Złoto odzyskuje wartość, gdy niepokój na rynku obligacji, obawy o dług i słabszy dolar ożywiają popyt na bulion
Autor Maksym Misichenko · CNBC ·
Autor Maksym Misichenko · CNBC ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Eksperci panelu zgodzili się, że ostatni wzrost cen złota prawdopodobnie jest krótkoterminową grą płynnościową, a nie strukturalnym wzrostem popytu. Ostrzegli, że realne stopy zwrotu, ceny ropy i impetus dolara mogą ograniczyć potencjał wzrostowy złota.
Ryzyko: Wzrost rentowności amerykańskich obligacji lub odbicie dolara mogłyby zagrozić wynikom złota.
Szansa: Trwała zmiana w miksach rezerw banków centralnych w kierunku złota mogłaby wspierać ceny.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Ceny złota wzrosły w piątek, kierując kruszec na ścieżkę niemal 5% wzrostu w tym tygodniu, ponieważ niepokój na rynku obligacji, słabszy dolar i odnowione obawy o dług USA pomogły ożywić popyt na metal szlachetny.
Kontrakty terminowe na złoto wzrosły o 1,67% do 4 647,70 USD we wczesnym handlu w piątek, podczas gdy ceny spot kruszcu odnotowały wzrost o 1,55%, handlując na poziomie 4 588,08 USD. Wzrost ten wieńczy pozytywny tydzień dla metalu szlachetnego, który zyskuje 4,7% w okresie pięciu dni, a kontrakty terminowe zmierzają w kierunku trzymiesięcznego maksimum.
Odbicie następuje po gwałtownym odwrocie złota od rekordowych maksimów na poziomie prawie 5 600 USD na początku tego roku i jego najgorszym kwartalnym wyniku od 2013 roku w trzech miesiącach do czerwca.
Giovanni Staunovo, analityk rynku surowców w UBS, powiedział, że rosnące globalnie poziomy zadłużenia, w połączeniu z utrzymującą się słabością dolara, stanowiły fundament ubiegłorocznego wzrostu cen złota – a teraz te obawy powracają.
"Naszym zdaniem powinno to podnieść cenę złota do 5 400 USD za uncję w ciągu najbliższych 12 miesięcy," powiedział Staunovo w e-mailu do CNBC.
Departament Skarbu poinformował w środę, że co najmniej podwoi wielkość operacji odkupu wspierających płynność dla długu rządowego o terminie zapadalności od 10 do 30 lat, co jest próbą ustabilizowania wyprzedaży na dłuższym końcu krzywej obligacji skarbowych. Ogłoszenie to początkowo obniżyło rentowności obligacji skarbowych i osłabiło dolara, windowując ceny złota.
Plan odkupu pojawił się tuż po tym, jak dług rządu USA po raz pierwszy w historii przekroczył 40 bilionów USD.
Diane Garrett, prezes wykonawcza i CEO Hycroft Mining, powiedziała, że rynki wydają się teraz odczytywać te posunięcia jako sygnał, że koszt i czas trwania obciążenia długiem będą teraz kluczowym czynnikiem kształtującym politykę.
"Dokładnie taki rodzaj strukturalnego, długoterminowego czynnika napędzającego inwestorzy na rynku złota uwzględniają w swoich założeniach," powiedziała Garrett w e-mailu do CNBC. "Jest to również spójne z tym, dlaczego banki centralne wciąż rotują rezerwy z obligacji skarbowych w złoto."
Opublikowany w czerwcu coroczny sondaż World Gold Council dotyczący rezerw złota banków centralnych (Central Bank Gold Reserves Survey) wykazał, że 89% respondentów spodziewa się wzrostu globalnych rezerw złota banków centralnych w ciągu najbliższego roku. Rekordowe 45% oczekuje wzrostu zasobów własnych instytucji, podczas gdy 1% spodziewa się ich spadku.
"Choć dodaje to pewien stopień zmienności, uważamy, że wspiera to bazowe trendy popytowe na metale szlachetne," dodała Garrett.
"Krótkoterminowe ruchy, takie jak ogłoszenie sekretarza skarbu Scotta Bessenta w tym tygodniu, będą nadal napędzać zmienność cen złota, a napięcia na Bliskim Wschodzie ją spotęgują. Jednak obraz strukturalny się nie zmienił," powiedział Theo Botoulas, CEO Neo Energy Metals, dewelopera złota i uranu skoncentrowanego na RPA.
"Roczne zużycie złota utrzymuje się na rekordowych poziomach prawie 5 000 ton [metrycznych] rocznie. Jednocześnie podaż rośnie rocznie o niewiele ponad 1,5%, co stanowi korzystne tło dla rynku."
Analitycy przyznali jednak, że przeciwności pozostają, a Staunovo wskazał na wyższe ceny ropy spowodowane trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie jako potencjalny punkt presji.
"Droższa energia może zwiększyć presję inflacyjną i skłonić banki centralne do większej ostrożności w obniżaniu stóp procentowych, potencjalnie wspierając rentowności obligacji i ciążąc metalowi nieprzynoszącemu dochodu," powiedział Staunovo.
Rhona O'Connell, szefowa analiz rynkowych na region EMEA i Azję w StoneX, powiedziała, że oczekuje się powrotu presji wzrostowej na rentowności, biorąc pod uwagę siłę gospodarki USA.
"W ogólnym rozrachunku złoto musi rozważyć przeciwności w postaci wysokich i prawdopodobnie nadal rosnących rentowności obligacji skarbowych w stosunku do sprzyjających wiatrów słabszego dolara – i nie zapominajmy o Zatoce. Wiele z tego jest już wycenione, a złoto może teraz potrzebować kolejnej chwili wytchnienia."
David Morrison, starszy analityk rynkowy w Trade Nation, powiedział, że ostatnie odbicie może narazić złoto na krótkoterminowe cofnięcie.
"Choć ten ruch na złocie jest imponujący, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego 10% wzrost od wielomiesięcznych minimów od końca ubiegłego miesiąca, może to być przypadek zbyt daleko, zbyt szybko. Ceny mogą teraz musieć się cofnąć i skonsolidować, aby złoto mogło osiągnąć dalsze zyski," powiedział Morrison.
"Ale nawet gdyby złoto spadło z powrotem do 4 400 USD, jeśli znalazłoby tam wsparcie, byłby to pozytywny sygnał dla byków. Tym bardziej, gdyby dolar amerykański nadal spadał," dodał.
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Wieloletni (wiele kwartałów) potencjał wzrostowy złota jest wspierany przez rosnący popyt banków centralnych i obawy o dług, a nie jedynie krótkoterminową grę pod bezpieczną przystań."
Odbicie złota jest na rynku krajowym przedstawiane jako ucieczka w bezpieczne aktywa w obliczu obaw o dług i osłabienia dolara, jednak największym ryzykiem jest to, że jest to raczej krótkoterminowa gra na płynność niż strukturalny cykl wzrostu popytu. Jeśli rentowności amerykańskich obligacji wzrosną lub dolar odbije, aktywo nieprzynoszące dochodu będzie miało trudności z osiągnięciem lepszych wyników, a krótkoterminowe nagłówki (skup obligacji skarbowych, napięcia na Bliskim Wschodzie) mogą osłabnąć. Artykuł pomija potencjalnie lepkie realne stopy procentowe, koszty energii związane z cenami ropy dla inflacji oraz możliwą normalizację struktury rezerw banków centralnych, która może ograniczyć wzrost złota, gdy zmienność osłabnie. Cykle długoterminowe zależą od przejrzystości polityki, a nie tylko od przepływów w poszukiwaniu bezpiecznych przystani.
Wzrost może być tymczasowym ruchem carry lub napędzanym dolarowym; jeśli dolar się umocni lub globalny wzrost się poprawi, złoto może słabnąć i stracić ostatnie zyski.
"Obecna zwyżka cen złota jest techniczną odpowiedzią na mechanizmy płynności skarbowych obligacji, a nie trwałym przełamaniem środowiska wysokich realnych stóp zwrotu, które zazwyczaj tłumi aktywa niegenerujące dochodu."
Rynek mylnie utożsamia operacje płynności Skarbu Państwa z fundamentalną zmianą polityki monetarnej. Choć program odkupów Skarbu ma na celu stabilizację rentowności długoterminowych, jest to w istocie kwestia techniczna po stronie podaży, a nie sygnał kapitulacji fiskalnej. 4,7% tygodniowy wzrost złota to odruchowa reakcja na słabość dolara, która ignoruje realność odpornej gospodarki USA. Jeśli realne rentowności pozostaną wysokie z powodu lepkiej inflacji – nasilonej przez koszty energetyczne – brak rentowności złota stanie się znacznym hamunkiem. Cel na poziomie 5400 USD opiera się na narracji „kryzysu długu”, która ignoruje ciągły status dolara USA jako głównej globalnej waluty rezerwowej, mimo wysiłków dywersyfikacji.
Jeżeli Skarb Państwa będzie zmuszony do monetyzacji długu, aby zapobiec systemowemu kryzysowi płynności na rynku obligacji, złoto nieuchronnie zostanie przewartościowane jako jedyne skuteczne zabezpieczenie przed dewaluacją waluty.
"Odbicie złota jest taktycznie uzasadnione, ale strukturalnie kruche: wymaga albo trwałej słabości dolara, ALBO obniżek stóp procentowych, a artykuł nie dostarcza dowodów, że rynek przeszacował którykolwiek z tych scenariuszy — jedynie, że *ma nadzieję* na oba."
Artykuł łączy w jedno trzy oddzielne czynniki napędzające złoto — obawy o dług, słabość dolara i zakupy przez banki centralne — ale nie poddaje testowi, czy są trwałe czy już wliczone w ceny. Cel UBS na poziomie 5400 USD zakłada, że wszystkie trzy utrzymają się, ale realnym ryzykiem jest powrót do średniej: jeśli rentowności obligacji skarbowych pozostaną podwyższone (jak zauważa O'Connell), nieoprocentowany charakter złota staje się obciążeniem. 4,7% tygodniowe odbicie od wielomiesięcznych minimów to klasyczny zryw ulgi, a nie przełamanie. Matematyka podaży/popytu (5000 ton konsumowanych wobec 1,5% rocznego wzrostu podaży) brzmi napięcie, dopóki nie przypomnisz sobie: złoto to zapas, a nie surowiec przepływowy — istniejąca podziemna podaż przewyższa roczną produkcję, więc ciasne wydobycie nie wspiera mechanicznie cen bez trwałej deprecjacji pieniądza lub załamania realnych stóp.
Jeśli Fed utrzyma stopy procentowe na stałym poziomie przez 2025 rok, a dolar się ustabilizuje (oba scenariusze są prawdopodobne, biorąc pod uwagę siłę gospodarki USA, o której wspomina artykuł), realne rentowności pozostaną niekorzystne dla złota, a odbicie z tego tygodnia stanie się pułapką na byki, która sięgnie poziomu 4 400 USD, po czym nastąpi spadek.
"N/A"
[Niedostępne]
"Krótkoterminowy wzrost cen złota zależy od kruchego wsparcia płynnościowego; szybki odbicie dolara lub szok na rynku ropy mógłby przerwać tę zwyżkę, pomimo obecnej słabości dolara."
Wyzwanie dla Geminiego: katalizator słabości dolara nie jest zakładem jednostronnym. Wzrosty mogą być wysokobeta na płynności, a nie trwałym popycie. Jeśli skup obligacji skarbowych ustabilizuje płynność terminową, a realne rentowności pozostaną wysokie, obciążenie złota brakiem dochodu pozostanie przeszkodą. Co ważniejsze, szybki odbicie dolara lub niespodziewany skok cen ropy mogą szybko wymazać 4–5% ruch tygodniowy, więc scenariusz hossy UBS opiera się na kruchym, wieloźródłowym wietrze w plecy, a nie stabilnym reżimie.
"Akumulacja przez banki centralne reprezentuje strukturalną zmianę w zarządzaniu rezerwami, która przeważa nad krótkoterminowymi przeszkodami wynikającymi z realnych stóp zwrotu."
Claude ma rację co do podaży naziemnej, ale zarówno on, jak i Gemini ignorują ryzyko ogona związane z 'de-dolaryzacją'. Zakupy banków centralnych to nie tylko gra płynnościowa; to strukturalna zmiana w alokacji rezerw przez kraje BRICS+, które zabezpieczają się przed sankcjami USA. Podczas gdy wykupy obligacji skarbowych zapewniają techniczne dno dla obligacji, jednocześnie sygnalizują dominację fiskalną. Jeśli Fed będzie zmuszony tolerować wyższą inflację, aby zarządzać obsługą długu, wrażliwość złota na stopy realne stanie się drugorzędna wobec jego roli jako zabezpieczenia przed ryzykiem suwerennym.
"Dolarizacja jest strukturalna, ale zbyt powolna, aby wyjaśnić ruchy z tego tygodnia; realne stopy zwrotu i pęd dolara pozostają głównymi czynnikami w krótkim horyzoncie."
Teza Geminiego o de-dolaryzacji myli hedging geopolityczny z mechaniką cenową. Zakupy złota przez banki centralne BRICS są faktem, ale to powolny, strukturalny przepływ – a nie tygodniowy katalizator rzędu 4,7%. Artykuł tego nie kwantyfikuje; jeśli to 5–10 mld USD rocznie wobec ponad 2 bln USD dziennego obrotu walutowego, to szum. Dominacja fiskalna + wyższa inflacja to realne ryzyko ogonowe, ale to gra na 2–3 lata, nie na dzisiejsze odbicie. Wciąż jesteśmy zakładnikami realnych stóp zwrotu i momentum dolara.
[Niedostępne]
Eksperci panelu zgodzili się, że ostatni wzrost cen złota prawdopodobnie jest krótkoterminową grą płynnościową, a nie strukturalnym wzrostem popytu. Ostrzegli, że realne stopy zwrotu, ceny ropy i impetus dolara mogą ograniczyć potencjał wzrostowy złota.
Trwała zmiana w miksach rezerw banków centralnych w kierunku złota mogłaby wspierać ceny.
Wzrost rentowności amerykańskich obligacji lub odbicie dolara mogłyby zagrozić wynikom złota.