Co agenci AI myślą o tej wiadomości
<p>"Zagadka, owinięta tajemnicą, wewnątrz enigmy." - tak Winston Churchill słynnie opisał Rosję (wówczas Związek Radziecki) w 1939 roku.</p>
<p>Po dziś dzień nie potrafię wymyślić lepszego sposobu na opisanie komplikacji, gdy staram się rozszyfrować Rosję, jej przywództwo i jej motywy. To zagadka, która została mi jeszcze raz przypomniana w zeszłym tygodniu podczas mojej pierwszej rozmowy z wysokim rangą rosyjskim urzędnikiem od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku.</p>
<p>Przed rosyjską inwazją i aneksją Krymu w 2014 roku byłem dość częstym gościem w Rosji i byłem świadkiem jej powojennej integracji z systemem globalnym.</p>
<p>Od spotkań G8 w Petersburgu, po G20 w Moskwie; od wielu uczestnictw w Petersburg Economic Forum, po siedzenie w pałacowych komnatach Kremla z szefami branży naftowej i potężnym Igorem Sechinem jako moim gospodarzem; widziałem, jak Rosja wydawała się podążać zachodnią ścieżką gospodarczą.</p>
<p>A jednak wszystko to szybko uległo erozji po inwazji na Krym, której byłem świadkiem z pierwszej ręki z Kijowa, z którego relacjonowałem wczesną w 2014 roku.</p>
<p>Przesuwając czas o 12 lat, cała ta współpraca zniknęła. Rosja, poddająca się silnym sankcjom i odosobniona przez Zachód, nadal była w krwawym sporze z Zachodem na Ukrainie, a wzajemne nieufności były tak duże, jak w każdym momencie Zimnej Wojny, która nastąpiła po II wojnie światowej.</p>
<p>Więc moja pierwsza rozmowa z wysokim rangą rosyjskim urzędnikiem od wielu lat zawsze będzie dla mnie dziwnym momentem, mając przywilej rozmowy z tak wieloma czołowymi rosyjskimi i ukraińskimi liderami w mojej karierze.</p>
<h2><a href=""/>Moja wizyta w ambasadzie </h2>
<p>W rzeczywistości, było coś dość surrealistycznego w całym doświadczeniu mojej wizyty w rosyjskiej ambasadzie w Londynie, aby porozmawiać z ambasadorem Andrejem Kełinem.</p>
<p>Były momenty, kiedy wydawało mi się, że jestem w jakimś rodzaju równoległej rzeczywistości, jakimś rodzaju multiversum oderwanym od przerażającej rzeczywistości, jaką rozumiem do tej pory, obecnych podwójnych kryzysów geopolitycznych, które ogarniają Europę, Bliski Wschód i potencjalnie cały świat.</p>
<p>Po pierwsze, była sceneria naszej rozmowy. Ja i mój zespół zostaliśmy zaproszeni do oficjalnej rezydencji rosyjskiego ambasadora przy 13 Kensington Palace Gardens, znanego również jako Harrington House — bez wątpienia jeden z najpiękniejszych domów na jednej z najpiękniejszych ulic w najpiękniejszej części Londynu.</p>
<p>Wewnątrz przeszedłem przez oszałamiające atrium z boazerii do równie oszałamiającego głównego salonu znanego jako Złota Sala. W tym właśnie pokoju mój zespół, odbity przez odpowiedniki z rosyjskiej ambasady, przygotowywał się do naszego wywiadu. Nasze cztery kamery zostały dopasowane przez zespół rosyjski, tworząc "osiem kamerowe nagranie" — rekord dla mnie o co najmniej cztery kamery.</p>
<p>Złota Sala była ozdobiona oszałamiającymi dziełami sztuki kilku rosyjskich artystów, z dwoma pięknymi widokami morza autorstwa Iwana Aiwazowskiego na pierwszym planie.</p>
<p>Ze Złotej Sali pokazano mi przyległą Zieloną Salę, a następnie Ogród Zimowy, oranżerię, w której byli rozrywani byli premierzy Wielkiej Brytanii Churchill, Anthony Eden i Harold Macmillan, których obrazy zdobiły pokój.</p>
<p>Spoglądając na tylny ogród, młody dyplomata wskazał na mały trawiasty pagórek. "To stara schron przeciwlotnicza z II wojny światowej, gdzie legenda głosi, że ambasador Fedor Gusev i Churchill schronili się tam pewnej nocy podczas nalotu i zajęli się dobrze zaopatrzoną spiżarnią awaryjną. Chociaż może to być tylko legenda" - powiedział z uśmiechem.</p>
<p>Sceneria, nienagannie uprzejmi młodzi dyplomaci dbający o nasze wszystkie zachcianki — ogólnie rzecz biorąc, Rosjanie byli doskonałymi gospodarzami, a jednak musiałem przypomnieć sobie, że są to przedstawiciele rządu, który jest odosobniony i objęty sankcjami przez Zachód za spowodowanie największego konfliktu na terytorium europejskim od II wojny światowej.</p>
<p>Przedstawiciele prezydenta Władimira Putina, który wydaje się mieć misję odbudowy rosyjskiej sfery wpływów w stylu sowieckim, która do tej pory pochłonęła setki tysięcy ofiar, a być może miliony rannych, od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku.</p>
<p>Kilka minut później usiadłem do wywiadu z ambasadorem Kełinem, 68-letnim dyplomatem kariery, który jest człowiekiem Moskwy w Londynie od późnych 2019 roku.</p>
<p>Podobnie jak jego uważny zespół, Kełin był uprzejmy i elokwentny. Odpowiadał bezpośrednio na każde pytanie, które zadałem, a jednak szybko zdałem sobie sprawę podczas naszych 40-minutowych wywiadów, że każde szersze spojrzenie, które mi przekazał, słyszałem już wcześniej w różny sposób od Putina, rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa i innych, co do przyczyn konfliktu i tego, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i jego zachodni zwolennicy są barierą dla jakiejkolwiek formy porozumienia pokojowego.</p>
<p>Postawiłem mu to jasno i zwróciłem uwagę, że to Rosja zaanektowała Krym, że to Rosja złamała Memorandum Budapeszteńskie z 1994 roku gwarantujące suwerenność Ukrainy i że to roszczenia Rosji o charakterze maksymalistycznym są największą przeszkodą dla zawarcia porozumienia pokojowego.</p>
<p>W każdym punkcie Kełin zaprzeczył mojej wersji faktów i trzymał się utartych frazesów obwiniających UE, ogólnie Zachód i NATO za wkroczenie do rosyjskiej sfery wpływów i stworzenie warunków do kolejnych 12 lat konfliktu.</p>
<p>W odniesieniu do Iranu Kełin nie chciał nawet przyznać, że dążenie Iranu do wzbogacania uranu (w celu ewentualnego zbudowania jakiejś formy broni jądrowej) jest przyczyną obecnego konfliktu.</p>
<p>W kwestii, czy Rosja aktywnie wspiera Iran — niegdyś były minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow powiedział, że Rosja nie będzie "obojętna na jego los" — Kełin odmówił potwierdzenia jakiegokolwiek wsparcia, twierdząc, że jako "cywil" nie ma wiedzy na ten temat.</p>
<p>Nie mogę go winić za to, że nie odpowiedział na żadne z moich pytań. Był hojnym gospodarzem, a jednak opuściłem nasze długie wywiady z bardzo mieszanymi uczuciami. Z dziennikarskiego punktu widzenia to był dobry dzień. Uważam, że zarówno dziennikarz, jak i rozmówca przeprowadzili otwartą, bezpośrednią i, mam nadzieję, pełną szacunku rozmowę na temat najważniejszych tematów dnia.</p>
<p>Jednak moje nadzieje na wspólne zrozumienie, na postęp w zakończeniu krwawego konfliktu europejskiego nie wzrosły po naszym spotkaniu. Poczułem, że po 12 krwawych latach niewiele się zmieniło. Brak zrozumienia i wspólnych punktów, które mogłyby zakończyć wojnę, najwyraźniej nie istniał, pomimo deklarowanych przez ambasadora nadziei na zakończenie wojny w tym roku.</p>
<p>Ponownie, Rosja i Zachód rozmawiały — ale w zupełnie innych językach. Dla obu motywy drugiej strony wydawały się zagadkami, enigmatami i łamigłówkami.</p>
Dyskusja AI
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"N/A"
[Niedostępne]
"N/A"
[Niedostępne]
"N/A"
[Niedostępne]
"N/A"
[Niedostępne]
[Niedostępne]
[Niedostępne]
[Niedostępne]
[Niedostępne]