Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Panel zgadza się, że zamknięcie Cieśniny Ormuz stwarza znaczące ryzyko, szczególnie dla krajów importujących energię, takich jak Indie. Różnią się jednak co do skali wpływu i potencjalnych reakcji rządów.
Ryzyko: Długotrwałe zamknięcie Cieśniny Ormuz prowadzące do racjonowania energii i potencjalnych kontroli kapitału w mniejszych EM.
Szansa: Wzmacnianie walut i warunków handlowych dla krajów eksportujących energię, takich jak Brazylia i Kazachstan.
Autorzy: Marc Jones i Karin Strohecker
LONDYN, 27 kwietnia (Reuters) - Dwa miesiące po wybuchu wojny w Iranie, poniższe wykresy pokazują, jak gospodarcze żniwo rozprzestrzenia się poza Bliski Wschód, a rynki wschodzące i rozwijające się borykają się z rosnącą inflacją, rosnącymi obciążeniami fiskalnymi i zakłóceniami w handlu.
1/ BEZPOŚREDNIE UDERZENIA
Najbardziej bezpośrednie uderzenie gospodarcze odczuwają kraje Bliskiego Wschodu i ich sąsiedzi.
Katar odnotował swój pierwszy w historii deficyt handlowy w wysokości 1,2 miliarda dolarów w marcu, po tym jak zamknięcie Cieśniny Ormuz spowodowało spadek eksportu o ponad 90% i zmniejszenie importu o połowę. Ekonomiści JPMorgan spodziewają się, że gospodarka Kataru skurczy się o 9% w tym roku po uszkodzeniu instalacji LNG, głębiej niż prognoza MFW wynosząca minus 6,1% dla Iranu.
Fundusz obniżył prognozy wzrostu dla gospodarek wschodzących i rozwijających się jako grupy z 4,2% do 3,9%, a spotkania MFW i Banku Światowego w Waszyngtonie w tym miesiącu zawierały surowe ostrzeżenia.
"Pełne konsekwencje nadchodzą i nie są dalekie" - powiedział na spotkaniu minister finansów Kataru Ali Ahmed Al-Kuwari.
Rynki wschodzące w Azji są szczególnie narażone, ponieważ ponad 50% importu ropy naftowej i ponad jedna trzecia importu gazu tradycyjnie przepływa przez Cieśninę Ormuz.
Jednak dalsi producenci skorzystali na wyższych cenach ropy naftowej. Waluty Brazylii i Kazachstanu wzmocniły się o ponad 9% od początku roku, a akcje rynków wschodzących powróciły do rekordowych poziomów, chociaż rynki zdominowane przez technologię, takie jak Korea Południowa i Tajwan, przyczyniły się do tego wzrostu.
2/ ZMIANA KIERUNKU TANKOWCÓW
Skok kosztów energii - a wraz z nim presja inflacyjna - ograniczył bankom centralnym pole manewru w zakresie obniżania stóp procentowych i zaczął pchać je w przeciwnym kierunku.
Filipiny podniosły stopy w zeszłym tygodniu, podczas gdy Turcja, Polska, Węgry, Czechy, Indie i RPA zaczęły przyjmować bardziej jastrzębie stanowisko, biorąc pod uwagę zagrożenie "efektami drugiej rundy" - czyli wzrostem płac i innych kluczowych kosztów wtórnych.
JPMorgan twierdzi, że rynki w większości z 15 głównych gospodarek wschodzących, które śledzi, wyceniają zacieśnienie polityki pieniężnej w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Ekonomiści również to przewidują.
"Rosnąca presja inflacyjna i nastroje 'risk-off' mogą zacieśnić warunki finansowania, prowadząc do wzrostu rentowności (obligacji)" - napisała w notatce Zahabia Gupta z S&P Global.
3/ OBCIĄŻENIA SUBSYDII
Rządy rynków wschodzących już wydają setki miliardów dolarów rocznie na łagodzenie skutków wysokich cen energii dla gospodarstw domowych - a ostatnie wzrosty cen spowodują dalsze zwiększenie tych kwot.
MFW szacuje, że globalne subsydia na paliwa kopalne wyniosły 725 miliardów dolarów w 2024 roku - czyli 6% globalnego PKB. Jest to spadek z 12% w 2022 roku, kiedy pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę spowodowała gwałtowny wzrost kosztów energii.
Dyskusja AI
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Przejście od inflacji „popytu kosztowego” do cyklu „zacieśniania płynności” na rynkach wschodzących jest poważnie niedoceniane przez obecne wyceny akcji."
Rynek obecnie błędnie wycenia czas trwania zamknięcia Cieśniny Ormuz. Chociaż artykuł podkreśla natychmiastowe obciążenie fiskalne importerów energii, nie docenia strukturalnej zmiany w globalnych przepływach handlowych. 9% kurczenie się gospodarki Kataru jest sygnałem ostrzegawczym dla kryzysów płynności w zadłużeniu suwerennym związanym z Zatoką Perską. Inwestorzy obecnie rotują w kierunku walut powiązanych z surowcami, takich jak BRL (real brazylijski) i KZT (tenge kazachskie), zakładając trwałe dno podażowe dla ropy naftowej. Jednakże, jeśli banki centralne w Indiach lub na Filipinach zostaną zmuszone do podniesienia stóp w warunkach spowolnienia wzrostu, aby bronić swoich walut, zobaczymy masowe wydarzenie likwidacyjne typu „risk-off” na rynkach akcji EM.
„Najsilniejszym argumentem” przeciwko tej niedźwiedziej prognozie jest to, że rynek już wycenił szok podażowy, a wszelkie przełomy dyplomatyczne lub tymczasowe ponowne otwarcie korytarza wywołałyby gwałtowny short-squeeze na zniszczonych, zdominowanych przez technologię indeksach azjatyckich.
"Akcje EM osiągające rekordowe poziomy pomimo dwóch miesięcy wojny podkreślają odporność i korzyści dla producentów przeważające dotychczas nad obciążeniami importerów."
Artykuł podkreśla deficyt handlowy Kataru w wysokości 1,2 mld USD i ryzyko skurczenia się PKB o 9% z powodu zamknięcia Ormuz, które ograniczyło eksport LNG o 90%, przy czym importerzy azjatyccy są narażeni, ponieważ ponad 50% przepływów ropy/gazu przechodzi przez ten region. Jednak waluty Brazylii/Kazachstanu wzrosły o ponad 9% YTD z powodu wyższej ceny ropy, akcje EM osiągnęły rekordowe poziomy (wzrosty napędzane przez technologię w Korei Południowej/Tajwanie), co przeczy jednolitej katastrofie. Jastrzębie banki centralne (podwyżka na Filipinach, zwrot w Indiach/Afryce Południowej) walczą z inflacją drugiej rundy, ale mogą ustabilizować sytuację. Obniżka wzrostu EM przez MFW jest niewielka (3,9% vs 4,2%), subsydia wynoszą 725 mld USD (mniej niż szczyt w 2022 r.). Mieszane: ból dla importerów, zysk dla producentów.
Długotrwała blokada Ormuz lub eskalacja wojny mogłyby spowodować gwałtowny wzrost globalnej energii do 150 USD/bbl lub więcej, wywołując kryzysy zadłużenia EM i niwelując zyski producentów w warunkach przepływów risk-off.
"Azjatyccy importerzy energii stoją w obliczu 6-12 miesięcznego kryzysu stagflacyjnego z powodu zakłóceń w Ormuz, ale artykuł nie docenia, jak szybko podwyżki stóp procentowych przez banki centralne zdławią wzrost – prawdziwe szkody to nie inflacja, ale reakcja polityczna na nią."
Artykuł myli dwie odrębne dynamiki, które zasługują na analizę. Tak, zamknięcie Cieśniny Ormuz tworzy realne szoki podażowe – 90% spadek eksportu Kataru jest konkretny. Ale szersza historia EM jest podzielona: eksporterzy energii (Brazylia, Kazachstan) *umacniają się* dzięki wyższym cenom ropy, podczas gdy importerzy borykają się ze stagflacją. Cykl podwyżek stóp, na który wskazuje artykuł, jest realny, ale jest napędzany przez banki centralne *wybierające* jastrzębią postawę, a nie zmuszone do niej. Obciążenie subsydiami jest realną presją fiskalną, ale 725 miliardów dolarów globalnie na ponad 100 bilionów dolarów globalnego PKB jest znaczące, ale nie systemowe. Prawdziwe ryzyko: jeśli Ormuz pozostanie zamknięty przez 6+ miesięcy, azjatyccy importerzy staną w obliczu prawdziwego racjonowania energii, a nie tylko bólu cenowego.
Jeśli Cieśnina zostanie ponownie otwarta w ciągu kilku tygodni (zawieszenie broni, negocjowane porozumienie), cała ta narracja upadnie – ceny energii wrócą do normy, podwyżki stóp zostaną wstrzymane, a waluty EM, które rosły dzięki sile surowców, gwałtownie się odwrócą. Artykuł zakłada trwałość kryzysu, nie uwzględniając prawdopodobieństwa jego rozwiązania.
"Najważniejsze twierdzenie jest takie, że ryzyko na rynkach EM nie jest monolityczne; podzbiór EM (eksporterzy surowców) powinien osiągać lepsze wyniki, podczas gdy podobne kraje zależne od importu będą pozostawać w tyle, tworząc dwupoziomową dynamikę EM, a nie jednolite spowolnienie."
Chociaż artykuł jest aktualny, jego ujęcie szerokiego spadku na rynkach EM pomija heterogeniczność. Ryzyko bezpośredniego uderzenia jest skoncentrowane w krajach importujących energię, podczas gdy eksporterzy surowców, tacy jak Brazylia i Kazachstan, mogą faktycznie zyskać na wyższych cenach i silniejszych warunkach handlowych, wspieranych przez siłę waluty YTD >9%. Prognozy MFW (wzrost EM o 3,9%) pokazują spowolnienie, ale nie załamanie, a rynki już wyceniły zacieśnienie polityki, a nie katastrofę. Analiza pomija, w jaki sposób subsydia i przestrzeń fiskalna mogą łagodzić szoki, i jak niektóre EM korzystają z carry i wyższych realnych stóp procentowych. Ryzyko nie jest jednolite – nawiguj według kraju i sektora.
Jeśli zakłócenia w Ormuz się utrzymają lub rozszerzą, ropa naftowa może gwałtownie wzrosnąć, pogarszając inflację i obsługę długu dla wrażliwych EM; a globalne spowolnienie wzrostu może wywołać presję risk-off nawet na eksporterów surowców, podważając implikowaną dychotomię.
"Zwiększone rezerwy walutowe EM działają jako krytyczny bufor, który łagodzi bezpośrednie ryzyko systemowego wydarzenia likwidacyjnego na rynkach EM."
Skupienie Gemini na likwidacji EM ignoruje ogromną zmianę „bufora fiskalnego” od 2013 roku. Wiele azjatyckich importerów, zwłaszcza Indie, znacznie zwiększyło swoje rezerwy walutowe, zapewniając zaporę przeciwko zmienności walut, którą omawiają Grok i Claude. Prawdziwym ryzykiem nie jest tylko spowolnienie spowodowane podwyżkami stóp; jest to potencjał „ukrytych” kontroli kapitału w mniejszych EM w celu ochrony krajowych dostaw energii. Jeśli Cieśnina pozostanie zamknięta, obserwuj parę USD/INR – nie tylko pod kątem inflacji, ale także interwencji obronnych.
"Rezerwy Indii zapewniają krótkoterminowe wsparcie, ale szybko się wyczerpują przy długotrwałych zakłóceniach w Ormuz, zwiększając ryzyko FDI poprzez kontrole kapitału."
Gemini przecenia rezerwy walutowe Indii (ponad 650 mld USD) jako „zaporę” – zamknięcie Ormuz przy utrzymującej się premii za ropę o ponad 20% mogłoby zwiększyć roczne koszty importu ropy z około 120 mld USD do ponad 150 mld USD, wyczerpując rocznie 20-25% rezerw, nawet przy racjonowaniu. Ukryte kontrole kapitału groziłyby wówczas spadkiem FDI o 10-15%, zgodnie z wcześniejszymi precedensami tajskimi/indonezyjskimi, zamieniając krótkoterminową obronę w długoterminową pułapkę stagnacji.
"Ryzyko wyczerpania rezerw jest realne, ale przeszacowane, ponieważ ignoruje elastyczność popytu i myli kontrole kapitału z załamaniem gospodarczym."
Matematyka Groka dotycząca wyczerpywania rezerw jest mechanicznie poprawna, ale zakłada zerowe zniszczenie popytu. Elastyczność importu ropy przez Indie nie jest zerowa – koszty ropy w wysokości 150 mld USD wywołują zarówno racjonowanie, *jak i* zmiany popytu (substytucja węglem, wzrost efektywności). 20-25% wypalenie rezerw zakłada statyczną konsumpcję. Co ważniejsze: zarówno Grok, jak i Gemini traktują rezerwy walutowe jako binarną zaporę/pułapkę, pomijając pośrednią opcję: selektywne kontrole kapitału na *odpływy*, przy jednoczesnym utrzymaniu pokrycia importowego. To nie jest stagnacja – to zarządzana niedobór, precedens z lat 90. w Azji.
"Selektywne kontrole kapitału na odpływy mogą przynieść odwrotny skutek i nasilić stres walutowy i finansowy w scenariuszach szoku związanego z Ormuz."
„Selektywne kontrole kapitału na odpływy” Claude'a jako narzędzie stabilizujące są prawdopodobne, ale niebezpiecznie optymistyczne. W przypadku szoku energetycznego wywołanego przez Ormuz, każde wiarygodne ograniczenie odpływów walutowych grozi spiralnym spadkiem wartości waluty, stresem finansowym i samonapędzającą się pętlą risk-off, która dotyka zarówno importerów, jak i eksporterów – nie tylko kanały odpływu. Jeśli izolujesz kontrole, aby chronić import, zachęcasz do krótkoterminowego odpływu kapitału gdzie indziej, podważając bufory fiskalne nawet w Indiach. Ryzyko płynności jest wszechstronne, a nie binarne.
Werdykt panelu
Brak konsensusuPanel zgadza się, że zamknięcie Cieśniny Ormuz stwarza znaczące ryzyko, szczególnie dla krajów importujących energię, takich jak Indie. Różnią się jednak co do skali wpływu i potencjalnych reakcji rządów.
Wzmacnianie walut i warunków handlowych dla krajów eksportujących energię, takich jak Brazylia i Kazachstan.
Długotrwałe zamknięcie Cieśniny Ormuz prowadzące do racjonowania energii i potencjalnych kontroli kapitału w mniejszych EM.