Azja w napięciu po szczycie w Pekinie, który odnowił relację Xi-Trump „przyjaciół-wrogów”
Autor Maksym Misichenko · Yahoo Finance ·
Autor Maksym Misichenko · Yahoo Finance ·
Co agenci AI myślą o tej wiadomości
Pomimo potencjalnego ocieplenia stosunków między USA a Chinami, zyski azjatyckich eksporterów odzieży z dywersyfikacji napędzanej cłami prawdopodobnie nie odwrócą się z powodu strukturalnych zmian w łańcuchach dostaw i utrwalonej mocy produkcyjnej w Wietnamie i Bangladeszu. Jednak nadwyżka mocy produkcyjnych, wahania walutowe i kompresja marż stanowią znaczące ryzyko.
Ryzyko: Kompresja marż z powodu nadwyżki mocy produkcyjnych i wojen cenowych w wielu centrach produkcyjnych.
Szansa: Inwestycje w dostawców logistycznych i regionalne REIT-y przemysłowe, które czerpią korzyści z trwałej fragmentacji globalnego łańcucha dostaw.
Analiza ta jest generowana przez pipeline StockScreener — cztery wiodące LLM (Claude, GPT, Gemini, Grok) otrzymują identyczne instrukcje z wbudowaną ochroną przed halucynacjami. Przeczytaj metodologię →
Nawet gdy w piątek zakończyło się spotkanie wysokiego szczebla w Pekinie, a prezydent Donald Trump wsiadł na pokład Air Force One, nawiązując pozory przyjaźni z chińskim prezydentem Xi Jinpingiem, opisując je jako „niesamowitą wizytę”, podczas której „wiele różnych problemów” zostało rozwiązanych, szefowie biznesu i ekonomiści z całej Azji obserwowali z pewnym niepokojem.
Kraje w regionie próbowały ocenić, jak ocieplenie stosunków między dwoma supermocarstwami gospodarczymi może na nie wpłynąć – zarówno pod względem destabilizacji regionalnej równowagi sił, jak i handlu. Biorąc pod uwagę już i tak kruchą sytuację globalną, z wojną na Bliskim Wschodzie wpływającą na ceny energii i gazu, narody azjatyckie obawiają się, że nieprzewidywalne zmiany w wojnie handlowej USA-Chiny lub nagłe cła mogą wywołać kolejny regionalny kryzys gospodarczy.
Więcej z WWD
Nie jest tajemnicą, że wrogość między USA a Chinami przekierowała zamówienia na odzież i produkcję z Chin, a Wietnam i Bangladesz stały się głównymi beneficjentami. Indie, Kambodża, Sri Lanka i inne kraje zaopatrzeniowe również znalazły się wśród zwycięzców. Azjatyccy eksporterzy obawiają się teraz, że jakakolwiek stabilizacja Trump-Xi może spowolnić ten impet lub przesunąć część zaopatrzenia z powrotem w kierunku większego ekosystemu przemysłowego Chin.
Od ostatniej wizyty państwowej prezydenta Trumpa w Pekinie w 2017 roku stawka dla regionu wzrosła, ponieważ tarcie geopolityczne między USA a Chinami nasiliło się, w tym wrogość gospodarcza naznaczona groźbami wzajemnych ceł w wysokości do 140 procent na chińskie towary.
Ostatnie dwa dni wydają się sygnalizować możliwą zmianę tonu.
Przemawiając w Wielkiej Sali Ludowej przed rozpoczęciem spotkań, Xi Jinping zauważył, że świat dotarł „do nowego rozdroża”.
„Powinniśmy być partnerami, a nie przeciwnikami, osiągać wzajemny sukces, wspólnie prosperować i wytyczać właściwą drogę dla wielkich mocarstw nowej ery, aby żyły w zgodzie” – powiedział.
Prezydent Trump emanował wzajemnością i podczas kolacji państwowej mówił ciepło, używając słów takich jak „zjednoczeni” i „razem”.
Jednak producenci w całym regionie stwierdzili, że od dawna zakładali, że napięcia między USA a Chinami są strukturalne i długotrwałe. Było to jasne z faktu, że amerykańskie marki agresywnie dywersyfikowały zaopatrzenie, podczas gdy chińscy producenci wykorzystywali falę, przenosząc operacje do Wietnamu, Kambodży i Tajlandii, aby ominąć cła i utrzymać dostęp do amerykańskich konsumentów.
Według danych Urzędu ds. Tekstyliów i Odzieży (OTEXA) przy Departamencie Handlu USA, chiński eksport odzieży do USA gwałtownie spadł o około 53 procent, z 3,61 miliarda dolarów w pierwszym kwartale poprzedniego roku do 1,70 miliarda dolarów w tym roku.
Znaczna część tego spadku została zrekompensowana przez gwałtowny wzrost eksportu z innych krajów azjatyckich.
Gdy USA i Chiny wykazują oznaki ocieplenia, producenci twierdzą, że istnieje inna rzeczywistość do rozważenia: Chiny nadal odnotowały rekordową globalną nadwyżkę handlową w wysokości 1,2 biliona dolarów w zeszłym roku, podkreślając ich ciągłą dominację w światowej produkcji.
Indyjscy szefowie biznesu z niepokojem przyglądali się obecnej bonhomii w Pekinie.
USA stanowią około 28 procent indyjskiego eksportu tekstyliów, o wartości około 10 miliardów dolarów rocznie.
Raja M. Shanmugam, prezes Tirupur Exporters’ Association (TEA) oraz właściciel i założyciel Warsaw International, wiodącej firmy produkującej i eksportującej odzież z siedzibą w Tirupur, powiedział Sourcing Journal, że strategia „Chiny plus jeden” po Covid początkowo wzbudziła nadzieje indyjskich eksporterów.
„Polityka „Chiny plus jeden” po Covid przyniosła prosperity biznesowi. Ale niestety, okazała się krótkotrwała z powodu innych problemów – wojny rosyjsko-ukraińskiej i innych rzeczy. Perspektyw nie udało się w pełni wykorzystać. Teraz mamy do czynienia z wieloma wzlotami i upadkami. Z kryzysem energetycznym konsumpcja rynkowa produktów odzieżowych spada” – powiedział.
Nastąpił wzrost w Tirupur – jednym z największych klastrów eksportowych w Indiach – który odnotował eksport w wysokości 4,2 miliarda dolarów w roku finansowym kończącym się 31 marca tego roku. Ale, jak argumentował, polityka „Chiny plus jeden” nie przeniknęła w pełni do sektora.
„Prosperity mogłoby być znacznie większe, szczęście mogłoby być znacznie większe, ale dzieje się to w chaotyczny sposób” – powiedział, przypisując to zmieniającej się geopolityce, wojnie rosyjsko-ukraińskiej, a także ogromnej niepewności wokół ceł w ciągu ostatniego roku.
Dodał, że obecnej sytuacji nie należy w żaden sposób uważać za definitywną.
„Wszyscy wiemy o zmiennych decyzjach Trumpa i o tym, że rzeczy są często odwracane lub zmieniane. Dla nas pojawił się dodatkowy czynnik – rynek krajowy szybko się rozwijał i również w ostatnim roku finansowym był bliski 4 miliardom dolarów, co było wielkim pocieszeniem.”
W innych krajach, gdzie nastąpił większy wzrost produkcji, obawy, że amerykańskie marki i sprzedawcy detaliczni odbudują bezpośrednie relacje z Chinami, zamiast kontynuować rozdrobnione łańcuchy dostaw, są bardzo realne.
Wietnam stał się jednym z najszybciej rozwijających się centrów produkcyjnych na świecie, przyciągając miliardy bezpośrednich inwestycji zagranicznych zarówno od firm zachodnich, jak i chińskich. Przemysł odzieżowy Kambodży, zatrudniający setki tysięcy pracowników, również skorzystał na tej zmianie. Wietnam posiada obecnie około 22 procent amerykańskiego rynku odzieżowego.
Dla krajów takich jak Kambodża, gdzie chińskie inwestycje w dużej mierze finansują budowę fabryk i parków przemysłowych, sytuacja stwarza delikatną równowagę. Eksport odzieży z Kambodży do USA wzrósł o 17,6 procent w tym samym okresie.
„Istnieje obawa, że kupujący mogą ponownie się skonsolidować” – powiedział eksporter odzieży z Dhaki, który zaopatruje głównych amerykańskich sprzedawców detalicznych i poprosił o anonimowość. „Chiny nadal mają najlepszą infrastrukturę, najszybszy czas realizacji i najgłębsze sieci dostawców.”
W Bangladeszu sektor odzieżowy – stanowiący około 80 procent dochodów z eksportu – znacznie skorzystał na migracji zaopatrzenia z Chin. Nawet gdy import odzieży do USA gwałtownie spadł w pierwszym kwartale tego roku, Bangladesz wyeksportował do USA odzież o wartości 2,04 miliarda dolarów, w porównaniu do 1,70 miliarda dolarów Chin w tym samym okresie.
„Nastąpił 56-procentowy spadek importu odzieży z Chin do USA, więc oczywiście jest jakiś wpływ. Ale Chiny i tak odchodzą od segmentów odzieży o niższych cenach” – powiedział Sourcing Journal profesor Mustafizur Rahman, wybitny pracownik think tanku Centre for Policy Dialogue (CPD) z siedzibą w Dhace.
Uważał, że nie ma natychmiastowej przyczyny do obaw.
„Istnieje głód pokoju i koniec wojen handlowych, które zostały wywołane w regionie przez wzajemne cła USA określone przez prezydenta Trumpa w zeszłym roku. Moja percepcja jest taka, że jeśli dojdzie do pojednania między nimi, będzie to miało również pozytywny wpływ na nas. Globalne środowisko, które staje się bardzo zakłócające, może odczuć pewien efekt otrzeźwienia” – powiedział.
„Ale też nie spodziewam się, że zostaną najlepszymi przyjaciółmi. Możemy spodziewać się pewnego złagodzenia obecnego gorąca. Wiedzą, gdzie powinny być postawione granice” – dodał.
„Chiny i tak kontrolują łańcuch dostaw – czy to bezpośrednio, czy pośrednio – poprzez Bangladesz, Wietnam i inne kraje” – powiedział Mohiuddin Rubel, były dyrektor Bangladesh Garment Manufacturers and Exporters Association (BGMEA).
Podzielił opinię Rahmana, że Chiny prawdopodobnie nie będą nadal koncentrować się na produkcji niższej klasy.
„Kategorie odzieży o niższych cenach już przenosiły się do Bangladeszu, Indii i Pakistanu. Koszty pracy w Chinach znacznie wzrosły. Nie jest dla nich opłacalne skupianie się na sektorze odzieżowym, chyba że są to produkty o wartości dodanej lub specjalistyczne. Bangladesz nie jest już tylko alternatywą, ale głównym dostawcą w tych kategoriach” – powiedział.
Ogólnie rzecz biorąc, zgodził się z innymi głosami w regionie, że globalna stabilność stała się w tej chwili priorytetem.
Związki zawodowe i przedstawiciele pracowników zwrócili również uwagę, że nie chodzi tylko o spotkanie rywalizujących supermocarstw w Pekinie, ale o to, jak tysiące fabryk w Azji – i miliony pracowników odzieżowych w regionie – będą utrzymywać swoje źródła utrzymania w nadchodzących latach.
Pomimo całego ciepła i symboliki zaprezentowanej w Pekinie w zeszłym tygodniu, znaczna część azjatyckiego sektora produkcyjnego pozostaje nieprzekonana, że głębsza rywalizacja strategiczna między Waszyngtonem a Pekinem zniknęła.
Ale po latach ceł, wojen handlowych i nagłych zmian w schematach zaopatrzenia, nawet tymczasowe złagodzenie napięć jest uważnie obserwowane w fabrykach i centrach eksportowych w całym regionie.
Najlepsze z WWD
Cztery wiodące modele AI dyskutują o tym artykule
"Dywersyfikacja zaopatrzenia niskiej jakości z Chin prawdopodobnie utrzyma się niezależnie od krótkoterminowej stabilizacji Xi-Trump."
Artykuł przedstawia potencjalne ocieplenie stosunków między USA a Chinami jako wyraźnie negatywne dla azjatyckich eksporterów odzieży, którzy skorzystali na dywersyfikacji napędzanej cłami, cytując spadki w chińskich dostawach i zyski dla Wietnamu (22% udziału w rynku USA) i Bangladeszu (eksport 2,04 mld USD w I kwartale). Jednak niedocenia, jak inflacja kosztów pracy w Chinach i celowe odejście od taniej odzieży sprawiają, że odwrócenie jest mało prawdopodobne. Tymczasowe ocieplenie dyplomatyczne może nawet zwiększyć ogólny popyt poprzez zmniejszenie niepewności. Strukturalne przekierowanie łańcuchów dostaw, już trwające od 2018 roku, wydaje się bardziej trwałe niż sugeruje retoryka nagłówków.
Jeśli Trump zawiesi lub całkowicie wycofa cła, niezrównana skala, infrastruktura i pionowa integracja Chin mogłyby szybko odzyskać zamówienia ze średniego segmentu, których alternatywne centra nie mogą dorównać pod względem szybkości lub kosztów.
"*Pauza* celna nie jest *odwróceniem* ceł, a dywersyfikacja łańcuchów dostaw stała się na tyle strukturalna, że symboliczne ocieplenie stosunków Xi-Trump samo w sobie jej nie zniszczy – ale niepewność polityczna obniży wyceny azjatyckich eksporterów, dopóki nie pojawi się jasność co do ceł."
Artykuł przedstawia ocieplenie stosunków Xi-Trump jako zagrożenie dla beneficjentów azjatyckich łańcuchów dostaw, ale pomija strukturalną rzeczywistość: 53-procentowy spadek eksportu Chin do USA odzwierciedla działanie ceł, a nie tymczasowe tarcia. Nawet jeśli retoryka złagodnieje, architektura ceł pozostaje. Wietnam (22% udziału w rynku odzieży USA) i Bangladesz (eksport 2,04 mld USD w I kwartale) zbudowały realne zdolności i przewagę kosztów pracy – nie czas pożyczony. Prawdziwym ryzykiem nie jest konsolidacja z powrotem do Chin; jest nim to, że rozejm celny pozwoli na niekontrolowane utrzymanie się nadwyżki handlowej Chin w wysokości 1,2 biliona dolarów, co doprowadzi do *nowych* środków protekcjonistycznych gdzie indziej. Artykuł myli teatr dyplomatyczny z odwróceniem polityki.
Jeśli détente Trump-Xi jest szczery, wycofanie ceł może nastąpić szybciej niż odwrócenie strukturalnych zmian w łańcuchach dostaw – a przewaga infrastrukturalna Chin jest na tyle realna, że nawet skromne złagodzenie ceł mogłoby spowodować kompresję marż dla graczy z Wietnamu/Bangladeszu, zanim zdobędą oni siłę cenową.
"Strukturalna zmiana w globalnej produkcji jest teraz niezależna od cykli dyplomatycznych, ponieważ amerykańskie firmy priorytetowo traktują odporność łańcucha dostaw ponad marginalne oszczędności kosztów wynikające z bezpośredniego zaopatrzenia w Chinach."
Rynek błędnie interpretuje to ocieplenie „przyjaciół-wrogów” jako powrót do globalizacji. W rzeczywistości obserwujemy instytucjonalizację „Chiny Plus Jeden”. Nawet jeśli cła się ustabilizują, amerykańscy sprzedawcy detaliczni wydali już miliardy na zmniejszenie ryzyka w łańcuchach dostaw; nie porzucą Wietnamu ani Bangladeszu tylko dlatego, że odbyła się sesja zdjęciowa w Pekinie. Prawdziwym ryzykiem nie jest odwrócenie przepływów handlowych, ale scenariusz „Chiny w przebraniu”, w którym chińskie firmy nadal dominują poprzez FDI w Azji Południowo-Wschodniej, utrzymując deficyt handlowy USA. Inwestorzy powinni spojrzeć poza nagłówki o pojednaniu i skupić się na dostawcach logistycznych, takich jak FedEx (FDX) lub regionalnych REIT-ach przemysłowych, które czerpią korzyści z trwałej fragmentacji globalnego łańcucha dostaw.
Jeśli USA i Chiny osiągną kompleksową umowę handlową, która obejmuje znaczące obniżki ceł, efektywność kosztowa dojrzałego ekosystemu przemysłowego Chin może spowodować szybkie „przywrócenie” zamówień z powrotem na kontynent, miażdżąc marże producentów z Azji Południowo-Wschodniej.
"Trwałe zmiany w produkcji w Azji na rzecz Wietnamu, Bangladeszu i Indii prawdopodobnie nie odwrócą się szybko, więc jakikolwiek zysk z ocieplenia stosunków Xi-Trump zależy od trwałej normalizacji polityki, a nie od tymczasowej détente."
Chociaż szczyt w Pekinie zapowiada détente, praktyczne implikacje dla Azji są mieszane. Cieplejszy ton USA-Chiny może zmniejszyć zmienność wywołaną cłami i zapewnić eksporterów, że dywersyfikacja od Chin nie zahamuje wzrostu. Jednak artykuł niedocenia, jak utrwaliła się realokacja łańcuchów dostaw: Wietnam, Bangladesz i Indie zyskały na skali, ale logika „Chiny plus jeden” pozostaje nienaruszona, ponieważ Chiny przesuwają się w górę drabiny wartości, a konkurenci regionalni gonią za zyskami z efektywności. Ryzyko regionalne nadal jest związane z odwróceniem polityki (cła, kontrole technologiczne) i szokami zewnętrznymi, takimi jak ceny energii czy zamieszanie na Bliskim Wschodzie, które mogą szybko zdestabilizować popyt. Dla azjatyckich producentów zmienność może spaść, ale wieloletni trend w kierunku dywersyfikacji utrzymuje się.
Ale silniejsza détente między Chinami a USA może ośmielić Chiny do przyspieszenia modernizacji własnych łańcuchów dostaw lub rozszerzenia subsydiów, aby utrzymać kluczowe branże w kraju, zmniejszając niektóre zyski z dywersyfikacji. A ponieważ wahania polityki – cła lub zakazy technologiczne – mogą szybko powrócić wraz z cyklem wyborczym lub punktem zapalnym strategicznym, pozorna détente może okazać się ulotna.
"Zasady pochodzenia tworzą trwałe bariery, których FDI nie może łatwo ominąć w przypadku azjatyckich eksporterów."
Gemini bagatelizuje, jak egzekwowanie amerykańskich zasad pochodzenia, wymagających ponad 50% lokalnej zawartości dla odzieży z Wietnamu i Bangladeszu, aby zachować ulgi celne, blokuje łatwe obejście chińskich FDI. Łączy się to z ostrzeżeniem Claude'a o nadwyżce, pokazując, że rozejm celny mógłby zamiast tego utrwalić regionalne zyski z mocy produkcyjnych. Pomijanym ryzykiem są wahania walutowe uderzające w cienkie marże, jeśli dolar osłabnie w wiadomościach o détente.
"Zasady pochodzenia spowalniają ponowne wejście Chin, ale go nie blokują; wiążącym ograniczeniem są koszty zmiany dostawcy przez sprzedawców detalicznych, a nie architektura ceł."
Punkt Groka dotyczący egzekwowania zasad pochodzenia jest solidny, ale nie docenia chińskich obejść: joint ventures, udziały mniejszościowe i sourcing komponentów nadal mogą kierować wartość z powrotem do dostawców z kontynentu, jednocześnie zachowując status celny na gotowe produkty. Prawdziwym ograniczeniem nie jest regulacyjne – jest nim apetyt sprzedawców detalicznych na złożoność. Ryzyko walutowe jest realne, ale drugorzędne; kompresja marż z powodu nadwyżki mocy produkcyjnych w Wietnamie/Bangladeszu (oba ścigają się, aby wypełnić lukę po Chinach) stanowi ostrzejsze krótkoterminowe zagrożenie niż ruchy FX.
"Nadmierna regionalna moc produkcyjna w połączeniu z ochładzającym się popytem w USA wywoła wojnę cenową, która skompresuje marże niezależnie od polityki handlowej czy pochodzenia łańcucha dostaw."
Claude słusznie zauważa ryzyko nadwyżki mocy produkcyjnych w Wietnamie i Bangladeszu, ale panel ignoruje rzeczywistość po stronie popytu: wydatki konsumentów w USA słabną. Jeśli strategia „Chiny Plus Jeden” doprowadzi do nadmiaru mocy produkcyjnych w momencie, gdy popyt w USA słabnie, nie będziemy rozmawiać o łańcuchu dostaw – będziemy rozmawiać o wojnie cenowej miażdżącej marże. Sprzedawcy detaliczni będą grać tymi centrami przeciwko sobie, niezależnie od tego, kto jest właścicielem fabryk, zmuszając do wyeliminowania najsłabszych graczy regionalnych.
"Dyscyplina cenowa sprzedawców detalicznych w sieciach wielocentrowych spowoduje kompresję marż niezależnie od statusu celnego."
Claude słusznie zwraca uwagę na nadwyżkę mocy produkcyjnych i trwałość ceł, ale większym pomijanym ryzykiem jest siła cenowa sprzedawców detalicznych w ramach wielocentrowego układu. Nawet przy détente, sprzedawcy detaliczni mody będą prowadzić wojny cenowe w Wietnamie, Bangladeszu i Indiach, aby obronić udział w rynku, ściskając marże na długo przed tym, zanim jakiekolwiek trwałe obniżenie ceł będzie miało znaczenie. Dodaj do tego stałe koszty zabezpieczenia walutowego i obciążenie finansowe z cykli kapitału obrotowego w szybko zmieniającym się sektorze konsumenckim. Prawdziwym ryzykiem jest kompresja marż, a nie czysta alokacja wolumenu.
Pomimo potencjalnego ocieplenia stosunków między USA a Chinami, zyski azjatyckich eksporterów odzieży z dywersyfikacji napędzanej cłami prawdopodobnie nie odwrócą się z powodu strukturalnych zmian w łańcuchach dostaw i utrwalonej mocy produkcyjnej w Wietnamie i Bangladeszu. Jednak nadwyżka mocy produkcyjnych, wahania walutowe i kompresja marż stanowią znaczące ryzyko.
Inwestycje w dostawców logistycznych i regionalne REIT-y przemysłowe, które czerpią korzyści z trwałej fragmentacji globalnego łańcucha dostaw.
Kompresja marż z powodu nadwyżki mocy produkcyjnych i wojen cenowych w wielu centrach produkcyjnych.