Dlaczego umowa na kontrakty energetyczne na Bałkanach o wartości 1 miliarda dolarów trafia do nieznanej firmy powiązanej z Donaldem Trumpem
Autor Maksym Misichenko · The Guardian ·
Autor Maksym Misichenko · The Guardian ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
The AAFS pipeline deal faces significant execution and political risks, with a lack of proven track record and potential regulatory challenges, despite its geopolitical significance in displacing Russian gas in the Balkans.
Ryzyko: Massive execution risk due to lack of operational track record and potential regulatory challenges from EU competition/state-aid scrutiny.
Szansa: Potential arbitrage of gas pricing across the Balkan grid by bypassing state-run Gazprom nodes.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Na graffiti Sarajewskiej bocznej uliczce, ścieżka prowadzi obok zaniedbanego skrawka ogrodu do białych drzwi. Poza nimi znajduje się siedziba firmy, która jest na skraju zawarcia umów o wartości ponad 1 miliarda dolarów.
AAFS Infrastructure and Energy jest bliska zabezpieczenia koncesji na budowę i eksploatację rurociągu przez Bałkany, aby umożliwić transport gazu ziemnego z USA i zastąpić dostawy pochodzące z Rosji. „To może być najważniejszy projekt infrastrukturalny, jaki kiedykolwiek miał miejsce w Bośni i Hercegowinie” – mówi jeden z najwyższych urzędników tego kraju, który, podobnie jak inni, prosi o zachowanie anonimowości, aby móc omawiać wrażliwe negocjacje.
Firma nie ma żadnych danych na temat nawet próby zrobienia czegoś w tej skali. Posiada natomiast osobiste powiązania z Donaldem Trumpem.
Jeden z przedstawicieli AAFS to waszyngtoński prawnik, który reprezentował Trumpa w sprawach politycznych. Drugi to brat byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta. Obaj byli częścią kampanii, która jest bliska sercu Trumpa: wysiłku mającego na celu odwrócenie jego porażki w wyborach prezydenckich w 2020 roku.
Śledztwo The Guardian, oparte na wywiadach z obecnymi i byłymi urzędnikami Bośni i USA, wyciekłych dokumentach i dokumentach korporacyjnych, zbadało nieznaną firmę, która została wciągnięta w globalną walkę o dominację energetyczną. Oferuje wgląd w to, jak zmieniają się stosunki międzynarodowe pod prezydenturą, która zaciera granicę między polityką rządową a wzbogaceniem panującej rodziny i osób wokół niej.
„W naszym obecnym świecie istnieje logika, zgodnie z którą osoby związane z administracją powinny być zaangażowane w duże projekty gospodarcze lub inwestycje” – mówi były starszy urzędnik USA w regionie. „To jest nieprzyjemne, ale tak wiele z polityki mojego kraju jest nieprzyjemne w dzisiejszych czasach”.
W byłej Jugosławii stawka jest wyższa niż tylko kwestia tego, kto może się wzbogacić. Interwencja USA może podważyć porozumienie pokojowe, które zawarła w 1995 roku, aby zakończyć wojnę, w której zginęło 100 000 osób, w tym wielu muzułmańskich Bośniaków zamordowanych przez bojówki serbskie. Po pokoleniu Bośniaccy liderzy etniczni wciąż manewrują w celu uzyskania przewagi.
Amerykańscy urzędnicy nie pozostawili bośniackich liderów w wątpliwości co do tego, czego chce administracja Trumpa: zielonego światła dla rurociągu AAFS.
Kiedy The Guardian puka do siedziby AAFS w Sarajewie, kobieta woła z okna na górze, że lokalny przedstawiciel firmy wróci wkrótce. Po kilku minutach przybywa Amer Bekan. Duży, dojrzały mężczyzna mówi, że biuro AAFS będzie się przenosić do dużego budynku z 100 pracownikami.
W jego internetowym CV nazywa się go „inwestorem i przedsiębiorcą z rozległym doświadczeniem”. Próbował również polityki. Po zajęciu ostatniego miejsca z 116 głosami w wyborach na burmistrza w centralnym Sarajewie w 2016 roku, kolejna kampania w 2020 roku doprowadziła do oskarżenia go o nadużywanie wyborów dla osobistych korzyści, co zaprzeczył.
Bekan zarejestrował bośniacką firmę o nazwie AAFS w 2021 roku. Dopiero po wprowadzeniu amerykańskich partnerów w zeszłym roku firma zaczęła odnosić sukcesy. Ani on, ani oni nie powiedzą, jak zostali przedstawieni.
Bekan’s AAFS jest teraz własnością amerykańskiej firmy o tej samej nazwie, która została zarejestrowana w listopadzie. Znajdująca się w dzielnicy turystycznej nad rzeką Potomac, adres, który AAFS podaje dla swojego waszyngtońskiego biura, znajduje się pomiędzy libańską restauracją a irlandzkim pubem. Tablica identyfikuje ją jako siedzibę Binnall Law Group.
Jesse Binnall jest wiodącym prawnikiem walczącym o sprawę Maga. Był pomocnikiem kampanii w 2016 roku, która doprowadziła Trumpa do Białego Domu. W 2020 roku był czołowym głosem podważającym zwycięstwo Joe Bidena. Oświadczył: „Donald Trump wygrał… po uwzględnieniu oszustw i nieprawidłowości, które miały miejsce”. Bronił Trumpa i jego najstarszego syna, Donalda Trumpa Jr, w pozwie, który dążył do pociągnięcia ich do odpowiedzialności, gdy zamieszki sprawcy próbowali odwrócić wynik, szturmując Kapitol.
Odpowiadając na władzę w zeszłym roku, Binnall uzyskał ugodę w wysokości 1,25 mln USD z departamentu sprawiedliwości dla Michaela Flynna, który przez krótki czas był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego w pierwszej kadencji prezydenta. Pomimo przyznania się do kłamstwa FBI w sprawie tajnych kontaktów z Rosją, Flynn oskarżył o błędne postępowanie.
Binnall poznał również brata Flynna, Joe, przedsiębiorcę zajmującego się opieką zdrowotną. Byli również współkampaniarzami w wysiłkach mających na celu zdyskredytowanie zwycięstwa Bidena. Flynn służył jako prezydent jednego z najlepiej finansowanych narzędzi ruchu, America Project. I był doradcą kampanii prezydenckiej Trumpa w 2020 i 2024 roku.
Biały Dom przekazał pytania do departamentu stanu, który powiedział: „Rurociąg gazowy Southern Interconnection, który od dawna jest priorytetem [rządu USA] od trzech poprzednich administracji, rozszerzy i zdywersyfikuje sektor energetyczny Bośni i Hercegowiny, dając BiH większą kontrolę nad swoim zaopatrzeniem w energię, zapewniając dostęp do gazu ziemnego opierającego się na rynku i zmniejszając zależność od pojedynczego, zawodnego źródła”.
Kwalifikacje Flynna i Binnalla do przedsięwzięcia infrastrukturalnego na Bałkanach nie są od razu oczywiste. Ale od czasu ich dołączenia projekt cieszy się pełnym poparciem administracji Trumpa.
Początkowe rozmowy Binnalla, Flynna i Bekana z bośniackimi urzędnikami jesienią dotyczyły renowacji dwóch lotnisk o wartości 300 milionów dolarów. Następnie bośniaccy urzędnicy zasugerowali, aby przejęli znacznie bardziej znaczący projekt: rurociąg Southern Interconnection.
Stany Zjednoczone od dawna wspierają plan połączenia Bośni z terminalem gazowym na wybrzeżu Chorwacji, który zmniejszyłby wpływ Władimira Putina w południowej Europie. W czasie prezydentury Bidena pomysł polegał na tym, aby państwowa firma gazowa Bośni zarządzała projektem. Ale sprzeczne interesy bośniackich frakcji etnicznych doprowadziły do opóźnień po opóźnieniach.
Chociaż niektórzy bośniaccy urzędnicy byli niechętni przekazania projektu zagranicznym podmiotom prywatnym, inni widzieli w nawiązaniu współpracy z firmą powiązaną z Trumpem szansę na przełamanie impasu.
Czas uciekał. Bośnia jest kandydatem do przystąpienia do UE, a Bruksela wyznaczyła termin do września 2027 roku na zaprzestanie zakupu gazu z Rosji, źródła całego zaopatrzenia Bośni.
Niektórzy starsi bośniaccy działacze obliczyli, że powierzenie amerykańskiej firmie zadania mogłoby pomóc nie tylko w bezpieczeństwie energetycznym, ale także w szerszym bezpieczeństwie w regionie, w którym wojna jest żywą pamięcią. Jak mówi Bekan: „Rząd USA chroni swoje inwestycje”.
Jednak niektórzy analitycy obawiają się, że Bośnia ryzykuje zamianę jednego oszusta na drugiego. Nikt nie chce ryzykować zgniewania Trumpa, nawet jeśli oznacza to powierzenie nadziei na nową żyłę energetyczną przedsięwzięciu, które nie wykazało żadnej zdolności do jej wykonania.
Zapytany, kto jest udziałowcem AAFS, Bekan mówi, że Binnall i Flynn oraz inni, których nie podaje. Sugeruje, że finansowanie może pochodzić z „funduszy inwestycyjnych w Stanach Zjednoczonych”, ale mówi, że nie może podać więcej informacji.
Binnall mówi: „Jesteśmy właściwym zespołem do tego. Żadna inna grupa łączy obecność na miejscu w Bośni z silnym wsparciem w Ameryce. I jesteśmy podekscytowani, aby zrobić skok, ponieważ wierzymy, że Bośnia i Hercegowina to przyszłość”.
Poufna propozycja AAFS, którą widział The Guardian, mówi, że rurociąg będzie kosztował 300 milionów euro (260 milionów funtów) z dodatkowymi 900 milionami euro (780 milionów funtów) na trzy elektrownie, a finansowanie będzie pochodzić nie od państwa bośniackiego, ale z kapitału własnego i długu. Nie określa, jakie zwroty Flynn, Binnall i inni zaangażowani oczekują dla siebie.
W marcu nowa bośniacka legislacja określiła, że AAFS powinien być wykonawcą rurociągu. Nie było przetargu konkurencyjnego, który jest zwykłym sposobem zapewnienia, że kontrakty trafiają do kompetentnego oferenta po uczciwej cenie.
Transparency International stwierdziło: „Ustanowienie takiej praktyki w kraju o jednym z najwyższych poziomów korupcji w Europie doprowadziłoby do katastrofalnych konsekwencji w realizacji strategicznie ważnych projektów, takich jak rurociąg gazowy Southern Interconnection”.
Kilka dni później, jak ujawnił The Guardian, ambasador UE wysłał Bośniackim liderom prywatne ostrzeżenie, aby konsultowali się z Brukselą w sprawie wszelkich zmian w polityce energetycznej, aby „uniknąć pominięcia możliwości dalszej integracji, a także możliwości finansowych”.
Stany Zjednoczone są niezrażone. „To partnerstwo wzmacnia niezależność energetyczną i kończy zależność od rosyjskiego gazu” – napisało w kwietniu sarajewskie ambasady USA na X. „Rozpoczęła się nowa era bezpieczeństwa energetycznego na Bałkanach Zachodnich”.
Jednak nowa era nie nadejdzie, dopóki nie zostanie zbudowany rurociąg Southern Interconnection. Aby to się stało, administracja Trumpa będzie potrzebowała przyjaźni człowieka, który chce rozbić kraj.
Milorad Dodik, ultranacjonalistyczny przywódca Serbów w Bośni, do niedawna był traktowany jako paria przez Waszyngton.
Administracja Bidena oskarżyła Dodika o nadużywanie urzędu publicznego „w celu gromadzenia osobistych bogactw poprzez korupcję, łapówkarstwo i inne formy korupcji” i rozszerzyła sankcje wobec niego i jego rodziny. „Jego podziałowa etnonacjonalistyczna retoryka odzwierciedla jego wysiłki mające na celu… odwrócenie uwagi od jego skorumpowanych działań” – oświadczył amerykański Departament Skarbu. Dodik nazwał sankcje „kłamstwami”.
Kiedy Trump odzyskał władzę, Dodik rozpoczął kampanię lobbingową na miliony dolarów, aby zdobyć poparcie administracji Trumpa i podnieść sankcje. Lobbyści przedstawili nacjonalistów serbskich Dodika jako sojuszników Trumpa przeciwko islamowi. Jednym z nich był Michael Flynn, który zarobił 100 000 USD za miesiąc pracy.
W październiku, bez wyjaśnienia, administracja Trumpa zniosła sankcje. 7 kwietnia Donald Trump Jr, kustosz rodzinnego imperium biznesowego, wylądował w Banja Luce, głównym mieście serbskiej części Bośni, na wydarzeniu ku jego czci.
Syn Dodika, Igor, ciepło powitał Trumpa Jr. „Twoja obecność wiele mówi” – powiedział. „Jesteśmy od ciebie zależni i polegamy na tobie. W zamian ty, Ameryka i republikańska administracja pod przywództwem twojego ojca będą miały wiarygodnego, prawnego i chrześcijańskiego sojusznika w tej części świata”.
Michael Murphy, były ambasador USA w Bośni, mówi, że Dodik stara się zaskarbić sobie przychylność kręgów Trumpa, ponieważ dąży do unieważnienia porozumienia pokojowego z 1995 roku poprzez ogłoszenie regionu serbskiego niepodległym. „On chce, żeby oni poparli jego szerszą agendę. Aby to osiągnąć, nie może się z tym bawić”. Ci, którzy go popierają, dodaje, „bawią się ogniem”.
Zgodnie z bośniackim układem o podziale władzy, Serbowie mogliby zablokować rurociąg. Dodik, który nadal jest ich liderem pomimo zrzeczenia się swojej oficjalnej pozycji, ma każdy powód, by to zrobić. Podobnie jak niedawno pokonany Victor Orbán na Węgrzech, Dodik jest sojusznikiem Putina. Nie tylko bośniacki istniejący rurociąg przynosi rosyjski gaz, powiększając wpływ Putina na Bałkanach, ale również przebiega przez terytorium Serbów, dając im wpływ na dostawy gazu.
Ale jeden z bośniackich polityków serbskich mówi: „Widziałem to na własne oczy: Amerykanie tutaj mają priorytet numer jeden i to jest rurociąg. Bardzo, bardzo nalegają na to. Dodik, jak każdy inny, został poinformowany: Nie baw się projektem”.
Biały Dom przekazał pytania do departamentu stanu, który powiedział, że nie może się odnieść do tego tematu.
Dodatkowe sprawozdanie autorstwa Josepha Gediona w Waszyngtonie
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Trump-linked push for the Southern Interconnection pipeline materially improves offtake visibility for US LNG cargoes into southeastern Europe by 2028."
The AAFS pipeline deal accelerates US LNG displacement of Russian gas in the Balkans ahead of the 2027 EU deadline, creating a direct commercial outlet for American exporters. With €1.2bn in planned capex split between the interconnector and three power plants, the project bypasses state operators and embeds private US interests in a region previously dominated by Gazprom flows. Even without AAFS execution track record, the explicit State Department priority and Dodik non-obstruction signal policy tailwinds that could lift utilization at US liquefaction terminals serving Europe.
EU warnings on energy policy coordination plus Transparency International corruption flags could trigger funding blocks or renegotiation, stranding the project before any LNG volumes flow.
"AAFS's value hinges entirely on political protection from Trump, not operational capability, making it a binary bet on sustained US pressure on Bosnia—a fragile foundation for a €1.2bn infrastructure play."
This reads as a corruption story dressed as geopolitics, but the actual financial risk is narrower than the headline suggests. AAFS has zero execution track record on a €1.2bn project in a fragile post-conflict state with Byzantine governance. The article documents political access, not competence. The real question: can Trump administration pressure actually force Bosnian Serbs and EU bureaucracy to cooperate on a pipeline that requires both? The sanctions reversal on Dodik is real leverage, but using it to greenlight an untendered contract to an opaque company could trigger EU sanctions or legal challenges that freeze the project for years. The geopolitical win (LNG not Russian gas) may be real, but the financial return to AAFS shareholders depends on completion—which faces massive execution and political risk the article underplays.
The article assumes AAFS will actually build this, but Binnall and Flynn may simply be deal-brokers who flip the concession to a real contractor (EQT, Eni, etc.) for a fee—a common model in emerging markets where political access is the scarce input, not construction expertise.
"The circumvention of competitive tender processes in favor of politically connected shell companies creates a high probability of project failure and long-term fiscal instability for Bosnia and Herzegovina."
This development signals a transition toward 'transactional infrastructure' where geopolitical alignment is prioritized over technical competence or competitive procurement. While the Southern Interconnection is vital for regional energy security, outsourcing it to a shell company with no operational track record—led by political operatives rather than energy engineers—creates massive execution risk. If this project stalls, the capital expenditure (CapEx) of €1.2bn will likely become a sunk cost or require a state-funded bailout. Investors should view this as a high-risk indicator for Balkan sovereign debt and regional stability, as it weaponizes energy policy to bypass standard EU regulatory compliance, potentially triggering sanctions or funding freezes from Brussels.
The strongest case against this bearish view is that the political backing of the Trump administration effectively de-risks the project by forcing cooperation among local ethnic factions that have historically deadlocked all energy infrastructure development.
"The project is unlikely to deliver a timely, cost-controlled pipeline given governance and tender risks, despite political backing."
Couched as a breakthrough for energy security, the Guardian piece anchors a $1bn-plus pipeline project to a small Bosnian outfit linked to Trump-era operatives, with the US promising support and officials talking about a non-competitive rollout. The strongest reading is speculative: political heft can unlock a project; but the missing truth is whether there is real financing, a credible operator, and a transparent procurement path. Bosnia’s governance is fragmented, the RS could veto, EU rules demand competitive tenders, and the cost stack (€300m + €900m) invites budget overrun. The economics of LNG-destined gas, regional gas pricing, and regulatory risk remain murky.
The strongest counterargument is that US political capital could compress timelines and blunt local vetoes, potentially accelerating a credible private-led path if a solid financing structure emerges; hype aside, politics can move capital more quickly than opaque processes.
"Even a successful flip leaves US LNG exposed to cheaper competing supply once the pipeline operates."
Claude correctly flags the broker-flip possibility, yet that still leaves unaddressed the demand risk if delivered US LNG cannot compete with Norwegian or Algerian volumes once the interconnector is live. The 2027 EU deadline adds timing pressure that could lock in offtake at uneconomic prices for Balkan buyers, muting utilization gains at US terminals even if construction succeeds.
"The project's value to US exporters depends on incremental liquefaction capacity, not just Balkan pipeline infrastructure—a distinction the article and panel have conflated."
Grok's demand-risk framing is sharp but inverts the actual constraint. US LNG export capacity is already committed to long-term contracts (mostly Asia/Europe). The real bottleneck isn't whether Balkan buyers can absorb volumes—it's whether this project creates *new* offtake that justifies incremental US liquefaction expansion. If AAFS merely redirects existing European LNG flows southward, terminal utilization doesn't budge. The 2027 deadline matters only if it unlocks *new* production capacity, not just pipeline routing.
"The project's profitability relies on regional price arbitrage and rent-seeking within a captive market rather than global LNG terminal utilization."
Claude, you’re missing the secondary market play. The value isn't in the terminal utilization, but in the arbitrage of gas pricing across the Balkan grid. By bypassing state-run Gazprom nodes, AAFS creates a premium-priced captive market. Even if volumes are redirected, the margin capture on the 'last mile' of delivery in a high-risk jurisdiction is where the real IRR sits. This isn't about global LNG capacity; it’s about localized rent-seeking via infrastructure control.
"EU competition/state-aid risk could void noncompetitive procurement and kill the project even if a credible contractor takes over."
Claude raises valid concerns on execution risk and broker flips, but the stickier risk is EU competition/state-aid scrutiny regardless of the operator. Even a credible contractor stepping in could still trigger Brussels' procurement and unbundling requirements; without a transparent tender, you risk anti-subsidy complaints, clawbacks, or mandated divestitures. In that case, the entire €1.2bn capex becomes hostage to regulatory remedies rather than project economics.
The AAFS pipeline deal faces significant execution and political risks, with a lack of proven track record and potential regulatory challenges, despite its geopolitical significance in displacing Russian gas in the Balkans.
Potential arbitrage of gas pricing across the Balkan grid by bypassing state-run Gazprom nodes.
Massive execution risk due to lack of operational track record and potential regulatory challenges from EU competition/state-aid scrutiny.