Koniec „szczytu telewizji”: brytyjscy deweloperzy przestawiają się z budowy studiów na centra danych w związku z boomem AI
Autor Maksym Misichenko · The Guardian ·
Autor Maksym Misichenko · The Guardian ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Pomimo konsensusu co do przejścia ze studiów na centra danych, panel wyraża znaczące obawy dotyczące infrastruktury sieci energetycznych, pozwoleń na budowę oraz cyklicznej natury popytu zarówno na przestrzeń studyjną, jak i centra danych.
Ryzyko: Wysokie wymagania energetyczne centrów danych i wąskie gardło infrastruktury sieci energetycznych w Wielkiej Brytanii.
Szansa: Potencjał centrów danych do stania się strategicznymi aktywami ze względu na to, że rząd Wielkiej Brytanii traktuje je jako krytyczną infrastrukturę narodową.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Hity z Hollywood, w tym bardzo oczekiwane biografie Beatlesów i wysokobudżetowe seriale telewizyjne, takie jak Bridgerton, utrzymywały brytyjskie studia filmowe i telewizyjne w pełnym obłożeniu.
Jednak w miarę jak wojny streamingowe się rekalibrują, przechodząc przez „szczyt telewizji”, spowolnienie w wyścigu zbrojeń w zakresie treści skłania deweloperów do przechodzenia na budowę centrów danych w związku z boomem AI.
Kiedy British Film Institute (BFI) sfinalizuje dane dotyczące liczby filmów i wysokobudżetowych seriali telewizyjnych wyprodukowanych w Wielkiej Brytanii w 2025 roku pod koniec tego roku, oczekuje się, że pokażą one trzeci z rzędu roczny spadek ogólny.
„Szczyt produkcji telewizyjnej mamy już za sobą” – mówi jeden z kadry kierowniczej branży. „Wielka brytyjska hossa budowy studiów oficjalnie się skończyła. Firmy nieruchomościowe myślały, że jazda na tej fali będzie wielkim sukcesem; teraz centra danych są nowymi studiami”.
Cztery lata temu branża osiągnęła szczyt telewizji, gdy wojny streamingowe napędzały rekordowe wydatki w wysokości 7,8 miliarda funtów na produkcje brytyjskie, w ramach wyścigu o uzupełnienie katalogów filmowych i telewizyjnych, które zostały drastycznie uszczuplone po tym, jak pandemia doprowadziła do zamknięcia obiektów w całej Wielkiej Brytanii.
Spowodowało to nową falę planów budowy i rozbudowy studiów, a także pobudziło sektor „tymczasowego użytkowania” – wykorzystania tymczasowych terenów, takich jak stare fabryki dywanów, tereny wojskowe i inne przestrzenie, ponieważ popyt przewyższał możliwości.
W 2023 roku strajki aktorów i scenarzystów w Hollywood zamroziły produkcję, w czasie gdy firmy streamingowe przeniosły fokus z mocno stratnego wyścigu o skalę na bardziej rozważne wydatki na treści w dążeniu do zrównoważonej rentowności.
W ostatnich latach coraz większa presja na finanse krajowych nadawców, takich jak BBC, ITV i Channel 4, oznaczała również ograniczenie zamówień treści.
„Zbudowano ogromną ilość przestrzeni studyjnej” – mówi Adrian Wootton, dyrektor generalny British Film Commission (BFC). „Więcej zbudowano tutaj w ciągu trzech do trzech i pół roku niż w jakimkolwiek innym kraju na świecie. Wielka Brytania przeszła z 3 milionów stóp kwadratowych w 2020 roku do ponad 6 milionów stóp kwadratowych. To było nie do utrzymania”.
Lista ofiar staje się coraz bardziej imponująca.
Nawet Pinewood, dom Jamesa Bonda i franczyz Disneya od Marvela po Gwiezdne Wojny, otrzymał pozwolenie na budowę, aby przekształcić 78% swojej proponowanej rozbudowy o powierzchni 1,4 miliona stóp kwadratowych – 21 hal zdjęciowych – w centrum danych.
W zeszłym roku grupa private equity Blackstone i Hudson Pacific Properties porzuciły plan budowy kompleksu studyjnego w stylu Hollywood o wartości 700 milionów funtów w Hertfordshire i prowadzą rozmowy w sprawie alternatywnych zastosowań, w tym centrów danych.
Zamknięcie Stage Fifty, wiodącego gracza w dostarczaniu przestrzeni „tymczasowej”, doprowadziło do odrzucenia propozycji Wycombe Film Studios w High Wycombe w Buckinghamshire, z planem budowy sześciu centrów danych o wartości 265 milionów funtów.
Spowolnienie popytu spowodowało również załamanie się projektu Crown Works Studios w Sunderland, wartego 450 milionów funtów, mającego na celu stworzenie ogromnej potęgi produkcyjnej w północnej Anglii, po tym jak jego główny inwestor, Cain International, wycofał się.
Na początku tego roku Michael Mordey, lider rady miejskiej Sunderland, powiedział, że początkowe plany dotyczące 19 hal zdjęciowych były „absolutnie szalone”, dodając, że „nie ma takiej potrzeby ani popytu”, i że odbędzie się tylko niewielki rozwój.
Nadal obserwuje się pewną ekspansję, zwłaszcza w zabytkowych Ealing Studios w zachodnim Londynie, a pod koniec ubiegłego roku ministrowie dali zielone światło dla rozwoju studia w Marlow w Buckinghamshire, ale Wielka Brytania wydaje się osiągnąć szczyt przestrzeni studyjnej.
„Myślę, że jesteśmy blisko równowagi między popytem produkcyjnym a przestrzenią studyjną” – mówi Chris Berry, dyrektor w firmie konsultingowej ds. nieruchomości Lambert Smith Hampton (LSH) i współautor raportu Sites, Camera Action. „Grunty pod rozwój centrów danych są warte co najmniej dwa razy więcej, być może trzy razy więcej, niż kiedykolwiek były studia. To bardzo lukratywna zmiana przekształcić pozwolenie na budowę”.
Chociaż nastąpił spadek zamówień – zwłaszcza w liczbie prestiżowych seriali telewizyjnych, których koszt wynosi co najmniej 1 milion funtów za godzinę, takich jak Bridgerton, Adolescence czy nadchodzący serial o Harrym Potterze – nie wszystko jest ponure dla brytyjskiego przemysłu.
W zeszłym roku na produkcję filmową i telewizyjną w Wielkiej Brytanii wydano prawie 7 miliardów funtów, co jest trzecią najwyższą kwotą odnotowaną przez BFI, której dane podkreślają kluczowe znaczenie amerykańskich studiów i streamerów dla brytyjskiego przemysłu.
Nieco poniżej 80% z 2,8 miliarda funtów wydanych na produkcję filmów w Wielkiej Brytanii pochodziło od wiodących hollywoodzkich studiów lub streamerów, które odpowiadały również za 82% z 4 miliardów funtów wydanych na produkcję wysokobudżetowych seriali telewizyjnych.
Dane z najnowszego raportu LSH Sites, Camera, Action! pokazują, że USA nadal mają trudności z pozyskiwaniem produkcji telewizyjnych i filmowych, a kraje takie jak Wielka Brytania oferują lepsze ulgi podatkowe, a także wysoce wykwalifikowaną siłę roboczą i światowej klasy obiekty.
Disney ma długoterminową umowę na produkcję w Pinewood, podczas gdy Netflix i Amazon mają podobne umowy w siostrzanym studiu Shepperton. Amazon przejął również Bray Film Studios, gdzie kręcił drugi sezon The Rings of Power, podczas gdy Netflix ma długoterminową umowę najmu w Longcross Studios w Surrey, gdzie kręcono filmy takie jak Skyfall i Guardians of the Galaxy.
Warner Bros zaczął wynajmować Leavesden w 2000 roku, aby kręcić filmy o Harrym Potterze, kupując je w 2010 roku dzięki rozbudowie i modernizacji za 100 milionów funtów, a obecnie jest domem dla wszystkich jego franczyz superbohaterów DC, a także miejscem kręcenia nadchodzącego serialu telewizyjnego o młodych czarodziejach, który trafi na HBO Max w te święta.
A niedawno rozbudowane Sky Studios Elstree służy jako europejska baza produkcyjna dla NBCUniversal, właściciela Universal Studios, producenta Fast & Furious i Jurassic World, oraz Sky, obie należące do amerykańskiej firmy płatnej telewizji Comcast.
„Wszyscy główni gracze mają tu teraz swoje siedziby i nie potrzebują więcej miejsca” – mówi Wootton. „Wielka Brytania korzysta również z faktu, że istnieje duża stabilność ze strony wielu kluczowych franczyz, które są tu nadal produkowane: takich jak Bridgerton, Outlander, House of the Dragon, Rings of Power i Harry Potter. A w wysokobudżetowych filmach franczyzy superbohaterów Avengers, Marvel i DC, a także Gwiezdne Wojny.
„Koszty znacznie wzrosły i globalnie produkuje się mniej, ale to w przypadku nowych seriali widzimy mniej zamówień. Nie jestem jeszcze pewien, jaka jest nowa normalność. Produkcja może nie wrócić do poziomu szczytowej telewizji, ale jestem ostrożnie optymistyczny, że czeka nas jeszcze więcej wzrostu”.
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Przejście od niedostatecznie wykorzystywanych aktywów studyjnych do infrastruktury centrów danych o wysokim popycie stanowi konieczne ponowne ustalenie wyceny dla brytyjskich deweloperów nieruchomości stojących w obliczu strukturalnego spadku zamówień na treści."
Zwrot z przestrzeni studyjnej na centra danych w Wielkiej Brytanii jest racjonalną alokacją kapitału w odpowiedzi na przejście od opartego na wolumenie wzrostu streamingu do rentowności skoncentrowanej na marży. Przepustowość studiów podwoiła się do 6 milionów stóp kwadratowych w ciągu trzech lat, tworząc nadpodaż, której obecne poziomy produkcji nie są w stanie wchłonąć. Jednak „optymistyczny” przypadek dla centrów danych zakłada, że infrastruktura sieci energetycznych i pozwolenia na budowę będą nadążać za popytem, co stanowi ogromne wąskie gardło w Wielkiej Brytanii. Podczas gdy studia były spekulacyjnym zakładem na wolumen treści, centra danych są strukturalnym zakładem na popyt obliczeniowy. Inwestorzy powinni obserwować deweloperów borykających się z wysokimi wymaganiami energetycznymi tych obiektów, co może prowadzić do znaczących przekroczeń kosztów.
Jeśli generatywna AI znacząco obniży koszt efektów wizualnych i animacji, może to wywołać nową, nieoczekiwaną falę produkcji treści wysokiej jakości, która będzie wymagała przestrzeni studyjnej, która jest obecnie demontowana.
"Przekształcenia studiów w centra danych odblokowują 2-3-krotny wzrost wartości gruntów dla brytyjskich deweloperów w obliczu popytu na moc AI, rozwiązując problem nadpodaży bez pełnego odpisu wartości aktywów."
Przestrzeń studyjna filmów/telewizji w Wielkiej Brytanii nieprzystosowana do potrzeb rosła od 3M do 6M stóp kwadratowych po pandemii, napędzana szczytowymi wydatkami w wysokości 7,8 miliarda funtów, które obecnie spadają w obliczu zmian rentowności streamingu i strajków. Deweloperzy tacy jak Pinewood (przekształcający 78% rozbudowy o powierzchni 1,4 miliona stóp kwadratowych) i Blackstone/Hudson Pacific (plan za 700 milionów funtów w Hertfordshire) mądrze przestawiają się na centra danych, gdzie wartość gruntów jest 2-3 razy wyższa według LSH. Długoterminowe umowy najmu z USA (Disney w Pinewood, Netflix/Amazon w Shepperton/Bray) zapewniają obłożenie, ale nadwyżka podaży najbardziej uderza w obiekty „tymczasowe”. Ta alokacja odzwierciedla popyt napędzany przez AI, zwiększając zyski REIT/deweloperów w energochłonnym sektorze.
Budowa centrów danych w Wielkiej Brytanii napotyka na ostre ograniczenia sieci energetycznych i długie opóźnienia w uzyskiwaniu pozwoleń – National Grid ostrzega przed niedoborami mocy, które opóźnią projekty hyperskalowe o lata – potencjalnie pozostawiając niedokończone konwersje, podczas gdy studia stoją bezczynnie z nieelastycznymi umowami najmu.
"Deweloperzy zamieniają jeden problem cyklicznej nadpodaży (szczyt telewizji) na inny (spekulacyjny popyt na moc obliczeniową AI) bez dowodów na to, że ten drugi utrzyma się dłużej niż pierwszy."
Artykuł przedstawia to jako czyste przejście od „szczytu telewizji” do centrów danych, ale pomija kluczowe uzależnienie: te centra danych są budowane na przekształconych terenach studyjnych, ponieważ zakłada się, że popyt na moc obliczeniową AI będzie się utrzymywał. Upadek brytyjskich studiów jest realny – 7,8 miliarda funtów (2021) do około 7 miliardów funtów (2024) to spadek o 10%, a oczekuje się gorszych wyników. Ale teza o centrach danych opiera się na spekulacyjnych cyklach wydatków kapitałowych na AI. 78% konwersja Pinewood na centra danych, zwrot Blackstone, plan budowy centrum danych w Wycombe za 265 milionów funtów – wszystkie te działania opierają się na założeniu, że wydatki na infrastrukturę AI pozostaną wysokie. Jeśli cykl wydatków kapitałowych ostygnie (tak jak w przypadku streamingu), deweloperzy napotkają ten sam problem nadpodaży w innej klasie aktywów. Artykuł również nie docenia faktu, że 80% wydatków na produkcję w Wielkiej Brytanii nadal pochodzi od amerykańskich studiów z długoterminowymi umowami najmu (Disney w Pinewood, Netflix w Longcross, Warner Bros w Leavesden). To kotwiczy *pewien* popyt studyjny. Prawdziwe ryzyko: deweloperzy rozwiązują problem cykliczny, przechodząc do innego aktywa cyklicznego.
Jeśli popyt na centra danych AI okaże się tak trwały, jak sugeruje artykuł – z hiperskalowalnymi firmami blokującymi wieloletnie umowy na przepustowość – wówczas 2-3-krotny wzrost wartości gruntów jest uzasadniony i jest to racjonalna alokacja kapitału, a nie sygnał ostrzegawczy o kolejnej bańce.
"Fala rozwoju centrów danych w Wielkiej Brytanii może przynieść wieloletni wzrost dla sektora, ale jego sukces zależy od trwałego popytu napędzanego przez AI i zarządzalnych kosztów energii/planowania."
Nawet jeśli artykuł argumentuje, że szczyt przestrzeni studyjnej mamy za sobą, bardziej trwały, skalowalny wzrost leży w zwrocie na centra danych. Wartość gruntów pod centra danych jest podobno dwa do trzech razy wyższa niż studiów, co sugeruje wyraźną alokację kapitału na rzecz infrastruktury cyfrowej. Ale potencjał wzrostu zależy od kilku kruchych filarów: trwałego popytu na moc obliczeniową AI, przystępnego i stabilnego finansowania oraz sprzyjających warunków energetycznych i planistycznych w Wielkiej Brytanii. Sam artykuł wskazuje na wycofywanie się z projektów i zmiany w funduszach private equity, sygnalizując ryzyko, że nastroje lub stopy procentowe mogą zakłócić cykl. Podsumowując: potencjalny wzrost, ale ryzyka makroekonomiczne i wykonawcze sprawiają, że ocena jest ostrożnie optymistyczna, a nie jednoznacznie pozytywna.
Historia centrów danych AI może okazać się cykliczna, a nie strukturalna: popyt może rozczarować, finansowanie może się zaostrzyć, a wąskie gardła energetyczne lub planistyczne mogą ograniczyć wzrost, pozostawiając wiele projektów wstrzymanych, nawet gdy studia będą miały trudności z wypełnieniem przestrzeni.
"Konwersje centrów danych korzystają ze statusu krytycznej infrastruktury narodowej, zapewniając przewagę regulacyjną, która łagodzi cykliczne ryzyko przestrzeni studyjnej."
Claude ma rację co do pułapki cykliczności, ale wszyscy ignorują aspekt „suwerenny”. Rząd Wielkiej Brytanii traktuje centra danych jako krytyczną infrastrukturę narodową (CNI), w przeciwieństwie do studiów filmowych. Daje im to ogromny regulacyjny wiatr w plecy w zakresie planowania i priorytetu sieci, którego studia nie mają. Jeśli Wielka Brytania dąży do zostania centrum AI, te konwersje nie są tylko spekulacyjnymi zakładami na nieruchomości; są to strategiczne aktywa wspierane przez państwo. Ryzyko nie polega tylko na popycie; chodzi o to, czy deweloperzy faktycznie poradzą sobie z procesem uzyskiwania pozwoleń CNI.
"Oznaczenie CNI przyspiesza planowanie, ale nie rozwiązuje ograniczeń przepustowości sieci w Wielkiej Brytanii, które pozostają główną przeszkodą w konwersji centrów danych."
Gemini, twój wiatr w plecy CNI pomija fakt, że priorytetowy dostęp do sieci jest nadal racjonowany – National Grid's ESO prognozuje niedobór mocy dla centrów danych o mocy 10 GW do 2030 roku, z kolejkami średnio 4-5 lat nawet dla strategicznych aktywów. Konwersje studiów dziedziczą starsze systemy zasilania nieodpowiednie dla obciążeń AI o skali hiperskalowalnej (500 MW+ na obiekt), ryzykując wieloletnie opóźnienia i przekroczenia kosztów kapitałowych. To nie jest pewność wspierana przez państwo; to skrót w procesie uzyskiwania pozwoleń do tego samego wąskiego gardła energetycznego, które wszyscy inni wskazali.
"Pozycja w kolejce jest ważniejsza niż przepustowość sieci; pierwsi gracze w konwersji studiów zyskują strategiczną przewagę w racjonowanej kolejce do centrów danych."
4-5-letni czas oczekiwania na dostęp do sieci według Groka jest realny, ale faktycznie *wzmacnia* przypadek CNI, zamiast go osłabiać. Studia konwertujące teraz blokują pozycję w kolejce przed konkurentami budującymi centra danych od podstaw. Starsza infrastruktura energetyczna jest problemem, który można rozwiązać (koszty modernizacji to nakłady kapitałowe, a nie opóźnienia regulacyjne). Rzeczywistym wąskim gardłem nie jest wsparcie państwa – ale to, czy deweloperzy mogą ponieść koszty modernizacji sieci w wysokości 18-24 miesięcy bez porzucenia projektu. To jest ryzyko wykonawcze, a nie ryzyko popytu.
"Eskalacja kosztów kapitałowych i ryzyko cen energii mogą obniżyć zwroty z konwersji centrów danych w Wielkiej Brytanii, nawet przy wsparciu CNI."
Skupienie Groka na 4-5-letnich kolejkach do sieci nie docenia rzeczywistego ryzyka finansowego: kosztów modernizacji i cen energii. Obiekt o skali hiperskalowalnej zazwyczaj potrzebuje 500 MW+ i znacznego wzmocnienia sieci przesyłowej; te nakłady kapitałowe mogą sięgnąć setek milionów na projekt i przesunąć zwrot z inwestycji poza planowane umowy najmu. Jeśli finansowanie sieci, umowy PPA lub ceny surowców ulegną wahaniom, IRR może się skurczyć, a aktywa mogą stać się bezużyteczne nawet przy wsparciu CNI – nie jest to płynne przejście od studiów do centrów danych.
Pomimo konsensusu co do przejścia ze studiów na centra danych, panel wyraża znaczące obawy dotyczące infrastruktury sieci energetycznych, pozwoleń na budowę oraz cyklicznej natury popytu zarówno na przestrzeń studyjną, jak i centra danych.
Potencjał centrów danych do stania się strategicznymi aktywami ze względu na to, że rząd Wielkiej Brytanii traktuje je jako krytyczną infrastrukturę narodową.
Wysokie wymagania energetyczne centrów danych i wąskie gardło infrastruktury sieci energetycznych w Wielkiej Brytanii.