Inflacja w Wielkiej Brytanii spada do 2,8%, ponieważ limit cen energii łagodzi wpływ rosnących kosztów paliwa
Autor Maksym Misichenko · The Guardian ·
Autor Maksym Misichenko · The Guardian ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel zgadza się, że 2,8% wskaźnik inflacji w Wielkiej Brytanii jest tymczasową ulgą i prawdopodobnie powróci do około 4% do III kwartału z powodu lipcowej korekty limitu cen energii i wysokich cen ropy. Wyrażają obawy o potencjalne przeniesienie tych kosztów na ceny konsumpcyjne i wpływ na marże korporacyjne.
Ryzyko: Gwałtowny wzrost inflacji cen producentów i nadchodząca lipcowa podwyżka limitu cen energii stanowią znaczące ryzyko dla perspektyw inflacji w Wielkiej Brytanii i rentowności korporacyjnej.
Szansa: Żadne nie zostało wyraźnie stwierdzone.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Inflacja w Wielkiej Brytanii spadła do 2,8% w kwietniu, najniższego poziomu od ponad roku, ponieważ obniżka limitu cen energii dla gospodarstw domowych pomogła złagodzić gwałtowny wzrost kosztów paliwa od początku wojny w Iranie.
Office for National Statistics (ONS) poinformował, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) spadł z 3,3% w marcu, co sugeruje, że wpływ wojny w Iranie nie dotknął jeszcze brytyjskich gospodarstw domowych tak bardzo, jak obawiano się, pomimo najszybszego od prawie czterech lat wzrostu cen na stacjach benzynowych.
Odczyt przekroczył prognozy ekonomistów o spadku do 3% i był najniższym wskaźnikiem od marca 2025 roku.
Spadek ten był częściowo spowodowany niższym limitem cen energii Ofgem, który od kwietnia obniżył typowy roczny rachunek za podwójne paliwo w Wielkiej Brytanii do 1641 funtów – spadek o 117 funtów. ONS poinformował, że ceny energii elektrycznej spadły w kwietniu o 8,4%.
Spowolnienie tempa wzrostu cen będzie dobrą wiadomością dla kanclerza skarbu, Rachel Reeves, po tym, jak w swoim budżecie w listopadzie przeniosła ona część kosztów energii odnawialnej z rachunków gospodarstw domowych na ogólne podatki, aby zapewnić niższy limit cen.
Reeves, która ma ogłosić w czwartek pakiet środków dotyczących kosztów życia, w tym oczekiwane anulowanie jesiennego wzrostu akcyzy na paliwo, powiedziała: „Wojna w Iranie nie jest naszą wojną, ale taką, na którą będziemy musieli zareagować, a decyzje, które podjęłam w zeszłorocznym budżecie, utrzymały inflację na niskim poziomie, gdy radzimy sobie z globalną niestabilnością.
„Mamy właściwy plan gospodarczy, a zmiana kursu teraz zaryzykowałaby naszą stabilność gospodarczą i pogorszyła sytuację ludzi pracujących. Już obniżyliśmy rachunki za energię o 117 funtów, zamroziliśmy ceny biletów kolejowych i zniesiono limit dwójki dzieci, a dziś i jutro przedstawię kolejną fazę tego, jak będziemy wspierać brytyjskie gospodarstwa domowe”.
Rachunki za wodę i podatek od pojazdów wzrosły w kwietniu tego roku mniej niż w 2025 roku, kiedy oba gwałtownie wzrosły. Ceny takie jak wakacje zorganizowane, a także bilety lotnicze spadły o 3,3%.
Inflacja usług, uważana za kluczowy wskaźnik presji cenowej, wyniosła 3,2%, najniższy poziom od stycznia 2022 roku.
Ekonomiści uważają, że spadek inflacji prawdopodobnie nie potrwa długo, ponieważ ceny benzyny i oleju napędowego gwałtownie wzrosły od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie, odzwierciedlając skok globalnej ceny ropy do ponad 110 dolarów za baryłkę, ponieważ zamknięcie Cieśniny Ormuz wpływa na dostawy energii.
Limit cen energii dla gospodarstw domowych, który jest aktualizowany kwartalnie, zmieni się w lipcu i prognozuje się, że wzrośnie o 13% do 1850 funtów rocznie.
Suren Thiru, główny ekonomista w Institute of Chartered Accountants in England and Wales, powiedział, że spowolnienie inflacji w kwietniu prawdopodobnie będzie „ostatnią przerwą przed burzą inflacyjną wywołaną wojną w Iranie”.
Powiedział: „Ten spadek może być ostatnim spadkiem inflacji w tym roku, a gwałtownie rosnące koszty paliwa i żywności spowodują wzrost inflacji do 4% tego lata”.
ONS poinformował, że ceny paliw silnikowych wzrosły o 23% w roku do kwietnia, w porównaniu do wzrostu o zaledwie 4,9% w roku do marca, co jest najwyższym rocznym wzrostem od września 2022 roku, kiedy ceny energii były pod wpływem rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Gwałtownie rosnąca cena ropy jest już widoczna w kosztach, z jakimi borykają się brytyjscy producenci, które prawdopodobnie wkrótce zostaną przeniesione na konsumentów.
Inflacja bazowa, która wyklucza bardziej zmienne wskaźniki, takie jak energia i żywność, wyniosła 2,5%, w porównaniu do 3,1% w marcu.
Inflacja producentów, która mierzy zmianę ceny towarów kupowanych i sprzedawanych przez brytyjskich producentów, wyniosła w kwietniu 7,7%, w porównaniu do skorygowanego poziomu 5,3% w marcu. Był to najostrzejszy wzrost cen od marca 2023 roku, kiedy Wielka Brytania doświadczała dwucyfrowych wzrostów inflacji każdego miesiąca, i budzi obawy o wyższą inflację dla kupujących w dalszej perspektywie, gdy firmy przeniosą koszty na konsumentów.
ONS poinformował, że wzrost ten był przede wszystkim napędzany wzrostem kosztów ropy naftowej, która wzrosła o 75,4% w porównaniu do kwietnia 2025 roku.
Ogólny spadek wskaźnika inflacji następuje po tym, jak dane ONS opublikowane we wtorek pokazały spowolnienie wzrostu płac i wzrost bezrobocia w marcu. Dane te prawdopodobnie zmniejszą prawdopodobieństwo podniesienia stóp procentowych przez Bank Anglii na jego następnym posiedzeniu 18 czerwca.
Decydenci w Banku muszą znaleźć równowagę między powstrzymywaniem inflacji a nie osłabianiem aktywności gospodarczej. Bank utrzymał stopy na poziomie 3,75% na swoim ostatnim posiedzeniu, ale stwierdził, że jest gotów podnieść koszt pożyczek, jeśli inflacja będzie nadal rosła.
Martin Beck, główny ekonomista w WPI Strategy, powiedział: „Długotrwała pauza ze strony Banku Anglii wydaje się teraz najbardziej prawdopodobnym wynikiem, przy czym gospodarka jest zakładnikiem wydarzeń na Bliskim Wschodzie i ich wpływu na ceny energii”.
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Spadek inflacji w kwietniu to tymczasowe uspokojenie przed tym, jak wzrost kosztów energii i producentów spowoduje powrót CPI do 4% tego lata."
Inflacja w Wielkiej Brytanii na poziomie 2,8% wygląda na mile widzianą ulgę, ale jest w dużej mierze artefaktem obniżki limitu cen energii Ofgem o 117 funtów i łagodniejszych podwyżek opłat za wodę/pojazdy w porównaniu do 2025 roku. 23% wzrost cen paliw silnikowych i 7,7% inflacja cen producentów, spowodowana 75% wzrostem kosztów ropy, sygnalizują przyszłe przeniesienie kosztów. Usługi na poziomie 3,2% i inflacja bazowa na poziomie 2,5% pokazują pewne ochłodzenie, jednak lipcowa korekta limitu do 1850 funtów i cena ropy 110 dolarów z Hormuz stwarzają ryzyko szybkiego odbicia w kierunku 4%. BoE prawdopodobnie wstrzyma się z decyzją 18 czerwca, ale rynki wyceniające stabilność mogą przeoczyć, jak szybko tymczasowy spadek się odwróci.
Wolniejszy wzrost płac i wyższe bezrobocie mogą osłabić popyt konsumpcyjny na tyle, aby wchłonąć szoki energetyczne, zapobiegając obawianemu letniemu wzrostowi i pozwalając Bankowi na dłuższe wstrzymanie się z podwyżkami niż oczekiwano.
"Inflacja producentów na poziomie 7,7% jest wiodącym wskaźnikiem, że inflacja konsumpcyjna ponownie przyspieszy w III-IV kwartale, czyniąc obecny odczyt 2,8% fałszywym dnem, a nie rzeczywistym trendem dezinflacyjnym."
Odczyt CPI na poziomie 2,8% to miraż. Tak, limit cen energii zamaskował presję bazową – ale inflacja producentów wzrosła do 7,7%, najostrzejszy wzrost od marca 2023 r., spowodowany wzrostem cen ropy o 75,4% r/r. Przejdzie to na ceny konsumpcyjne w ciągu 8–12 tygodni. Artykuł prawidłowo wskazuje na lipcową podwyżkę limitu do 1850 funtów (+13%), ale nie docenia opóźnienia: inflacja CPI w II kwartale będzie wyglądać zwodniczo łagodnie, podczas gdy w III-IV kwartale czeka nas prawdziwa burza inflacyjna. Inflacja usług na poziomie 3,2% jest prawdziwym wskaźnikiem – uporczywa, napędzana płacami i mało prawdopodobne, aby spadła dalej, jeśli wzrost płac pozostanie wysoki. Pauza Banku Anglii jest wyceniana, ale jeśli lipcowa rewizja limitu i letnie koszty energii spowodują, że inflacja ogółem wzrośnie do ponad 4%, oczekiwania na obniżki stóp mogą gwałtownie się odwrócić.
Jeśli ceny ropy ustabilizują się poniżej 100 dolarów za baryłkę w ciągu najbliższych 4–6 tygodni, a Cieśnina Ormuz pozostanie otwarta, gwałtowny wzrost inflacji producentów może okazać się przejściowym szumem, a nie sygnałem. Inflacja bazowa na poziomie 2,5% sugeruje, że popyt bazowy spada, co wspierałoby długotrwałą pauzę BoE i potencjalnie uzasadniłoby narrację o „miękkim lądowaniu”.
"7,7% wzrost inflacji producentów sygnalizuje ogromną, nieuniknioną falę inflacji kosztowej, która zmiażdży marże korporacyjne i siłę nabywczą konsumentów do III kwartału."
Odczyt CPI na poziomie 2,8% to zwodniczy „najwyższy poziom” dla brytyjskiej gospodarki. Chociaż inflacja ogółem wygląda łagodnie, 7,7% wzrost inflacji cen producentów – spowodowany 75% wzrostem kosztów ropy – to ogromny, nieprzetworzony szok kosztowy obecnie znajdujący się w bilansach korporacyjnych. Ponieważ limit cen energii ma wzrosnąć o 13% w lipcu, ta „przerwa” w dezinflacji wyparuje do III kwartału. Bank Anglii jest praktycznie uwięziony; nie może podnosić stóp przy ochładzającym się rynku pracy, a jednocześnie nie może zignorować presji inflacyjnej drugiego rzędu związanej z ropą na poziomie 110 dolarów. Należy spodziewać się kompresji marż w sektorach przemysłowych i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych FTSE 100, ponieważ firmy nie będą w stanie przenieść tych kosztów wejściowych na borykające się z trudnościami gospodarstwa domowe.
Jeśli Bank Anglii utrzyma stopy na poziomie 3,75%, a konflikt na Bliskim Wschodzie szybko się załagodzi, obecny szok cen producentów może okazać się przejściowy, umożliwiając „miękkie lądowanie”, w którym inflacja ustabilizuje się bez dalszych podwyżek stóp.
"Ulga inflacyjna jest prawdopodobnie tymczasowa; dynamika cen energii grozi ponownym przyspieszeniem inflacji i utrzymaniem ryzyka polityki BoE przechylonego w stronę zacieśniania, a nie obniżek."
Kwiecień 2,8% CPI to ulga, ale jest ona w dużej mierze napędzana przez taryfy i efekty bazowe. Ulga w postaci limitu cen Ofgem obniża rachunki teraz, jednak prognoza lipcowego limitu (+13% do 1850 funtów) i wzrost kosztów wejściowych napędzanych ropą grożą odbiciem inflacji. Usługi bazowe na poziomie 3,2% i PPI na poziomie 7,7% sygnalizują, że przeniesienie kosztów z globalnej energii i płac pozostaje nienaruszone. Rynek może zinterpretować to jako gołębią ścieżkę BoE, ale brakujący kontekst – automatyczne przesunięcia fiskalne, potencjalne zmiany podatkowe i zmienność cen energii – oznacza, że ryzyka polityki przechylają się w górę. Pauza teraz może być poprzedzona narracją o ponownym zacieśnianiu, jeśli ceny energii ponownie wzrosną.
Najsilniejszym kontrargumentem jest to, że dzisiejsza ulga jest w dużej mierze tymczasowa: lipcowy skok limitu cen energii ponownie zakotwiczy inflację w okolicach 3,5–4%, zmuszając BoE do utrzymania lub przełożenia zacieśniania. Jeśli ropa pozostanie zmienna, rynek może obudzić się na wyższą niż oczekiwano inflację i bardziej stromy krzywy rentowności.
"Inflacja usług napędzana płacami oznacza, że korporacje mogą wchłonąć koszty energii bez szerokiego przenoszenia, dając BoE pole do pozostania wstrzymanym."
Gemini wskazuje na kompresję marż w spółkach z FTSE 100, ale przeocza, że inflacja usług na poziomie 3,2% jest napędzana płacami, a nie kosztami, więc korporacje mogą wchłonąć wzrosty PPI poprzez niższe zyski, zamiast szerokich podwyżek cen. Jeśli bezrobocie wzrośnie szybciej niż oczekiwano, porozumienia płacowe mogą się ustabilizować na tyle, aby pozwolić BoE zignorować lipcową korektę limitu i utrzymać politykę wstrzymaną do jesieni.
"Czerwcowa pauza BoE zakłada moderację płac, która nie zostanie potwierdzona przed decyzją, pozostawiając ich podatnymi na lipcowe odbicie inflacji."
Teza Groka o moderacji płac zakłada, że bezrobocie wzrośnie na tyle szybko, aby stłumić porozumienia płacowe, zanim uderzy szok związany z lipcowym limitem. Ale dane o wzroście płac w II kwartale (do publikacji w połowie czerwca) prawdopodobnie pokażą, że wzrost na poziomie 4%+ pozostaje uporczywy. Jeśli te dane będą gorące, BoE nie będzie mógł wiarygodnie zignorować 13% wzrostu limitu cen energii, twierdząc, że płace się uspokoją później. Niedopasowanie czasowe – decyzja polityczna przed jasnością płac – jest prawdziwą pułapką.
"Interwencja fiskalna w celu zrekompensowania lipcowej podwyżki limitu cen energii prawdopodobnie zmusi BoE do priorytetyzowania stabilności gospodarczej nad celowaniem w inflację."
Claude, pomijasz mechanizm transmisji fiskalnej. BoE nie patrzy tylko na dane o płacach; patrzy na pole manewru Skarbu Państwa. Jeśli lipcowa podwyżka limitu cen energii wywoła kryzys kosztów utrzymania, rząd będzie zmuszony interweniować z ukierunkowanym wsparciem, skutecznie neutralizując inflacyjny wpływ korekty limitu. Ryzykiem nie jest spirala płacowo-cenowa; jest to przeciąganie liny między polityką fiskalną a monetarną, gdzie Bank jest zmuszony pozostać gołębi, aby zapewnić stabilność polityczną.
"Wsparcie fiskalne nie zrekompensuje szoku związanego z limitem cen na czas, aby uniknąć wyższej niż oczekiwano inflacji, więc BoE może potrzebować pozostać jastrzębi, pomimo ulgi."
Argument Gemini o transmisji fiskalnej ignoruje czas i zakres. Ukierunkowane wsparcie może złagodzić sytuację gospodarstw domowych, ale szok PPI na poziomie 7,7% obciąża marże korporacyjne i może przeniknąć do cen usług, zwłaszcza jeśli ropa pozostanie w okolicach 110 dolarów. Wsparcie fiskalne jest powolne i tymczasowe; nie zagwarantuje miękkiego lądowania. BoE może nadal potrzebować ścieżki „wyżej przez dłużej”, nawet z poduszkami fiskalnymi, więc traderzy powinni wyceniać większą trwałość inflacji niż sugeruje Gemini.
Panel zgadza się, że 2,8% wskaźnik inflacji w Wielkiej Brytanii jest tymczasową ulgą i prawdopodobnie powróci do około 4% do III kwartału z powodu lipcowej korekty limitu cen energii i wysokich cen ropy. Wyrażają obawy o potencjalne przeniesienie tych kosztów na ceny konsumpcyjne i wpływ na marże korporacyjne.
Żadne nie zostało wyraźnie stwierdzone.
Gwałtowny wzrost inflacji cen producentów i nadchodząca lipcowa podwyżka limitu cen energii stanowią znaczące ryzyko dla perspektyw inflacji w Wielkiej Brytanii i rentowności korporacyjnej.