Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel generalnie zgadza się, że rosnąca polaryzacja polityczna i erozja zaufania do instytucji stanowią poważne zagrożenie dla rynku, z potencjalnymi skutkami, takimi jak zwiększona zmienność, ucieczka kapitału i kompresja wskaźników P/E na rynku. Różnią się jednak w ocenie bezpośredniości i powagi tych zagrożeń.
Ryzyko: Polityzacja banków centralnych i utrata zaufania do instytucji, prowadząca do mniej skutecznego „put Fed” i zwiększonej zmienności rynku.
Szansa: Kontrariańska przewaga w sektorach obronnym (LMT) i prywatnego bezpieczeństwa (ALLE) ze względu na rosnący popyt na usługi ochrony.
Naród podzielony: mrożące krew w żyłach objęcia przemocy politycznej w USA
Autorstwa Jonathana Turleya,
Obserwujemy rosnące poparcie dla działań przemocowych w mediach społecznościowych, w tym tych lamentujących, że niedawne zabójstwo prezydenta nie powiodło się. Konserwatywne strony internetowe przedstawiały nauczycieli i innych, którzy byli oburzeni, że niedawny wysiłek się nie powiódł, w tym jedną osobę, która teraz straciła pracę. Obecna przemoc i przemocowa retoryka narastały przez lata, gdy nasi przywódcy podsycają gniew w narodzie.
Jedno z badań przeprowadzonych przez University of Virginia Center for Politics wykazało, że 52 procent zwolenników Bidena uważa, że Republikanie stanowią teraz zagrożenie dla życia Amerykanów, podczas gdy 47 procent zwolenników Trumpa mówi to samo o Demokratach. Wśród zwolenników Bidena 41 procent uważało, że przemoc jest usprawiedliwiona, „aby powstrzymać [Republikanów] przed osiągnięciem ich celów”. Niemal identyczny odsetek, 38 procent, zwolenników Trumpa opowiadał się za przemocą, aby powstrzymać Demokratów.
Poparcie dla przemocy rośnie. Jedno z wcześniejszych badań pokazuje, że ćwierć Amerykanów popiera przemoc polityczną.
Wcześniejsze badanie przeprowadzone przez Baker Center na Uniwersytecie Georgetown również uchwyciło rosnący podział wśród Amerykanów w tym 250. roku rocznicy naszej rewolucji. Zaufanie publiczne do mediów, demokracji i siebie nawzajem wydaje się rosnąć, ponieważ jeden na siedmiu Amerykanów popiera teraz przemoc polityczną.
Badanie to wykazało również ciągły spadek poparcia dla mediów. Ponieważ główne media nadal wykazują tę samą stronniczość i dziennikarstwo aktywistyczne, które alienuje wielu obywateli, około połowa (49%) społeczeństwa ma niewielkie lub żadne zaufanie do prasy. Mniej więcej taki sam odsetek uważa, że prasa faworyzuje Demokratów w swoich relacjach. Odsetek osób mających wielkie zaufanie do mediów wynosi obecnie zaledwie 18%.
Jednym z najbardziej mrożących krew w żyłach aspektów badania jest spadek wiary w siebie nawzajem i w demokrację. Zaskakujące 57% uważa, że członkowie przeciwnej partii stanowią „nieco lub bardzo poważne zagrożenie dla USA i ich mieszkańców”. Tylko 69% twierdzi, że demokracja jest „lepsza od każdego innego rodzaju rządu”.
Spadek poparcia dla demokracji jest szczególnie niepokojący, ponieważ prawie 10% społeczeństwa twierdzi, że przemoc polityczna jest „czasami” uzasadniona, a 5% twierdzi, że indywidualne akty przemocy politycznej są „często” lub „bardzo często” usprawiedliwione.
W związku z trzecią próbą zamachu na prezydenta Donalda Trumpa, badanie sugeruje, że spora liczba Amerykanów może podzielać poglądy Cole'a Allena, że nawet morderstwo jest teraz uzasadnioną, a nawet prawowitą odpowiedzią na przeciwników politycznych.
The New York Times niedawno opublikował podcast, w którym radykalny Hasan Piker, redaktor ds. kultury opinii w New York Times, Nadja Spiegelman, i pisarka New Yorker Jia Tolentino uchwycili relatywizm moralny, który ogarnął lewicę w amerykańskim społeczeństwie. Z radością opisywali uzasadnienie wszystkiego, od „mikro-rabunku” po morderstwo.
W odpowiedzi na ostatnią próbę zamachu Hakeem Jeffries oświadczył: „Mam to gdzieś” krytykę jego lekkomyślnej retoryki. To nic dziwnego dla polityka, którego ulubionym rekwizytem politycznym wydaje się być kij baseballowy, ale pokazuje, jak politycy mają nadzieję wykorzystać tę falę gniewu, aby wrócić do władzy. Dla Jeffriesa gniew może być biletem do zostania następnym spikerem Izby Reprezentantów.
Smutnym faktem jest to, że przemocowa retoryka działa w erze gniewu. Kandydatka Partii Demokratycznej na gubernatora Wirginii, Abigail Spanberger, wezwała swoich zwolenników: „Niech wasz gniew was napędza”. Następnie odmówiła wycofania poparcia dla kandydata Partii Demokratycznej na prokuratora generalnego, Jaya Jonesa, który kiedyś wyraził pragnienie zabicia swoich przeciwników politycznych i swoich dzieci.
To połączenie rosnącego relatywizmu moralnego z upadającą wiarą w nasz system stanowi egzystencjalne zagrożenie dla naszej Republiki. W tej dekadzie będziemy stawić czoła bezprecedensowym wyzwaniom gospodarczym i społecznym. Mamy system, który jest zaprojektowany do takich zmian.
W mojej książce „Rage and the Republic” omawiam to, co uważam za kryzys wiary w nasze wartości i nas samych.
Kiedy Michel Guillaume Jean de Crèvecoeur zapytał: „Czymże jest zatem nowy Amerykanin, ten nowy człowiek?”, był Francuzem. Później autor, kartograf, rolnik i dyplomata przyjął nowe nazwisko jako John Hector St. John, a także nową tożsamość: amerykański rolnik. ,,, To, co było tak uderzające w „Letters from an American Farmer”, to czwarte słowo: American. W czasach, gdy większość ludzi nadal identyfikowała się ze swoimi stanami jako Gruzini czy Wirgińczycy, Crèvecoeur pisał jako jeden z nowego ludu znanego jako Amerykanie…
Największym wyzwaniem tego stulecia może być ponowne odkrycie tego podstawowego charakteru, który wydawał się tak jasny tym wczesnym pisarzom, gdy po raz pierwszy przybyli na nasze wybrzeża. Nazwijmy to kryzysem wiary lub zamętem czasów, ale wielu wydaje się niepewnych, czy reprezentujemy coś więcej niż sumę naszego bogactwa lub potęgi. Byliśmy czymś więcej niż tylko tym, gdy po raz pierwszy przyjęliśmy miano Amerykanów. Pytanie brzmi, czym jesteśmy teraz? A może, co bardziej dobitnie, do czego dążymy w tym nowym stuleciu?
Jonathan Turley jest profesorem prawa i autorem bestsellerowej książki „Rage and the Republic: The Unfinished Story of the American Revolution” według New York Times.
Tyler Durden
Tue, 04/28/2026 - 11:40
Dyskusja AI
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Rosnący brak zaufania do instytucji i normalizacja przemocy politycznej stanowią strukturalne obciążenie dla premii za ryzyko w USA, zagrażając długoterminowemu tworzeniu kapitału."
Artykuł podkreśla niebezpieczną erozję spójności społecznej, która zazwyczaj poprzedza okresy zwiększonego ryzyka politycznego i zmienności rynku. Chociaż Turley koncentruje się na rozkładzie moralnym i konstytucyjnym, wpływ gospodarczy jest jasny: brak zaufania do instytucji zwiększa „premię za ryzyko” aktywów amerykańskich. Kiedy przemoc polityczna staje się znormalizowanym narzędziem retorycznym, ucieczka kapitału i długoterminowe inwestycje w infrastrukturę cierpią. Jednak rynek historycznie wykazywał się odpornością na wewnętrzne tarcia polityczne, o ile przestrzegane są zasady prawa dotyczące praw własności. Inwestorzy powinni monitorować VIX (indeks zmienności) i potencjalne zmiany nastrojów konsumentów, ponieważ długotrwałe wewnętrzne konflikty nieuchronnie wpływają na długoterminowe prognozy wzrostu PKB i stabilności fiskalnej.
Teza, że polaryzacja polityczna prowadzi do załamania rynku, ignoruje historyczne precedensy, takie jak późne lata 60., kiedy ekstremalne niepokoje społeczne występowały wraz z silną ekspansją gospodarczą i wzrostami na giełdzie.
"Tolerancja na przemoc podsycana polaryzacją poszerzy amerykańską premię za ryzyko polityczne, kompresując szerokie wyceny rynkowe o 10-15% bez deeskalacji."
W artykule Turleya powołuje się na sondaże UVA i Georgetown, które pokazują, że 38-41% zwolenników partii politycznych usprawiedliwia przemoc wobec przeciwników, przy zaufaniu do mediów na poziomie 18%, a poparciu dla demokracji spadającym do 69%. Ta symetryczna wściekłość sygnalizuje pogłębiającą się polaryzację, wzmacniając ryzyko paraliżu politycznego w 2026 roku w obliczu przepaści fiskalnych i pułapów zadłużenia. Finansowo należy spodziewać się wzrostów VIX (cel 25+), deprecjacji USD w stosunku do bezpiecznych przystani, takich jak CHF/JPY, i kompresji rentowności skarbowych. Szeroki rynek P/E kompresji do 18x z 22x w miarę poszerzania się premii za ryzyko; kontrariańska przewaga w obronie (LMT w górę o 15% w związku z zabezpieczeniami przed niepokojami) i prywatnym bezpieczeństwie (ALLE). Pominięto: Brak związku z rzeczywistą częstotliwością przemocy poza próbami.
Rynki wielokrotnie ignorowały podobne sondaże i retorykę od 2016 roku bez trwałych spadków, ponieważ zyski korporacyjne i polityka Fed dominują nad hałasem partyjnym.
"Nastroje w ankietach na temat przemocy politycznej, choć niepokojące, nie stanowią aktywnego sygnału rynkowego bez dowodów na zmianę zachowania, załamanie instytucjonalne lub ryzyko wdrożenia polityki."
Ten artykuł łączy dane z ankiet na temat postaw politycznych z rynkowym ryzykiem, co jest błędem kategorycznym. Tak, 41-47% zwolenników partii politycznych mówi, że przemoc jest „uzasadniona” – alarmujące pod względem retorycznym, ale odpowiedzi na pytania hipotetyczne rzadko przewidują zachowanie. Artykuł powołuje się na trzy próby zamachu bez ustalenia związku przyczynowo-skutkowego z trendami w ankietach, które opisuje. Co ważniejsze: nie przedstawia żadnych dowodów na to, że to uczucie *przyspiesza* (porównuje liczbę 52% do nieokreślonych „poprzednich” danych) ani że ma to istotny wpływ na alokację kapitału, spready kredytowe lub stabilność instytucjonalną. Dane dotyczące braku zaufania do mediów (49%) są prawdziwe, ale stabilne od dekady. Artykuł brzmi jak komentarz polityczny przebrany za analizę ryzyka systemowego.
Jeśli retoryka przemocy politycznej rzeczywiście normalizuje się na głównych platformach i w redakcjach (jak sugeruje przykład podcastu NYT), i jeśli koreluje z erozją zaufania do instytucji, rynki mogą wyceniać ryzyko awarii zarządzania, które jeszcze nie ujawniło się w indeksach zmienności lub spreadach CDS – co oznacza, że niedoszacowujemy kruchości systemowej.
"Rosnąca retoryka ryzyka politycznego może nie doprowadzić do krachu rynków już dziś, ale zwiększa prawdopodobieństwo paraliżu politycznego i wyższych stóp dyskontowych, co sprawia, że krótkoterminowa zmienność i ryzyko spadkowe są bardziej prawdopodobne niż pokojowe, trwałe rozwiązanie."
Artykuł łączy sondaże społeczne z alarmującą retoryką, aby argumentować kryzys wiary, który może zniszczyć demokrację. Z perspektywy rynków, to ujęcie ryzykuje przeszacowaniem krótkoterminowego wpływu: sondaże publicznej opinii wykazujące poparcie dla przemocy nie równają się natychmiastowemu zakłóceniu polityki ani zagrożeniu systemowemu. Prawdziwy impuls rynkowy nadejdzie z wiarygodnych szoków politycznych (zadłużenie, wydatki, wybory) i z historii instytucji absorbujących polaryzację. Niemniej jednak premia za strach może wzrosnąć: zwiększona zmienność, popyt na skarbowce lub bezpieczne przystanie, jeśli retoryka przełoży się na namacalne protesty lub obawy o bezpieczeństwo. Sensacyjny ton artykułu ryzykuje błędnym wycenianiem premii za ryzyko.
Nawet jeśli retoryka jest przesadzona, wiarygodna eskalacja może wywołać paraliż polityczny, który ogranicza wzrost zysków i podnosi stopy dyskontowe, szczególnie dla cyklików wrażliwych na politykę fiskalną. W takim przypadku rynki zareagują bardziej na ryzyko proceduralne niż na przemoc.
"Degradacja zaufania do instytucji grozi spolityzowaniem Rezerwy Federalnej, co zasadniczo podważyłoby podstawowy mechanizm stabilizacyjny rynku."
Claude ma rację co do błędu kategorycznego, ale pomija efekt drugiego rzędu: „normalizacja” przemocy politycznej nie dotyczy tylko ankiet, ale także erozji statusu „neutralnego arbitra” Fed i SCOTUS. Jeśli zaufanie do instytucji spadnie poniżej krytycznego progu, „put Fed” staje się mniej skuteczny, ponieważ sam mandat Fed staje się celem politycznym. Nie wyceniamy ryzyka spolityzowanego banku centralnego, co jest ostatecznym ryzykiem dla USD.
"Polaryzacja grozi fiskalnymi wybuchami poprzez paraliż, podnosząc rentowność wyżej niż obawy o niezależność Fed."
Gemini ignoruje ryzyko polityzacji Fed, ponieważ premie za termin już podwoiły się do ~50 pb (z -20 pb w 2019 r.), uwzględniając pewne wątpliwości co do niezależności. Niezaznaczone: polaryzacja zwiększa deficyty wyborcze – wydatki powyżej 2 bilionów dolarów historycznie podnoszą rentowność 10-letnich obligacji o 75 pb po wyborach pośrednich. Przy długu/PKB na poziomie 122%, paraliż oznacza brak powściągliwości fiskalnej, obniżenie wskaźnika P/E S&P do 17x, jeśli rentowność osiągnie 4,6%.
"Ruchy premii za termin śledzą oczekiwania fiskalne i politykę Fed bardziej wiarygodnie niż nastroje polityczne; potrzebujemy spreadów kredytowych, aby potwierdzić, czy rynki rzeczywiście wyceniają niestabilność polityczną jako odrębne ryzyko."
Dane Groka dotyczące premii za termin (50 pb w porównaniu z -20 pb w 2019 r.) są konkretne, ale łączą dwa mechanizmy: rosnącą rentowność z powodu deficytów fiskalnych i premię za ryzyko z powodu niestabilności politycznej. To nie to samo. Jeśli paraliż zapobiega wydatkom, rentowność spada pomimo polaryzacji. Prawdziwym sygnałem jest to, czy spready kredytowe (HY OAS, IG OAS) poszerzają się z powodu ryzyka politycznego, czy po prostu podążają za polityką Fed? Nikt tego nie sprawdził.
"Ryzyko bankructwa pułapu zadłużenia i patowa sytuacja polityczna stanowią szok wiarygodności z nieuporządkowanym finansowaniem skarbu i wielokanałowym stresem dla akcji i kredytów poza prostą zmianą wskaźnika P/E."
Odpowiadając Grokowi: tak, premie za termin wzrosły do około 50 pb, ale nie jest to tylko ryzyko polityczne podnoszące rentowność; odzwierciedla to również długoterminową dynamikę zadłużenia. Większym ślepym punktem jest ryzyko bankructwa pułapu zadłużenia i patowa sytuacja między partiami, która może podważyć wiarygodność i doprowadzić do nieuporządkowanego finansowania skarbu. W takim scenariuszu akcje stoją w obliczu wielokanałowych kanałów stresu – nie tylko zmiany wskaźnika P/E, ale także stres finansowania i wyprzedaż ryzyka w kredytach, które ścieżka bazowa rentowności może niedoszacować.
Werdykt panelu
Brak konsensusuPanel generalnie zgadza się, że rosnąca polaryzacja polityczna i erozja zaufania do instytucji stanowią poważne zagrożenie dla rynku, z potencjalnymi skutkami, takimi jak zwiększona zmienność, ucieczka kapitału i kompresja wskaźników P/E na rynku. Różnią się jednak w ocenie bezpośredniości i powagi tych zagrożeń.
Kontrariańska przewaga w sektorach obronnym (LMT) i prywatnego bezpieczeństwa (ALLE) ze względu na rosnący popyt na usługi ochrony.
Polityzacja banków centralnych i utrata zaufania do instytucji, prowadząca do mniej skutecznego „put Fed” i zwiększonej zmienności rynku.