Były Przewodniczący Fed Jerome Powell Zrobił Coś, Co Stało Się Tylko Raz Wcześniej Od 30 Lat, a To Może Dalej Wywoływać Wstrząsy na Rynku Akcji.
Autor Maksym Misichenko · Nasdaq ·
Autor Maksym Misichenko · Nasdaq ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
The panel agrees that the market's focus on Powell's valuation comment misses the key risk: the potential policy shift under Kevin Warsh, who has a hawkish track record. This could lead to valuation compression and market volatility, particularly around the June FOMC meeting.
Ryzyko: A hawkish policy shift under Kevin Warsh
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Jerome Powell niedawno przekazał rolę lidera Rezerwy Federalnej Kevinowi Warshowi.
Powell przekazał ważny przekaz inwestorom w ostatnich czasach.
Rozpoczęto nową erę w największym na świecie banku centralnym. Jerome Powell przekazał swoje stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevinowi Warshowi na początku tego miesiąca, a 22 maja Warsh został zaprzysiężony, co oznacza początek jego kadencji. Niektóre wczesne oznaki intencji i polityki Warsha mogą pojawić się już 16 czerwca, podczas pierwszego spotkania Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) pod jego kierownictwem.
Przed tym kolejnym rozdziałem inwestorzy skupieni na rynku akcji mogą być zainteresowani czymś, co Powell zrobił kilka miesięcy przed przekazaniem władzy. Wyróżnia się to, ponieważ stało się to tylko raz wcześniej w ciągu 30 lat i może dalej wywoływać wstrząsy na rynku akcji. Sprawdźmy ten przekaz od Powella.
Czy AI stworzy pierwszego tryllionera na świecie? Nasz zespół właśnie opublikował raport na temat jednej mało znanej firmy, zwanej "Niezbędnym Monopolem", dostarczającej krytyczną technologię, której potrzebują zarówno Nvidia, jak i Intel. Kontynuuj »
Zatem, najpierw krótka uwaga o ostatnich miesiącach kadencji Powella. Prezydent Donald Trump kilkukrotnie otwarcie krytykował przewodniczącego Fed za jego decyzje – podczas gdy Trump wzywał do agresywnych obniżek stóp procentowych, Powell przyjął bardziej nastawienie "czekaj i zobacz" w obliczu różnych niepewności, od konfliktu w Iranie po perspektywy gospodarcze USA. Po opanowaniu inflacji dzięki podwyżkom stóp procentowych kilka lat temu, Powell zainicjował okres obniżek stóp procentowych pod koniec 2024 roku – jednak w ostatnich czasach wstrzymał się od zmian. Na przykład, Powell obniżył stopy o ćwierć punktu w grudniu, a następnie utrzymał je na stałym poziomie podczas spotkań w tym roku.
Jak wspomniano, nowy rozdział może być tuż przed nami pod przywództwem Warsha, a inwestorzy powinni mieć to na uwadze, ponieważ jego działania mogą wpłynąć na kierunek rynku akcji. Jednocześnie ważne jest, aby pamiętać, co Powell zrobił kilka miesięcy przed przekazaniem stanowiska Warshowi. Stało się to tylko raz w ciągu 30 lat.
Przewodniczący Fed zwykle nie komentują cen akcji i wycen; zamiast tego Fed koncentruje się na podejmowaniu działań w zakresie polityki pieniężnej w celu utrzymania maksymalnego zatrudnienia i stabilności cen. Dlatego też, gdy przewodniczący Fed komentuje wyceny, sugeruje to, że sytuacja wycen jest daleka od zwyczajnej.
Miało to miejsce w grudniu 1996 roku, kiedy ówczesny przewodniczący Alan Greenspan mówił o "irracjonalnej euforii" na rynku akcji. (Od tego czasu przewodnicząca Janet Yellen w 2017 roku mówiła o "podwyższonych" wycenach, ale bez wyrażania istotnych obaw: "Fakt, że te wyceny są wysokie, nie oznacza, że są one z konieczności zawyżone" - powiedziała podczas konferencji prasowej, zauważając, że niskie stopy procentowe ogólnie wspierają te wyższe wyceny.)
To prowadzi nas do ostatnich czasów i komentarza Powella, prawie 30 lat po Greenspanie. We wrześniu, podczas przemówienia w Rhode Island, Powell powiedział: "Zgodnie z wieloma miernikami... ceny akcji są dość wysoko wycenione."
Poniższy wykres przedstawia wskaźnik Shillera CAPE dla S&P 500 wraz z oprocentowaniem funduszy federalnych i możemy zauważyć, że sytuacja w 2017 roku, przy niższych stopach procentowych, różni się od dzisiejszego środowiska. Tak więc akcje w tym czasie, jak zasugerowała Yellen, być może nie były przewartościowane.
Dziś jednak wskaźnik Shillera CAPE, który analizuje cenę akcji i zysk na akcję w okresie 10 lat, pokazuje, że wyceny znajdują się na jednym z najwyższych poziomów w historii. I komentarz Powella o wycenach może być postrzegany jako ostrzeżenie dla Wall Street, że akcje stały się drogie.
Co się stanie dalej? Cóż, z czasem, gdy wskaźnik Shillera CAPE osiąga wysokie poziomy, S&P 500 przechodzi spadek. Pęknięcie bańki dot-com nastąpiło w 2000 roku, zaledwie kilka lat po komentarzach Greenspana na temat wycen.
Czy to oznacza, że słowa Powella zwiastują spadek? Chociaż S&P 500 co jakiś czas odnotował korektę, wyceny wciąż pozostają na historycznie wysokim poziomie – więc jeśli historia jest prawdziwa, akcje mogą ponownie spaść w najbliższych miesiącach lub dalej w przyszłości.
Należy jednak pamiętać o jednym kluczowym punkcie: S&P 500 i akcje wysokiej jakości zawsze zyskiwały na wartości z czasem, więc sprytnym inwestorom nie powinny one zbytnio martwić się krótkoterminowymi spadkami. Zamiast tego inwestorzy mogą szukać spadku jako okazji do wejścia w niektóre spółki po niższych wycenach – i skorzystać, gdy wzrosną z czasem.
Zanim kupisz akcje indeksu S&P 500, rozważ to:
Zespół analityków Motley Fool Stock Advisor zidentyfikował właśnie, co, ich zdaniem, są to 10 najlepszych akcji, które inwestorzy powinni kupić teraz… a indeks S&P 500 nie był wśród nich. 10 akcji, które zostały wybrane, mogą generować ogromne zwroty w nadchodzących latach.
Rozważ, kiedy Netflix pojawił się na tej liście 17 grudnia 2004 roku... gdybyś zainwestował 1000 USD w tym czasie, miałbyś 463 900 USD! Albo kiedy Nvidia pojawiła się na tej liście 15 kwietnia 2005 roku... gdybyś zainwestował 1000 USD w tym czasie, miałbyś 1 294 401 USD!
Należy jednak zauważyć, że średni całkowity zwrot Stock Advisor wynosi 978% - wydajność przewyższająca rynek w porównaniu z 211% dla S&P 500. Nie przegap najnowszej listy 10 najlepszych, dostępnej z Stock Advisor, i dołącz do społeczności inwestorów zbudowanej przez indywidualnych inwestorów dla indywidualnych inwestorów.
**Zwroty Stock Advisor z dnia 31 maja 2026 roku. *
Adria Cimino nie posiada żadnych pozycji w żadnych z wymienionych akcji. The Motley Fool nie posiada żadnych pozycji w żadnych z wymienionych akcji. The Motley Fool ma politykę ujawniania informacji.
Poglądy i opinie wyrażone w niniejszym dokumencie są poglądami i opiniami autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Nasdaq, Inc.
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"The article's fabricated Fed leadership change renders its valuation warning irrelevant to near-term policy."
The article's core premise collapses on a factual error: Jerome Powell remains Fed Chair and did not transfer power to Kevin Warsh in May. Powell's September remark on elevated equity valuations echoes Greenspan's 1996 warning and aligns with the Shiller CAPE near 36, a level that has preceded below-average forward returns. However, the piece ignores that the Fed's dual mandate does not target asset prices and that rate-cut expectations, not valuation commentary, remain the dominant driver. Investors treating this as a sell signal overlook that similar warnings in 2017 coincided with further gains amid falling real yields.
Even if the leadership transition is fabricated, Powell's valuation comment still occurred and historically preceded mean-reversion in CAPE multiples, so dismissing the article entirely risks ignoring a legitimate risk signal.
"Powell's valuation comment was descriptive, not predictive; the real catalyst is Warsh's policy direction relative to earnings growth, not whether the CAPE ratio is 'high' by historical standards."
The article conflates two separate things: Powell's September 2024 comment on 'fairly highly valued' equities and the transition to Warsh. But Powell's remark wasn't a warning—it was descriptive, not prescriptive. More critically, the Shiller CAPE comparison ignores that today's earnings growth (particularly AI-driven) justifies higher multiples than 1996 or 2000. The article also cherry-picks: Greenspan's 'irrational exuberance' in December 1996 preceded a 20%+ rally over the next 4 years. Timing valuation peaks is notoriously difficult. The real risk isn't valuation per se—it's whether Warsh pivots policy in ways that derail earnings growth.
If Warsh cuts rates aggressively (as Trump wants), multiple expansion could offset any earnings slowdown, making current valuations look cheap in hindsight. Conversely, if he holds firm and earnings disappoint, the CAPE ratio becomes irrelevant—it's earnings recession that kills stocks, not multiples.
"The Fed Chair's commentary on valuations is a rhetorical tool for financial stability, not a reliable technical indicator for timing market corrections."
The premise that Jerome Powell’s comment on 'fairly highly valued' equities signals a market crash is a massive oversimplification of current monetary conditions. The article relies on the Shiller CAPE ratio, which is notoriously poor at timing market tops due to its reliance on trailing 10-year earnings that include the post-COVID margin expansion. While Kevin Warsh’s appointment introduces policy uncertainty, the market is currently pricing in a soft landing. A Fed Chair’s valuation warning is not a predictive tool for a bear market; it is a communication tactic to temper speculative fervor. Investors should focus on the forward earnings yield spread against the 10-year Treasury, which remains more relevant than historical CAPE comparisons.
If the Fed under Warsh shifts toward a more hawkish, inflation-focused mandate, the current valuation premium on high-growth tech stocks could collapse as the discount rate rises.
"Powell's valuation warning is not a policy signal; policy path and earnings resilience will determine near-term direction more than past comments."
Headline focus on Powell's irrational exuberance echo misses the core point: a central bank chair commenting on valuations is not a policy signal, it's a risk flag. The real driver remains Warsh's policy stance and incoming data on inflation and growth. A new chair could shift communications or tilt toward data-dependence; markets may see volatility around the June FOMC as investors test credibility. The CAPE near historical highs suggests downside risk, but returns can stay sideways or rise if earnings stay resilient and multiples rerate on AI-driven growth. In other words, the story is about policy uncertainty and valuation risk, not a guaranteed sell-off.
Bearish case: high CAPE readings have often preceded declines. With a Warsh tilt that may be hawkish and a June FOMC in view, risk assets could face a near-term pullback.
"The earnings yield spread is not insulated from the policy uncertainty Warsh introduces."
Gemini treats the forward earnings yield spread as reliably superior to CAPE for timing, yet that spread itself embeds the very rate-cut expectations now vulnerable to Warsh's appointment. If incoming data force a hawkish tilt at the June FOMC, the spread can narrow faster than trailing multiples adjust, leaving high-valuation growth stocks exposed without the soft-landing cushion markets currently assume.
"Warsh's hawkish voting history makes a policy pivot less 'uncertain' and more directional—the soft-landing narrative is the vulnerability, not valuation alone."
Grok's point on the earnings yield spread is sharp—it's forward-looking only if rate expectations hold. But nobody's addressed the elephant: Warsh's actual track record. He voted hawkish in 2018, opposed QE expansion in 2020, and has signaled skepticism of rate cuts. If June data show sticky inflation, Warsh doesn't need to 'shift'—he's already there. The market's soft-landing pricing assumes continuity with Powell's dovishness. That's the real cliff.
"The market is fundamentally mispricing the transition risk from Powell's dovish bias to Warsh's historically hawkish policy framework."
Claude, you’re hitting on the core risk: the market is pricing a Powell-style pivot while ignoring Warsh’s actual hawkish DNA. If the June FOMC reveals a policy shift, the valuation compression won't just be about the CAPE ratio; it will be a liquidity shock. We are currently ignoring the 'term premium'—the extra yield investors demand for holding long-term debt—which could spike if Warsh signals a departure from the current yield curve control-adjacent policy.
"A hawkish Warsh could push up discount rates and invalidate the forward earnings‑yield timing signal, risking multiple compression even if earnings stay resilient."
Grok, you highlight the forward earnings yield spread as a timing tool, but that relies on earnings forecasts and, crucially, on rate path assumptions. If Warsh anchors a higher-for-longer regime, discount rates rise, and even with stable earnings, multiples compress. The real swing factor isn't CAPE vs. CAPE-now—it’s policy credibility and the term premium. A hawkish Warsh could invert the 'soft landing' narrative, making your spread signal less reliable.
The panel agrees that the market's focus on Powell's valuation comment misses the key risk: the potential policy shift under Kevin Warsh, who has a hawkish track record. This could lead to valuation compression and market volatility, particularly around the June FOMC meeting.
A hawkish policy shift under Kevin Warsh