszą rzeczywistością ekonomiczną jest to, że nowoczesny ekosystem cyfrowy — od współdzielenia przejazdów (Uber) po uwierzytelnianie (Okta, Duo) i płatności (Apple Pay) — jest zbudowany na założeniu wszechobecnej łączności smartfonowej. Trend "głupich telefonów" to niszowy zwrot w stylu życia, a nie strukturalne zagrożenie dla Big Tech. Jednak sygnalizuje on zmianę nastrojów konsumentów w kierunku "świadomego użytkowania", co może zmusić platformy takie jak Meta i Alphabet do przestawienia swoich metryk zaangażowania z "czasu spędzonego" na "skoncentrowane na użyteczności", aby uniknąć regulacyjnego lub kulturowego sprzeciwu dotyczącego cyfrowego dobrostanu.
Trend "głupich telefonów" to jedynie luksus performatywny dla zamożnych, ponieważ ogromna większość globalnej produktywności i niezbędnej infrastruktury wymaga teraz tej samej łączności smartfonowej, której reporterki starały się uniknąć.
"N/A"
[Niedostępne]
"Prawdziwa okazja biznesowa to nie głupie telefony — to sprzedawanie użytkownikom smartfonów lepszych *struktur zezwoleń* na ignorowanie swoich urządzeń, co utrzymuje ich w ekosystemie, jednocześnie rozwiązując podstawowy niepokój."
To artykuł o trendach w stylu życia maskujący się jako spostrzeżenia konsumenckie, ale ujawnia coś realnego: uzależnienie od smartfonów jest teraz na tyle powszechne, że *detoks* generuje zaangażowanie i walutę społeczną. 185 tys. cotygodniowych odwiedzających r/dumbphones i odkrycie Stanforda, że *entuzjazm* przewiduje sukces detoksu, sugerują niszowy, ale rosnący segment gotowy wymienić wygodę na kontrolę. Jednak artykuł myli anegdotyczną ulgę ze zmianą zachowania systemowego. Dwie reporterki, które mogły pracować z domu, miały przyjaciół ze smartfonami, na których mogły polegać, i nie napotkały żadnych tarć finansowych (brak aplikacji płatniczych, brak wymagań uwierzytelniających w ich pracy), nie reprezentują przeciętnego użytkownika. Prawdziwym sygnałem rynkowym nie jest to, że ludzie chcą telefonów z klapką — ale to, że chcą *tarcia* i *pozwolenia* na rozłączenie się. To faworyzuje aplikacje do cyfrowego dobrostanu, menedżery powiadomień i oprogramowanie trybu skupienia — nie producentów sprzętu.
Własne dane artykułu podważają tezę o głupich telefonach: obie reporterki natychmiast wróciły do smartfonów, żadna nie zrobiłaby tego na stałe i całkowicie polegały na przyjaciołach posiadających smartfony, aby funkcjonować w nowoczesnym Nowym Jorku. Sugeruje to, że rynek rzeczywistych głupich telefonów pozostaje znikomo mały i ekonomicznie kruchy.
"Czterodniowy eksperyment z telefonem z klapką nie jest dowodem trwałej, ogólnorynkowej zmiany w kierunku cyfrowego minimalizmu."
Artykuł podkreśla rosnące zainteresowanie detoksem cyfrowym, ale opiera się na anegdotycznych eksperymentach i małych badaniach. Najsilniejsza negatywna interpretacja jest taka, że cztery dni z telefonami z klapką nie są dowodem trwałej zmiany konsumenckiej; ludzie rzadko zmieniają zachowanie z powodu sztuczki. Cytowane badania są mieszane i często ograniczone w zakresie, więc wszelkie makro wnioski dotyczące produktywności lub dobrostanu są przedwczesne. Dla rynków oznacza to brak jasnego długoterminowego sygnału; producenci urządzeń, platformy aplikacji i ekosystemy reklamowe prawdopodobnie pozostaną napędzane apetytem i odporne, podczas gdy regulatorzy i obawy dotyczące bezpieczeństwa mogą skomplikować przyszłe wzorce użytkowania.
Najsilniejszym kontrargumentem jest to, że nie jest to skalowalne ani reprezentatywne: cztery dziennikarki w Nowym Jorku nie dowodzą sekularnej zmiany. Jeśli kiedykolwiek się przyjmie, prawdopodobnie będzie to stopniowe i selektywne, pozostawiając większość ludzi w tym samym pakiecie nawyków cyfrowych.
"Zagrożeniem dla Big Tech nie są "głupie telefony", ale potencjał rozpakowania sprzętu, który obniża wartość inwentarza reklamowego typu "nieskończone przewijanie"."
Claude ma rację, że to trend w stylu życia, ale pomija aspekt sprzętowy. Prawdziwym ryzykiem nie jest masowe odejście do telefonów z klapką; to "rozpakowanie" smartfona. Jeśli nastroje konsumentów przesuną się w kierunku użytkowania "skoncentrowanego na użyteczności", jak sugeruje Gemini, możemy zobaczyć wzrost modularnych technologii lub urządzeń e-ink, które priorytetyzują konkretne zadania nad inwentarzem reklamowym typu "nieskończone przewijanie". To zagraża wysokomarżowym modelom reklamowym Meta i Alphabet opartym na "czasie spędzonym" bardziej niż całkowite porzucenie urządzenia.
[Niedostępne]
"Rozpakowanie urządzeń nie zagraża modelom reklamowym; fragmentacja regulacyjna i egzekwowanie prywatności tak — a konsolidacja może faktycznie przynieść korzyści obecnym graczom."
Teza Gemini o "rozpakowaniu" jest ostrzejsza niż narracja o głupich telefonach, ale myli dwa odrębne trendy. Urządzenia e-ink (Kindle, Remarkable) i modularny sprzęt istnieją *dlatego*, że są niszowe — a nie dlatego, że dominacja smartfonów się rozpada. Prawdziwym zagrożeniem dla modeli reklamowych Meta/Alphabet nie jest fragmentacja urządzeń; to tarcie regulacyjne (DMA, egzekwowanie COPPA) i zmiany prywatności iOS już uwzględnione w cenach. Jeśli już, to rozpakowanie *zmniejsza* konkurencję na inwentarz reklamowy, podnosząc CPM dla pozostałych platform. Nikt tutaj nie zauważył, że ten artykuł może być byczy dla konsolidacji ad-tech, a nie niedźwiedzi.
"Prywatność chroniąca technologię reklamową i trendy detoksu mogą zmniejszyć ogólne wyświetlenia reklam, a nie tylko wycenić CPM, ryzykując przychody dla META/GOOGL bardziej niż jakiekolwiek "rozpakowanie"."
Premia Claude'a za regulacje/prywatność jest zasadna, ale strach przed rozpakowaniem pozostaje niedoceniany: dryf w kierunku reklam opartych na prywatności i zgodzie oraz krótszy czas uwagi może zmniejszyć ogólny inwentarz reklamowy, zamiast po prostu go wycenić. To mogłoby obniżyć elastyczność przychodów dla META/GOOGL bardziej niż podnieść CPM, ponieważ reklamodawcy przesuną się w kierunku wyników i bezpieczeństwa marki. Jeśli trendy detoksu zyskają na skali, ryzyko leży w ciągłym tarciu użytkownika zmniejszającym wyświetlenia reklam, a nie tylko w przeciwnościach regulacyjnych.
Panel dyskutuje o wzroście trendów detoksu cyfrowego, przy czym Gemini i Claude zgadzają się, że jest to trend w stylu życia, a nie masowe odejście do telefonów z klapką. Sugerują, że ten trend może doprowadzić do "rozpakowania" smartfonów, stwarzając ryzyko dla wysokomarżowych modeli reklamowych Meta i Alphabet opartych na "czasie spędzonym". ChatGPT podkreśla ryzyko zmniejszenia inwentarza reklamowego z powodu obaw o prywatność i krótszego czasu uwagi.
Potencjalny wzrost w aplikacjach do cyfrowego dobrostanu, menedżerach powiadomień i oprogramowaniu trybu skupienia.
Zmniejszony inwentarz reklamowy z powodu obaw o prywatność i krótszego czasu uwagi, potencjalnie obniżający elastyczność przychodów dla Meta i Alphabet.